182 350 + 34 + 73 =182 457
Lato w pełni, dziś było 27C. Wszystko cudownie świerszczy i pachnie. Najlepszy czas w roku!
#rower #szosa #rowerowyrownik


182 350 + 34 + 73 =182 457
Lato w pełni, dziś było 27C. Wszystko cudownie świerszczy i pachnie. Najlepszy czas w roku!
#rower #szosa #rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
181 396 + 90 =181 486
Lekki deszczyk na podjazdach wcale nie jest taki zły, szczególnie takich >10%. Ależ mi się dziś fajnie jechało
#rower #szosa #rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
180 829 +32+35 =180 896
Dwa popracowe wieczorne kulania, w tym wczorajsze gravelowe. Czasem fajnie tak przez łączki
#rower #rowerowyrownik #gravel

Zaloguj się aby komentować
179305 + 50 + 34 +71 =179 460
50km jeszcze w PL z szalonej ustawki z koniami, jechali tak szybko, że nawet nie widziałem którędy, tylko fokus na kole przede mną. Średnia na 50km / 460m wyszła 34km/h, zdecydowanie nigdy tak nie gnałem. A wczoraj i dziś u siebie, w upale, pod wiatr i znacznie spokojniej
#rowerowyrownik #szosa #rower




Zaloguj się aby komentować
176 485 + 130 =176 615
Z wizytą w PL. Kolega nie odpuścił okazji, żeby pokazać, że i tu są ścianki. Ja przy okazji uczyniłem parę obserwacji, co do jazdy szosą po drogach publicznych PL vs w AT i właściwie to chciałem je tu wylistować, ale, że ostatnio pracuję na sobą w w kwestii marudzenia, to tylko powiem, że podziwiam wszystkich, którzy tu jeżdżą rowerami po drogach publicznych. Ja, jak już otrząsnąłem się z trujących spalin, byłem ogólnie przerażony stylem omijania rowerzystów. Choć przyznam, że zdarzali się i tacy, którzy zachowywali bezpieczną odległość. #szosa #rower #rowerowyrownik

@austrionauta mam podobne przemyślenia chociaż nie jeździłem drogą w Norwegii tylko wędrowałem.
A w Polsce to się autentycznie czasami boję i dlatego też nie jeżdżę po zmroku.
Zaloguj się aby komentować
176 116 + 61 = 176 177
Zanim na dobre się rozpadało i ochłodziło. I nie jest prawdą, że mam jakąś obsesje Mangartu, po prostu ładny skurczybyk
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
175 546 + 57 + 44 = 175 647
W końcu uczciwie wiało. Tzn najpierw w mordę, a potem w plecy. Zrobiły się same PRy na segmentach w drodze powrotnej. A potem za rok zapomnę i będę się zastanawiać skąd taka forma była:)
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
175 159 + 51 = 175 210
Wiało. Okrutnie i w każdym kierunku, ale zawsze najbardziej w przeciwnym do jazdy.
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
175 070 + 34 = 175 104
Akurat zatrzymałem się na chwilę cyknąć fotę Mangartowi, to jeszcze pociąg się ładnie wkomponował.
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Ładne zdjęcie. Ale na żadną grupę sympatyków pociągowej fotografii się raczej nie nadaje, trakcję może i widać, ale pociąg ucięty, a z lewej strony brakuje mu oddechu.
Zaloguj się aby komentować
174 804 + 73 = 174 877
Strava coś ostatnio popsuła dodawanie zdjęć - obcina je i pogarsza jakość, więc tym razem próba od stathunters.
A poza tym, przyjemne popołudniowe kręcenie, zanim się ochłodzi
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
173 933 + 28 + 78 + 92 =174 131
Ciepły i suchy weekend w końcu! Po chwilowej przerwie spowodowanej jelitówką (przylazła zdzira oczywiście w połowie majówki) i ulewnym tygodniem, można nadrabiać stracone okazje i rozkoszować się pogodą. Wczoraj wybrałem się z nowym kolegą z pracy, okazało się, że mamy mniej więcej podobne tempo, co jest i rzadkie i fajne, ale można zapomnieć o jeździe w Z2;), a dziś solo w miejsca gdzie dawno mnie nie było. Przy okazji, popatrzyłem sobie na progres - jest tam taki podjazd, 2,5km, 9.1%. 5 lat temu, jak zacząłem jeździć, to myślałem, że zdechnę a nie wjadę, musiałem robić przerwę w trakcie i ogólne po-co-mi-to. Wtedy zajęło mi to 24m. Dziś wjechałem na względnym luzie w 15m. Także tego, każdy może:)
#szosa #rower #rowerowyrownik



Zaloguj się aby komentować
171 796 + 136 = 171 932
Szalony 1-majowy plan zrealizowany. Co prawda pacjent prawie zszedł, ale za to znalazłem absolutnie fantastyczny zjazd. 17km o (w miarę;) łagodnym nachyleniu, doliną rzeki Aupa w tak cudownych okolicznościach przyrody, że nawet mi robiło wow. Pogoda dopisała, na Alpe Adria, którą częściowo też dziś jechałem tłumy rowerzystów. #szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik




Trochę się już przyzwyczaiłem, że warstwa estetyczna Twoich wpisów jest na wysokim poziomie, ale i tak ostatnie zdjęcie spowodowało zjazd szczęki. Wiedząc jak z reguły wygląda proporcja to co widzę/to co wyszło, na żywo chyba bym nie wyrobił. Wow.
@Bjordhallen to akurat jest przełęcz Sella Nevea i widok o ile się nie mylę na Kanin, jakieś 20km od Tarvisio Jak planujesz się tam wybrać latem, to polecam Lago di Predil, jest po drodze i można się tam kąpać.
@austrionauta 12 lat temu, taką traskę tam robiłem, z sakwami
https://web.bikemap.net/r/1747595
Predel jest fotogeniczne

Zaloguj się aby komentować
171 428 + 42 = 171 470
Popołudniowy przyjemniaczek, celem lekkiego przepalenia nogi przed jutrzejszym w-końcu-całym-dniem-na-rowerze-bo-za⁎⁎⁎⁎sta-pogoda
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
170415 + 57 =170 472
Szukając (jak zawsze chętnie) cieplejszych klimatów wybrałem się ponownie w okolice Gemona del Friuli. W planach miałem stówkę, z powodu pewnych perturbacji przyjazd się opóźnił i potem musiałem skracać trasę. Część podgórkowa wyszła planowo, przyjemny i słoneczny podjazd 14km z śr. 5%, ale skrócenie trasy, które wybrałem miewało zjazdy po -17%. I zdecydowanie nie jest to fajne, szczególnie przy wąskiej trasie z mnóstwem zakrętów i wilgotnej nawierzchni. Chyba jeden z bardziej wymagających jaki miałem okazję jechać, a na pewno okrutny dla nadgarstków.
#szosa #rowerowyrownik


Zaloguj się aby komentować
169 157 + 104 = 169 261
Po pierwsze chciałem podziękować wszystkim za słowa wsparcia po moim sobotnim wypadku. Padł chyba rekord na tagu:) W niedzielę więc sobie odpoczywałem, a w poniedziałek postanowiłem zobaczyć czy rower i ja faktycznie w porządku. Chyba tak, bo ogólny wkurf zrobił mi życiówkę na setkę z tysiącem.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
168 344 + 19 = 168 363
No i pierwsze tango down zaliczone. Pani się spieszyło, zajęta rozmową przez telefon wyprzedziła mnie, po czym nagle stwierdziła, że to już tu i natychmiast po wyprzedzeniu mnie skręciła w prawo. tyle ile mogłem wyhamować to wyhamowałem, po czym uderzyłem w boczne drzwi i przepięknym salto-szczupakiem przeleciałem na autem lądując na środku ulicy. tiaaa. Chwilę wcześniej minąłem innego rowerzystę, który wszystko widział i zadzwonił po policję. Przyjechali po niecałych 10 minutach, razem z 2(!) ambulansami i po krótkim badaniu zabrali do szpitala. Tam gruntownie mnie przebadano, zrobiono tyle rentgenów, że przez całe życie tyle nie miałem, USG i puścili do domu, bo wszystko wyglada ok. Policja zabrała rower, i poczekała na żonę pod szpitalem, żeby mogła go ( i mnie przy okazji;) odebrać. I teraz najlepsze: nic mi się (chyba) nie stało, rower nie draśnięty, ubrania nie draśnięte. Choć trochę w szoku, to limit fuksa w tej dekadzie mam raczej wyczerpany. Uważajcie na siebie, naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Ja widziałem ten samochód, najpierw myślałem, że skręca w lewo, potem że dziwnie mnie wyprzedza, a jak zrozumiałem co faktycznie robi, to zdążyłem tylko pomyśleć "co on, przecież nie zdążę…" i już leciałem. I nic nie pomaga, że ogólna kultura jazdy jest wyższa, lub nie. Zawsze się znajdzie idiotka, która się spieszy, bo ostatnie zakupy na święta, bo dziecko u babci na chwilę itd...
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Miałem wypadek 2 lata temu, nie ze swojej winy. Trochę się poobdzierałem. Facet przeprosił i rozeszliśmy się. Po 3 dniach zaczęło mnie napierdzielać grubo
Morał taki że zawsze spisujcie dane sprawcy.
Ja miałem panią z pieskiem na smyczy, więc niby wszystko ok, można spokojnie i bezpiecznie ominąć łukiem dużo większym niż długość smyczy. Otóż nie. Pani rozmawiała przez telefon, a smycz była teleskopowa rozwijana i właścicielka zapomniała zablokować. Piesek wyskoczył się przywitać na środek drogi, prosto pod koło. Dałem po heblach i skoczyło się złamaniem ręki i szyciem brody, szczęście że szczęka nie pękła. Piesek ocalony. Pani sobie poszła.
Uważajcie na siebie i zwracajcie uwagę również na pieski na smyczy.

Zaloguj się aby komentować
166 738 + 102 = 166 840
Nie ma co, zmęczyłem się. Jak się leci pod górkę i pod wiatr, to nie może być inaczej. Za to na mojej nowej-ulubionej trasie. Muszę ją tylko troszkę dopracować, bo jak widać niektóre sektory bardziej przypominają polne drogi.
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik



@austrionauta Dzisiaj wybrałeś chyba najgorszą nawierzchnię w okolicy (zdjęcie 1). To musi być jakiś unikat u ciebie.
@Mr.Mars wcale nie. na wioskach wyżej pełno łatanych jak patchwork, od których nadarstki się rolatują. ale trzeba przyznać, że potem oo kilku latach je robią takie jak na zdj 2, choć najczęściej tylko do granicy następnej wioski;)
Zaloguj się aby komentować
166 519 + 55 = 166 574
No proszę państwa, 23 stopnie to już pełnoprawne lato. Nawet na zjeździe nie trzeba było zakładać kurtki. Coś wspaniałego #szosa
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
166 112 + 68 = 166 180
Wiało okrutnie. W porównaniu do zeszłego roku było mniej asfaltów, a niektóre zjazdy to bardziej na mtb niż gravel. Ała nadgarstki. Było znacznie więcej uczestników, wyścig staje się bardzo popularny, także wśród zawodników z Polski. Prosy oczywiście kręcili jakieś kosmiczne tempa, ale jak im się przyjrzeć bliżej, to składają się z nóg, oraz reszty szkieletu ciasno obłożonego skórą. Więc to chyba nie takie trudne;) Naprawdę było wyścigowo, przez te wiatry musiałem cały czas trzymać koło tych przede mną, więc nawet nie miałem jak jeść - zdołałem tylko wciągnąć dwa żele na zjazdach. Ogólnie super, można sobie lepiej wyobrazić ile kosztuje łapanie dziur na wiatrach, albo robienie zakrętów, gdzie jedynie widać plecy zawodnika przed sobą. 100% fun!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
165 536 + 36 + 35 + 36 + 46 = 165 689
Jest pogoda, jest kręcenie. Co prawda w niedzielę ma być ochłodzenie, ale za to po raz kolejnym wezmę udział w wyścigu gravelowym. Rok temu prawie wyzionąłem ducha i pomyślałem, że już nie trzeba, no ale teraz kolega znowu namówił. Tzn przypomniał, że jest ;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

tak, jestem bardzo nieodporny na takie perswazje. a najgorzej jak mi przysyłają info o przecenach na kolarskie ciuchy itd;)
@austrionauta jak na Twoje rewiry, to ten 1000 na takim dystansie, to nie aż tak dużo. Dużo asfaltu?
Zaloguj się aby komentować