@Wyrocznia PIS nie zakładał przegranej i to ich zgubiło. Przekonanie. Oni byli święcie przekonani do ostatniej sekundy przed ogłoszeniem wyborów, że wystarczy w nieskończoność tworzyć nowe socjale, okradać ludzi na "podatkach", rzucać pustym hajsem w swój elektorat z zapewnieniem "chodź do nas, damy ci kasę" i nie tylko będą wygrywać ZAWSZE, ale też przy okazji będą totalnie bezkarni "no bo w końcu dbają o ludzi". Oni robili wszystko, żeby tylko nie dopuścić do siebie myśli, że opozycja może faktycznie się zmobilizować i dogadać. Oni robili wszystko, żeby tylko nie dopuścić do siebie myśli, że obywatele nie będący ich targetem wyborczym, których od lat zniechęcali do ruszania się na wybory w końcu się wkurwi, wstanie i pójdzie do tej urny.
A teraz, jak ukręcili już tego pięknego bata przekonani, że rozgryźli matrixa, to się okazało, że przyszedł kapłan i powiedział wololo. I zrobiła się cisza, bo sobie zdali sprawę, że te wszystkie krzywe przepisy które naprodukowali kopną w d⁎⁎ę, ale nie złego Tuska, ale ich. Dlatego dalej podgryzają i desperacko szukają furtki, żeby się "dogadać"- ostatni hit to próba Morawieckiego, który oferował się, że "hehe jak zostaniesz premierem to ja mogę być ministrem w twoim wspaniałym gabinecie hehe, to co, sztama nie, wszystko dogadane nie?" które rzucił w stronę Kosiniaka. Dlatego tak bardzo d⁎⁎a mu się pali, że próbuje teraz udawać, że jak coś to on zawsze git chłopak był, nigdy nie popierał zmian i uważał je za błąd ( https://www.pap.pl/aktualnosci/premier-morawiecki-jestem-gotow-stanac-na-czele-zespolu-ktorego-czescia-bedzie-ocena ). To dlatego TVP tak natrętnie "przypomina", że jak coś to "im strzelać nie kazano", że ledwo Tusk przyszedł, a oni już stali się represjonowanymi ofiarami reżimu (xD). To dlatego te wszystkie kreatury chcą sobie przygotować miękkie lądowanie, nawiasem to jest kolejny powód, dla którego TVP powinno zostać zlikwidowane drogą upadłości, a dzbannikarze pociągnięci do odpowiedzialności.
Z perspektywy tych 8 lat rządy Pisu i ich działania to w dużo większej skali to, co robił swego czasu młody Chajzer. Najpierw narobił gnoju, a jak się zaczęło robić gorąco pod d⁎⁎ą i szła fala krytyki, to robił z siebie ofiarę w społecznościówkach, pisał nie-przeprosiny, a na końcu dawał linka do zbiórki i w bardzo zawoalowany sposób pisał "krytykujecie mnie, a ja taki niewinny jestem, tu macie zbiórkę na jakieś potrzebujące dziecko, a teraz się ode mnie od-pier-dol-cie". I Pis robi kropka w kropkę to samo. Przejmuje TK, podnosi się wrzask, "pamiętajcie że z łaski prezesa dostajecie pińcetplus, a teraz się odbierdolda". Przejmuje prokuratury i to samo. Przejmuje sądy- to samo. I tak dalej i tak dalej. To nie jest tak, że idziesz ulicą, bijesz totalnie losowego człowieka do nieprzytomności, a potem sumienie gryzie, więc przelewasz stówę na jakąś internetową zbiórkę i to jest git. To się nie zeruje.