Zdjęcie w tle

WujekAlien

GURU
  • 1544wpisy
  • 5881komentarzy

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Gdy w pracy pojawia się temat programu rozwojowego dla kobiet menedżerek, bo z jednej strony kobiety mówiły, że takowych potrzebują, ale z drugiej w firmie menedżerkami są głównie kobiety (procentowo to jakieś 65:35), a programów rozwojowych dla mężczyzn dla odwrócenia trendu (i diversity) nie ma ;)
#pracbaza #szkolenia #diversity #heheszki

c88ec6d0-b7c2-4ddc-b960-22bf58804347

Zaloguj się aby komentować

W nawiązaniu do TEGO wpisu:
Myślałem, że to koniec przygód w trakcie tej wycieczki, ale później nie było wcale lepiej.


Lot do Dallas przez Londyn:
Lot z Warszawy do Londynu był całkiem spoko, bez większego poślizgu, wylot z rękawa, a nie jak zawsze autobusem, więc na plus. Później błyskawiczna przesiadka między terminalami. I tu dopiero zaczęły się schody. Nie działa system IT lotniska, a ja nie mam karty pokładowej, więc na każdej kontroli muszę wyjaśniać całą sytuację od nowa. Dostaję papierową kartę pokładową wypisaną długopisem - imię, nazwisko i numer miejsca w samolocie Jestem pod bramką. Czekam na lot, jest opóźniony 30 minut, po kolejnych 45 minutach dostaję powiadomienie w apce American Airlines, że lot został anulowany. Ten sam komunikat nadają przez głośniki po chwili. Kolejny komunikat mówi, że wszyscy pasażerowie zostaną przebookowani na lot kolejnego dnia rano. dostaną vouchery do hotelu i 2x bilety na autobus, a bagaże zostaną na lotnisku. No trudno zdarza się. Zabieram tyłek na autobus, pierwszy który przyjeżdza ma miejsce na jakieś 40 osób, z czego 35 zajętych. Za 45 minut przyjedzie kolejny, zaczyna kropić i piździ, no ale czekamy. Przyjeżdza kolejny autobus, udało sie zmieścić, jedziemy. Dojeżdzamy do hotelu i ustawiamy się ładnie w kolejce do recepcji. Została laska przede mną, ja i kilkanaście innych osób. Laska przede mną dostaje informację, że hotel nie ma już wolnych pokoi i nie wiedzą czemu AA wystawiło aż tyle voucherów. Te same informacje dostaję i ja. Menedżerka hotelu dzwoni na lotnisko, gdzie proszą nas o powrót na lotnisko i odbiór kolejnego vouchera. Ciśnienie mi się podniosło jak to u starego dziada, ale wiedziałem, że na tej samej ulicy było z 10 innych hoteli, bo przed każdym z nich zatrzymywał się autobus wypuszczając pojedynczych pasażerów. Wracam pieszo zachodząd do każdego napotkanego hotelu i pytając o wolny pokój - nie mają <smutna żaba>. W końcu w geście rozpaczy wpadam do 5 gwiazdkowego Mariotta, w którym recepcjonista mi mówi, że pokój za 1000 funtów raczej nie załapie się na zwrot z linii lotniczej, ale podpowiada, żebym ogarnął hotel przez Booking. Tak też robię i znajduję pokój w hotelu obok, 10 minut później jestem w pokoju. Całość zajęła ponad 3h od godziny potencjalnego wylotu. Padam na łóżko o śpię jak dziecko.


Lot kolejnego dnia już bezproblemowo dowozi mnie do Dallas, od momentu wyjścia z domu, do przejścia przez kontrolę wujka Sama, mija 40h :(
#podrozojzhejto #perypetiewujka #samoloty

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,
Tym razem małe podsumowanie czytelniczego września. Przeczytane 15 książek (5500 stron), więc średnio 1 książka co 2 dni. W tych 15 znalazła się 1 zamknięta seria - Trylogia Billa Hodgesa (Stephen King).


