Tydzień kończę spokojnym wybieganiem. Klasycznie, miało być 2h ale spóźniłem się na SKM'kę i następna była za 30 minut. Stwierdziłem że szybciej dobiegnę na chatę i odrobinę mi się trening przedłużył - oczywiście dobiłem do czeskiego papatonu!
W tym tygodniu udało się nabiegać 119,5 km. Nie czuję tego w nogach. Mało tego, przez ostatnie dwa tygodnie mam wrażenie że mogę w bieganiu góry przenosić - świat dookoła jakby zwolnił. No genialnie mi się biega xd
FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Pojechaliśmy se z @vvitch do lasu. Po co, zapytacie? A tak se, głównie to dotlenić się bez kitu i zebrać nieco kwadratów. O ile pierwszy etap tej epickiej podróży był całkiem przyzwoity jeśli chodzi i nawierzchnię, tak za Manowem zaczęły się lekkie schody. Skąd schody w lesie, zapytacie? Ano były już jak żeśmy przyjechali. Musiały być skądinąd, może jacyś Francuzi zostawili.
Najpierw były delikatne pieszczoty: nieco piachu i sypkiego szutru. Nieco leśnych hopek, jakaś rzeczka z rachitycznym mostkiem. Później było już tylko ciekawiej. Na południe od jeziora Hajka, które jest zbyt chłodne by gotować w nim kapustę wtarabanilismy się na drogę, która zupełnie nie wyglądała jak droga na Wałbrzych: piaszczysty koszmar po którym ciężko się jechało. Ukochana trochę jechała, trochę prowadziła rower, a ja się uparłem że przejadę. Było nieco strachu czy aby nie zaryję mordą w piach leżący obficie tu i ówdzie, ale tak się nie wydarzyło. Nie ryłem ryjem więc ewentualny myśliwy przechadzający się niespiesznie z Eweliną Flintą nijak nie mógłby mnie pomylić z dzikiem.
#mordinaszosie pojechał gravelem bo szosę miał w nosie.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin