Jak idę do Paczkomat
#shagwestwhiszpanii

Jak idę do Paczkomat
#shagwestwhiszpanii

Zaloguj się aby komentować
Kolejna elegancka miejscóweczka znaleziona kompletnym przypadkiem. Pełno dziś motocyklistów na drogach, ale wystarczy zjechać na mniej oczywistą trasę i można pochillować sobie na mostku z pięknym widoczkiem w całkowitej samotności.
Patrzymy od północy w stronę Marbelli.
#motocykle #shagwestwhiszpanii #hiszpania

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nerja odwiedzona. Wcześniej byłem tylko przejazdem, ale teraz pojechałem sobie autobusem, by trochę połazić po wybrzeżu i knajpkach. Ogólnie mocno turystyczne miejsce. Bliżej morza bardzo wąskie uliczki, a budynki w 95% obstawione przez Booking i Airbnb, a w 5% przez knajpy. Plaże śmieszne, bo takie długie na może 100 metrów, przerwa na skały i kolejne 100 metrów plaży. No i jest Balcon de Europa, czyli taras widokowy, z którego można zobaczyć, proszę Państwa, morze. Wśród turystów aktualnie sami Niemcy i Polacy.
#shagwestwhiszpanii #podroze #hiszpania #nerja




Zaloguj się aby komentować
Corrida - absolutnie po⁎⁎⁎⁎ne. W Maladze odwiedziłem ostatnio ze znajomymi arenę "walk" z bykami. Podczas "eventu" bykami by mnie tam nie zaciągnęli, ale ot jako ciekawy obiekt architektoniczny, to czemu nie. Jednak zwiedzanie czegoś takiego to co innego niż Koloseum, gdzie masz świadomość, że te powalone rzeczy działy się dawno dawno. A tu masz rozpiskę tegorocznych "walk", wszystko prezentowane jest z wielką dumą (señor stanie tutaj, wypnie klatę, zrobimy zdjęcie i obrobimy na matadora! co, jak to nie?), nawet porównują się do jakichś antycznych bogów w materiałach multimedialnych
Obecnie walka składa się z kilku uświęconych tradycją etapów. Specjalnie hodowanego byka wpuszcza się na arenę (plaza de toros, plac byków). Najpierw toreadorzy drażnią byka, prowokując go do ataków za pomocą żółto-różowych płacht (capa). Następnie pikador (jeździec na koniu obłożonym materacami) wbija mu lancę w unerwiony garb tłuszczu na karku. Dalej piesi (banderilleros) starają się wbić mu w to samo miejsce krótkie włócznie (banderille). Właściwe trafienie powoduje, że byk na chwilę zwalnia, co pozwala ludziom bezpiecznie uskoczyć sprzed jego rogów. Banderille powinny pozostać wbite w garbie byka, a zdobiące je długie, kolorowe wstążki dodatkowo drażnią zwierzę. Wszystkie te etapy mają na celu osłabienie mięśni karku byka, by ten trzymał głowę nisko, oraz miał nieco wolniejsze ruchy głową. Kiedy byk jest już zmęczony, występuje matador (zabijacz). Unika rogów, myląc byka ruchami małej mulety. Kiedy się upewni, że zmęczone zwierzę przestaje reagować, stara się je zabić trafiając szpadą w miejsce wielkości monety na karku byka. Taki cios przerywa rdzeń kręgowy. Kiedy ta sztuczka uda się za pierwszym razem, matador zyskuje brawa widowni i ma prawo odciąć sobie na pamiątkę ucho byka, czasem również ogon. Martwe zwierzę zostaje szybko zasłonięte płachtą i odciągnięte na bok przez osły lub muły.
#shagwestwhiszpanii #hiszpania #ludzietodebile #podroze





kiedyś widziałam jakiś dokument na ten temat i tam ci psychopaci wypowiadali się, że przecież to jest tradycja, sport, a w ogóle to byk żyje jak król i jest kochany przed śmiercią, więc można go potem brutalnie i w przerażeniu zabić. Wyobraźcie sobie teraz, że pedofil/ka tłumaczy prawo do gwałcenia swojego dziecka, bo poza tym przecież żyje bogato, dostaje, co chce, a w ogóle to on/ona go kocha xD
@Shagwest rozmowa z Hiszpanami na ten temat zawsze kończy się tym samym. Kiedy znajomy mi opisywał logikę stojącą za tym i gonitwami byków… ciężko to objąć polskim umysłem. Sam miał nawet filmiki z tego jak na jednej z takiej gonitw, blisko jego rodzimej miejscowości, ktoś zginął. Cała akcja na koniec sprowadzała się do tego jak odciągnąć rozdrażnionego i pobudzonego zwierza od nieprzytomnego i broczącego krwią człowieka, który dokonywał żywota na chodniku pod jakimś spożywczakiem.. Dziwna ta ich tradycja.
Zaloguj się aby komentować
Japitoleeeeee. Znajomi jutro do mnie wpadają. Tacy lepsiejsi, co jak się zapowiedzieli, że mnie odwiedzą w Hiszpanii, to odwiedzą. O 15:30 lądują. Właśnie wszedłem na facebuczka i zobaczyłem, że wsiadają do samolotu. Źle w kalendarzu zapisałem
Dobra, nie mam czasu z Wami gadać, lecę kibel myć!!!!
#shagwestwhiszpanii #gorzkiezale
Zaloguj się aby komentować
A my nad wodą
Aż Pan Hiszpan z tira zaparkowanego w okolicy przyszedł zobaczyć, dlaczego nagle przestał słyszeć motorek na środku tej potężnej rzeki
#shagwestwhiszpanii #motocykle

Zaloguj się aby komentować
Pół Hejto wiosłuje do Łodzi, a ja znowu po tych górach
A i który tu się kłócił ze mną ostatnio, że nie ma wiosny bez zimy. Proszę, jak natura kwitnie. Wiosna pełną gębą.
#shagwestwhiszpanii #motocykle


Zaloguj się aby komentować
W tym szwendaniu się po Andaluzji najbardziej podoba mi się to, że wszędzie jest pięknie. Ludzie przed wyjazdem motocyklowym w te strony pytają na grupach, gdzie warto pojechać, kupują jakieś przewodniki i "sprawdzone trasy". W komentarzach wszyscy polecają im okolice Rondy, więc wszyscy kręcą się w okolicach Rondy. A dla mnie to akurat tam jest mniej ciekawie niż tam bardziej na wschód, w pasmach Sierras De Tejeda i Sierra Nevada.
Odpalasz nawigację, szukasz jakiejkolwiek górskiej drogi, pac w mapę i prowadź mnie tam. A wracasz inną trasą. I gwarantuję, że będziesz zachwycony.
I znalazłem chyba kilka kozackich szuterków da siebie, ale akurat pojechałem tam na nakedzie #kawasaki. Trzeba pojechać Tigerem i rozeznać się w terenie
#shagwestwhiszpanii #motocykle

Zaloguj się aby komentować
Ziomeczki, patrzcie, jaki potężny zamek na klifie znalazłem. Aż dziw, że wcześniej o nim nie słyszałem.
Jakby ktoś chciał zwiedzić, to tu lokalizacja: https://maps.app.goo.gl/zZfN2MvZNpWpmsDYA
#shagwestwhiszpanii #zamki #podroze

Zaloguj się aby komentować
Wiosna, czas zostawić ogrzewany motorek w garażu i przewietrzyć #kawasaki
#motocykle #shagwestwhiszpanii

Zaloguj się aby komentować
Ciuchciam se do Madrytu. Trochę tu inaczej na dworcach niż u nas - jest kontrola bagażowa z rentgenem, choć dużo bardziej na luzie niż na lotnisku, bo nie każą wyciągać elektroniki z plecaka ani rozbierać się do gaci. I kontrola biletów na bramkach wejściowych na peron, nie w pociągu.
I jak zwykle tyłem jadę. Z taką prędkością, że aż strach.
A, i na dworcu w Maladze Pani K⁎⁎wa na mnie cmoknęła. Będę ten komplement nosił w sercu, tak jak gdy w 2019 Pani na mięsnym w moim supermarkecie powiedziała, że mi dużo lepiej w nowej fryzurze.
#shagwestwhiszpanii #podroze

Zaloguj się aby komentować
Naszła mnie jakiś czas temu myśl, żeby kupić sobie lekko mniej szosowy motorek do jazdy po szuterkach. U mnie od pojawienia się tego typu niebezpiecznej myśli do realizacji planu mijają z reguły jakieś dwa tygodnie, ale na szczęście zrobiłem lekki research w temacie andaluzyjskich szutrów i wybiłem sobie to z głowy.
Bo tu właściwie nie ma szutrów
Znaczy owszem, są. Ale w większości prywatne. Sunąc sobie asfaltami czy patrząc z gór w doliny widzisz wiele szutrowych dróg i aż chciałoby się wskoczyć w nie jakimś lżejszym sprzętem z odpowiednią oponą. Dopiero, gdy zaczniesz się przyglądać bardziej uważnie, zaczynasz zauważać, że każdy potencjalnie atrakcyjny zjazd z asfaltu jest zagrodzony łańcuchem, a obok stoi tabliczka "Coto privado de caza", co oznacza "Prywatny teren łowiecki". Nie dość, że wjeżdżasz na czyjeś podwórko, to jeszcze pijany myśliwy może ci odstrzelić d⁎⁎ę, bo pomyli cię z dzikiem (tak, tu też się to zdarza). Wszystkie drogi między najmniejszymi górskimi pipidówami są wyasfaltowane. Oczywiście na upartego znajdziesz jakieś offroady, ale na tej zasadzie to i pod Warszawą znajdziesz. Ale nikt normalny po przeprowadzce na Mazowsze jeszcze nie pomyślał "o kurde, ale super tereny na enduro, czas coś kupić specjalnie pod to". Nawet andaluzyjski TET w sporej mierze prowadzi asfaltem, bo nie ma jak inaczej przejechać tędy.
No i jak się już pogodziłem z tym, że nie będzie nowego motorka (a już miałem jechać oglądać Scramblera 400XC w salonie Triumpha w Maladze), to napotkałem w górach dwóch takich sympatycznych rozbójników. To dopiero złośliwość.
#motocykle #shagwestwhiszpanii #enduro

Oczywiście na upartego znajdziesz jakieś offroady, ale na tej zasadzie to i pod Warszawą znajdziesz. Ale nikt normalny po przeprowadzce na Mazowsze jeszcze nie pomyślał "o kurde, ale super tereny na enduro, czas coś kupić specjalnie pod to"
@Shagwest przecież w okolicy Warszawy jest pełno fajnych terenów. Moje ulubione to tereny od Nowego Dworu, przez Legionów i Radzymin aż po Wyszków. Sa fani rycia na poligonach na wschodzie ale też dalej na wschód znajdzie się parę ciekawych miejsc. Żwirownia w Kołbieli... Chyba będę musiał Ciebie kiedyś oprowadzić po okolicach 😉
@szczekoscisk No tak, polnych dróg Ci na Mazowszu pod dostatkiem - ale jak w każdym innym miejscu w Polsce. W tym porównaniu chodziło mi o to, że nikt po przeprowadzce z, powiedzmy, Podlasia na Mazowsze nie stwierdzi, że nagle ma pełno terenu do jazdy, a wczesniej nie miał. Tu się można tak, hehe, przejechać, jak się nie przyjrzysz, co to dokładnie są za drogi.
@Shagwest Jak mam do wyboru gliniaste roztocze i piaszczyste mazowsze to wolę mazowsze. Roztocze ma ładne tereny ale szweduto można uprawiać tylko porą suchą. W okolicach Warszawy jest dużo ciekawych dróg które weryfikują skilla a i torów (mniej lub bardziej legalnych) nie brakuje. Wykluczając tereny na zachód od Warszawy, tam nie ma nic. A południe to w sumie mało znam. Mam też troszkę rozpoznania z okolic Tarnowa i tam ciężko o fajne tereny pod offa bo prawie każda droga polna jest asfaltowa a coś ciekawszego to niestety tylko w lasach. Tak więc, powinieneś docenić Warszawskie okolice 😅
Zaloguj się aby komentować
O, 15 stopni dzisiaj, super, wsiadam na moto i jadę w góry, tam jest 8.
Czasem bywam niezbyt inteligentny, owszem.
#motocykle #shagwestwhiszpanii
Prawda, że to naprawdę ładny głaz?

