@MarianoaItaliano Kurcze, teraz sobie uświadamiam, że mogę nawet mieć jakieś jej płyty, wśród resztek jednej kolekcji, którą odkupiłem lata temu za grosze. Coś mi świta taka okładka.
@LondoMollari No to masz wygrywa bo np. ten album jest teraz w cenie i minimum stówkę trzeba dać, ja też kupiłem jako część kolekcji. Poluję też na Malinowego Króla Urszuli w podobnym klimacie ale cena też w granicach stówki niestety się zrobiła. Yes cannons slow market, nie ma reedycji, w latach 80 nakłady były śmiesznie niskie w porównaniu do zachodu to i cena idzie w górę.
Zdzisława Sośnicka, stara Budka suflera są świetne. Jakiś czas temu miałam fazę na papa dance i choć uchodzi za kicz to ja lubię. Nietykalni, ocean wspomnień, panorama Tatr są mega, ale Historyjka z talii kart jak dla mnie wymiata po całości. Naprawdę polecam
@voy.Wu @splash545 Też fajne A ja tylko dodam, że ta pani jest też znana z pewnego viralowego filmiku, na którym jeden gość podrywa do tańca dużą część publiczności - to ona gra w tym czasie na scenie
Halid Bešilić to urodzony w 1953 wokalista, wtedy z Jugosławii zaś teraz z Bośni. Znany z takich przebojów jak Ona je Opijum czy z nowszego Romanija - lekko ponad 50 milionów wyświetleń na YT. Tamte piosenki mi akurat nie podeszły ale tutaj prezentowany utwór: Nekad Sam Ti Bio Drag z 1986 to już inne para kaloszy. Także przeniesmy się w czasie na parkiet densingów w Sarajewie w latach osiemdziesiątych... Co tu dużo mówić, zapraszam do odsłuchu supergwiazdy późnego jugosławiańskiego folk-popu!
Czy ta okładka nie zachęca sama z siebie do odsłuchu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ratujcie, słyszałem w radio jakiś nowy, popowy kawałek zaczynający się zwiększającym tempo, analogowym, basowym sekwencerem i ni chusteczki nie mogę go znaleźć.
Tupie po głowie - nerwica natręctw i Kocborowo już blisko
Wykonanie dobrze znanego wszystkim przeboju pod tytułem "Africa" na dwóch tradycyjnych japońskich instrumentach: koto (poziomo leżący instrument strunowy) oraz tsugaru shamisen. Dodatkowo, oprócz tego, wywodzący się z karaibskich wysp steel pan. Cover jest czysto instrumentalny ale bardzo ciekawe podejście do tego utworu.
@Opornik bardzo dobrze zmiksowany dźwięk, słychać bardzo dobrze rozmieszczenie instrumentów w przestrzeni i się nie zlewają co wcale nie jest oczywiste kiedy znacznie bardziej popularne i kasowe utwory robią to znacznie gorzej
@DiscoKhan jako ciekawostka - ok, ale rynku by to nie podbiło. Lepiej mi podeszło od @Opornik czego sobie właśnie słucham zamiast wyłączyć po minucie jak wyżej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@gawafe1241 utwory robione akustycznie bez mocnych wypełnień generalnie się obecnie niezbyt rozchodzą. Nic do takich pełnych kawałków nie mam ale trochę przesyt czymś takim jest w moim odczuciu.
To jest arcydzieło pop. Piosenka doskonała. Nie wiem co ona w sobie ma: urzekający głos Stevie, chwytliwą muzykę, a może słowa z ukrytym dnem? Nie wiem. Ale Stevie jak dla mnie to absolutny top wokalistek.
Afric Simone to pseudonim znanego na cały świat wokalisty pochodzenia brazylijsko-mozambikańskiego. Okres największej popularności przypadał na lata 1975-1980, gdzie najpierw szeroką popularność zdobył w Ameryce Południowej, dopiero później zawojował resztę świata - w tym obie strony żelaznej kurtyny.
Tutaj w utworze Ramaya (piosenka zresztą ma łącznie ze 40 różnych wersji) który jest zlepkiem wielu różnych afrykańskich dialektów, głównie Swahili i po średnio długim grzebaniu tekst jest ponoć o pożegnaniu dziewczyny zwanej Ramaya i życzeniu jej szczęścia. Ale ponoć, bo ciężko cokolwiek na ten temat znaleźć rzetelnego. Sam autor piosenki głównie skupiał się tylko na rytmie i brzmieniu, także jest spora szansa że tak naprawdę nie do końca cały utwór ma rzeczywiście jakikolwiek większy sens.
Tak czy siak, warto sobie tego wesołego klasyka odświeżyć!