Zdjęcie w tle

fonfi

Gruba ryba
  • 500wpisy
  • 3627komentarzy

Zaloguj się aby komentować

1 316,74 + 6,06 = 1 322,80


Bo bardziej to mi się już nie będzie chciało...


No i #zalesie.


fApple ssie. Ale to już nie jest zwykłe ssanie. To jest ssanie na poziomie przemysłowym. Z certyfikatem ISO. Każda kolejna aktualizacja zegarka wygląda jak projekt zaliczeniowy grupy studentów, którzy przyszli na zajęcia tylko dlatego, że była lista obecności. I to w wersji: pre-alfa-demo-nightly-maybe. Przed aktualizacją zegarka: trening, głosowe wskazówki po polsku, czysto, wyraźnie, jakby sama Krystyna Czubówna szeptała: „dobre tempo, synu”. Po prostu działało! Działało w natywnej apce. Działało i w Stravie.


Po aktualizacji? “Heloł maj polisz friend! My now have super hiper ej-aj trejning asistant!” Ale on gawarisz only inglisz." Tyle, że jak masz język zegarka ustawiony na polski, to dostajesz jakiegoś pijanego Brytola albo Jankesa z Teksasu, który zobaczył słowo „polish” i uznał, że da radę fonetycznie. Efektu łatwo się domyślić.


No dobra, myślę - niech stracę. X lat nauki nie poszło w las, coś tam szprecham, jest globalizacja - przestawiam zegarek na angielski i idę biegać. Włączę sobie coś do słuchania. Może podcast. Relaks, endorfiny... Taki wuj! Okazuje się, że firma za bilion dolarów nie potrafi sprawić, żeby ich jedna własna aplikacja dogadała się z inną własną aplikacją. Po KAŻDYM komunikacie głosowym treningu podcast się nie wznawia. Cisza. Null.


Instant wkurw, tętno 190, spod czapki leci para jak z lokomotywy, zegarek pyta czy dzwonić po żonę, a ja nawet jeszcze za furtkę nie wybiegłem. Po trzecim „pauza–wznów–pauza” w końcu się poddałem i resztę trasy biegłem w absolutnej ciszy, słuchając tylko własnego rzężenia i chlupania śnieżnej brei w butach.


Aha - no i zdjęcie @Trypsyna style, bo to podobno modne teraz.


#sztafeta

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

3504263f-1633-443d-a04c-471971cfc074

@fonfi za chwilę Ci policzy za copyrajt do pozy ze zdjęcia

A tak poważnie to straszna kicha z tym jabłuszkiem. Może za chwilę wypuszczą jakąś łatkę na ten cyrk?

@fonfi Nigdy was japczorze nie zrozumiem xD Miałem tutaj już długi komentarz z naśmiewaniem się, ale sobie jednak daruję, bo znowu napadną na mnie fanboye

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,
Jest mi niezmiernie miło poinformować, że właśnie udostępniliśmy aktualizację http://hejtostats.pl. Wraz z aktualizacją, oczywiście poza świeżą porcją mniej lub bardziej zakamuflowanych błędów, żeby @owczareknietrzymryjski się nie nudził, oraz różnych poprawek i usprawnień w interfejsie wpadła długo wyczekiwana integracja ze Stravą. Od teraz tagi #rowerowyrownik, #sztafeta oraz #ksiezycowyspacer mogą "automagicznie" zasilać formularz pobranymi danymi.

Od razu, żeby nie było żadnych niedomówień: po autoryzacji w serwisie Strava żadne dane personalne nie będą udostępniane ani na hejto.pl, ani na hejtostats.pl. Wyświetlana w formularzu nazwa użytkownika (imię i nazwisko?) ma wyłącznie charakter informacyjny, jest widoczna tylko dla zalogowanego użytkownika i nie jest nigdzie zapisywana. W treści posta publikowanego na hejto.pl przekazywany jest jedynie dystans z wybranych aktywności. @Marvin, poza dystansem dodatkowo zapisuje w bazie datę, godzinę i identyfikator aktywności ze Stravy, do własnych matematycznych potrzeb, ale on i tak wszystko dusi w sobie.

#statsbymarvin #sztafeta #rowerowyrownik #ksiezycowyspacer

7472ffa7-c0ed-4ec8-b4af-bea4df50e455

@fonfi dobrze widzę, że widać tylko aktywności co na stravie zaznaczone jako publiczne? Dało by radę te prywatne też ogarnąć? Czasem mam spacery czy rower takie, którymi nie chcę spamować na stravie i tu bym musiał ręcznie dodawać.

@fonfi jak się przyciśnie to miętus pęknie i wyśpiewa wszystko ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) kiedy integracja z resztą apek?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Jako że poprzednia edycja nam się troszkę przeciągnęła, a ja wczoraj też dałem d⁎⁎y ciała i nie ogarnąłem otwarcia kolejnej, CIX (słownie: 109) edycji #nasonety - za co serdecznie Szanownych Państwa przepraszam - to pozwolą Państwo, że otworzę ją teraz.


W tej - CIX (słownie: 109) edycji - wrócimy na chwilę do klasycznej formy zabawy. No prawie. "Klasycznej" dlatego, że zadaniem tradycyjnie będzie ułożenie sonetu z rymami zgodnymi do utworu "dawcy", którym to utworem będzie tym razem sonet CIX Williama Shakespeare'a. A "prawie" dlatego, że proponuję Państwu dwa jego tłumaczenia, a więc jak łatwo się domyślić - dwa zestawy wzorcowych rymów.


Swój utwór można ułożyć do:

  • tłumaczenia z bramki nr 1,

  • tłumaczenia z bramki nr 2,

  • albo jak ktoś poczuje niedosyt do tłumaczeń obu. Do czego zachęcam szczególnie.


CIX (tłumaczenie: Maria Sułkowska)


O, nie mów nigdy, żem sercem fałszywy,

Choć zdał się gasnąć żar mojej miłości;

Od siebie łacniej oderwę się żywy,

Niż od mej duszy, co w piersi Twej gości.


Tam dom miłości: biegłem w różne strony,

Lecz jak podróżnik, by wrócić do domu,

O dobrym czasie, czasem nie zmieniony;

Sam wodę niosę, by obmyć się z sromu.


I nie wierz nigdy, choć ciałem mym rządzą

Słabości wszystkie, co kuszą krew wszelką,

Abym się splamił tak obłędną żądzą,

I za nic przedał dobroć Twoją wielką.


Jest mnie, prócz Ciebie, świat szeroki niczem

Mym wszystkim Ciebie, różokrasy, liczę.




CIX (tłumaczenie: Władysław Tarnawski)


O, nigdy tego nie mów, żem ja przeniewierca,

Choć żar przygasł, gdy nasza rozeszła się ścieżka;

Równie łatwo mi odejść od własnego serca,

Od własnej duszy, która w twojej piersi mieszka;


Tam jest dom mej miłości; odszedłem gdzieś w dale;

Tak, jak podróżnik wraca w swe strony ojczyste,

Wracam na czas i czas mnie nie odmienił wcale,

By z wszelkich plam się obmyć, przynoszę łzy czyste.


Lecz nie wierz, choćby moją istnością owładły,

Wszelakie błędy, które w ślad człowieka biegą,

Abym był za jakimiś pogonił widziadły,

A tak wspaniałe skarby rzucił — dla niczego.


Lekceważę świat cały — wyznam to niekłamnie,

Ty, wonna różo moja, wszystkim jesteś dla mnie.


Na koniec, jak zawsze kwestie formalne.


Przez to, że mamy połowę tygodnia to bieżąca zabawa trwa do kolejnego piątku, czyli do 16.01.2026, przez co może uda nam się wrócić do cykli "piątkowych". Zwycięzcą zostanie tym razem autor sonetu z najmniejszą liczbą głosów, ponieważ... bo tak


Zasady: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższych utworach "dawcach".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Od razu wołam naszego debiutanta kolegę @Atexor, żeby spróbował swoich sił z sonetem. Zwłaszcza, że dwa zestawy do wyboru i czasu sporo. No i zaraz będzie pięć dni jak nikt @boriego w żadnym wierszu nie pominął...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z... @Atexorem,

Przy okazji Podziękowania dla Atexora okazało się, że kolega @Atexor to ukryty poetycki talent. Wpadł z przytupem do Kawiarni, ostrzelał od razu wszystkich rymami, ale najwyraźniej jeszcze się kryguje i ma różne wątpliwości i pytania. To ja pozwolę sobie go oficjalnie przywitać i na te pytanie odpowiedzieć.


Powitanie Atexora


Umysłem ścisłym nie przejmuj się wcale,

On nic nie wadzi ani nie szkodzi,

Ja widzę, że w rymów już jesteś szale,

I jak karabin wersy tu płodzisz.


Zasady? Proste - po prostu ich nie ma,

Rymujesz co tylko podpowie Ci głowa,

Choć humor kloaczny ceni bohema,

I owcy dymanie - co bywa bojowa.


Przez tydzień płodzimy tu #nasonety ,

Co rymem się zgadzać mają z propostą,

Czternaście wersów mieć muszą niestety

Co rzeczą czasem nie jest zbyt prostą.


Jak wygrasz będziemy Ci wszyscy współczuli,

Bo biedny edycję musisz otworzyć,

I czytać wytwory aż będzie Cię mulić,

By podsumowanie póżniej z nich stworzyć.


Są również codzienne #naczteryrymy ,

Gdzie na wyścigi swe wersy wrzucamy,

Im bardziej prostackie tym głośniej rżymy -

O ósmej wieczorem na nie czekamy.


A jeśli cię wena znienacka zaskoczy,

W pracy, po drodze, czy nawet na klopie,

Łapiesz za pióro, zamykasz oczy,

Bo tak #wolnewiersze się pisze chłopie.


A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

@George_Stark się za nim po prostu chowa,

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.


Zapomniałbym jeszcze o ważnej sprawie,

Że razy kilka każdego roku,

Kawiarnia spotyka się gdzieś na “kawie”

Dyskusje zażarte prowadząc po zmroku.


#zafirewallem #wolnewiersze

A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

@George_Stark się za nim po prostu chowa,

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.


Nikt chyba nie wątpi,

że przewodzi @fonfi

(a masz inne zdanie? -

no to w ryj dostaniesz!)


i na tym dziś chyba poezji mej koniec,

i tylko jeszcze proszę pozdrowić Żonę.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Kolega @plemnik_w_piwie otwierając bieżącą edycję #nasonety napisał, że tematem wytworu ma być "pochwała lub zaczepka hejtowicza spoza grona kawierenkowiczów". I do tej zasady postanowiłem się dostosować.


Napisał też, że termin nadsyłania sonetów to "sobota 23:59". I ten z kolei punkt regulaminu postanowiłem bezczelnie olać.


Niemniej, nawiązując do tego wpisu kolegi @Atexor postanowiłem złożyć mu od nas wszystkich podziękowania.

W kawiarenkowym stylu.

Podziękowanie dla Atexora


Wstał z łóżka @Atexor i rzekł sobie: Dość!

Od tego #hejtobry moje morale,

Codziennie, z dnia na dzień, maleje stale.

Nie mogę już dłużej dostawać tak w kość!


Na wieść tę niektórzy z nas osiwieli!

Inni prosili, grozili, błagali!

Lecz w końcuśmy racje kolegi uznali,

I żyć z tą decyzją będziemy musieli.


Więc pozwól mi drogi nasz @Atexorze,

(podejrzewając, że nie chcesz "odznaki")

Że proste: "dziękuję" od nas tu złożę.


Lecz wiedz, że smutna to jest sytuacja,

Bo po przebudzeniu (to fakt jest taki),

Ciut milsza z #hejtobry jest defekacja.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Co to się dzieje, woda w mych oczach?

Psiakrew, a może to z dachu coś przecieka?

Nikt mi nie mówił o tego skutku uboczach!

Czy to moment kiedy mam się wściekać?

Dziękuję Ci bardzo mój Internetowy Przyjacielu,

Twe słowa czytane tą nocą są są jak ukojenie.

Odmętów mej duszy, niespodziewany Wybawicielu.

Chwila... to ninjy @cebulaZrosolu odgłosów krojenie?


Nie... powtórzę - to @fonfiego wiersz pochwalny,

Ale dlaczego... co to się stało na niebiosa?

Sonet triumfalny, medialny, ważne że NIE analny.

Szczęściem grubą rybką, więc precz gejuroza.

#hejtobry dla mnie było świetnym zajęciem,

Wzruszony ja wielce, że ktoś to miło wspomina.

Choć ja skromnym internetowym wieszczem,

Więc skąd w mej chorej głowie teraz dopamina?

Dziwne te uczucie, nieznane mi od lat wielu,

Ciepłe rymy, od serca dla mnie stworzone,

Mówią: tyś w mej głowie siedział, smoczy kusicielu.

A myśli me? Zaskoczone? Wyśnione? Speszone?

Nie wiem co powiedzieć, rad jestem wielce,

Że te kilka informacji, świąt oraz memiki

Wywołały na Waszych licach wesołe rumieńce,

Traktując me słowa, jak codzienne dzienniki.


Więc trzymam kciuki, za Twe @fonfi wypróżnienie,
Lżej będzie jak o twarogu i lnie z mlekiem nie zapomnisz,
Wtedy, z lekturą Domestosu łatwiej o twe wykupienie.

Jeszcze te słowa na ważnym posiedzeniu wspomnisz.


Teraz mogę spokojniej odpocząć, mając czasu...

Więcej! Wrócić do łóżka, jak to @sireplama przykazuje.

Stąd chcę to oznajmić, choć może nie całemu światu,

Ale najpierw raz jeszcze: za to że jesteście dziękuję.


Więc super, iż Hejto napotkałem na swej ścieżce,

jakbym doznał pewnego ukojenia nerwów boskiego.

Nie muszę już tak myśleć o żadnej dziewce,

Wystarczy mi na razie jedno - pomijanie @boriego.

b7e418b1-d70f-42d6-907a-837bd6594309

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Przychodzę do Państwa z recenzją, z której napisaniem zwlekałem już nazbyt długo. Recenzją drugiej już części epokowego dzieła autorstwa naszego wspólnego kolegi @Rozpierpapierduchacz. Dzieła, którego powstawaniu wszyscy dzielnie przez okrągły rok kibicowaliśmy. Dzieła, którego powstawaniu towarzyszyły chwile zwątpienia ale również - chcę w to wierzyć - radości. Dzieła, na które wiele osób ostrzyło sobie zęby ale musiało obejść się smakiem. Dzieła wiekopomnego, które już na zawsze zapisze się na kartach historii pewnego społecznościowego portalu dla ludzi starych i tych w spektrum.


Katalogu Żartów o Twojej Starej


Jak wszyscy wiemy o koledze @Rozpierpapierduchacz można powiedzieć dwie rzeczy. To znaczy rzeczy powiedzieć można zdecydowanie więcej, ale te dwie, które mam na myśli same cisną się na usta.


Na pewno można powiedzieć, że ma wybuchowy temperament. Chociaż powiedzieć tak, to w sumie jak nic nie powiedzieć. No odpala się jak fajerwerki w piecu. Z równie kolorową estetyką.


Można też powiedzieć, że ma dużo piór wiecznych. Chociaż znowu powiedzieć tak, to w sumie jak nic nie powiedzieć. Ma ich od zaje…nia. A takie pióra wieczne, jak niektórzy może wiedzą, a inni zaraz się dowiedzą, kiedy nie są długo używane mogą zaschnąć. A jak zaschną to trzeba je czyścić. I trzeba je płukać. I trzeba robić z nimi dużo upierdliwych rzeczy. No więc, żeby nie zaschły kolega @Rozpierpapierduchacz musiał wymyślić co tymi wszystkimi piórami mógłby pisać.


No i wymyślił.


Niemal równo rok temu, zachęcony wspaniałym odbiorem i ogromnym sukcesem pierwszego tomu Katalogu Żartów o Twojej Starej (do czego, mam nadzieję, przyłożyła się moja ówczesna recenzja) wymyślił, że napisze tom drugi.


I tak zrobił.


Ja również niemal równo rok temu powiedziałem, że jak on zrobi, to ja wylicytuję.


I tak zrobiłem.


Chociaż nie było łatwo. W tym roku konkurencja większa, a co za tym idzie i stawki większe. A jakby tego było mało, to jeszcze kolega autor złośliwie ustawił koniec aukcji na pierwszy dzień świąt, na godzinę siódmą rano. Chociaż jak się tak zastanowić, to może właśnie ta godzina bezpośrednio przyczyniła się do mojej wygranej. No bo przecież chyba nie ta kasa z budżetu na świąteczne prezenty dla dzieci? W każdym razie, jestem teraz posiadaczem dwóch egzemplarzy białych kruków - po jednym na tom. To znaczy nie do końca białych. Jednego szarego, a drugiego nie.


I na tym drugim teraz się skupię.


Pierwszą moją myślą po wyjęciu tego opus magnum z pudełka było:

– Mujborze! Jakie to wielkie!


Po czym nastąpiła głęboka refleksja:

– Mujborze! Jakie to wielkie i rzułte!


Nacieszywszy swe oczy, ostrożnie podniosłem Almanach, który zaskoczył mnie miękką, miłą w dotyku ale jednocześnie sztywną oprawą, która nosiła już pewne ślady zużycia. Ostrożnie, można by rzec nieśmiało, otworzyłem go na stronie tytułowej. Tom drugi, zupełnie jak ten pierwszy rok temu, przywitał mnie misternie wykaligrafowaną inskrypcją z ostrzeżeniem:


Może ukąszenie Świni boli, Lecz to rany po Twojej Starej goją się dłużej”.


Późna pora, ciemny atrament w kolorze zaschniętej krwi i coś jeszcze, coś czego nie potrafiłem zdefiniować, wywołało mi ciarki na plecach.


– Przycisz ten jazgot w radiu - krzyknęła żona - aż mam ciarki na plecach.


Przyciszyłem. Faktycznie - ciarki zniknęły.


Spojrzałem ponownie na ciemne karmazynowe litery. Ich barwa, nawet bez ciarek na plecach wydawała się wciąż mroczna. Chociaż teraz przypominała bardziej buraczki, które zjadłem na obiad. Ale była jeszcze pieczęć. Trzymając w dłoniach opasłe tomisko z groźną inskrypcją i pieczęcią, z której złowrogo zerkał wizerunek manata poczułem, że robi mi się gorąco i pocą mi się dłonie.


Przykręciłem kaloryfer. Teraz spokojnie mogłem skupić się na lekturze.


Już sama inskrypcja zawiera tak wiele znaczeń. Chociażby to “Świni”, pisane z wielkiej litery. Może tylko dlatego, że jest w nowej linii, a może sugeruje, że nie chodzi tutaj o zwykłą przedstawicielkę trzody chlewnej, lecz o “Kogoś”? I w tym kontekście takie ukąszenie, czyli zapewne doznanie jakiejś krzywdy faktycznie może być bolesne. Zarówno w wymiarze fizycznym jak i emocjonalnym.


No chyba, że jednak faktycznie chodzi o zwykłą świnię. Takie pogryzienie nie dość, że może być śmiertelnie groźne (tak, tak - świnie potrafią zagryźć człowieka) to również boli. A do tego długo się goi i paprze.


I dalej - “to rany po Twojej Starej goją się dłużej”. Rany po Twojej, czyli Mojej Starej? Czy autor odwołuje się do jakiejś formy przemocy domowej? Jakiejś mojej nieprzepracowanej traumy z dzieciństwa? Nic takiego nie pamiętam, ale faktycznie słyszałem, że takie rany goją się bardzo długo. I drogo. Bo wymagają sporych nakładów gotówki zostawianej na różnego rodzaju psychoterapiach.


A może chodzi o rany wywołane przez żarty o Twojej (Mojej?) Starej? Ale żarty powinny być przecież niewinne. Mówi się, że humor i śmiech są jak lekarstwo. Z drugiej strony każde lekarstwo można przedawkować. A tych żartów jest tutaj bez mała 3000!


Pogrążając się w tych rozmyśleniach, nawet nie zorientowałem się kiedy przeczytałem już pierwsze kilka stron Żartów. I tu też warto zatrzymać się na chwilę.


Kolejne strony odkrywały przede mną zupełnie nowe oblicze autora. Oblicze dojrzałe i uwrażliwione na swojego czytelnika. Wyraźnie widać, że @Rozpierpapierduchacz czerpie garściami z doświadczeń przy pisaniu pierwszego tomu. Treść jest gruntownie przemyślana. Wątki są spójne a ich akcja w konkretnym momencie skupia się tylko i wyłącznie na jednym aspekcie Twojej (Mojej?) Starej. Aspekty te są poukładane w zgrabne - jedne dłuższe, inne krótsze - rozdziały: Brzydka, Głupia, Gruba, Wielka, Stara czy Skąpa albo Leniwa. Dzięki temu autor jak za rękę prowadzi czytelnika przez kolejne sfery obcowania z Twoją (Moją?) Starą (jakkolwiek niezręcznie by to nie brzmiało). Nie mamy - jak to miało miejsce w pierwszym tomie - wrażenia zagubienia, czy chaosu. Ale ten porządek widoczny jest nie tylko w treści. Widać go wyraźnie w formie. W konsekwencji w doborze krojów pisma. W palecie kolorów użytych tuszów ( #pdk ).


Tutaj każda strona jest przemyślaną kompozycją wizualną. Nie ma zgrzytających kolorów. Brak jest rozchwianych i niekonsekwentnych znaków. Najpierw zgrabne, ozdobne i wykończone starannymi zawijasami słowa ubrane w ciepłe, przyjemne barwy rozgrzewają nasze emocje, które chwilę potem studzone są chłodną i stonowaną paletą ostrych, szeryfowych fontów, tylko po to, żeby na sam koniec wywołać tęczową ekstazę w na pozór dziecinnych, choć tak niesamowicie dopracowanych w każdym detalu literkach.


Zahipnotyzowani tym kunsztem, nie wiadomo kiedy docieramy do kolejnej wykaligrafowanej inskrypcji. Również ozdobionej pieczęcią. Inskrypcji, która słowami “Wszystko co Twoja Stara, kiedyś się kończy” gwałtownie uświadamia nam, że dotarliśmy do samego końca. Końca, który zostawia nas w poczuciu niedostatku.


A zatem czy już wszystko o Twojej (Mojej?) Starej zostało napisane? To pytanie musicie Państwo skierować do autora. Do @Rozpierpapierduchacza.


Jeszcze dla formalności:


Tytuł: Katalog Żartów o Twojej Starej, Tom 2

Autor: Duchacz Manat

Kategoria: Literatura Przepiękna

Wydawnictwo: Intymne Soki Manata

ISBN: 21.37

Liczba stron: Mnóstwo

Ocena: 12/10


Dobranoc.


#ksiazki #wosp #kżots #czytajzhejto #piorawieczne

6d1f6141-388a-4c43-a305-3c7194b4d6c5
c0546f91-cfe6-4ae6-a2ff-5f776353770c
4e80f1f2-7ca4-46e4-9ffe-6527d980df72
c9cb6a2b-59ff-4f48-b5ce-fd0ee45ff8e7
84612afb-96b1-474b-b469-f98cb4f82171

Zaloguj się aby komentować

100,44 + 6,10 = 106,54

Dzisiaj wolno i ostrożnie bo grudy śnieżnej brei i ślizgawica na każdym kroku czyhały na moje stawy i uzębienie. Do tego płuca jeszcze nie do końca wyleczone po świątecznej chorobie przez co oddech krótki i tętno szalone. Ale potruchtane i od razu humor lepszy.

#sztafeta

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

c92675b7-3db7-47a2-bb53-d284dd03b7b3

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Stare porzekadło mówi, że "Nowy Rok jaki, cały rok taki". Zatem żeby dobrze rozpocząć ten, który właśnie się zaczął przychodzę z informacją, że wgraliśmy małą, szybką i oczywiście zupełnie nieprzetestowaną aktualizację na https://hejtostats.pl. Aktualizacja (oprócz nowych błędów) przede wszystkim dodaje do statystyk nowy tag dla krwiodawstwa. Tag, który wybraliście tutaj w ankiecie. I chociaż propozycja #wiadrojuchy od kolegi @owczareknietrzymryjski kusiła okrutnie, to resztki rozsądku kazały mi zostać przy bardziej neutralnym #oceankrwi. Co oczywiście nie oznacza, że nie możecie sobie ręcznie do wpisów #wiadrojuchy doklejać


Zapraszam do dzielenia się swoimi donacjami za pomocą skryptu. Skrypt poza nowym tagiem, po którym wyszukuje i importuje wpisy, dodatkowo dokleja tagi #krwiodawstwo #barylkakrwi.


No i wszystkiego najlepszego w Nowym 2026 Roku!


#oceankrwi #statsbymarvin #krwiodawstwo #barylkakrwi


PS.

Jeszcze informacja dla #rowerowyrownik i #sztafeta - w kolejce czeka już kolejna gotowa aktualizacja dodająca integrację ze Stravą. Czekamy tylko aż Strava klepnie apkę. Dobranoc

Ehh, tak jak napisałem - zupełnie nieprzetestowaną... Więc do śniadanka kolejna aktualizacja. (tak, tak @mles - zmieniałem Twój kod )

ab52a716-cef8-44ff-8ca4-96f1096a2894

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Jako że mamy tutaj parę osób, które dość regularnie oddają krew, to nasz Jaśnie Panujący Moderator Jego Ekscelencja @bojowonastawionaowca zaproponował, żeby do tagów #statsbymarvin dorzucić jakiś specjalny dedykowany tag do liczenia litrów. Litrów oddanej krwi dla jasności. No bo skoro zliczamy nawet ile zjedliśmy twarogu, to może z równie dużym zaangażowaniem zaczniemy się licytować i ścigać kto oddał więcej krwi. No i cel jakby bardziej szlachetny - bez urazy wyznawcy #slowotwaroze.


Dlatego ogłaszam głosowanie na wybór nazwy dla krwawego tagu. Żeby było prościej pod głosowanie poddaję już wstępnie wyselekcjonowane tagi, co nie oznacza, że w komentarzach nie możecie sobie zrobić burzy mózgów, może urodzi się coś wybitnego.

Na wasze głosy czekam powiedzmy do 18:00, bo do tego czasu powinienem mieć już gotowe wszystko, żeby zrobić aktualizację ;)

#statsbymarvin #krew #krwiodawstwo

Pod jakim tagiem będziemy oddawać krew na hejto?

38 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem, Ten dzień chyba nie mógł się lepiej rozpocząć! No bo co może być lepszego w pierwszy dzień świąt, od porannej wiadomości w skrzynce pocztowej z informacją o wygraniu WOŚPowej aukcji z Katalogiem Żartów o Twojej Starej autorstwa imć @Rozpierpapierduchacz . No nic lepszego być nie może. A przynajmniej chwilowo nie jestem w stanie nic takiego wymyślić. No cieszę się jak wariat! Zupełnie jak wariat, który ten zeszyt przez cały rok przygotowywał.

Fajnie być w gronie takich wariatów! 😁

#piorawieczne #wosp #chwalesie i trochę jednak #ksiazki #kżots

3d571a8a-311e-4c2e-b137-11b7648b1568

@fonfi byłem wręcz przekonany, że właśnie ty go wylicytujesz Nawet nie miałem innych typów. Ot, stwierdziłem, że pewnie fonfi będzie podbijał w nieskończoność, to nie próbuję się licytować, bo jedyne co mnie na końcu czeka to hipoteka xd


No to fajnie, dwa w jednym. Wołaj do wpisu jak otrzymasz to arcydzieło xD

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Za chwilę wszyscy siądziemy do wigilijnych stołów, oddamy się obżarstwu i rodzinnym kłótniom po czym jak gdyby nigdy nic zrobimy sobie uśmiechniętą rodzinną focię. Ale zanim tak się stanie, to chciałbym wszystkim Wam tutaj podziękować za to, że jesteście i że jest mi dane być częścią tej społeczności (całej hejto-społeczności, nie tylko Kawiarnii) i złożyć najserdeczniejsze życzenia. Życzenia pozwolę sobie złożyć Wam w formie wierszyka (no kto by się spodziewał?!), który być może przyda Wam się przy rodzinnym stole.

Świąteczne życzenia


Nim wszyscy siądziecie zaraz przy stole,

Chociaż się wyżej już z Wami witałem,

To pozwolicie, że sobie pozwolę,

Świątecznym rozpocząć ceremoniałem.


Więc kiedy śledzik oraz sałatka,

Skupiają Wasze głodne spojrzenia,

Ja dzierżąc w ręku kawałek opłatka,

Złożyć Wam pragnę świąteczne życzenia.


A zatem: zdrowia - bo to najważniejsze,

Bardzo niezdrowo jest przecież chorować,

Ze zdrowiem życie na co dzień jest lżejsze…

(a z zup będzie barszczyk oraz grzybowa)


Spokoju Wam życzę jeszcze kochani,

Spokoju dla mężów, dzieci czy żony,

Byście nerwami nie byli targani…

(po zupach na ciepło karp jest smażony)


I niech Wam się w życiu zawsze powodzi,

I czerpcie z niego całymi garściami,

Te słowa szczególnie do Was są młodzi…

(po karpiu wiadomo - kapusta z grzybami)


A całkiem na koniec Szanowni Goście,

Dodam króciutko i węzłowato,

Kochajmy się wszyscy i trwajmy w miłości…

(na deser podamy ciasta z herbatą)


Dla siebie również życzenie mam śmiałe,

Bo życzyć przecież coś sobie muszę,

Byście w konsumpcji tonąc z zapałem,

Plam nie zrobili na świeżym obrusie.


#zafirewallem #wolnewiersze #swieta #zyczeniaswiateczne

Ależ wspaniały jest ten wiersz powyższy

(a szczególnie jego konstrukcja)!


Panie @fonfi! Pozwolę go sobie zaliczyć do moich ulubionych Pańskiego autorstwa, zaraz obok tego o miękkim papierze, proszę pozdrowić Żonę.

Zaloguj się aby komentować