Zdjęcie w tle

Endrevoir

Fanatyk
  • 702wpisy
  • 2704komentarzy

Piję herbatę i czytam Tolkiena. Jak każdy prawdziwy Polak, ekspert w każdej dziedzinie życia :P

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ładny weekend się zapowiada, to zacznijmy go najlepiej jak umiem, czyli herbatką


Ostatnio były dwie herbaty typu “ą ę wogólę”, to dziś napijemy się czegoś bardziej codziennego. Earl Grey Róża Cytryna! Nazwa mówi wszystko co o tej herbacie powinniście wiedzieć. Jest to czarna chińska herbata z aromatem bergamotki, której dodatkami są płatki róży oraz trawa cytrynowa. 


Herbata jest delikatna jak na earl greya. Parzyłem ją standardowo dla herbat czarnych, czylo 5g/250ml, I parzenie 2min, II 4min(choć sklep rekomenduje tylko jedno parzenie). W porównaniu z opisywaną przeze mnie kiedyś Ceylon Earl Grey to bergamotka jest wręcz znikoma. Za to fajnie czuć trawę cytrynową, która daje sporo świeżości. Róża dla mnie smakowo jest tylko mało wyczuwalnym dodatkiem, może trochę w aromacie. Drugie parzenie ewidentnie słabsze, ale da się wypić. Fajna, codzienna herbata, dla fanów niezbyt intensywnych earl greyów

#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

4d2dae2f-50bc-49a4-a61d-23d29c3d2d7f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

661 + 1 = 662


Tytuł: Lord Wieży

Autor: Anthony Ryan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Snów

Format: audiobook

Liczba stron: 848

Ocena: 7/10


Druga część trylogii Kruczy Cień, w tym tomie przestaliśmy się skupiać w końcu na Vaelinie. Dla mnie bardzo dobrze, bo nie jest to postać jaką jakoś bardzo polubiłem. W tym tomie mamy kilkoro POVów, zarówno nowych jak i starych postaci. Bardzo fajnie to działa na dynamikę książki, sporo się dzieje. Książka kończy się ciekawym cliffhangerem więc chętnie sięgam po trzecią część trylogii. 


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

576a7179-34bf-4751-86ad-2941bc7bc700

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Drogie @hejto, dlaczego wyskakują mi jakieś reklamy które są czystym oszustwem? Wiem że musicie zarabiać, ale na czymś takim?

Wołam dodatkowo @bojowonastawionaowca @bartas @Moderacja no i oczywiście #nowywlascicielhejto @AdelbertVonBimberstein


#hejto #oszukujo

d3065c77-0337-4ff9-b7e8-9e2c15e0a65c

@Endrevoir #nowszywlascicielhejto zostawił jakieś backdoory w kodzie i wrzuca spam na portal. Uważajcie na to.


Ja np. straciłem 2000 złotych na powiększaniu beniza.

Zaloguj się aby komentować

Zakończmy weekend miłym akcentem


Zaparzyłem dziś kolejną herbatę z zestawu klubowego, mianowicie do chińskiej herbaty czarnej Gaoshan Qilan Hongcha 2024. 

Mamy tutaj do czynienia z bardzo wysokiej jakości herbatą, której szczep od którego wzięła nazwa(Qilan) jest wykorzystywany do produkcji jednych z najsławniejszych oolongów, czyli skalnych oolongów z gór Wuyi. I jest to czuć! 

Listki są ładne, czarne, proste, trochę powykręcane. Herbatę zaparzyłem w gaiwanie, 5g liści na 100ml wody, wrzątek. Najpierw obowiązkowe przepłukanie liści, później parzenia: I:20s, II:20s, III:40s, IV: 90s, V:3min, VI: 6min. 

Herbata nie jest może zbyt wydajna(jeszcze nigdy przy parzeniu w Gongfu Cha herbata wytrzymała tylko 6 parzeń) ale za to jaka dobra! Delikatnie kwaśnawa, o smaku dojrzałych cytrusów, trochę kwiatów. Bardzo dobra herbata, z pewnością będę do niej wracał z chęcią. 

Było mi trochę mało tej herbaty, więc stwierdziłem że dodatkowo spróbuję ją zaparzyć po europejsku, w zaparzaczu. 5g/250ml 1 parzenie 2min, drugie 4min. Herbata również jest bardzo dobra, ale jednak te krótkie parzenia w gaiwanie wyciągają więcej smaku i (szczególnie) aromatu. Jednak chińczycy wiedzą jak zaparzyć herbatę! 


#herbata #hejtoherbata #herbatacodzienna

a00d36bc-efce-4fcd-bdfd-362dbfd2654e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Endrevoir albo jak poszedłeś się wysrać ale zapomniałeś co miałeś zrobić, po czym sobie przypomniałeś że się miałeś wysrać.

Zaloguj się aby komentować

619 + 1 = 620


Tytuł: Rytmatysta

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 309

Ocena: 7/10


Kolejna książka Sandersona ze świetnym pomysłem magicznym. Tym razem mamy wariację na temat naszej swojskiej Ziemi, w której Ameryka Północna jest archipelagiem wysp. Głównym zagrożeniem w nim są kredowce, czyli.... Potwory w 2D xD Dosłownie rysunki potworów, które żyją i są w stanie zaatakować oraz zabić człowieka. Ludzkość przez wieki była przez nie terroryzowana, dopóki jakieś 200 lat przed ropoczęciem książki ludzkość odkryła tytułową Rytmatykę, czyli rysowanie kredą określone znaki, które mają moc magiczną. 


Książka opowiada historię młodego chłopaka zafascynowanego Rytmatyką, który jednak Rytmatystą nie jest. Stara się on rozwiązać zagadkę serii ataków na innych Rytmatystów. Sanderson powoli buduje swój świat, opowiada dużo drobnych historii, widać że ma jeszcze sporo do opowiedzenia w tym świecie. Historia jest prosta, ale się czyta ją bardzo dobrze i szybko. Dodatkowym plusem jest szata graficzna, ponieważ książka jest urozmaicona rysunkami obron Rytmatycznych, linii czy opisów ataków.  


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

f157a9c9-5690-4163-b733-c7cc5a18949b

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio było trochę gratisów, to przejdźmy znowu do wyższej półki Przed wami kolejny zestaw klubowy który wleciał na eherbacie jakiś czas temu. Na początek przejdźmy do mojego nemezis, czyli… wędzonki!


Mianowicie bardzo ciekawej herbaty Singpho Falap, czyli wędzonej w bambusie indyjskiej herbaty asamskiej. Ale zacznijmy od początku, czyli w tym przypadku do czasów przedkolonialnych, bo ta herbata jest jedyną herbatą indyjską której proces tworzenia pamięta właśnie te czasy. Jest to tradycyjna herbata tworzona przez lud Singpho, który zamieszkuje dystrykt Namsai we wschodnich Indiach. 


Jak się taką herbatę robi? Zebrane liście są poddawane więdnięciu, a następnie gotowane na ognisku na woku z dodatkiem małej ilości wody. Później te liście są rozkładane i suszone nad paleniskiem, co trwa około tygodnia. Po tym czasie usuwa się z liści łodyżki, kruszy i ładuje do bambusowych tub. Tuby te się szczelnie zamyka liśćmi bananowca i wędzi nad ogniskiem przez kolejne 2 tygodnie. 

Po tym procesie herbata jest gotowa, ale zostawia się ją do leżakowania na nawet kilkanaście lat. Herbata którą ja mam okazję spróbować została przygotowana w 2012 roku, leżakowała więc aż 12 lat, żeby trafić do mnie ;) 


Proces tworzenia tej herbaty powoduje że otrzymany produkt to coś a’la ciastko stworzone z bardzo mocno rozdrobnionych liści. Ja otrzymałem takie 2 mini ciasteczka, które da się bardzo łatwo rękami rozdzielić żeby otrzymać pożądaną ilość herbaty. 


Przechodząc do samej herbaty. Jak już się mogliście dowiedzieć, Singpho Falap jest herbatą wędzoną, więc dominują w niej aromaty dymne, palone drewno, oscypek. W zapachu suszu najwięcej jest właśnie tego oscypka, ale czuję tu ewidentną słodycz. Przejdźmy do parzenia, ja się zdecydowałem na parzenie w gaiwanie. Do mojego największego gaiwana(pojemność ok 100ml) dodałem trochę ponad 4g liści. Parzyłem wrzątkiem. Najpierw obowiązkowe budzenie liści, później parzenia szły następująco: I: 30s, II: 15s, III: 25s, IV: 40s, V:60s, VI:  90s, VII: 120s.

Herbata w aromacie daje mniej więcej jak sam susz, oscypkiem, acz w pierwszych parzeniach czułem delikatnie taką nutę ziołową. W smaku zaś w pełni można odczuć palone drewno. Herbata wyszła dość cierpka, ale jest dla mnie na pewno bardziej pijalna niż opisywane przeze mnie kiedyś Malawi Thyolo Moto(do którego muszę kiedyś wrócić bo od tamtego posta siedzi w półce skrzętnie omijane w wyborze xD ). Cóż, może jeszcze kilka takich herbat i się rzeczywiście przekonam do wędzonek? 


#herbata #hejtoherbata #herbatacodzienna

498a0d52-e875-496a-8bac-c5afec3e1f5d
7aba62e4-1f49-464f-8d64-1fff6152708c

Zaloguj się aby komentować

@Endrevoir Już było w tym stylu, i trafniejsze.


Bystrzaki MAGA, w odróżnieniu od Saurona, nie zorientowali się jednak, że ktoś nieupoważniony jest w czacie.

8ff398d6-fae6-4b3b-81d5-cea0bcab5d53

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

571 + 1 = 572


Tytuł: Ilion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 743

Ocena: 6/10


Kolejna książka Simmonsa z bardzo ciekawym motywem. Kilka tysięcy lat w przyszłość, ludzkość jaką znamy przestała istnieć, na Ziemii mieszka kilkaset tysięcy osób, a na Marsie.... trwa Wojna Trojańska, obserwowana przez Bogów Greckich oraz scholiastów, czyli ożywionych naukowców z wieków bliższych naszym czasom. A jakby było tego wszystkiego mało, to na księżycach jowiszowych żyją sobie Morawce, czyli takie bioroboty badające te księżyce, które stwierdziły że coś ciekawego się dzieje na tym Marsie i trzeba sprawdzić co.


Pomieszanie z poplątaniem, nie? Trochę tak, trochę nie. Niby cały czas coś się dzieje ale przez pół książki trochę wieje nudą. Dopiero 2 połowa jest lepsza, a końcówka kończy się ciekawym cliffchangerem, więc Olimp na pewno przeczytam. Jak w końcu MAG tą książkę dodrukuje...


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

cc8b4d72-a9d3-489d-8a74-6e7eb446bce1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować