#shagwestwhiszpanii

11
31

Pamiętacie scenę otwierającą drugiego Blade Runnera, w której ten lepszy Ryan leci na wieś zwinąć Dave'a Bautistę za nielegalną uprawę czosnku? No więc to tu.

Mar de plástico, czyli Morze plastiku. Około 400 km kwadratowych upraw hydroponicznych, gdzie w plastikowych szklarniach, w temperaturze 45 stopni po kilkanaście godzin dziennie pracuje, według różnych szacunków, od 30 do 80 tysięcy nielegalesów, głownie z Maroka.

Obszar ten odpowiada za około 40% eksportu warzyw z Hiszpanii, a w przypadku ogórków i papryk to już ponad 60%.

Polecam ciekawy artykuł na ten temat, którego nie będę tu przepisywał: https://wolnymkrokiem.pl/morze-plastiku-almeria-hiszpania-spichlerz-europy/

Od siebie tylko dodam, że żeby od mojej strony dojechać do Almerii, musze się przebić przez to miejsce i jest to okropne uczucie. Cały czar Hiszpanii gdzieś na te kilkadziesiąt kilometrów znika.

#shagwestwhiszpanii #hiszpania #rolnictwo #motocykle


7699ece5-81ee-414c-b85c-279de5b388f9
ce190ef7-23ba-4c59-9af0-83d0ee116a01
ed4d607e-ac73-461b-9a60-06f6030719fd
b4b891f7-37ee-4551-8467-e72e23f59167
c2e64a31-2de9-4ed1-ba74-be82936ab20b

@Budo też widziałem to na żywo i mam wniosek, że jeżeli UE miałaby być gospodarczo mocna, to właśnie Hiszpania powinna (i inne kraje południowe) producentem zimą warzyw i prądu dla północy Europy. Oczywiście produkcja warzyw powinna być środowiskowo zrównoważona.

W tych plastikowych szklarniach są idealne warunki do rozwoju drobnoustrojów, to najczęściej proste i tanie konstrukcje. Walą tam tyle pestycydów i herbicydów że mają problem z degradacją folii, potrafią zrobić się dziury od kontaktu z chemikaliami. Hiszpanie oczywiście tam nie pracują, nawet ci w finansowej desperacji.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Takie tam, z rąsi, z dzisiejszej motowycieczki.


1. Montefrío, czytamy "montefrijo", taka tam mieścinka, w której wszyscy mają do kościoła pod górkę (jak ja całe życie)

2, 3, 4. Tama Francisco Abellána na rzece Fardes, która wpada do Guadiana Menor, jednego z dopływów Gwadalkiwiru

5. Mirador del Marquesado - punkt widokowy w górach Sierra Nevada, w drodze na przełęcz Puerto de La Ragua (2000 metrów n.p.m.), od północnej strony

Wszystkie trzy miejsca odwiedzone zupełnym przypadkiem. Rano palcem na mapie wyznaczyłem sobie cel, odpaliłem Garmina, kazałem mu znaleźć trasę przygodową i ruszyłem. W jednym miejscu stwierdziłem, że trochę przesadził z autostradą, więc zjechałem w zupełnie losowym miejscu, później skręciłem w zupełnie losowym kierunku i po paru kilometrach trafiłem na tę tamę.


To jest niesamowite, ile tu jest miejsc, w których wystarczy wycelować aparat w losową stronę i sieknąć zdjęcie godne tapetki na kompie. Szkoda, że nie możecie tego zobaczyć, bo Hejto tak masakruje wielkość i jakość dodawanych obrazków


#shagwestwhiszpanii #podroze #fotografia #hiszpania #motocykle

b92318f2-0643-4661-aff8-330352cbc0d9
fb214579-9d57-41ef-a2d8-06962f6ef405
e02b30b8-dd0e-4c18-8929-abcf96cdb6b9
c50479f1-6b79-42c3-8d3c-35989134ed2d
5645c824-e354-4cb2-bfb5-bdba2068b679

@Shagwest fajna ta hiszpańska jesień. bardziej mi się podoba niż listopadowa Polska. Planujesz napisać jakiś post podsumowujący jak to wygląda kosztowo i jak ci się mieszka w Andaluzji?

Zaloguj się aby komentować

Wymyśliłem, że do Rondy pojadę. Bez jaj, nie dotrę, półtorej godziny, a ja 34 km zrobiłem. Może jak się przyzwyczaję do widoków, to uda mi się gdzieś dalej dojechać bez zatrzymywania się co chwilę


Aż mi się w głowie zakręciło, jak się tu zatrzymałem.


#shagwestwhiszpanii #motocykle

0923d7df-d98e-4468-8b21-b537d16f25bd
66d86fb1-bc79-4464-bbe5-18f05519f540
b790f8cb-2e35-4bbf-b167-80740eeb0d01

@Shagwest Jedź do Mijas o którym Ci już wspominałem. Dojazd tam jest przekozacki a i wieczorkiem w takim klimatycznym miasteczku na skarpie będzie co podziwiać. Polecam z całego serducha jak jesteś blisko.

Zaloguj się aby komentować

Wracam z pakerni, wchodzę do bloku, a tu dramat. Wszystkie ściany mokre, na podłodze powódź, przy szafie z zaworami stoi technik i próbuje zatamować wylew rękami. Patrzy na mnie, ja na niego.


- Buenas.

- Buenas.


I poszedłem do windy. Tak się powoli żyje w tej Hiszpanii.


#shagwestwhiszpanii #heheszki


Żeby nie było, drugi technik już latał i szukał zaworu głównego

Zaloguj się aby komentować

Ech, przyszedłem na pakernię nauczyć lokalsów, jak się robi martwe, a tu nikogo nie ma


Niestety w ostatniej chwili wypakowalem z waliz pas kulturystyczny, bo to strasznie ciężkie ustrojstwo. Więc teraz czekam, aż mi znajomy go przyśle razem z resztą badziewia, a w tym czasie robię martwe bez pasa. Nie podoba mi się to, ale trzeba, zeby nie zardzewieć.


Finalnie poszło 2x170 i 1x180 i koniec tego na dziś, bo przy ostatnim tak się napompowałem, że prawie zemdlałem po odłożeniu


A, i od razu widać, że porządna siłownia - magnesio prohibido! Jak ja to szanuję.


#silownia #hejtokoksy #shagwestwhiszpanii

d651474e-b4dc-4fed-9a5c-802e8eb7bced
69a395cf-2961-4750-bbeb-1aface7bdf70

Zaloguj się aby komentować

#shagwestwhiszpanii


Weekend nadszedł, a weekend to zwiedzania czas. Pojechałem zrobić zdjęcie przy Pomniku Papryki, znaleźć jakiś las, obczaić z daleka pasmo Sierra Nevada. Wprawdzie początkowo zamierzałem wjechać tam w góry, ale im bliżej, tym chłodniej się robiło, a na miejscu miało być 7 stopni, więc nie tym razem


Jest tu w Hiszpanii pewna nowinka prawna - od 2026 nie będzie już trójkąta ostrzegawczego, zamiast tego jest lampka V16 z geolokalizacją. Włączona widoczna jest z co najmniej kilometra (według przepisów) i powiadamia wszystkich dookoła (łącznie ze służbami) o zdarzeniu. Wprawdzie mnie ona nie obowiązuje, bo ani ja Hiszpan na hiszpańskich blachach, ani samochodziarz (bo chyba obowiązek nie dotyczy motocykli), ale no ludzie. Po pierwszej przejażdżce w zeszły weekend uznałem, że jak ja tu wylecę z drogi i powiedzmy złamię nogę, to tylko skopać truchło do rowu i niech się rozkładam. A jak dam radę taką lampkę odpalić, to może ktoś mnie znajdzie i nie będę musiał przez telefon tłumaczyć po hiszpańsku, gdzie ja w ogóle jestem (żebym to ja sam wiedział). Może sobie tę linkę z szyi przepnę do lampki, by odpalała się automatycznie jak spadnę z motorka.


A, las znalazłem. W Grenadzie, jakieś 80 km od domu, ale jest. Coś, co nawet według polskich standardów nazwalibyśmy lasem. A z niego ładny widok na zbiornik wodny Los Bermejales. Muszę się nad niego przejechać od drugiej strony, bo chyba ładna tama tam jest.


