@Solar Ciężko się z tym nie zgodzić. Przynieś, podaj, pozamiataj to jest w sumie norma w grach rpgie, ale w cyberpunku uczucie bycia kompletnym popychadłem dla praktycznie wszystkich, poza zarzyganym menelem z końca zaułka, towarzyszy ci przez większość gry. A jeszcze gorzej jest w dodatku, tam V to już jest w sumie taka platforma do noszenia broni, gdy bardziej za⁎⁎⁎⁎ste i wpływowe postacie odwalają 90 procent fabuły. Starałem się te gre polubić, bo są fajne momenty, ale miałem dość słuchania monologów tej hakerki i pani prezydent w dodatku i rzuciłem te grę wpizdu.
W takim Wiedźmaku przynajmniej mogłeś sobie podróżować od wsi do wsi i robić zlecenia jakie pasowały, a w Cyberze co chwila napierdalają w ciebie telefony, maile i h⁎j wie co "WITAJ WĘDROWCZE, JA RZĄDZĘ W TEJ DZIELNI I JAK BEDZIESZ POTRZEBOWAŁ ZROBIĆ FETCHQUESTY TO WAL DO MNIE, MISTER DILD OS, OUT. SPRZEDAM OPLA"