
WujekAlien
- 2959wpisów
- 9280komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Gdy raz do roku musisz zobaczysz szefa na żywo i to właśnie ten dzień
#podrozojzhejto

Zaloguj się aby komentować
#sztuka #art #malarstwo #obrazy autor: Frederic Edwin Church | Heart of the Andes | 1859 | Oil on canvas | 168 x 302.9cm

Zaloguj się aby komentować
142 + 1 = 143
Tytuł: Spider-Man Uniwersum
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Animacja
Reżyseria: Bob Persichetti, Peter Ramsey
Czas trwania: 1h 57m
Ocena: 8/10
Po obejrzeniu Batmana wkręciłem się w superbohaterskie animacje, więc wybór padł tym razem na pajęczego reprezentanta tego gatunku. Poznajemy Milesa Moralesa, który po ukąszeniu przez pająka uczy się wykorzystywać swoje nowe moce, dzięki pomocy spidermanów z innych uniwersów. Głównym antagonistą jest Kinpin, który otwierając portal do innych uniwersów chce zapanować nad światem.
Świetnie wykonana animacja, po za postaciami wygląda bardzo realistycznie, one są bardziej kreskówkowe, ale zakładam, że to miał być jeden z zabiegów, żeby uczynić ten świat bardziej zjadliwym dla widza. Przyjemnie się to ogląda i na pewno sięgnę po kolejną część.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #animacja #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
British Airways jak ja cię k....
Czemu linie lotnicze nie mogą mieć systemów IT i apek na miarę 2025 roku?
Nie mogę zrobić check-in'a, bo nie, więc znowu trzeba będzie jak debil siedzieć dłużej na lotnisku
#podrozujzhejto #podroze #samoloty

Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien Ech, nostalgłem przez ciebie. https://www.youtube.com/watch?v=KO4y3nkJXDA
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Długi spacerek zaliczony, w końcu trochę więcej czasu sam ze sobą, aż przypomniał mi się jeden z moich ulubionych memów 😎
#heheszki #stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
138 + 1 = 139
Tytuł: Dzień szakala
Rok produkcji: 1973
Kategoria: Kryminał / Thriller
Reżyseria: Fred Zinnemann
Czas trwania: 2h 23m
Ocena: 7/10
Po przyznaniu niepodległości Algierii przez prezydenta Francji Charlesa de Gaulle'a, paramilitarna organizacja OAS planuje zamach na jego życie. Postanawiają nająć do tego zadania Szakala, brytyjskiego płatnego zabójcę, ukrywającego się pod tym pseudonimem. Szakal za realizację zadania chcę pół miliona dolarów, w połowie płatne z góry i dostępu do infomacji ze sztabu politycznego de Gaull'a. Film oparty jest na książce pod tym samym tytułem, napisanej przez Frederick'a Forsyth'a.
Film ma dla mnie 1 wadę, zamierzenie, albo niezamierzenie, przez ekran przewija się 100+ postaci, które nie mają żadnego wprowadzenia, przez co łatwo się pogubić kto jest kto. Natomiast jest to świetna ekranizacja książki, w której aż czuć oddech francuskiej żandarmerii na karku i widać kolejne postronne osoby, które Szakal będzie musiał pozbawiać życia dla realizacji swojej misji.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
272 + 1 = 273
Tytuł: Osiedle marzeń
Autor: Wojciech Chmielarz
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Marginesy
Format: e-book
Liczba stron: 384
Ocena: 7/10
Czwarty tom serii o Jakubie Mortce to kolejna solidna pozycja od Wojciecha Chmielarza, choć nie wywarła na mnie tak dużego wrażenia jak pierwszy Podpalacz. Tym razem fabuła przenosi nas na zamknięte, luksusowe osiedle – miejsce, które na pierwszy rzut oka wydaje się oazą spokoju i bezpieczeństwa, ale szybko okazuje się siedliskiem mrocznych tajemnic. Śledztwo Mortki rozpoczyna się od brutalnego morderstwa młodej kobiety, której ciało zostaje znalezione na terenie tytułowego osiedla. W miarę jak bohater zagłębia się w sprawę, wychodzą na jaw brudne sekrety mieszkańców – od toksycznych układów po kryminalne powiązania. W tle cały czas mamy też osobiste życie Mortki, które dalej nie wyszło na prostą.
Chmielarz po raz kolejny świetnie buduje klimat – zamknięta, niemal klaustrofobiczna społeczność bogaczy i politycznych elit okazuje się pełna hipokryzji, a kontrast między idealnym obrazem a rzeczywistością daje mocny efekt. Autor ma dobrą rękę do realistycznych, nieprzerysowanych postaci, a jego bohaterowie – zarówno główni, jak i poboczni – są wiarygodni i wielowymiarowi.
Fabuła jest dobrze skonstruowana, ale brakuje jej tego "czegoś" i nieprzewidywalności, które sprawiały, że Podpalacza czytało się niemogąc się doczekać kolejnej strony. Tu chyba najszybciej z całej serii wiedziałem kto zabił i domyślałem się dlaczego. Niemniej, to wciąż porządny kryminał z ciekawym tłem społecznym i bohaterem, którego losy chce się śledzić. Solidna kontynuacja, choć nie najlepsza książka w serii.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 25/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
346 674,1 - 21,53 - 3,62 = 346 648,95
Dobra, nie ma opierdzielania, zimno bo zimno, ale spacerek się sam nie zrobi :)
Tym razem Kopiec Powstania przez Dolinkę Służewiecką
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Nie ma, że boli, czy jest zimno, słońce wyszło, więc dziś się uda 😎
Czas na spacerek z audiobooczkiem na uszach 🎧
#codziennamotywacja #dziendobry

Zaloguj się aby komentować
133 + 1 = 134
Tytuł: Praktykant
Rok produkcji: 2015
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Nancy Meyers
Czas trwania: 2h 1m
Ocena: 9/10
Ben (Robert De Niro) postanawia wziąc udział w programie praktyk aktywizujących dla seniorów. Trafia do internetowego sklepu odzieżowego, którego siedziba mieści się w jego dawnym miejscu pracy. Zostaje osobistym praktykantem założycielki i właścicielki firmy Jules (Anne Hathaway). Wspólnie z naszymi bohaterami przyjrzymy się problemom firmy i jej pracowników, którym Ben spróbuje pomóc.
Jedna z tych komedii, która za honor postawiła sobie przemycić trochę fajnych wartości międzyludzkich i sposobów radzenia sobie ze stresem, problemami i wszystkim, co spada na nas na co dzień. Podobnie jak Skazanych na Shawshank, choć to zgoła inny gatunek, mogę oglądać w nieskończoność.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

@WujekAlien Jeden z tych filmów, których nie dałem rady obejrzeć do końca. Coś było w nim odpychającego
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien mamy w PL tzw "kulturę zapierdolu". Z jednej strony nadgodziny lub półtora etatu żeby jakoś doczołgać się do pierwszego lub właśnie wpajanie od pokoleń że non stop trzeba coś robić. @Giban pełna zgoda z Twoim komentarzem - my Polacy nie umiemy wypoczywać. @yerboholik stosuję takie podejście od kilku lat i dobrze mi z tym. Nawet porównując się do innych robię i wiele więcej ale wtedy gdy mam na to ochotę i sprawia mi to przyjemność
@Yes_Man Pełna zgoda
Zaloguj się aby komentować
Aplikacja chyba trochę ściemnia ile piorunów wpadnie za #hejtowyzwanie
Nie oczekiwałem 200, więc nie jestem zaskoczony, ale jednak jest spora różnica apka vs rzeczywistość.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
264 + 1 = 265
Tytuł: Odyseja
Autor: Homer
Kategoria: klasyka
Wydawnictwo: PIW
Format: e-book
Liczba stron: 500
Ocena: 7/10
Po lekturze Iliady, która była dla mnie momentami męcząca przez swoją archaiczną formę i powtarzalność, Odyseja okazała się znacznie bardziej angażującą opowieścią. W najnowszym wydaniu (Dzięki @Wrzoo ) z tłumaczeniem Antoniego Libery nie mamy już do czynienia z formą rymowaną, więc i odbiór jest zgoła odmienny. Choć nadal mamy tu do czynienia z eposem o bogatej warstwie poetyckiej, fabuła jest bardziej dynamiczna niż w Iliadzie, a sama historia – znacznie ciekawsza.
To opowieść o podróży, tęsknocie i sprycie, ale także o sile przeznaczenia i kaprysach bogów. Odyseusz, wracający do domu po wojnie trojańskiej, napotyka na swojej drodze liczne przeszkody – od cyklopa Polifema, przez zwodnicze syreny, aż po gniew Posejdona, który robi wszystko, by nie pozwolić mu dotrzeć na Itakę.
Tym, co najbardziej przypadło mi do gustu, była pomysłowość głównego bohatera. Odyseusz to nie tylko waleczny wojownik, ale przede wszystkim człowiek inteligentny i przebiegły. Jego zdolność do manipulowania sytuacją i znajdowania wyjścia z pozornie beznadziejnych sytuacji sprawia, że książka jest pełna emocjonujących momentów. Jest tu więcej napięcia niż w Iliadzie, a historia płynie szybciej, nie grzęznąc tak bardzo w długich opisach.
Nie obyło się jednak bez elementów, które mnie irytowały. Struktura eposu jest dość powtarzalna – bohater często opowiada o wydarzeniach, które już znamy, a niektóre epizody wydają się napisane według tego samego schematu. Dodatkowo, podobnie jak w Iliadzie, postaci kobiece pełnią głównie rolę pasywnych obiektów westchnień lub przeszkód do pokonania – choć Penelopa imponuje swoją lojalnością i sprytem, to nadal jej los jest całkowicie uzależniony od działań męskich bohaterów.
Mimo tych drobnych zastrzeżeń Odyseja była dla mnie zdecydowanie przyjemniejsza w odbiorze niż Iliada. To klasyka, która przetrwała tysiąclecia nie bez powodu – pełna przygód, emocji i mitologicznej magii. Choć momentami wymaga cierpliwości, wciąż potrafi wciągnąć, a historia Odyseusza pozostaje jedną z najbardziej fascynujących opowieści literatury światowej. Może to i lepiej, że olałem czytanie lektur w szkole, bo teraz mogę się nimi cieszyć po raz pierwszy i wybrzydzać odnośnie tego, co przeczytam
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 24/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować