Chciałabym poznać tą jedną osobę, która traktowała randki jak szczeble kariery i zaczynała flirtować od przeciętnie wyglądającego partnera i "pracowała" by dojść do poziomu najprzystojniejszego/najpiękniejszej.
Ciekawe jak drugie połówki się czuły po tym eksperymencie...