Zaloguj się aby komentować
Siedzę sobie u fryzjera. Fryzjer jak to fryzjer, robi mi zamieszanie na głowie. I jak to Muzułmanin, słucha muzułmańskich pieśni z radia - no takie ewidentnie z meczetu. Spędzamy tak w zadumie kilkanaście minut, aż przychodzi drugi fryzjer (chyba brat, bo to zakład Los Dos Hermanos) i przełącza radio na arabskie disco. Atmosfera się rozluźnia, aż w połowie ostrego bitu brat zmienia z powrotem na transmisję z arabskiej Jasnej Góry.
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak ciężko utrzymać powagę jak słyszysz coś w stylu UMC UMC UMC (breakdown) ALLLLLLAAAAAAACH HAAAYYAAAA SAALAAAAA ALEEEIEKUUUUUUM.
10 euro za usługę, bardzo przyjemnie.
#heheszki #shagwestwhiszpanii
https://www.youtube.com/watch?v=XJuT27G5QEc Masz coś bliżej naszej kultury, łączące oba światy
Zaloguj się aby komentować
Przykryli folią całe pole między osiedlem a morzem i teraz jak zmrużę oczy, to mam jeszcze więcej morza za miedzą
#fotografia #shagwestwhiszpanii

Zaloguj się aby komentować
W swoich listach pytacie mnie, czy ja tak tendencyjnie dobieram zdjęcia do publikacji, czy tu rzeczywiście jest tak pusto.
Otóż, sam jestem zaskoczony. Byłem przekonany, że o ile jazda w listopadzie w temperaturach w okolicach 15 stopni to dla miejscowych żadna atrakcja, to zwala się tu wtedy pół Europy na motocyklowe zimowanie, by choć trochę przedłużyć sobie sezon. Ile przecież w necie jest ofert i reklam firm oferujących transport motorka do Andaluzji.
No a tu d⁎⁎a. Spotkać motocyklistę w górach w piątek to święto lasu. W sobotę już trochę lepiej, ale tylko na trasach prowadzących do oklepanych atrakcji typu Ronda. Ale wystarczy zjechać gdzieś na zasadzie "a ten zakręt fajnie wygląda, jadę" i pusto. Raz na jakiś czas jakiś lokals śmignie samochodem, bardzo rzadko jakiś motorek na hiszpańskich blachach i to tyle. Można zatrzymać się na losowym tarasie widokowym i masz całe góry dla siebie.
Fakt też, że polecana wszędzie droga do Rondy zdecydowanie nadaje się do wykładania się na winklach - stąd też dużo ostrzeżeń o ofiarach wśród motocyklistów i pomiarach prędkości z dronów i helikopterów. A drogi, na które nawet nawigacja nie chce skierować, są dużo ciekawsze, ale i trudniejsze - wąsko, stromo, sporo nawrotek, podczas których zastanawiasz się, co za debil to tak poprowadził, zamiast puścić drogę dookoła góry. No i takie trasy są najlepsze
#shagwestwhiszpanii #motocykle #podroze #hiszpania

Co do braku motocyklistów, to czy to nie jest tak, że jednak tam teraz jest po prostu chłodno?
Popatrzyłem na pogodę na guglu, i:
Almeria - 16/17/17'C (dzisiaj/jutro/pojutrze) - ok, to nawet jest w porządku, wrzucisz jakąś podpinkę i można śmigać
Wspomniana przez Ciebie Ronda - 10/12/10'C
Malaga 16/17/16'C
Jerez - 15/17/15"C
A to jest samo południe Hiszpanii. Do tego częściowo zapowiadają deszcz. Więc jakbym miał tam pojechać "sobie pojeździć" to teraz taki średni sezon, bo i chłodno i możliwe opady. Chyba wolałbym już jakiś marzec/kwiecień może? Kiedy już zaczyna się powoli wiosna, temperatury oscylują koło 20'C?
Bo wiadomo - wszystko się da, pytanie tylko co sprawia Ci przyjemność, a co jest już na siłę
@noriad Tak, jest chłodniej. Jak w Maladze mam 19 stopni, to po wjechaniu w góry czasem nawet 9 się na wyświetlaczu w motorku pokaże. Więc może nie spodziewałem się tu szczytu sezonu, ale też nie tego, że będzie AŻ TAK pusto. I ja tu jestem już ponad miesiąc. Na początku listopada, gdy temperatury były o 10 stopni wyższe, też szału na drogach nie było. Powiem tak - w Bieszczadach w październiku w deszczu spotkasz wielokrotnie więcej motocyklistów niż tu poza najbardziej turystycznym szlakiem
I mi się to podoba. Ciekawe, jak będzie właśnie w kwietniu czy maju. Kwiecień to jeszcze najbardziej deszczowy sezon (co i tak nijak ma się do deszczowego sezonu w Polsce, no ale jednak).
@Shagwest No tak, ale też myślę, że to jest kwestia "jedna-dwie znane wszystkim drogi" vs "gdzie nie pojedziesz to jest super"
Zaloguj się aby komentować
Proszę Państwa, oto Júzcar. Jedno z dziesiątek typowych dla Andaluzji białych miasteczek, które spośród reszty wyróżnia się tym, że jest... niebieskie
W 2011 zostało przemalowane na ten kolor w celach promocyjnych filmu Smerfy. Po jakimś czasie oryginalny kolor miał zostać przywrócony, ale liczba turystów skoczyła dziesięciokrotnie, więc mieszkańcy postanowili zostawić niebieski. Są figury Smerfów (a po hiszpańsku Smerfy to Los Pitufos), są murale, na oknach różne smerfne ozdóbki widać.
I powiem Wam, że dojazd tam jest ostry. Asfaltowa (oczywiście, to Andaluzja przecież) droga na szerokość półtora samochodu, wijąca się kilometrami po zboczach gór, z serpentynami, nawrotkami, leżącymi na środku kamieniami. Fajnie sobie tamtędy pojeździć rekreacyjnie, ale na co dzień bym nie chciał.
I co w ogóle ludzie robią w tych miasteczkach? Tam nic nie ma. I wszędzie daleko.
#shagwestwhiszpanii #podroze #hiszpania #motocykle





Zaloguj się aby komentować
W górach troszki zimno, więc zmieniłem motorek na ogrzewany
Znajoma trenuje przez tydzień na #pitbike w El Ejido, więc pojechałem odwiedzić. Ech, 75 ojro za miesięczny karnet na tor kartingowy. Do tego swój pitek za 700 i szalejesz ile chcesz.
Droga powrotna oczywiście losowymi ścieżkami w górach. Z 17 stopni zjechało do 9, w dodatku nawet udało mi się wjechać do jakiegoś miasteczka akurat wtedy, gdy przybyła do niego chmura. Przez kilka minut klimat jak z Silent Hill
I el gato do mnie przybiegł. To był dobry dzień.
#motocykle #shagwestwhiszpanii #pokazkota





Zaloguj się aby komentować
Wracając wczoraj z wojaży, poszedłem w krzaki, by strzelić taką oto piękną fotę i zainteresowało mnie to coś widoczne na drzewie. Drzewo to sosna alepska, a w jego centrum chyba coś, co nauka zwie czarcią miotłą. Początkowo myślałem, że to jakiś pasożyt jak nasza jemioła, ale jednak nie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarcia_miot%C5%82a
#shagwestwhiszpanii #podroze #rosliny


Zaloguj się aby komentować