Dziewczyną się to podoba chociaż nigdy się nie przyznają.
Ćwiczę teraz dwa razy w tygodniu. Ugułm ćwiczę już od lat i mam super sylwetkę ale co z tego?
Nie widzę żadnych korzyści. Dla zdrowia lepiej uprawiać inny sport niż siłownia. A jeśli chodzi o wyrzeźbione mięśnie do pod codziennymi ubraniami i tak nic nie widać. Dwa razy w roku jestem gdzieś na wakacjach gdzie pochodzę kilka godzin bez koszulki po plaży i to tyle XD.
Moim zdaniem nie warto.
Przerzucam się znowu na wspinaczkę. Może poznam jakąś fajną dziewczyną na ściance. Łatwiej tam zagadać bo trzeba kogoś do asekuracji i jest wspólne hobby czyli temat do rozmowy spędzania czasu i wyjazdów. No właśnie wspinanie łączy się z wyjazdami w góry. Czyli poznawaniem świata i spędzaniem czasu w schroniskach pod namiotem, przy ognisku. Podróże rozwijają i pozwalają nawiązać nowe kontakty.
Chodziłem na ściankę dwa lata i żałuje że przestałem. No ale nie miałem wtedy czasu chodzić i musiałem się przeprowadzić
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak >Czy warto ćwiczyć dla ładnej sylwetki?
Tak pod warunkiem, że masz atrakcyjną twarz i korzystne proporcje (odpowiedni stosunek długości obojczyków do rozstawienia talerzy miedniczych). Można dopełnić atrakcyjność sylwetką, ale nie można zrekompensować siłownią braku atrakcyjności.
@lactozzi myślę że banota też prędzej czy później to czeka jeżeli nadal będzie się wspinał z biegiem czasu człowiek staje się coraz starszy oraz słabszy i jeśli tego nie zauważy to spierdoli się na łeb ¯\_(ツ)_/¯ Piłkarze kończą karierę w wieku 35-40 lat banot ma 35 lat więc teraz już z biegiem czasu będzie coraz słabszy i gorszy w tą wspinaczkę. Z resztą taka wspinaczka to jeden błąd i giniesz czasem to może nawet zależeć od warunków pogodowych czy samej konstrukcji budynku, a nie od ciebie. Ale co ja tam będę się przejmował takimi ludźmi xDDD
Byłem ostatnio w Alpach na tej slynnej ferracie, ktorej czescią sa tzw schody do nieba, czyli 45 metrowa drabinka zawieszona wysoko nad przepascia. Sporo z was moze kojarzyc to miejsce, bo co jakis czas jest grillowane w internecie. Zmontowalem maly filmik stamtad, zapraszam do obejrzenia jak ktos chce:
@boogie a muszą być koniecznie polscy ;)? Z zagranicznych zdecydowanie i najbardziej mogę polecić Dave MacLeod, ma kanał na jutubie, napisał też chyba najbardziej polecaną wspinaczkowo-treningową książkę "9 out of 10 climbers make the same mistakes" :). Lattice training też zdecydowanie mogę polecić. Emil Abrahamsson też czasem wrzuca dużo ciekawych filmików techniczno-treningowych. Może jeszcze Hard is Easy, gość ma dużo filmików też na temat sprzętu.
@fiszu znam większość z tego co wymieniłeś, ale nigdy nie spotkałem się z polskim kanałem o wspinaczce, dlatego zapytałem o polski kanał Na pewno sprawdzę tych kila, których nie znałem. Dzięki.
Edit: właśnie sprawdziłem i znam wszystkie polecone kanały, a na dodatek Dave Macleod to mój "lokalny ziomuś".
Jaka dobra baza wypadowa w klimacie Pasterki z Gór Stołowych, ale żeby była w Górach Izerskich?
Zależy mi na odludziu, dobrym styku szlaków, polu namiotowym z podstawowym sanitariatem, w miare blisko granicy PL-CZ no i żeby jakaś szamka była na miejscu, pozejściu ze szlaku - chociaż to nie jest konieczność.
Polecacie jakąś miejscowość/schornisko? Tylko nie te najbardziej oblegane
Mial ktos z was kiedys taka przypadlosc z barkami, ze cos w nich przeskakuje w pewnym zakresie ruchu? Nie jest to bolesne, ale zdecydowanie niekomfortowe. Zastanawiam sie czy wybrac sie do jakiegos fizjoterapeuty czy raczej ortopedy?
Chodzac na wspinaczke i wiszac mocno na jednej rece pod pewnym katem tez mam uczucie jakby zaraz mial mi przeskoczyc.
Mam tak w pewnym zakresie ruchów przez zerwany obrąbek. Na prześwietleniu to nie wyjdzie, tylko na usg. Ponoć jeśli bardzo nie przeszkadza, to nic się z tym nie robi.
@donfazzione mi dosyć głośno strzelał lewy bark przy wyciskaniu hantli na skosie dodatnim. W badaniach nic nie wychodziło, wyglądało, że taka moja przypadłość. Pomogło mi wzmocnienie tylnego aktonu barku. Pół roku robienia Powell raisów, face pulli i odwrotnych rozpiętek i problem zniknął.
Ostatni wpis w temacie #salatowytrening #wspinaczka #bouldering
Pakiet 1) Rozciąganie
Szpagat. 4x60s
Motylek(?) 3x60s
Rozciaganie Hip Flexor 3x2x60s
High Step 3x2x60s
20 sekund na zmianę nogi; 60 sekund pomiedzy seriami.
Pakiet 2) Palce
Długopis (Pen Rolling) 2x2x30sekund
Rozciaganie palców 2x10sekund na kazdym palcu. Naciagnac delikatnie do tylu i poruszac w lewo i w prawo.
Finger Glides (ten sam link co powyżej) 30 sekund na kazda dłoń.
Pakiet 3) Ramiona. 50% z :
Pompeczki 10 sztuk x 3 serie, 1 minuta odpoczynku.
Drugie 3x10powtorzen. 1 minuta przerwy pomiedzy seriami
Pakiet 4) Swobodny boulder.
Moje Doświadczenie:
Ostatni trening, to jak mógłbym narzekać? Nie mogę się doczekać pomiarów szpagatu - mam wrażenie, że bardzo dużo tu zyskałem. Tak samo w motylku. Pozostałe dwa mnie nadal wkurzają, ale rozumiem, że to zło konieczne.
Palce jak palce.
Ramiona bywały trudne, ale tylko 2 serie, to łatwo poszło.
I na swobodnym bulderze dałem radę ogarnąć kilka trudnych trudnych problemów całkiem spokojnie, więc jestem zadowolony.
W okolicach weekendu zacznę robić test osiągów i zobaczymy ile się poprawiło w 3 miesiące. Wtedy też dam jakieś podsumowanie, co o tym wszystkim myślę.
Piateczek, piątunio z #salatowytrening #bouldering #wspinaczka
Opis Cwiczeń
Pakiet 1) Palce
Długopis (Pen Rolling) 2x2x30sekund
Rozciaganie palców 2x10sekund na kazdym palcu. Naciagnac delikatnie do tylu i poruszac w lewo i w prawo.
Finger Glides (ten sam link co powyżej) 30 sekund na kazda dłoń.
Pakiet 2) Ćwiczenia na brzuch 50% czyli po 2 sety :
1 Ćwiczenie - stopy do drążka
4 sety x 10 powtorzeń 1 minuty odpoczynku
2 Ćwiczenie - Wycieraczka
4 sety x 10 powtorzeń 1 minuty odpoczynku
3 Ćwiczenie - nie mogę znaleźć filmiku. Angazujesz brzuch na drazku a nastepnie wysuwasz jedna noge do kata 30 stopni, taki krok w powietrzu. nastepnie zmieniasz nogi. Cos jak to, tylko ze na drazku
4 sety x 30 powtorzen 1 minuty odpoczynku
Pakiet 3) Interwał siłowy - 3 problemy o trudności o 1 lub 2 poziomy poniżej maximum. Problemy powinny być zrobione wcześniej, żeby skupić się na sile a nie na rozwiązaniu problemu. Każdy problem robimy 3 razy. 3 minuty przerwy po każdym podejściu.
Moje doswiadczenie.
Goraco polecam te cwiczenia na palce. Mam wrazenie, że robią dobrą robotę.
2 serie na brzuch to mogę robić z zamkniętymi oczami. Stopy do drążka nawet nie robiły problemu. Jeden z mniej ulubionych pakietów, ale wiem, że dużo daje.
Musiałem w końcu zmienić siłkę oraz zamienić kiltera na moonboarda. WIęc się nie wygłupiałem i wybrałem v4ki, bo czułem, że mogę mieć i tak problemy.
AL 11 - 3 weszły.
Seventh Seal - śmiesznie, bo weszło, za drugim razem zjebałem sekwencję a za 3cim znów weszło.
3ci problem wybrałem źle. Nie dalem rady zrobić za pierwszym, zmieniłem na inny, znów za trudny i potem Volvo 480 okazało się dobrym rozwiązaniem.
Zakończyłem swobodnym boulderem, który pewnie powinienem zalogować, bo trwał pewnie z 1.5h, ale byl dość lightowy - nowa sciana - same nowe problemy, to poszło w ilość a nie jakość.
Ostatni tydzień #salatowytrening #wspinaczka #bouldering
Opis Ćwiczeń
Pakiet 1) Chwyt izometryczny. Jedna ręka na 18-22mm krawątce. Nie podnosisz nóg jedynie zginasz w kolanach do uczucia, że jest ciężko. 50% 5x2powtorzenia po 7 sekund. (czyli 3 serie)
Pakiet 2) Max hangs z 95% max; 50% 6x1 powtórzenie po 10 sekund.
Pakiet 3) Scapular pull-up.
5serii po 5powtorzeń z 1.5 minuty przerwy.
Pakiet 4) 50 % z Podciaganie z obciazeniem 95% 4 serie po 3 podciągniecia
Moje doświadczenia.
Poniedziałek zrobiłem sobie taką przerwę, że nawet nie byłem w stanie wstać z łóżka (czytaj, zapiłem tak, że musiałem wziąć UŻeta). Co z pewnością wpłynęło na moje dzisiejsze osiągnięcia.
Chwytu izometrycznego nie lubię, ale jak dziś pomiedzy pakietami złapałem za 20mm krawątkę i podskoczyłem, to przez ułamek sekundy dałem radę ją utrzymać. Może to pierwszy krok.
Max z obciążeniem zupełnie mi dziś nie wszedł. Niby miały być tylko 3 powtórzenia, niby miało być łatwo, ale każde podejście kończyło się w okolicy 7mej sekundy. Może, jak będę miał możliwości w weekend, to spróbuję ponownie. Poki co wielki zawód.
Na Scapular pull-ups znów zamontowałem sobie 80kg, bo to lekko ponad moją masę ciała więc myślę, że więcej nie muszę. I bardzo ładnie wszystkie powtorzenia weszły.
Albo 95% mojego maxa w podciągnieciu to już nie jest 20kg (nie testowałem od 3ch miesiecy), albo kolejnosc, że najpierw scapular a potem pełne bardzo ładnie działa, bo robienie 20kg to czysta frajda (choć tych powtórzeń jest tyle co kot napłakał).
Jako, że miałem czas i starałem się relaksacyjnie podejść do treningu dziś, to zrobiłem jakieś 9 problemów na Kilterze w przerwach między ćwiczeniami. Wiem, że nie powininenem dodawać ekstra ćwiczeń do planu. Ale miałem taką strategię, że jak zrobiłem listę 6ciu problemów, które musiałem przećwiczyć na Kilterze to zazwyczaj jeden był trudniejszy, ja byłem wypompowany krótkim odpoczynkiem, więc wszystkie te problemy trafiały do wora "Nemezis" i dziś postanowiłem z moimi Nemezis się zmierzyć. W porównaniu do innych kilterowych sesji ta może się wydawać słaba, ale przypominam, to są problemy, które mi ewidentnie nie podchodziły.
Cascaded v8 - weszło
cascaded #2 v8 - nie miałem na liście, ale jak zobaczyłem, to musiałem spróbować
Pinch N Crimp v6 -najgorzej. Kilka podejść dziś i musiałem "oszukać" omijając ostatni ruch i strzelając prosto do koncowego chwytu.
Stolen Moves, 1/2-Pad Grooves V7. W pierwszym podejściu przestrzeliłem finał i złapałem krawędź ściany -,- za drugim już było spoko.
Just a day v8- weszło
Casual in Wyoming v7 - weszło
Say Sike v7 - kolejne, którego nie znosiłem wcześniej, przez ten głupi podchwyt. Dzis poszło za pierwszym razem.
Cat Piano v8 - weszło
mikey wholly crimp-amoli v7 - bardzo fajny, nietypowy problem. Musiałem zrobić 2 podejścia żeby sobie poukładać rozwiązanie i za 3cim razem wyszło
Podsumowanie tygodnia z #salatowytrening #wspinaczka #bouldering
Czwartek
Pakiet 1) Ćwiczenia na brzuch
1 Ćwiczenie - stopy do drążka
4 sety x 10 powtorzeń 1 minuty odpoczynku
2 Ćwiczenie - Wycieraczka
4 sety x 10 powtorzeń 1 minuty odpoczynku
3 Ćwiczenie - nie mogę znaleźć filmiku. Angazujesz brzuch na drazku a nastepnie wysuwasz jedna noge do kata 30 stopni, taki krok w powietrzu. nastepnie zmieniasz nogi. Cos jak to, tylko ze na drazku
4 sety x 30 powtorzen 1 minuty odpoczynku
Pakiet 2) Ścisk - z obciążeniem 95% max (~24kg); 6x2 powtorzenia po 10 sekund; 1.5 minuty przerwy miedzy seriami.
Piatek
Pakiet 1) Kampus Board 3 cwiczenia, raz zaczynajac lewa, raz zaczynajac prawą.
1-3-5-7
1-4-7
1-5-7
Pakiet 2) Swobodny boulder
Sobota
Pakiet 3) Trójki na Baldzie . 6 serii po 3 powtorzenia. Wybrac 6 problemow na poziomie flasza o dlugosci 6-8 ruchow i powtorzyc 3 razy. Nastepnie przejsc do kolejnego problemu. 1minuta miedzy powtorzeniami, 3 minuty przerwy miedzy problemami.
20 sekund na zmianę nogi; 60 sekund pomiedzy seriami.
Pakiet 3) Palce
Długopis (Pen Rolling) 2x2x30sekund
Rozciaganie palców 2x10sekund na kazdym palcu. Naciagnac delikatnie do tylu i poruszac w lewo i w prawo.
Finger Glides (ten sam link co powyżej) 30 sekund na kazda dłoń.
Moje doświadczenia.
Jestem wyczerpany. Nie regeneruję się dobrze po tych treningach, więc dużo słabiej mi te rzeczy wychodziły.
Czwartek
- znów zacząłem robić stopy do drążka, ale po pierwszych seriach zrezygnowałem. Potem wycieraczka mnie tak wymeczyła, że nie byłem w stanie zrobić całości bez chwili odpoczynku. Ścisk był łatwy, po zrobieniu całości jeszcze podszedłem spróbować 32kg i nie było problemu.
Piatek.
Campus board mnie zestrzelił, ale nie miałem co do tego wątpliwości. Nie można magicznie nagle zacząć tego robić na takim poziomie. Będę musiał nad tym popracować. Swobodny boulder był luźny, nic super wyczerpującego. Poza tym nie pomogło zobaczenie, jak dziewczynie rzepka kolanowa postanowiła pójść pozwiedzać świat.
Sobota
Albo wczorajszy trening jednak nie był tak luźny jak sądziłem, albo jestem wyczerpany. Jako, że jest tylko minuta odpoczynku, to zdecydowałem się zrobić v7ki. Od razu pierwsza była za trudna, więc przesunąłem się na v6.
Permuda : 3 x weszło
booze crewz : 3 x weszło
bph74 : 3 x weszło
Pinch n Crimp : 3 x zjebalem
Master Chief : 3 x weszło
That One's Good : 2 x weszło, przy 3 po prostu zabrakło mi pary aby kontynuować.
Niedziela
Postanowiłem zobaczyć ile dam rade zrobić na scapular pull-ups i zarzuciłem 80kg. Pierwsza seria wyszła słabo. Chociaż się rozgrzałem, to miałem wrażenie, że nie jestem w stanie wykonać ćwiczenia poprawnie. Na szczescie sie nie poddalem, bo kolejne jednak wyszły super (mam nawet nagranie, jakby ktoś chciał ocenić).
Rozciąganie było na luzaku. Normalny poziom bólu, co może świadczyć, że nie postarałem się wystarczająco.
Wtorek z #salatowytrening #wspinaczka #bouldering
Opis Ćwiczeń
Pakiet 1) Chwyt izometryczny. Jedna ręka na 18-22mm krawątce. Nie podnosisz nóg jedynie zginasz w kolanach do uczucia, że jest ciężko. 50% 5x2powtorzenia po 7 sekund. (czyli 3 serie)
Pakiet 2) Interwał siłowy - 6 problemów o trudności o 1 lub 2 poziomy poniżej maximum. Problemy powinny być zrobione wcześniej, żeby skupić się na sile a nie na rozwiązaniu problemu. Każdy problem robimy 3 razy. 3 minuty przerwy po każdym podejściu.
Opis Ćwiczeń:
Jak ktoś to śledzi, to wie, że chwyt izometryczny nie jest spełnieniem moich marzeń, tak więc przejdźmy od razu do pakietu drugiego, gdzie pomyślałem, że tym razem na 100% nie ogarnę 100 punktów.
Zrobiłem rozgrzewkę na v1-v2-v2 a potem wskoczyłem już na poważnie:
Rozciaganie palców 2x10sekund na kazdym palcu. Naciagnac delikatnie do tylu i poruszac w lewo i w prawo.
Finger Glides (ten sam link co powyżej) 30 sekund na kazda dłoń.
Moje doswiadczenie:
Campus Board myslalem ze mam ogarinety. Ale już 1-4-7 mnie zestrzeliło kompletnie. Kolejna rzecz do listy cwiczeń, które od teraz chcę wykonywać regularnie. Wydaje mi się, że wpływ mogł mieć na to piątkowy masaż. Nic w piątek poza tym masażem nie zrobiłem, ale trochę dał mi w kość.
Na swobodny boulder pojechałem w kolejne nowe miejsce i widzę lekką poprawę w porównaniu do poprzednich wizyt (flash problemów z poziomu 'projektowego').
Rozciąganie poszło normalnie.
W niedzielę nie miałem czasu się ogarnąć. Na szczęście juz dużo do zrobienia niemiałem, ramiona na drugie wziąłem 16kg, ale przy ostatniej serii zrzuciłem do 8kg. Nie miałem nic pomiędzy.
Palce trochę bolą od tego wszystkiego i to rozciąganie ich aż tak wiele nie zmienia, ale strach myśleć co by było bez tego
Waga i sen nadal pozostają tajemnicą. Podejrzewam, że grubnę, bo jem coraz więcej.
Opis Cwiczen:
Pakiet 1) Ćwiczenia na brzuch
1 Ćwiczenie - stopy do drążka
4 sety x 10 powtorzeń 1 minuty odpoczynku
2 Ćwiczenie - Wycieraczka
4 sety x 10 powtorzeń 1 minuty odpoczynku
3 Ćwiczenie - nie mogę znaleźć filmiku. Angazujesz brzuch na drazku a nastepnie wysuwasz jedna noge do kata 30 stopni, taki krok w powietrzu. nastepnie zmieniasz nogi. Cos jak to, tylko ze na drazku
4 sety x 30 powtorzen 1 minuty odpoczynku
Pakiet 2) Ścisk - z obciążeniem 95% max (~23.5kg); 6x2 powtorzenia po 10 sekund; 1.5 minuty przerwy miedzy seriami.
Pakiet 3)Podobne do wczorajszego bulderowania, ale opisane jako Interwał Siłowy. 6 problemów o poziomie 1-2 poniżej maxa. Każdy problem powininen być zrobiony 3 razy. 3 minuty przerwy pomiedzy kazdym podejsciem(wczoraj była 1 minuta) i 3 minuty przerwy pomiedzy problemami. Odpadnięcia są oczekiwane. Wymagane jest po prostu rzucenie się na coś ciężkiego.
Moje doświadczenie:
Jak robie stopy do drazka, to nie wyrabiam kondycyjnie wszystkich 4 serii. Plus opis cwiczenia mowi 'kolana do klatki', wiec nie oszukuje za bardzo. Pod koniec wycieraczki umieram, ale zrobienie tego zawsze mnie podbudowuje, bo nawet piszac to teraz mam DOMs, wiec dobrze weszło
Na ścisku ustawiłem 23.75 i nie było większego bólu. Już nie ryzykuję dokładając samemu ćwiczeń, ale jak tylko ten program się skończy, to robię osobny tylko na ścisk.
To też moja pierwsza sesja, gdzie wyrobiłem 100punktów na v6tkach To moja własna wewnętrzna zabawa, więc liczę też powtórzenia, ale z niecierpliwością czekam na szansę na zrobienie tego na v7ce
Powiedziałem wczoraj myśląc jak wiele przygotowań by wymagało zrobić 15 razy v7kę w jednej serii.
Więc jak miałem wybrać coś 1-2 stopnie poniżej max to wziąłem te v7ki, po brzuchu, po ścisku nie spodziewając się za wiele.
popinjay - wszystkie 3 weszły
Ridiculous Horse - wszystkie 3 weszły
Uncast Shadow (eliminate) - wszystkie 3 weszły (tu zacząłem już liczyć ile mi zostało do 100tki)
Wills Will 3 - flash + kolejna weszła + odpadłem na ostatnim ruchu (11 zrobione)
bags of sand - wszystkie 3 weszły (14 zrobione)
Stolen Moves, 1/2-Pad Grooves - wszystkie 3 zjebałem. Nie wiem, czy ze zmeczenia, czy dużo trudniejszy problem niż wszystko pozostałe (mam wrażenie, że oba).
Pakiet 3 zakończyłem tak, jak należało - z kilkoma odpadnięciami. V7*14=98 trochę bolało, ale ... odpaliłem pierwszy problem z brzegu - siqo mode, który przeflashowałem! i w jednej sesji zrobiłem 105 punktów!
@Zagrosky opisuje moje codzienne treningi. Interesuje to pewnie ludzi, którzy chcą poczytać o treningach specjalnie dostosowanychcdo celów wspinaczkowych. Może to też służyć jako motywator, dla mnie to służy jako dziennik, żeby zobaczyć skąd wystartowałem i dokąd dotarłem.
Chce Ci także podziękować za przypomnienie, jak dużo przyjemniejszym portalem jest hejto. Na wykopie pewnie dostałbym dziesiątki takich wiadomości już w pierwszym tygodniu, a tu nie dość, że jesteś pierwszy w 10 tygodniach. To jedyna osoba, która mnie zmotywowała do powrotu i pisania była na wypoku a nie tu.
Pakiet 2) 50% z Chwyt izometryczny. Jedna ręka na 18-22mm krawątce. Nie podnosisz nóg jedynie zginasz w kolanach do uczucia, że jest ciężko. 50% 5x2powtorzenia po 7 sekund. (czyli 3 serie)
Pakiet 3) Trójki na Baldzie . 6 serii po 3 powtorzenia. Wybrac 6 problemow na poziomie flasza o dlugosci 6-8 ruchow i powtorzyc 3 razy. Nastepnie przejsc do kolejnego problemu. 1minuta miedzy powtorzeniami, 3 minuty przerwy miedzy problemami.
Moje doswiadczenie.
Wtorek.
Juz nie mogę ćwiczyć w domu, więc max hangs zrobiłem na siłce na oficjalnej lattice board, przymocowanej sztywno do sciany i różnica była gigantyczna 95% to 44kg i myslę, że nastepne testy zacznę robić od 50kg, bo 60kg nie wydaje się już tak nierealistyczne jak kiedyś!
Nie chciało mi się rozmontowywać ciężaru, więc podciagniecia też zrobiłem z 44kg. Nadal całkiem łatwo (to tylko na barkach! To nie jest całe podciagniecie!)
Całe podciągnięcie zrobiłem z 20kg i choć appka kazała zrobić 50%, to się zapędziłem i zrobiłem wszystkie 4 serie.
Środa.
Napaliłem się żeby znaleźć limit na Scapulars, wiec wrzuciłem 55kg. Poszło całkiem gładko.
Chwyt izometryczny jest nie do ogarnięcia dla mnie. Nie umiem ocenić, czy mam jakikolwiek progress.
Zrobione v6ki:
Drawing the Priest
hussle & motivate
Hozer
bruh moment #1
Spaceboard 3.0
Photek Consciousness
wszystkie weszły bardzo łatwo, choć przy wiekszosci, jak je odpaliłem i miałem 3 minuty na przemyślenia, to się martwiłem. A potem wszystko wchodziło jak w masło.
To też moja pierwsza sesja, gdzie wyrobiłem 100punktów na v6tkach To moja własna wewnętrzna zabawa, więc liczę też powtórzenia, ale z niecierpliwością czekam na szansę na zrobienie tego na v7ce