Zdjęcie w tle

austrionauta

Osobistość
  • 248wpisy
  • 241komentarzy

Zaloguj się aby komentować

181 396 + 90 =181 486


Lekki deszczyk na podjazdach wcale nie jest taki zły, szczególnie takich >10%. Ależ mi się dziś fajnie jechało

#rower #szosa #rowerowyrownik

afab62cd-9c78-493f-9945-e20a9759a2ee

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

179305 + 50 + 34 +71 =179 460


50km jeszcze w PL z szalonej ustawki z koniami, jechali tak szybko, że nawet nie widziałem którędy, tylko fokus na kole przede mną. Średnia na 50km / 460m wyszła 34km/h, zdecydowanie nigdy tak nie gnałem. A wczoraj i dziś u siebie, w upale, pod wiatr i znacznie spokojniej

#rowerowyrownik #szosa #rower

990fc1dd-566d-4153-8332-fa834936954f
80bce6a3-fbd5-4541-b79a-3b9db7687b68
d6e0ec58-8fa4-494f-b3da-b52efb3d7088
223b4093-63e7-419d-a24e-5dfa99869542

Zaloguj się aby komentować

176 485  + 130 =176 615


Z wizytą w PL. Kolega nie odpuścił okazji, żeby pokazać, że i tu są ścianki. Ja przy okazji uczyniłem parę obserwacji, co do jazdy szosą po drogach publicznych PL vs w AT i właściwie to chciałem je tu wylistować, ale, że ostatnio pracuję na sobą w w kwestii marudzenia, to tylko powiem, że podziwiam wszystkich, którzy tu jeżdżą rowerami po drogach publicznych. Ja, jak już otrząsnąłem się z trujących spalin, byłem ogólnie przerażony stylem omijania rowerzystów. Choć przyznam, że zdarzali się i tacy, którzy zachowywali bezpieczną odległość. #szosa #rower #rowerowyrownik

f5a053ee-661a-4134-a177-ba3630b8faaa

@austrionauta mam podobne przemyślenia chociaż nie jeździłem drogą w Norwegii tylko wędrowałem.

A w Polsce to się autentycznie czasami boję i dlatego też nie jeżdżę po zmroku.

@AdelbertVonBimberstein jest na to rada, pojedź do Grecji, Włoch, Egiptu, na Bałkany itp. tam pojeździj albo pospaceruj i wróć do PL już nic Ci nie będzie straszne

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ładne zdjęcie. Ale na żadną grupę sympatyków pociągowej fotografii się raczej nie nadaje, trakcję może i widać, ale pociąg ucięty, a z lewej strony brakuje mu oddechu.

@Furto a ja się tak starałem by trakcji nie było widać, bo robi brzydkie kreski przed górami. na szczęście żaden ze mnie miłośnik kolei, czy jak tam się ta sekta nazywa:)

@austrionauta mam w s24 łatwą możliwość usuwania niepożądanych elementów z pomocą AI, nie jeden raz korzystałem :)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

173 933 + 28 + 78 + 92 =174 131


Ciepły i suchy weekend w końcu! Po chwilowej przerwie spowodowanej jelitówką (przylazła zdzira oczywiście w połowie majówki) i ulewnym tygodniem, można nadrabiać stracone okazje i rozkoszować się pogodą. Wczoraj wybrałem się z nowym kolegą z pracy, okazało się, że mamy mniej więcej podobne tempo, co jest i rzadkie i fajne, ale można zapomnieć o jeździe w Z2;), a dziś solo w miejsca gdzie dawno mnie nie było. Przy okazji, popatrzyłem sobie na progres - jest tam taki podjazd, 2,5km, 9.1%. 5 lat temu, jak zacząłem jeździć, to myślałem, że zdechnę a nie wjadę, musiałem robić przerwę w trakcie i ogólne po-co-mi-to. Wtedy zajęło mi to 24m. Dziś wjechałem na względnym luzie w 15m. Także tego, każdy może:)

