Cienkie kiełbaski śniadaniowe. 1,2 kg wołowiny, 0,7 kg mięsa z żeberek i 0,5 kg podgardla. Mieszanka peklująca 50:50. Jelita baranie 22/24 na pasku, nakładają się super tylko co jak i tak dziury albo pękają. Przedostatni raz.
Suszenie 1 h 45 st. C. Wędzone 2,5 h 55 st. C. Zrębka bukowa.
Tym razem nie kabanosy a cienkie kiełbaski śniadaniowe będą. 1,2 wołowiny, 0,7 mięsa z żeberek i 0,5 podgardla. Mieszanka peklująca 50:50. Za dwa dni nadziewamy w jelita baranie 22/24 i 24/26, tym razem są na pasku, więc może nie wylądują w nerwach w koszu.
Potrzebuje porady, mianowicie, jak wędzić w czymś takim? Mi się wydaję, że w grę wchodzi tylko na ciepło. Żar po prawej stronie , produkty po lewej i tylko spokojnym ogniem...poproszę o podpowiedzi #wedzenie i pozdrawiam wszystkich
Jeszcze się wędzi, drewno jabłoń, grusza i olszyna. Już widać że ładnie przyjmuje dym, oczywiście ociekanie i suszenie według zasad, temperatura w wędzarni około 50*C. Zacząłem o 7.20, jeszcze chwila i parzenie. Po wszystkim wrzucę zdjęcia.
Właśnie skończyłem szykować kolejna partie schabu. Trochę ponad 3.5kg. Tym razem 25g/kg peklosoli, czosnku mielonego 0.6g/kg, pieprzu tez tyle. 10-14 dni w lodowce w 4 stopniach.
Wędziłem 3,5 h w temperaturze 50 st. C. zrębka olcha i wiśnia , wcześniej było suszenie przez godzinę w temperaturze 40 st. C. Parzona przez 45 minut w temperaturze 70 st do osiągnięcia 63 st. w środku.
Nie ma jak na #nocnazmiana kabanosy szykować. Tak pakowane próżniowo bo lenistwo plus nie lubię dotykać zimnego mięsa a wypada mieszać, przez worek łatwiej. 48h i powstaną kabanosy i kiełbasa suszona.
@Dzienpachniejakpoczatek masz jakiś trick do nakładania jelit na lejek? Mnie zawsze szlag trafia przy tym, chociaż ostatnio widziałem jelita baranie na rurce do aplikowania i zastanawiam się czy nie spróbować.
@Odpad_selektywny Jelit tubowanych jeszcze nie próbowałem bo przerzuciłem się na osłonki kolagenowe i mi się spodobało. Ostatnie baranie w kurwicy wylądowały w koszu, bo same dziurawe.
Jak już się rozpędziłem to kolejny wpis, tym razem o wędzarni.
Wędzić zacząłem około 10-12 lat temu, na początku była to dziura w ziemi, stara metalowa beczka i trochę drewna olchowego. Z czasem jako że temat mi się spodobał to na działce u rodziców pojawiła się wędzarnia z drewna, taka całkiem wypasiona, robiona na zamówienie, zewnętrzne ściany sosnowe, ale wewnątrz komora z desek bodajże dębowych, ogólnie wypas bo w tamtych czasach około 1200zł za taką konstrukcję, do tego koza żeliwna i rura stalowa.
Wędzarnia ma w środku około 90cm wysokości komory i niecałe 50cm szerokości. Bez problemu 10-15kg wchodzi a myślę że dałbym radę i 20kg mięsa naraz. Wędzę w temperaturze około 40 stopni, nie mniej niż 3 godziny, zwykle więcej, tak żeby zużyć dwa pełne wsady zrębki.
Co daje taki generator dymu i grzałka? Przede wszystkim powtarzalność procesu, jeśli zrobisz sobie baleron taki super za⁎⁎⁎⁎sty to znając zawartość przypraw na kg mięsa, czas wędzenia, temperaturę i rodzaj zrębki możesz zrobić taką wędlinę jeszcze raz. Przy opalaniu drewnem proces jest trudniejszy do kontroli i bardziej obsługowy. Tutaj ustawiam wszystko i do wyciągnięcia z wędzarni nie muszę robić w zasadzie nic.
W wędzarni „tunelowej” (palenisko-tunel-komora z mięsem) używaliśmy głazów na wlocie do komory. Na głazach osadza się sadza a mięsko ma piękny aromat bez nalotu. Nie wiem czy tutaj można zaimplementować takie rozwiązanie ale to taki tip. Może komuś się przydać.
#sylwester Już ostatni wpis dzis. Obiecuje później będzie już tylko (prawie) merytorycznie #ogrodnictwo #wedzenie #gotowanie i pochodne #grzybobranie