
WujekAlien
- 2573wpisów
- 8296komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
119 140 174 - 250 - 350 - 200 = 119 139 374
Wiejski wysokobiałkowy do kanapeczek z dziś + Chudy twaróg i skyr do picia z wczoraj
#pletwalztwarogu
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

To był długi proces. A i tak skończyło się na tym, że zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien Rel. Od jakiegoś czasu, kiedy widzę, że ktoś chce "podebatować", a mnie również się chcę, to mówię, że są dwie zasady: 1. Pierwsze ad hominem przerywa debatę na niekorzyść tego, który go użył. 2. Trzymamy się tylko jednego dyskutowanego tematu (z możliwymi wyjątkami), bez skakania po innych, bo często zamienia się takie coś w nieporządaną sesję terapeutyczną zamiast dyskusję. No i tym sposobem przestałem debatować.
Rozmawianie służy w przeważającej części tylko rozrywce/teatrowi i co najwyżej tzw-nemu. "hate bondingowi".
Zaloguj się aby komentować
790 + 1 = 791
Tytuł: Prawnik z Lincolna
Autor: Michael Connelly
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Sonia Draga
Format: audiobook
Liczba stron: 408
Ocena: 7/10
Mickey Haller to prawnik, któremu daleko do klasycznego rycerza sprawiedliwości. Pracuje głównie dla drobnych przestępców, gangsterów i ludzi, których większość społeczeństwa wolałaby omijać szerokim łukiem. Nie ma biura - jego miejscem pracy jest tylne siedzenie tytułowego Lincolna (a właściwie to 1 z 4), z którego prowadzi interesy i omawia kolejne batalie na salach rozpraw. Gdy trafia mu się bogaty klient oskarżony o brutalne pobicie prostytutki, sprawa wygląda jak życiowa okazja. Bardzo szybko okazuje się jednak, że pod powierzchnią kryje się coś znacznie bardziej niebezpiecznego.
Największą siłą książki jest sam Haller. To bohater bez kręgosłupa moralnego, człowiek, który bardziej wierzy w system i procedury niż w pojęcie dobra i zła. Bohater, który broniłby samego diabła, gdyby tylko odpowiednio dużo mu zapłacił. I właśnie to wypada świetnie. Connelly pokazuje prawnika, który nauczył się funkcjonować w świecie pełnym manipulacji, półprawd i układów, a jednocześnie sam stał się częścią tego mechanizmu. To jedna z tych postaci, które trudno jednoznacznie polubić, ale bardzo łatwo ogląda się ich działania. Mickey wypada świetnie również dlatego, że z tymi złymi ma świetne układy, a z tymi dobrymi zawsze na pieńku. Ale ostatecznie pod płaszczykiem bezdusznego prawnika, kryje się facet, który dla ludzi, których kocha, wskoczy w ogień, i kilkukrotnie to w tej książce udowania.
Bardzo podobało mi się też to, jak podobny klimat udało się później zachować w serialowej adaptacji o tym samym tytule (choć nie omawia ona 1 tomu, a tylko luźno do niego nawiązuje w kolejnych sezonach). Zarówno książka, jak i serial dobrze oddają ten świat ludzi żyjących gdzieś pomiędzy prawem a cynizmem, gdzie moralność często schodzi na dalszy plan, gdy w grę wchodzi skuteczności.
Sama intryga jest solidna i dobrze poprowadzona, choć momentami dość klasyczna dla thrillerów prawniczych. Jest kilka zwrotów akcji, których trudno się spodziewać. Connelly świetnie zna realia sali sądowej i potrafi budować napięcie nie akcją, ale rozmowami, negocjacjami i odkrywaniem kolejnych warstw sprawy. To bardzo dobry thriller prawniczy, którego największym atutem nie jest sama zagadka, ale główny bohater i jego mocno śliska moralność.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Do tej pory myślałem, że to żarty, ale dostałem domowe zadanie rekrutacyjne xD
Rekrutacja, w której aplikację wypełniłem blisko 3 miesiące temu i już dawno o niej zapomniałem.
Szybki telefon rekruterki bez zapowiedzi i pytanie w trakcie #spacerek, czym mam 5 minut na szybki screening. Okazało się, że nie miała pojęcia o roli, którą rekrutuje i nie umiała odpowiedzieć na żadne poważne pytanie. Ale chyba wypadłem nienajgorzej, bo za chwilę dostaję maila z potwierdzeniem przejścia do kolejnego etapu i zadanko do zrobienia:
Mamy w firmie rozwiązanie A, ale nie spełnia ono w pełni naszych oczekiwań i powoduje przestoje systemów produkcyjnych, co by pan/pani zrobił/zrobiła w tej sytuacji? Jakich vendorów by pan/pani rozważył/rozważyła i dlaczego?
Kto się rekrutuje w tym roku, to się chyba już w cyrku nie smieje
#pracbaza #rekrutacja #heheszki

Zaloguj się aby komentować
315 216,94 - 6,10 - 2,07 - 1,04 = 315 207,73
Dzisiejszy plankton
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
315 264,37 - 11,78 = 315 252,59
Może nie za daleko, ale w ładnym słoneczku 😎
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
315 286,07 - 2,34 - 1,47 = 315 282,26
Leniwy poranek, może więcej tuptania po południu, bo szykuje się wizyta w urzędzie i odbiór dowodu osobistego :(
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Trzymajcie kciuki, udało się przejść do kolejnego etapu i w czwartek ostatnia rozmowa rekrutacyjna, jak nie wyjdę na psychopatę, to jest szansa na koniec z bezrobociem jeszcze w maju ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
(no dobra, technicznie, to nie bezrobocie, bo jestem jeszcze niemal 3 miechy na wypowiedzeniu, ale mentalnie już tak)
#pracbaza #rekrutacja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować