Zreanimowałem 10 letni tablet. Już miał lecieć do elektrośmieci, bo był głęboko rozładowany i wpadał w bootloopa przy podłączeniu kabla i totalnie nic nie dało się zrobić. Coś mnie tknęło i znalazłem na necie komentarz typa, który napisał, że trzeba go na max 1 sekundę podłączyć do ładowania i powtórzyć tę czynność około 50 razy xD i pomogło, zmartwychwstał :D. Tablet jest tak stary, że nawet aplikacja YouTube nie działa xD ale o dziwo Netflix tak, będzie na wypady nad jezioro
Przejrzałem sobie oba poniższe tagi i mam wrażenie, że co niektórzy są tak zapatrzeni w obecną władzę, że co by się nie działo, co by nie robili to i tak jest dobrze i nie wolno złego słowa powiedzieć. Część negatywnych wpisów, komentarzy o władzy kończy się porównaniem do PiSu, atakiem na autora, że jest pisowskim trollem, Białoruś etc. Obecna władza nie jest idealna i pewnie żadna taka nie będzie. Większość odpowiedzi jest nie na temat, bo zamiast skupić się na wątku temat schodzi "a PiS to...". Mam wrażenie, że panuje cichy zakaz krytykowania władzy, bo zaraz jest się tym kim napisałem wyżej. Zawsze trzeba dodać, że nie jest się pisowcem, bo domyślnie jest ta etykieta przyklejana przy krytyce Tuska i jego ekipy. Takie mam odczucia.
"Nie będzie pan odpowiadał tak jak pan chce" - Szczerba do świadka. Wcześniej powiedział, że odpowiedzi świadka są niesatysfakcjonujące. Świadek musi wpisać się w klucz, jak na maturze. A jak nie to ma zamknąć mordę. Żenujący spektakl.
Wczoraj przed snem zgłębiłem temat DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt) i moja opinia jest taka, że wiele wskazuje na to, że ta fundacja kradnie ludziom zwierzęta dla kasy. Na Facebooku jest grupa zrozpaczonych ludzi, których to spotkało. Wrzucają mnóstwo dowodów na to, że rzekomo zaniedbane zwierzęta miały pełną, regularną opiekę weterynaryjną (publikują dokumenty). Ich stan często jest spowodowany wiekiem i chorobami, a nie złym traktowaniem. Fundacja wrzuca na swoje profile w mediach społecznościowych materiały z interwencji, w których ratują rzekomo zwierzęta z koszmarnych warunków. Niby przykute do łańcucha itp, a część z tych zwierząt jest czysta, bez kołtunów i to niemożliwe żeby swój czas spędzały w błocie, z którego są zabierane na nagraniach. W mojej opinii jest to pozorowale. Sądy nakazują oddawać ludziom zwierzęta. Swojej byłej wolontariusze, która nie zgadzała się z tymi praktykami zajebali koty. Potem robią zbiórki na te zwierzaki, ta fundacja ma milionowe zyski (sprawdziłem). Uważam, że nie warto im płacić, bo to mega podejrzane. Pewnie część zwierząt faktycznie została zabrana ze złych warunków, ale wiele skazuje na to, że mnóstwo z nich po prostu zajebali.
Nie oni jedni tak działają. Organizacje pozarządowe miały być odtrutką na deficyty władzy a okazuje się że to bardzo często po prostu kolejna patologia.
Najlepszą funkcją w moim nowym smartwatchu jest możliwość dodania karty Biedronki. Teraz elegancko będę se zegarkiem skanował przy kasie, takie oczy zrobi kasjerka jak to zobaczy
@evilonep iksde ( ͡° ͜ʖ ͡°) dla mnie smartwatch sprawdza się do godziny i wibracji jak ktoś dzwoni bo nie zawsze czuję telefon na d⁎⁎ie. Tak ciężko wyjąć telefon który nosisz na d⁎⁎ie? I codziennie będziesz sprawdzał kroki i spalone kalorie? Gadał przez zegarek, używał GPS i korzystał na nim z aplikacji? Tjaa... przerabiałem to. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jakie macie ustawione tarcze na smartwatchu? Dostałem na Dzień Dziecka nową zabawkę, ale nie nie mogę znaleźć żadnej tarczy, która by mi się podobała. Przejrzałem cały sklep i nawet te płatne średnio mi leżą. Ustawiłem se taką, ale nie mogę znaleźć kompromisu pomiędzy estetycznym wyglądem, a ilością informacji na ekranie.
Najgorsze czego w życiu doświadczyłem to była depresja. Nigdy w życiu nie doświadczyłem czegoś gorszego od tego paskudnego uczucia. To jak do⁎⁎⁎⁎doli to już jest c⁎⁎j. Nie istnieje nic, co miałoby sens, gdy człowiek jest na to gówno chory. Jak teraz o tym myślę z perspekrywy czasu to jest to aż nieprawdopodobne, że można się tak czuć i tak bardzo nieracjonalnie odbierać wszystko co otacza, łącznie z samym sobą.
Życie w mieszkaniu w bloku jest zjebane. To jest jak kurnik, z góry sąsiad, z dołu sąsiad, z lewej sąsiad i z prawej też. Co z tego, że wszędzie mam blisko. Kiedyś myślałem, że właśnie o to chodzi żeby wszędzie było blisko i na tym polega luksus. Mam pod nosem plaże, park, sklepy, szpital wszystko jest. Ale to mi nie rekompensuje cierpienia jakiego doświadczam żyjąc w takim mieszkaniu. Muszę ogarnąć se dom. Na takim osiedlu jakie są w amerykańskich filmach. Elegancka chata, sąsiad za płotem, ogródek i jeszcze bym se flagę Polski wywiesił na maszcie. Priorytety się zmieniają.
Żadna przegrana nie sprawia mi tyle radości, co porażka Arki Gdynia. Fantastyczny mecz, pięknie przejebali sobie Ekstraklasę. Zamierzam jutro jechać do biura tylko po to by podokuczać śledziom z Gdyni hehehe.
Ale dzisiaj kukolda widziałem na Sopocie. Babka pizde na typa darła łapami machała że parkować nie potrafi i go wyzywała wulgarnie xD a typ ją przepraszał i prosił żeby się uspokoiła xD jebnięta kobieta, a chłop frajer, że daje się w ten sposób traktować. Przykry widok, ja bym się ze wstydu spalił i zostawiłbym taką babę na miejscu i natychmiast bym odjechał.
Obchodzę Dzień Dziecka, ponieważ w pewnych sprawach mentalnie mam wciąż 16 lat pomimo tego, że ciało ma dwa razy tyle. Z tej okazji kupię sobie loda, a nawet dwa, bo dzisiaj w Biedronce drugi gratis*.
*Dotyczy tylko lodów Marletto na patyku, w rożku, w kubeczku, sandwitchu lub tubki od 90 ml do 250 ml. Limit dzienny - 10 produktów (maks. 5 gratis) na kartę Moja Biedronka. Oferta nie dotyczy lodowych wielopaków (opakowań zbiorczych z lodami). Przy zakupie 2 produktów - rabat o wartości najtańszego produktu.
Na Uberach w ogóle nie ma Polaków. Na 50 przejazdów może jeden się trafi. Żeby jechać z Polakiem to trzeba na halo taxi zadzwonić albo iść pod dworzec.
@evilonep ostatnio korzystałem z bolta. Miejscowość - Gorzów. Ludność około 122k. Było kilka dni, że zamawiałem przejazd kilka razy dziennie. Na Polaka trafiłem raz. Nie mam z tym problemu, ale ogólnie wcześniej była czystka i wykosili tych bez uprawnień. Więc domyślam się, że zawód zdominowany przez obcokrajowców, jeszcze mocniej, w jeszcze większych miastach.
@evilonep w Wawie da sie całkiem sporo Polaków na Freenow trafić. Dodatkowo mniej odrzuconych kursów i taniej (zawsze patrzę cenę na tych 2 apkach i wybieram tańszą).
Klient: zaimplementujcie to w ten sposób - jak ktoś napisze pierwszy komentarz to go zaprezentujemy pod wpisem. Ale jak się pojawi drugi to ukryjmy ten pierwszy i zróbmy przycisk "pokaż więcej komentarzy". Chodzi o to, aby w przypadku, gdy będą dwa komentarze to ten pierwszy się pojawiał dopiero po kliknięciu na "więcej". Natomiast gdy pojawi się trzeci komentarz to wtedy odkryjemy ten pierwszy i od razu prezentujemy wszystkie trzy wtedy tego przycisku "więcej" nie róbcie.
Programista: o c⁎⁎j, weź mi UMLa do tego narysuj, bo nie ogarniam
Kupiłem se obligacje na 3 lat ze stałym oprocentowaniem i odczuwam ulgę po wielomiesięcznym przerzucaniu środków z banku do banku co miesiąc, trzy żeby skorzystać z promocji na wyższe oprocentowanie. Teraz będzie sobie elegancko rosło o 6,4% co by się nie działo i nie muszę się zastanawiać w co wrzucić i gdzie. Nigdy wcześniej nie miałem obligacji.
@evilonep gdzie gadaj szczegóły tez se kupie - dobra ogarniete .
nie mam konta w PKO ani dowodu elektronicznego. kupię w placówce obligacje wykonując przelew na miejscu czy musze gotówkę mieć? Sam się dowiem jak otworzą. ale może szybciej uzyskam info tutaj
Korzysta ktoś z pralni samoobsługowych? Zawsze jak koło tego przechodzę to zastanawiam kim są klienci tego miejsca. Zawsze ktoś jest, opinie sprawdziłem i mnóstwo pozytywnych. Ja sobie nie wyobrażam nie mieć w domu pralki albo targać 6 kilo ciuchów i za godzinę lub trzy z powrotem. Patrzyłem cennik to 30 zeta za pranie. W jakim aspekcie jest to wygodne?
A tak poważniej, to jak szukałam mieszkania na wynajem, to zdarzały się oferty mieszkań klitek bez pralek, ale zaznaczone było, że niedaleko (lub na dole w kamienicy) jest samoobsługa pralnia i najemca ma tam zniżki / pranie za free. Ponadto z takich pralni korzystają obcokrajowcy, którzy mieszkają w tych kompleksach pracowniczych, co przypominają akademiki (zapomniałam nazwy - wynajmują pokój z łazienką, ale kuchnia jest wspólna) - też nie mają pralek i mają żetony do tych pralni lub nie mają (różnie się spotkałam). W Krakowie w tych pralniach widzę najczęściej „inżynierów zza granicy” właśnie
Korzystam za kazdym razem, gdy jestesmy na wyjezdzie.
Najczesciej dzien lub dwa przed powrotem, ladujemy sie do takiej pralni. W Polsce to droga usluga, nadal oszczedza czas po poworcie do domu. To, co wypiore w takiej pralni w 2 godziny, w domu zajmie 6.