#szosa #rower #rowerowyrownik

a3cd77e2-2902-4dde-bb8d-29c981c630ad
40fff9d9-7504-46e7-a1b7-2b27c1acfc27
849ecc3e-89a0-4181-808d-51d4dca27c8e

Zazdroszczę takiej nie-jazdy-w-z2, obydwoje będziecie progresować. 😎 Ja mojemu znajomemu, z którym rok temu jeździłem rok temu na dłuższe trasy, trochę odskoczyłem pod względem tempa i wróciłem do jazd solo. Plusy dodatnie, plusy ujemne

Zaloguj się aby komentować

171 796 + 136 = 171 932

Szalony 1-majowy plan zrealizowany. Co prawda pacjent prawie zszedł, ale za to znalazłem absolutnie fantastyczny zjazd. 17km o (w miarę;) łagodnym nachyleniu, doliną rzeki Aupa w tak cudownych okolicznościach przyrody, że nawet mi robiło wow. Pogoda dopisała, na Alpe Adria, którą częściowo też dziś jechałem tłumy rowerzystów. #szosa #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

a3bb4e27-a1af-4f18-ac20-54d885a26090
20d6e2bc-5c45-42c4-93d8-46cc026d70f7
39121eca-8beb-49e5-b27c-dd19bb09c518
ed11cfdf-e2a7-4e73-8e9d-23bba0e361dc

Trochę się już przyzwyczaiłem, że warstwa estetyczna Twoich wpisów jest na wysokim poziomie, ale i tak ostatnie zdjęcie spowodowało zjazd szczęki. Wiedząc jak z reguły wygląda proporcja to co widzę/to co wyszło, na żywo chyba bym nie wyrobił. Wow.

@Bjordhallen to akurat jest przełęcz Sella Nevea i widok o ile się nie mylę na Kanin, jakieś 20km od Tarvisio Jak planujesz się tam wybrać latem, to polecam Lago di Predil, jest po drodze i można się tam kąpać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

170415 + 57 =170 472


Szukając (jak zawsze chętnie) cieplejszych klimatów wybrałem się ponownie w okolice Gemona del Friuli. W planach miałem stówkę, z powodu pewnych perturbacji przyjazd się opóźnił i potem musiałem skracać trasę. Część podgórkowa wyszła planowo, przyjemny i słoneczny podjazd 14km z śr. 5%, ale skrócenie trasy, które wybrałem miewało zjazdy po -17%. I zdecydowanie nie jest to fajne, szczególnie przy wąskiej trasie z mnóstwem zakrętów i wilgotnej nawierzchni. Chyba jeden z bardziej wymagających jaki miałem okazję jechać, a na pewno okrutny dla nadgarstków. 

#szosa #rowerowyrownik

3ff571a4-9806-45d4-a5a1-5a870cedaee3
4732dad0-4129-402b-b1fb-1dd548a4a0c9

Z tymi zjazdami racja, tydzień temu jak zjeżdżałem po dosyć wąskich uliczkach z licznymi wyjazdami z posesji, to od co rusz naciskanego hamulca, mocno bolały mnie przedramiona. Choć -17% to już jest hardcore, chyba nie na szczęki i 100kg+ 😃

Zaloguj się aby komentować

169 157 + 104 = 169 261

Po pierwsze chciałem podziękować wszystkim za słowa wsparcia po moim sobotnim wypadku. Padł chyba rekord na tagu:) W niedzielę więc sobie odpoczywałem, a w poniedziałek postanowiłem zobaczyć czy rower i ja faktycznie w porządku. Chyba tak, bo ogólny wkurf zrobił mi życiówkę na setkę z tysiącem.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

43aa3725-5ac3-4b8a-81c8-b843a2f14692

Zaloguj się aby komentować

168 344 + 19 = 168 363

No i pierwsze tango down zaliczone. Pani się spieszyło, zajęta rozmową przez telefon wyprzedziła mnie, po czym nagle stwierdziła, że to już tu i natychmiast po wyprzedzeniu mnie skręciła w prawo. tyle ile mogłem wyhamować to wyhamowałem, po czym uderzyłem w boczne drzwi i przepięknym salto-szczupakiem przeleciałem na autem lądując na środku ulicy. tiaaa. Chwilę wcześniej minąłem innego rowerzystę, który wszystko widział i zadzwonił po policję. Przyjechali po niecałych 10 minutach, razem z 2(!) ambulansami i po krótkim badaniu zabrali do szpitala. Tam gruntownie mnie przebadano, zrobiono tyle rentgenów, że przez całe życie tyle nie miałem, USG i puścili do domu, bo wszystko wyglada ok. Policja zabrała rower, i poczekała na żonę pod szpitalem, żeby mogła go ( i mnie przy okazji;) odebrać. I teraz najlepsze: nic mi się (chyba) nie stało, rower nie draśnięty, ubrania nie draśnięte. Choć trochę w szoku, to limit fuksa w tej dekadzie mam raczej wyczerpany. Uważajcie na siebie, naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Ja widziałem ten samochód, najpierw myślałem, że skręca w lewo, potem że dziwnie mnie wyprzedza, a jak zrozumiałem co faktycznie robi, to zdążyłem tylko pomyśleć "co on, przecież nie zdążę…" i już leciałem. I nic nie pomaga, że ogólna kultura jazdy jest wyższa, lub nie. Zawsze się znajdzie idiotka, która się spieszy, bo ostatnie zakupy na święta, bo dziecko u babci na chwilę itd...

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

bc7b8c18-f9dd-4753-b826-952cae21c5a8

Miałem wypadek 2 lata temu, nie ze swojej winy. Trochę się poobdzierałem. Facet przeprosił i rozeszliśmy się. Po 3 dniach zaczęło mnie napierdzielać grubo wiec lekarze rentgeny USG itd. Za wszystko zapłaciłem z własnej kieszeni jak frajer.

Morał taki że zawsze spisujcie dane sprawcy.

Ja miałem panią z pieskiem na smyczy, więc niby wszystko ok, można spokojnie i bezpiecznie ominąć łukiem dużo większym niż długość smyczy. Otóż nie. Pani rozmawiała przez telefon, a smycz była teleskopowa rozwijana i właścicielka zapomniała zablokować. Piesek wyskoczył się przywitać na środek drogi, prosto pod koło. Dałem po heblach i skoczyło się złamaniem ręki i szyciem brody, szczęście że szczęka nie pękła. Piesek ocalony. Pani sobie poszła.


Uważajcie na siebie i zwracajcie uwagę również na pieski na smyczy.

4d1fab9a-3170-436c-899c-4a509d93a352

Zaloguj się aby komentować

@Mr.Mars wcale nie. na wioskach wyżej pełno łatanych jak patchwork, od których nadarstki się rolatują. ale trzeba przyznać, że potem oo kilku latach je robią takie jak na zdj 2, choć najczęściej tylko do granicy następnej wioski;)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

166 112 + 68 = 166 180

Wiało okrutnie. W porównaniu do zeszłego roku było mniej asfaltów, a niektóre zjazdy to bardziej na mtb niż gravel. Ała nadgarstki. Było znacznie więcej uczestników, wyścig staje się bardzo popularny, także wśród zawodników z Polski. Prosy oczywiście kręcili jakieś kosmiczne tempa, ale jak im się przyjrzeć bliżej, to składają się z nóg, oraz reszty szkieletu ciasno obłożonego skórą. Więc to chyba nie takie trudne;) Naprawdę było wyścigowo, przez te wiatry musiałem cały czas trzymać koło tych przede mną, więc nawet nie miałem jak jeść - zdołałem tylko wciągnąć dwa żele na zjazdach. Ogólnie super, można sobie lepiej wyobrazić ile kosztuje łapanie dziur na wiatrach, albo robienie zakrętów, gdzie jedynie widać plecy zawodnika przed sobą. 100% fun!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

1b1e9105-b73b-4eae-9d59-969b55b0e5cf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować