Mac Boucher: Gość, co wali piłki do tyłu w golfie! Podobno dalej za nimi biegnie...
Cześć, hejto! Kojarzycie Maca Bouchera? Spoko, ja też nie xD To kanadyjski golfista, król trick shotów, znany z tego, że potrafi uderzyć piłkę do tyłu, tak że ta leci nad nim i ląduje tam, gdzie trzeba! Żart o tym, że "nadal biegnie", to klasyczny element jego viralowych filmików (po udanych uderzeniach biegnie..., widać na końcu filmiku
Katastrofa bombowca B-2 Spirit: Najdroższy wypadek w historii lotnictwa?!
Cześć, hejto! Ostatnio widziałem wideo z katastrofy bombowca B-2 Spirit i muszę przyznać, że robi wrażenie. To naprawdę rzadki widok, bo to jedna z najdroższych maszyn latających na świecie! Postanowiłem sprawdzić, co dokładnie się stało.
Co się stało z "Duchem Kansas"?
Wypadek to ten z 23 lutego 2008 roku, kiedy to bombowiec B-2 o nazwie "Spirit of Kansas" rozbił się w bazie lotniczej Andersen na wyspie Guam. Działo się to tuż po starcie.
Dlaczego to się stało? Oficjalne śledztwo wykazało, że winna była... wilgoć! Dokładniej mówiąc, zawilgocone czujniki w systemie danych powietrza (Port Transducer Units - PTU) zaczęły wysyłać błędne dane do komputerów pokładowych. Komputery "myślały", że samolot leci szybciej niż w rzeczywistości, i próbowały poderwać go do lotu, zanim maszyna osiągnęła odpowiednią prędkość. Skutek? Samolot zahaczył lewym skrzydłem o ziemię, utracił kontrolę i rozbił się.
Koszty i konsekwencje
To była prawdziwa katastrofa finansowa! Bombowiec "Spirit of Kansas" został doszczętnie zniszczony, a jego wartość szacuje się na około 1,4 miliarda dolarów, a niektóre źródła podają nawet 2 miliardy! To czyni ten wypadek najdroższą katastrofą lotniczą w historii pod względem utraconego sprzętu.
Na szczęście, dwaj piloci, którzy byli na pokładzie, zdołali się bezpiecznie katapultować. Jeden z nich odniósł drobne obrażenia, ale obaj przeżyli. Po tym incydencie, cała flota B-2 została na krótko uziemiona do kontroli, ale szybko wróciła do służby.
Jak dodam dwie ciekawostki. Pierwsza że z początku planowano 135 egzemplarzy. Pierwszy nazywał się "Spirit of America" a kolejne miały już nazwy stanów i tak przykładowo AV-12 na filmie powyżej nazywał się "Spirit of Kansas". Jednak w skutek cięć budżetowych i końca zimnej wojny zamówienie zostało zredukowane do 21 sztuk. Obecnie flota składa się już z 19 sztuk bo dwa egzemplarze zostały wycofane. Jeden ten co wyżej co chyba jest oczywiste, a drugi "State of Hawaii" musiał awaryjnie lądować w 2022 i zdecydowano że zamiast go naprawiać to został wycofany ze służby. Były też incydenty z dwoma innymi w 2010 który się zapalił i w 2021 który miał awarię podwozia. Oba jednak zdecydowano się naprawić. Pierwszy wrócił do służby w 2013 roku, a ten drugi chyba jeszcze nie.
A druga ciekawostka że według różnych źródeł wskaźnik gotowości do lotu floty tych bombowców szacuje się na 35-40%. Oznacza to że zazwyczaj w danym czasie tylko 6-7 egzemplarzy jest zdolnych do lotów, a reszta przechodzi różnego rodzaju serwisy. W trakcie niedawnej operacji Midnight Hammer (bombardowanie Irańskiego programu jądrowego) użyto 7 bombowców B-2 co prawdopodobnie oznacza że użyto całej albo prawie całej dostępnej floty tych bombowców.
Przyczyną był błąd w oprogramowaniu komputera który ujawnił się przy włączonych dopalaczach podczas symulacji manewru "touch and go". Komputer myśląc że samolot jest w innych warunkach zwiększył czułość drążka i niewielkie ruchy powodowały bardzo duże wychylenia wszystkich sterów. Pilot nie był w stanie wykonać odpowiednio małych ruchów, więc samolot oscylował między dwiema skrajnościami i był nie do opanowania. To jest problem współczesnych systemów w samolotach które są tak skomplikowane że bez komputera piloci mieliby problem żeby nimi latać i czasem komputer wie "lepiej" co pilot chce zrobić i takie mamy efekty.
God of War idzie do telewizji! Będzie mrocznie i... emocjonalnie? Wiedźminowi się nie udało, więc GoW ma szansę?
Elo, hejto! Wpadł mi w oko news o serialu God of War od Amazona. Wygląda na to, że twórcy obiecują nam głęboką, emocjonalną podróż, a nie tylko siekanie potworów! Showrunner, Rafe Judkins (tak, ten od serialowego Koła Czasu), zapowiada, że chcą przenieść na ekran emocjonalny ton gier, a zwłaszcza tę więź między Kratosem a Atreusem. Ma być to opowieść o relacji ojciec-syn, z mroczną stroną, ale też z nadzieją.
Co ciekawe, Judkins przyznaje, że... sam nie jest super graczem! Grał w gry, ale nie uważa się za eksperta od joysticka. Podkreśla jednak, że to właśnie jego ekipa ma dbać o wierność materiałowi źródłowemu, a on sam skupi się na historii, którą chce opowiedzieć.
To może być to, czego Wiedźmin nie dowiózł?
I tu pojawia się pytanie, bo wszyscy doskonale wiedzą, jak poszło z inną grową adaptacją... Mówię tu oczywiście o Wiedźminie Netflixa, który (mówiąc delikatnie) mocno się wykoleił, zwłaszcza w ostatnich sezonach, bo scenarzyści totalnie olali książki i gry. Fani mieli prawo czuć się zawiedzeni, bo z kultowej sagi dostali coś, co było po prostu słabe i odstawało od oryginału.
Może fakt, że twórca God of War nie jest "hardkorowym" graczem, ale za to stawia na emocje i relacje, plus podkreśla wagę ekipy odpowiedzialnej za adaptację, to jest właśnie przepis na sukces? Oby! Trzymam kciuki, żeby Kratos nie skończył jak Geralt z Rivii...
wcisnąłem się z jedną fuchą na taki teren, gdzie nikit nie mieszkał z dziesięć lat, ogród zarośnięty cały. w pierwszy dzień coś tam stękało w krzakach, myślałem że to jeże kopulują. ale okazało się że to nie jeże. ewidentnie teren przejęły lisy. dwa lub trzy, chociaż ziomek twierdzi że widział cztery naraz. bałem się że wściekłe, no i rzucałem w nie deską, tłukłem się blachą itp. żeby je odstraszyć. ale one ewidentnie młode są, nie wyglądają na wściekłe, tylko po prostu ciekawskie strasznie. no i tak sobie robię drugi tydzień, a one na mnie patrzą ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
@voy.Wu lisy są ciekawskie i potrafią się bawić niczym psy. Potrafią biegać za piłkami, itd. Te wychowane w miastach będą się trzymać z daleka, bliżej niż 4-5m nie podejdziesz. Ale i tak nigdy nie głaskaj, nawet jakby same na kolanach prosiły :)
Jeżeli ktoś ma #streaming #hbomax ten średni pakiet (czasami ten najniższy) oraz nie płaci za dodatkowe kanały oraz sport (chyba 20zł), to możesz użyć VPN i "przenieść się" do USA, Meksyku lub kilku innych krajów Ameryki Południowej i oglądać "lokalny" sport w cenie swojego pakietu. Wczoraj sprawdzałem i jest tego sporo: od NASCAR, poprzez NBA / NHL, do piłki nożnej lokalnej jak i europejskiej. Można też oglądać wszystko jako retransmisję (np. finał ligi mistrzów).
We wszystkich krajach, gdzie jest "Sport TNT" powinno działać, niestety kraje z Eurosport, zmiana IP nie pomogła ;/
Podczas moich testów najciekawiej wyglądała oferta USA, Meksyk, Brazylia i chyba Chile. Nie wszystkie kraje mają oferty sportowe (w Azji nie znalazłem żadnego kraju ze sportem).
@Half_NEET_Half_Amazing a na ekspresówce nie masz takich osłon na łukach, jak masz na autostradach? Przy pewnej prędkości, zwykle mijania ci nie pomogą.
to tirowcy najczęściej je włączają nie wiem po chuj XD
i uwierz mi, że jeździłem w życiu szybciej niż 250 i włączanie długich nie było mi potrzebne (w DE na 3 pasach, żeby nie było że ja jakiś drugi majtczak XD)
@bartek555 tak szczerze mówiąc, to przerabiałem już automatyczne długie w Volvo, Hyundai, Kia i MG I KAŻDORAZOWO JEST OPÓŹNIENIE. Przestałem ufać tym automatom, bo widzę też jak ludzie jeżdżą na automatach z drugiej strony pagórka bo dostaje po oczach. Sam wyrobiłem sobie nawyk by wyłączyć długie zanim zobaczę drugie auto. Weź zwróć uwagę jak będziesz jechał jak to wygląda u ciebie, bo moze Niemce inaczej to robią niż Azjaci (Volvo jest chińskie xD)
@Hi-cube no ja tez nie uzywam ;) ale wydaje mi sie, ze u mnie dzialaja calkiem spoko, swylaczaja sektorowo swiatlo. W kazdym razie i tak nie dziala to idealnie, wiec manual
Szerszeń azjatycki (Vespa mandarinia) największy przedstawiciel rodzaju Vespa. Występują we wschodniej Rosji (Kraj Nadmorski), Azji Południowej i Południowo-Wschodniej. Są często spotykane w Japonii, występują także w Chinach i na Tajwanie.
Długość ciała wynosi od 2,5 do 4,5 cm (królowe), rozpiętość skrzydeł sięga 7,6 cm. Ubarwienie czarne z pomarańczowo-żółtymi pasami. Owad wszystkożerny. Larwy karmione są przez robotnice upolowanymi owadami lub pajęczakami. Ze względu na swe duże rozmiary robotnice atakują nawet tak niebezpieczne ofiary jak modliszki i inne osy. Same żywią się ponadto pokarmem roślinnym w postaci owoców oraz nektaru kwiatowego.
Szerszenie azjatyckie ze względu na swój odstraszający wygląd nie mają wielu naturalnych wrogów, poza dużymi owadami drapieżnymi i pająkami. Roje liczą do kilkuset osobników i mieszkają w gniazdach, które mogą osiągnąć średnicę metra. Gatunek ten jest agresywniejszy niż inne osy. Jego użądlenia zabijają co roku w samej Japonii około 40 osób, przeważnie w wyniku reakcji alergicznej na jad owada (najaktywniejszą substancją jest mastoparan).
Użądlenie człowieka z alergią jest zabójcze, jednak nawet zdrowy człowiek może zginąć z powodu działania neurotoksyny zwanej mandarotoksyną (MDTX), jeżeli ilość wstrzykniętego jadu jest wystarczająca. Entomolog Masato Ono z uniwersytetu w Tamagawie porównał użądlenie do gorącego gwoździa wbijanego w nogę.
One są już w Europie. Mieszkam w Belgii i gdzieś koło mojego domu miały gniazdo i dosyć często je widziałem w ogrodzie. Faktycznie jak przelatują obok robi to wrażenie, ale po czasie zauważyłem, że kompletnie nie szukają kontaktu z ludźmi i przestałem zwracać uwagę na ich obecność.
Rok 2425 na Hejto: Wizje przyszłości (i co na to Wy!)
Podsumowanie mojej ankiety z tego tygodnia: co, gdybyśmy obudzili się w 2425 roku, 400 lat później? Dyskusja rozgrzała się do czerwoności, bo temat "fascynacja czy przerażenie" mocno podzielił społeczność. Pytania o technologię, społeczeństwo, środowisko i samego człowieka wywołały burzę przemyśleń, które często stawiały włosy dęba.
Co najbardziej kręci w przyszłości? Wyniki ankiety!
Wasze głosy jasno pokazały, co najbardziej rozpala wyobraźnię i nadzieje związane z rokiem 2425. W ankiecie oddano łącznie 143 głosy, a oto jak się rozłożyły:
Kolonizacja innych planet, podróże międzygwiezdne, odkrycia pozaziemskiego życia (44.06%) To zdecydowany faworyt! Ponad 44% z Was marzy o podboju kosmosu, eksploracji nowych światów i spotkaniu obcych cywilizacji. Widać, że niezbadane otchłanie wszechświata wciąż są dla nas największą obietnicą przyszłości.
Pokonanie starzenia się i chorób, genetyczne ulepszenia, możliwość zmiany ciała (23.78%) Drugie miejsce zajmuje marzenie o dłuższym, zdrowszym, a może i doskonalszym życiu. Wizja pokonania chorób, zatrzymania starości czy nawet modyfikacji własnego ciała fascynuje niemal jedną czwartą głosujących.
Pokój na świecie, brak granic, nowe formy relacji (11.19%) Ten wynik pokazuje, że obok technologicznych marzeń, wciąż tkwi w nas głęboka nadzieja na lepsze społeczeństwo – bez konfliktów, podziałów i z bardziej harmonijnymi relacjami międzyludzkimi.
Ziemia odzyskana, zielona, czysta energia, życie w harmonii z naturą (11.19%) Identyczny wynik z poprzednią opcją! Równorzędnie z pokojem, ważna jest dla Was przyszłość naszej planety. Chcemy czystej energii, odwrócenia zmian klimatycznych i życia w zgodzie z naturą.
Nowe formy transportu, AI, medycyna, która pokonała choroby (9.79%) Choć technologia ogólnie jest ważna, te konkretne aspekty, choć kluczowe, zajęły ostatnie miejsce w rankingu fascynacji. Mimo wszystko, niemal 10% z Was najbardziej ciekawi właśnie to, jak zmienią się nasze codzienne narzędzia i medyczne możliwości.
Najmocniejsze uderzenia z komentarzy:
Jak zawsze, niektórzy z Was rzucali bardzo mocne i często pesymistyczne wizje przyszłości, które potrafiły solidnie przestraszyć. Oto kilka z tych "najcięższych" wypowiedzi:
@DirtDiver: Prosta uwaga – "Brakuje mi opcji typu Matrix/Skynet." – od razu ustawiła poziom obaw.
@keborgan: Bez ogródek: "Proste. AI i roboty służą bogolom. Wszyscy inni zostali przerobieni na paszę." – wizja, która mrozi krew w żyłach.
@hellgihad: "Jeśli nie zdążymy się unicestwić przez następne 400 lat to spodziewam się bardziej zastać społeczeństwo cyborgów niż ludzi." – mocne, ale czy realne?
@zuchtomek: "Ja to bym poobserwował odebrane przez naturę, opustoszałe miasta ( ͡° ͜ʖ ͡°)" – dla jednych romantyczna wizja, dla innych smutny koniec cywilizacji.
@pacjent44: Przedstawił bardzo szczegółowy i ponury obraz, pisząc: "Nic mnie nie fascynuje, patrzę chłodno i mam problem z adaptacją. Na orbicie masa złomu... Populacja skupia się w megamiastach. Brak paliw kopalnych... Żyje się solo, nieformalnych związkach... sztukę zastąpią wszechobecne ekrany wielkoformatowe." To tylko część jego długiej, przygnębiającej wizji.
@Budo: Krótko i na temat: "żadna z tych opcji, ponieważ się wykończymy w ciągu 400 lat. Bardziej widok jak z The Road, albo to z Willem Smithem i psem." – czyli apokalipsa w czystej formie.
@onpanopticon: Podsumował: "bardziej spodziewałbym się jakiegoś kolapsu i ciemnych wieków, aniżeli wielkiego rozwoju i prosperity naukowej." – i dorzucił obawy o potężne energie, którymi się "bawimy", oraz ryzyko kosmicznych katastrof.
Pomyślałem sobie, że może będę wrzucał jakiś temat w poniedziałki, aby mógł być maglowany przez tydzień i w piątek postaram się dodawać jakieś #podsumowaniepodsumowanie. Będę używać tagu #boogiepyta jakby kogoś interesowało lub irytowało Jeżeli ktoś ma jakiś temat lub pomysł na kolejne pytania to proszę sugerować, coś razem zmajstrujemy
Link to oryginalnej ankiety: https://www.hejto.pl/wpis/przenosimy-sie-do-2425-roku-fascynacja-czy-przerazenie-zaglosuj-i-podyskutuj-cze