heeej. pogoda coraz słabsza więc podbijam depresję muzyką tych miłych Szwedów.
właściwie to nie wiem, kiedy po raz pierwszy ich utrafiłem. ale są ze mną na jesień zwykle, chociaż lubię też w upały, kiedy chowam się w cieniu. w ogóle ciężko mi zaszufladkować, więc tagi na szybko.
na chwilę obecną wielu producentów ma swoje protokoły, AES/EBU, ale kodowanie dotyczy ich patentowych rozwiązań o różnych nazwach.
bawiłem się kiedyś Dante Virtual Soundcard - takie jakby przekierowanie sygnału wg matrycy kanałów audio na konkretne kanały w dość tanim urządzeniu z modułem Dante. i co? i działało
Dlaczego o tym piszę?
Ano dlatego, że z czasem przychodzi standaryzacja. Czy to będzie taki czy inny protokół sieciowy, czy gniazdko usb - użytkownik ostateczny zdecyduje pieniążkiem.
@skorpion musikmesse is dead, ale zapraszam na guitar summit zamiast tego:) Chodzi mi o to że Dante już jest względnie powszechnie stosowane od jakiegoś czasu, ale licencja na niego kosztuje