Najlepsze książki:

  1. Stephen King - Znalezione nie kradzione. Najlepszy tom trylogii, świetnie rozegrany, ładnie spinający się klamrą z 1 tomem. Porządna dawka akcji, która jest rewelacyjnie przeplatana z tymi mniej dynamicznymi momentami. Tym razem King przenosi uwagę z detektywa na młodego Petego Saubersa, który przypadkiem znajduje pieniądze i niepublikowane notatki słynnego pisarza zamordowanego przez fanatycznego czytelnika. To opowieść o moralnych dylematach, o tym, jak łatwo dobro może przerodzić się w chciwość, a fascynacja w obsesję. W porównaniu z Panem Mercedesem, książka jest bardziej kameralna, skupiona na postaciach i emocjach, a mniej na pościgach i wybuchach Ocena - 10/10


  1. Agnes Ravatn – Goście. Subtelny, psychologiczny thriller, w którym napięcie rodzi się nie z krwi i pościgów, lecz z ciszy, niedopowiedzeń i niewygodnej relacji. Agnes Ravatn z typową dla skandynawskiej prozy oszczędnością języka tworzy historię małżeństwa, które przyjeżdża do domku (znajomej) nad fiordem, by odpocząć i poskładać swoje życie. Gdy w ich progi wkraczają nieproszeni sąsiedzi, pozorny spokój zaczyna się kruszyć. To książka o winie, wstydzie i potrzebie akceptacji - zbudowana na drobnych gestach i napięciach między ludźmi, którzy wiedzą o sobie więcej, niż chcieliby przyznać. Nie ma tu spektakularnych zwrotów akcji, dialogi tyłka nie urywają, ale jest niepokój, który narasta z każdą stroną. Goście to przykład, że prawdziwy horror potrafi rozegrać się w ludzkim sumieniu. Moje największe zaskoczenie tego roku, którego totalnie się nie spodziewałem, a książka siadła jak w masło. Ocena - 9/10


  1. Lee Child - Czasami warto umrzeć. To kolejny tom przygód Jacka Reachera (już 14), który jak zwykle trafia w sam środek kłopotów - tym razem na amerykańskiej prowincji, gdzie przemoc, strach i korupcja tworzą duszną atmosferę małego miasteczka. Reacher, początkowo tylko przejezdny, nie potrafi przejść obojętnie wobec krzywdy bezbronnych i szybko staje naprzeciw lokalnej mafii, która rządzi strachem i milczeniem. To jedna z mroczniejszych i bardziej brutalnych odsłon serii. Ocena - 8/10


Najgorsze książki:

  1. Dan Brown - Tajemnica tajemnic. To co autor zrobił z tą serią to jeszcze większy samobój niż Xbox podnoszący ceny GamePassa i konsol. Książka jest pełna typowych dla Browna elementów: szybkiej akcji, symboli, kodów i brawurowych pościgów po historycznych miejscach. Choć fabuła momentami wydaje się schematyczna, to nie ona jest tu największym problemem, bo dramatem są bohaterowie, to jak są napisani, jak autor nie miał chyba już pomysłu nawet na protagonistę, więc wdał go od 1 strony w romans w sercu Pragi, który przedłuża książkę o jakieś 10 stron i nie wnosi nic więcej, po za delikatnym podkreśleniem, że bohater ma uczucia i kręgosłup moralny, co autor udowodnił znacznie, znacznie lepiej i to już 5 razy. Do tego tematyka książki jest wybitnie niewdzięczna i nieinteresująca, dotykająca nadnaturalnych zdolności ludzkiego mózgu w tworzeniu świata do okoła. Ocena - 4/10.
    Może kiedyś zbiorę się na podsumowanie całej 6 tomowej serii, która przynajmniej do pewnego czasu była moim guilty pleasure.