#motocykle #podroze

840bb9a7-7bc7-417d-8d57-7aa005fb844c
815049a5-168e-451d-bb41-977fe75c8489
cad44277-9d35-4515-9671-27c9170b2210
b078fb00-2712-4f05-8091-f8e9204acba2
9be608b1-17e8-45b1-b69a-f458f3e437d2

@globalbus Podstawowa funkcja tej lampki to... lampka. Geolokalizacja i powiadamianie służb jest dodatkiem. A że obowiązkowym, to załatwia sprawę pojazdów sprzed 2018.

Zaloguj się aby komentować

Korzystając z tego, że pogoda się troszkę uspokoiła (spadło do 26 stopni), wybrałem się na pierwszego popołudniowego tripa po Andaluzji. Jazda bez większego celu, ot trochę na północ, żeby minąć góry, później na zachód, na południe do Malagi i później wzdłuż wybrzeża do domu. 200 km trzaśnięte.


Drogi przecudowne. Kręte, czyste, asfalt klei. Ale jednak pobocza mocno strome (np. z miejsca 30 cm w dół), podłoże bardzo kamieniste, więc jak się wyleci dalej od drogi, to bez poważnych złamań raczej się nie obędzie. Wpakowałem się oczywiście nakedem #kawasaki w dzikie szutry, tak mocno frezowane w poprzek drogi, że nie dało się po nich jechać powoli. A jak niechcący zwolniłem, to nie mogłem odzyskać prędkości, bo kontrola trakcji ucinała mi całą moc


W górach spotkałem tylko jednego lokalsa na motocyklu. Ogólnie patrzę na każdą rejestrację motorka, który koło mnie przejeżdża i widziałem na razie może ze dwie zagraniczne. Trochę mnie to zaskoczyło, bo o ile turystycznie jest tu oczywiście posezon, to motocyklowo wręcz przeciwnie (nikt normalny nie przyjeżdża śmigać motocyklem po Andaluzji w lipcu - 40 stopni to norma). Pewnie muszę ruszyć w bardziej oklepane, motocyklowe "must see" miejsca i drogi. Ruszę, ale po co teraz


A, widziałem znak curvas peligrosas i trochę się scykałem. U nas w drodze na Zegrze też są curvas tam w lesie, ale nie ma znaków, że peligrosas.


#shagwestwhiszpanii #motocykle

44ee8c1a-12e3-4636-bf1a-1cabeb7ec597

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy trening bareczków na obczyźnie odbyty.
Znalazłem sobie siłownię dwa kilometry od domu w Andaluzji. W sam raz, żeby na piechotkę jeszcze zaliczyć i rozgrzewkę, i cardio. Będę chodził, dopóki śniegi nie spadną :P
Siłownia fajna. Sieciówka, sporo ludzi, sporo ciężarów, ławek, trzy racki. Wszystko poukładane, ludzie odnoszą nawet talerze na miejsce. Czysto i schludnie. Karnet tańszy niż u nas na sieciówkę wiodącej marki.

Po dwóch dniach chodzenia po mieście nie zdecydowałem jeszcze, czy bardziej boję się po nim chodzić, czy jeździć. Chciałbym w tym miejscu zdementować pogłoski, że Hiszpanie nie używają kierunkowskazów. Otóż, używają, gdy z pasa do skrętu w prawo jadą w lewo. I odwrotnie. Ale lokalne rozwiązania infrastrukturalne, zwłasza w okolicach rond, sprawiają, że naprawdę nie wiesz, z której strony będą atakować, gdy przechodzisz przez ulicę.

Pełno dzieciaków na motorkach i wszędzie są specjalne miejsca parkingowe na nie. Pod sklepami, pod szkołą, wszędzie. Ale nie ma co się dziwić, jak tu motorek to całoroczny środek transportu, nie sezonowa fanaberia. Wszoraj widziałem, jak typek jechał skuterkiem na gumie.

Sam w sumie na razie jedyne co, to dostarczyłem motorek z magazynu do garażu. Dziś były 32 stopnie - skoro będę tu 9 miesięcy, to nie mam ciśnienia, by już teraz wszystko zwiedzić na siłę. Będzie 20, będę śmigał. Teraz wolę poplażować


A, asfalt. Wydaje się jakiś inny - jakiś bardziej chropowaty, no zdecydowanie więcej czuję na kierownicy, gdy jadę. Pani z salonu #kawasaki mówiła, żeby koniecznie przed wyjazdem wymienić opony, bo tu migiem zejdą. Nie dopytywałem dlaczego, ale chyba o to chodziło.


I jako Polak uważam, że przebywanie nad morzem w górach jest nienaturalne.


#shagwestwhiszpanii #motocykle #hejtokoksy

310d5079-6027-4407-ba48-035c7b2bc448
8b3d34c9-a2eb-4e37-8134-0b7a38c444fd
511e0a87-d63c-4deb-80fb-36493b9c3cda
3fab8596-9ad9-4657-ada4-3dad7d3a9d61
947e6e1b-80b4-4f74-9cb5-0aa67a133b81

Zaloguj się aby komentować

¡Hola amigos!

Pewnego deszczowego majowego dnia, równo o 21 zaatakowała mnie myśl, że jestem zbyt młody, by się zestarzeć w tym kraju. Do rana miałem już opracowany wstępnie plan co, jak, gdzie, czym i po co, a dwa tygodnie później (też o 21) zacząłem go realizować.

No więc siedzę sobie teraz na przystanku w mieścince pod Malagą, czekam na autobus, bo jadę odebrać moje #kawasaki wysłane tutaj trzy tygodnie temu. Cztery miesiące temu po hiszpańsku potrafiłem tylko "call me mañana", dziś po intensywnej nauce jestem już na poziomie "soy una patata", więc nawet komunikatywnie.

Wybrałem Andaluzję, bo po pierwsze primo, jak najdalej, po drugie primo, jak najcieplej w zimie, po trzecie primo - jak najbardziej oklepany kierunek, żebym wszystkie informacje miał na wyciągnięcie ręki. Bo ja tu nie przyjechałem nagrywać vlogaska "Shagwest na krańcu świata", tylko jak najbardziej bezboleśnie sprawdzić, czy mi taka emigracja w ogóle przypasuje. Dlatego mieszkanie wynająłem testowo tylko na 9 miesięcy :D

Oczywiście nie mogło obyć się bez przygód. W pracy śmiejemy się, że zawsze jak idę na urlop (a wziąłem sobie teraz tydzień), to musi być jakaś awaria. No więc wczoraj spowodowałem awarię połowy internetu, nie ma za co. Samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem, musiał też ominąć jakieś tornada we Francji, wiec leciał dłuższą trasą. Po wylądowaniu nie miałem internetu ani w telefonie, ani w tablecie. Po setce restartów i przestawianiu wszystkiego w ustawieniach okazało się, że w Play padł roaming. Na szczęście z lotniskowego WiFi zamówiłem Ubera i jakoś dotarłem, gdzie trzeba. W mieszkaniu czekała na mnie agentka mówiąca po angielsku tak, jak ja po hiszpańsku, ale jakoś wspólnymi siłami ustaliliśmy, że... padł światłowód w mieszkaniu i postarają się na dniach to ogarnąć.

W każdym razie. Aktualnie 24 stopnie, po południu ma być 30, ja jadę odebrać motorek (już wsiadłem do autobusu), później jakieś zakupy, trzeba się zapisać na siłownię i pokazać Hiszpanom, jak się robi martwe. Może jakoś tu przetrwam


A tu na wzgórzu taka bestia stoi.


#emigracja #shagwestwhiszpanii (do czarnolistowania, gdyby komuś na nerwy działały zdjęcia z #motocykle w środku zimy :P)

1172ec0e-4d5d-4b66-af7e-64e6261064c3

@Shagwest na najbliższe 9mieisecy świetny wybór, ale lato tam Cię usmaży nie wiem jak bardzo zadaniową masz pracę, ale słońce późno tam wstaje. W zimę 8.30 robi się jasno. Korzystaj z tego, że jesteś w nie turystycznym okresie i zwiedzaj ile wlezie, bo jest co a jeszcze na motorku. Prima sort

Zaloguj się aby komentować