#pizzalover

0
10

Raport z wczorajszej picki. Pierwsza kulka z dłuższej fermentacji. Nie obyło się bez problemów, zaczyn po kilkunastu godzinach w lodówce w ogóle nie ruszył więc wyjęłam go szybciej z lodówki aby cokolwiek się zadziało przed wyrabianiem ciasta. Minęło kilka godzin, ale pojawiły się zaledwie dwa małe bąbelki, a zapach nie był zgodny z oczekiwaniami. Dodałam więc kolejne 0.2 g suchych drożdży, bo nie miałam pewności czy nie one są problemem (miałam użyć świeżych ale wyszło jak zwykle). Odczekałam kolejne kilka godzin i w końcu coś zaczęło się dziać, choć nie były to spektakularne zmiany. Dlatego zdecydowałam że do wyrobu ciasta dorzucę jeszcze kolejne 0.2g drożdży, aby nie było pszypau że nic z tego nie wyrośnie. Blok wyszedł całkiem spoko, jak na ok 72% hydro nawet za bardzo się nie rozlewał. Podczas formowania kulek już było sporo bąbelków, ale głównie dużych. Trochę źle wykręciłam placka, bo bąbelki rozeszły się nierównomiernie, ten jasny fragment rantu z godziny 11 to właśnie miejsce skąd bąble uciekły 😛 Niestety nie przebiłam wszystkich za dużych bąbelków przez co niektóre wyrosły za mocno i się przyjarały.

Jeśli chodzi o walory smakowe to czuć było, że ciasto jest dojrzałe, było dość sprężyste i bogate w smaku. Co bym poprawiła to lepsze rozkręcenie i jednak wolałabym aby bąbelki były mniejsze ale w większej ilości, tutaj jeszcze nie wiem jak to poprawić.

Dodatki: mozarella, czerwona cebula, szpinak, orzechy i na koniec ricotta

#pizza #gotujzhejto #jedzenie #pizzalover

07bb7709-2c06-4102-8786-5d161db75283
b995b152-ac3a-421b-9415-2c2a1995d9ba

@Shivaa ja takie lubię właśnie.

Jak byłem mały to piszczała kusicielka zwana potocznie biedą ale to tak piszczała że aż tłukło.

mieliśmy starą kuchnię grzaną drewnem i zawsze jak mama robiła makaron to mi robiła takiego placuszka z ciasta.

Za biedą nie tęsknię ale te podpłomyki były zajebiste

@mehdnpl Ja też się zawiodłem dwa razy na NIE TANICH drożdżach od znanych producentów i od tej pory tylko świeże... przecież te kostki i tak są tańsze niż opakowanie "markowych" drożdży do pizzy xD

Zaloguj się aby komentować

Tak wygląda perfekcja! 😍 Tym razem nie przegapiłam idealnego momentu wyrastania, brzegi wyrosły pod sam sufit Może czas rzucić to it i założyć pizzerię xD #pizza #gotujzhejto #jedzenie #pizzalover

07063f89-8785-4cd6-9121-6c464aa939f2

@Shivaa Jak się sprawdza? Wolę cienką rzymską pizzę, bez grubych boków. AI mi mówi , że do moich preferencji lepszy byłby G3 Ferrari Pizza Pro 2 Minuti**. **Masz jakąś opinię, porównanie?

Zaloguj się aby komentować

Jeszcze mały pizza spam z niedzielnego pieczenia Wyszła taka śliczna, że nie wypadało się nie pochwalić 😁 #pizza #pizzalover #gotujzhejto

5371164c-cef2-49f1-bb5e-d0ebfe5ac4e4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Klockobar pizza z ananasem jest czymś, co przeładuję smak. Z jednej strony mamy wytrawne sery i mięso i nagle słodki smak ananasa. Dziwię się, że nie ma bojówek śliwki w schabie... Ananasa samego w sobie nie lubię, ale jednak, jeśli jest wyważony w pizzy, to czemu nie?

@razALgul nigdy nie jadłem i nie kusi mnie, ale trochę ten hejt na tę kanadyjską pizza zaczyna przypominać tłumomemomodę


A co mi tam. Deklaruję, że kolejna pizza która zamówię będzie hawajska i ocenię czy zasługuje na ten roast!

Zaloguj się aby komentować

#otylosc #cukrzyca #pizzalover #odchudzanie #dieta


nie wiem czy moge wolac tag #chlopskadyscyplina #babskadyscyplina pomimo kryzysu, moze ktos mądry sie wypowie #chlopskadyscyplina


Przyszedł czas na lekki kryzys. Od grudnia spadło 8kg ale waga stoi, mija 2 tydzień i czekam.


Dietka cukrzycowa, minimum węgli

Ruch, spacery

Psychoterapia

Garść leków

2x w tygodniu trening siłowy

Rozciąganko

Woda


Wczoraj przyszedł gorszy wieczór


Wieczorem kanapa po calym aktywnym dniu i około 20/21 przyszło to co kiedys bylo na porzadku dziennym u mnie - chec jedzenia pomimo braku głodu ktoremu sie niestety poddałam, co weszło?

owoce

2 laski kabanosa wieprzowego

4 kanapeczki z masłem i pomidorem


Czułam sie mega winna bo trzymam sie od grudnia i pierwszy raz mam wtope zeby zjesc na noc i jeszcze wegle.

Myslalam, ze cukier mi wy⁎⁎⁎ie w kosmos ale bylo 140 przed pojsciem spac czyli w miare OK

To rano na czczo myslalam ze bedzie strasznie - 110 - uff, az takiej tragedii nie ma chociaz to ponad norme..


Ciekawe co by bylo bez leków - wole nie myslec.


Ogólnie przyjełam juz wtope na klate i trudno, chyba czasem noga sie musi gdzies powinac ale jedziemy dalej.

Zastanawiam sie tez co robie źle, ze waga nie leci w dół.

Moze powinnam zaczac liczyc kalorie na Fitatu zeby miec oglad na 100% ile jem (do tej pory nie skupialam sie na tym tylko na tym zeby leczyc cukrzyce) moze w przyszlym tygodniu cos sprobuje podzialac z liczeniem.

Moze jem za malo bialka? Bo w sumie wiekszosc czego jem to jednak warzywa.

Gdzies przeplatam rozne rodzaje bialka ale moze jak zaczelam cwiczyc to moj organizm wiecej potrzebuje.

Mysle o pieczonym kurczaczku jak kiedys.. (mniam, kiedys to byly dobre)

Wode wciskam, ale moze tez jej jest za malo mimo wciskania i musze zaczac tez liczyc ile jej wypijam. Mimo, ze ciagle pije to wciaz jestem spragniona i wysuszona niezaleznie ile wypije ;/


Jesli chodzi o #mounjaro to wskoczylam juz na drugiego pena z dawką 5mg i na razie nie widze roznicy, waga stoi. Oczywiscie to co dziala za⁎⁎⁎⁎scie to to, ze prawie w ogole nie jestem glodna. Skutkow ubocznych zadnych nie mam, jedynie czasami zaraz po samym zastrzyku dziwne uczucie w brzuchu i tyle. Mysle, ze wiekszosc ludzi ma skutki uboczne przez to ze za duzo je, ja jednak wchlaniam znacznie mniejsze porcje i jest git. No i zaplacilam za pena prawie tyle samo co 2,5 czyli ok 1200zł.


Trzymajcie kciuki zebym sie nie poddala w mojej walce


Info z mojej wagi:


Masa kg 91,75

BMI 34,5

Tluszcz % 45,70

Brzuch 10

Miesnie kg 47,25

Kcal 1571

Woda % 38,8

Do każdej szklanki wody dodawaj co najmniej szczyptę soli co pozwoli ci ugasić lepiej pragnienie i pozwoli lepiej wchłaniać się w wodzie.

Moim zdaniem białko powinno być podstawą twojej diety a nie dodatkiem do warzyw.

Zastój w odchudzaniu jest całkowicie normalne i może trwać z tygodniami a liczenie kalorii powinno być absolutnie podstawą twojego działania.

Liczenie kalorii to podstawa,jak zauważyłem 4 kanapeczki wieczorem,to zastanowiłem się kiedy sam tyle zjadłem wieczorem,więc trzeba liczyć.(Pamiętam przykład laski która liczyła wszystko i zarzekała się,że jest ok. Zapomniała o paczce słonecznika niemal codziennie)

Pierwsze tygodnie leci prawie tylko woda,potem jest ciężej.

No i białko jak koledzy pisali.

Zaloguj się aby komentować