  1. Soren Sveistrup - Kasztanowy ludzik. Mroczny, gęsty thriller kryminalny, który od pierwszych stron miał za zadaniem nas wciągnąć w spiralę zbrodni i tajemnicy. Tylko, że nie wciągnął. Śledztwo prowadzone przez duet detektywów - Ness i Hessa – stopniowo odsłania coraz bardziej osobiste wątki, łączące brutalne przestępstwa (oznaczone kasztanowymi ludzikami) z ubiegłorocznym (z perspektywy książki) zaginięciem córki minister spraw społecznych. Moim największym zarzutem w stosunku do tej książki jest jej filmowość, jakby autor przed jej napisaniem dostał już kasę z góry za ekranizację. Ocena - 5/10


  1. Juan Gomez-Jurado - Szpieg Boga. Jest to debiut jednego z moich ulubionych autorów kryminalnych akcyjniaków. Czytałem wszystkie jego kolejne książki i tu niestety czuć, że autor jeszcze do końca nie miał pomysłu na siebie i swój styl. Jest to zrzynka z Aniołów i demonów Dana Browna, też mamy tu konklawe i morderstwa preferiti, ale zamiast profesora, trafiamy na księdza i agenta CIA w jednym Niby jest tu ciężki klimat, ale nie aż tak duszny, jak klimat hiszpańskich bogaczy z uniwersum Reina Roja. To nie jest zła książka, ale jest trochę zbyt przeciętna przy innych, które czytałem w tym miesiącu. Ocena - 6/10


Pozostałe kategorie z podsumowań:

  • Żałuję, że przeczytałem tak późno - Stephen King - Trylogia z Billego Hodgesem

  • Przeczytałem jeszcze raz i było warto - nic w tej kategorii

  • Dobre, bo polskie - nie przeczytałem żadnej polskiej książki

  • Wyzwania Goodreads - Fall Challenge 4/12:
    Page Turner, Speed Reader, Book Boss, Hispanic Heritage

  • Reportaż - brak

  • Kryminał - Lee Child - Czasami warto umrzeć


Do zobczenia za miesiąc, albo po ukończeniu wyzwania jesiennego

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #czytelniczepodsumowanie

c050213e-b0b3-4bfe-bff2-5719cac50c7f

@WujekAlien Też słucham dużo audiobooków i wciąż tyle nawet nowych wydań powieści nie ma tej wersji. Fajnie by było, jakby powstał jakiś podcast albo kanał na YT tylko o audiobookach, bo odzwyczaiłem się już od czytania Tymczasem zabieram się za polecanych przez Ciebie "Gości".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Taxidriver 30 lat to teraz jest wiek, w którym nawet o dzieciach się nie myśli, bo trzeba pozwiedzać i się wyszaleć. "Poczekajmy z tym do 35"

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Miałem już nie jeść nic na mieście, ale po pytaniu: szefie może byśmy wydali trochę firmowych pieniędzy i zjedli coś dobrego, nie mogłem odmówić 🤣

Burito z szarpaną wołowiną, ryżem i fasolą #jedzzhejto #jedzenie #texmex #teksas #obiadekdooceny

8aa51ffc-f764-4bba-91d0-250264f92223

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Poprzedni burgerek sie podobal, wiec wrzucam ostatnią kolację (żeby nie powiedzieć wieczerzę) w Teksasie. Cheeseburger medium-rare z truflowymi frytkami 😎 #jedzzhejto #kolacjadooceny #jedzenie #burger #teksas

ba8af934-d9ef-4456-b48a-5f56d310cc6f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@zomers pfff, amatorka. U mnie to często wystarczyło, że wszedłem do pokoju i już zaczynało działać. W końcu jak ktoś dzwonił z problemem to kazałem poczekać minimum 10 minut i też pomagało w większości przypadków. Ehhh, stare czasy robienia w helpdesku... Ale fakt, do niektórych zgłaszających to chodziliśmy bez czekania i nawet była rywalizacja kto pierwszy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Był burgerek odpowiedzialny za teksańska część kuchni tex-mex, to czas na meksykańską połowę - Burito z szarpaną wołowiną. #jedzzhejto #jedzenie #kolacjadooceny #teksas

d0236eab-d8d9-4716-9071-a9fef8c390e5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować