Zdjęcie w tle

fonfi

Gruba ryba
  • 500wpisy
  • 3627komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jako że w poprzedniej edycji #nasonety zostałem przez kolegę @George_Stark skazany na zwycięstwo (co w sumie nie powinno dziwić skoro uczestników można było policzyć na palcach jednej dłoni pracownika tartaku), a najbliższe dwa dni spędzę za kierownicą auta, to nie pozostaje mi nic innego jak szybko otworzyć edycję kolejną. Edycję oznaczoną numerem CXI (słownie: 111).


Odnoszę również wrażenie, że ostatnio zdecydowanie lepiej się Państwo bawicie, kiedy narzucone w zabawie ramy - zwłaszcza te dotyczące rymów - są luźniejsze. Dlatego też, w bieżącej edycji zaproponuję pełne rozluźnienie. Obowiązywać będą tylko dwie zasady:

  • zgłoszony do konkursu utwór musi w jakiś sposób traktować o zimowych atrakcjach. Atrakcjach takich jak kulig, bitwa na śnieżki, lepienie bałwana, jazda na łyżwach/nartach, spacer po chrupiącym śniegu, łowienie w przeręblu czy cokolwiek innego co podpowie Wam wasza fantazja.

  • utwór musi składać się przynajmniej z sześciu wersów (żeby było ciut więcej niż w #naczteryrymy )


Mam szczerą nadzieję, że zaskoczycie mnie tak ilością jak i różnorodnością pomysłów w tym zakresie, a przy okazji może tak liberalne zasady przyciągną do zabawy nowe osoby.


Kwestie formalne:

Edycja trwa do kolejnego piątku, czyli do 30.01.2026, a zasady wyłaniania zwycięzcy wymyślę za kierownicą i podzielę się nimi najpóźniej w poniedziałek.


Powodzenia, udanego rymowania i najważniejsze - bawcie się dobrze!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dawno, dawno temu, bo jeszcze w latach 30 ubiegłego stulecia, nasz kawiarenkowy patron Julian Tuwim napisał jeden ze swoich najpopularniejszych wierszyków dla dzieci. Wierszykiem tym jest Spóźniony Słowik. Całkiem przypadkiem wierszyk ten ma dokładnie tyle samo wersów - szesnaście (słownie: 16) - co zaproponowany przez kolegę @George_Stark utwór diproposta. No obok takiego szczęśliwego zbiegu okoliczności nie mogłem przejść obojętnie. Dlatego też, dopasowując się do rymów pana Andrusa i mając nadzieję, że tym razem nie spóźnię się jednak z publikacją, postanowiłem napisać swoją własną wersję Spóźnionego Słowika. Wersję uwspółcześnioną i "fonfinizowaną". Zapraszam.


Spóźniony Fonfi


Płacze pani Fonfikowa, aż ma oczy sine,

Bo gdy Fonfi dziś do pracy wyszedł wcześnie rano,

To na szóstą zapowiedział w domu się godzinę,

A już ósmą wybił zegar w pokoju za ścianą.


A tu już stygnie podana na stole wieczerza,

Pomidorowej z rosołu rozprzestrzenia się woń,

W piecyku kaczka z nadzieniem skwierczy w jabłkach świeża,

A na deser - jabłecznika kawał wielki jak dłoń.


Może wjechał pod samochód i leży gdzieś w rowie?

Albo łańcuchem zerwanym się w nogę skaleczył?

A jeśli zleciał z roweru bez kasku na głowie?

Rozbity rower - tragedia, rany - się wyleczy.


Nagle Fonfi uśmiechnięty jedzie na rowerze...

"Gdzieś się szlajał?! Gdzieś się włóczył?! Z nerwów boli mnie skroń!"

Na co Fonfi słodko rzecze: "Przepraszam Cię szczerze,

Ale Wisła taka piękna - zapatrzyłem się toń."


#zafirewallem #diriposta #nasonety

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,


Chciałem napisać, że godzina jest późna ale to nie jest już piątek a sobota. A to diametralnie zmienia optykę, w związku z czym pozwolę sobie jednak napisać, że godzina jest wczesna. Nie zmienia to jednak faktu, że pomimo tej wczesnej godziny i tak jestem spóźniony. Ale otwierając kończącą się właśnie CIX (słownie: 109) edycję zabawy #nasonety i wyznaczając jej koniec na piątek, w ogóle nie wziąłem pod uwagę faktu, że ja tego (i następnego) dnia będę cały dzień w trasie. No więc korzystając z krótkiej chwili przerwy postaram się szybko i zwięźle podsumować wydarzenia z ostatniego 1,5 tygodnia.


Przypomnę, że chociaż rymowaliśmy do Sonetu CIX Williama Shakespeare’a, to do wyboru mieliśmy aż dwa zestawy rymów, wynikające wprost z dwóch tego sonetu tłumaczeń.


I tak, do konkursu przystąpiła zawrotna liczba czterech (słownie: 4) poetów, którzy w sumie napisali sześć (słownie: 6) utworów. A to dlatego, że kolega @georgestark jak zwykle napisał ich mnóstwo. Czyli trzy. Słownie 3.


A prezentują się one następująco, w kolejności chronologicznej:

  • Sonet 66-400 (tłumaczenie George Stark) by @george_stark_ ️9

  • Sonet 66-400 (tłumaczenie Jerzy Ostrowski) by @george_stark_ ️9

  • Lokomotywa z ogłoszenia – ciąg dalszy by @george_stark_ ️9

  • To nie jest majonez dla starych ludzi by @Atexor ️34

  • Bramka numer 1½ by @Piechur ️10

  • Zima w (wielkim) mieście by @fonfi ️6


Chociaż bardzo chciałbym rozpisać się na temat każdego z tych utworów, to resztki zdrowego rozsądku podpowiadają mi jednak, że powinienem chociaż spróbować trochę się wyspać przed kolejnym dniem za kierownicą. Dlatego wybaczcie mi drodzy Państwo, ale dzisiaj przejdziemy od razu do wyłonienia zwycięzcy, którym zgodnie z tym co napisałem otwierając edycję, zostanie autor sonetu z najmniejszą liczbą głosów.


Tak się stało, że w momencie pisania tego podsumowania najmniej piorunów widnieje przy moim wytworze (i fakt, że opublikowałem go chwilę wcześniej na pewno nie ma żadnego znaczenia), ale jako że już raz zrobiłem ten numer przyznając laur zwycięstwa samemu sobie, to nie będę się powtarzał, bo to mało oryginalne by było.


Dlatego zwycięzcą ogłoszę tym razem kolegę @George_Stark, którego każdy z sonetów dostał piorunów dziewięć (słownie: 9).


Tym sposobem nie pozostaje mi już nic innego jak wszystkim uczestnikom pogratulować wspaniałych utworów (naprawdę żałuję, że nie mogę ich sobie dzisiaj poddać głębokiej analizie), koledze zwycięzcy złożyć wyrazy współczucia a wszystkim życzyć dobrej nocy.


#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jak zwykle przybiegam do Państwa z wytworem na ostatnią chwilę. Nie dość, że ostatnio zabiegany jestem, a edycja miała miejsce w tygodniu przed moim urlopem, to jeszcze organizator dobrał jakieś takie niewdzięczne rymy... A nie, moment - to chyba ja! W takim razie, wspaniałe to były rymy, do których wspaniale układało się poniższy sonet.

Zima w (wielkim) mieście


Budzi się miasto spod śnieżnej pokrywy,

Zdumione chodników i ulic białością,

Jak mrozem zdumieni są uporczywym,

Mieszkańcy zmarźnięci do szpiku kości.


I ja na przystanku stoję zdumiony,

Że skoro na mróz już wyszedłem z domu,

To zamiast na sobie mieć kalesony,

One w szufladzie nie wadzą nikomu.


Bo stopy zmarznięte się zaraz rozchodzą,

Na twarzy szalik zacisnę pętelką,

Dłonie w kieszeniach się nie wychłodzą,

A warstw - mam na sobie ze trzy! Z kamizelką.


Lecz na autobus to w nerwach już liczę,

Bo w jajka mi zimno, że ja pierniczę!


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Piękne!


Pozwolę sobie się odnieść:


Z wiekiem przychodzi na chłopa wiek taki,

że się na starość czuje dość staro

i w szatni nie będą się śmiać już chłopaki,

a stać przyjemniej z ciepłą fujarą.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pojawiła się niespójność. Nic poważnego, po prostu kolejna rzecz w życiu, która nie trzyma się kupy.


⚠️ Powtórzona wartość początkowa z poprzedniego wpisu: 1 468,70

⚠️ Wartość początkowa (1 468,70) jest inna niż końcowa (1 478,70) z poprzedniego wpisu

⚠️ Prawdopodobnie nieprawidłowa wartość końcowa


To jest automatyczny komentarz z https://hejtostats.pl.

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

Zaloguj się aby komentować