Wracam z pakerni, wchodzę do bloku, a tu dramat. Wszystkie ściany mokre, na podłodze powódź, przy szafie z zaworami stoi technik i próbuje zatamować wylew rękami. Patrzy na mnie, ja na niego.


- Buenas.

- Buenas.


I poszedłem do windy. Tak się powoli żyje w tej Hiszpanii.


#shagwestwhiszpanii #heheszki


Żeby nie było, drugi technik już latał i szukał zaworu głównego

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować