Wpis przypominający o istnieniu tagu #modelarskarzeznia
Jako, że teraz na warsztacie mało się dzieje chciałbym pokazać jakiś mój ulep z przeszłości. Jest to prosty model Polikarpowa I-1 w skali 1:72. Zestaw skalda się dosłownie z kilki części i byłby błyskawiczny w budowie gdyby nie te skrzydła. Obróbka linii łączenia na krawędzi natarcia była upierdliwa ze względu na specyficzne ukształtowanie powierzchni płata. Od siebie dodałem kilka elementów kokpitu których i tak nie widać
Jest to miniatura radzieckiego myśliwca z lat 20. Wg niektórych źródeł jest to pierwszy radziecki produkowany seryjnie dolnopłat.
@Rzeznik samolot przeraźliwie ochydny, ale model pierwsza klasa. Malowanie raczej niezbyt wymagające, za to śmigło zrobiło na mnie wrażenie. Szacun za krawędź natarcia. Mi by się nie chciało spasowywać.
U-boot typ VII C, U-96 Revella z filmu Okręt, wydanie na upamiętnienie 40 rocznicy filmu. Kadłub zamknięty. Trochę było szpachlowania, ale niewielka ilość, następnie w miejsca szpachli prysnę surfacerem i zobaczymy czy trzeba będzie poprawiać.
Cześć, pasjonaci stołowych bitew i malowania plastikowych pamperków!
Dzisiaj chciałbym Wam pokazać niedawno pomalowany pojazd Leagues of Votann Hekaton Land Fortress do gry Warhammer 40,000, nad którym miałem przyjemność popracować na zlecenie jednego z moich Klientów.
Leagues of Votann Hekaton Land Fortress
Hekaton Land Fortress to potężny pojazd bojowy, który jest prawdziwą twierdzą na polu bitwy. Z jego masywnymi pancerzami i zaawansowaną technologią, jest w stanie przetrwać najbardziej zacięte starcia. Wyposażony w różnorodne systemy broni, od dział laserowych po rakiety, ten pojazd jest gotowy do zadawania miażdżących ciosów wszystkim wrogom Leagues of Votann.
Dodatkowo, model ten posiada w pełni zmagnesowane uzbrojenie, co pozwala na łatwe dostosowanie go do każdego scenariusza bitewnego. Dzięki temu, bez względu na wymagania taktyczne, można szybko i sprawnie zmienić konfigurację broni, zapewniając optymalną siłę ognia na polu walki.
Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć tego niezwykłego pojazdu oraz poznać więcej szczegółów na jego temat, serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojej strony:
@noocnikpaints wspaniała robota! Szukam sposobu na stres - może spłodziłeś kiedyś parę słów jak zacząć, co do czego i jakieś tips&tricks, z którymi mógłbym się zapoznać?
@PomagamyRosnac @Pawelvk Niewykluczone, że w przyszłości rzeczywiście uruchomię jakiś kanał yt z tutorialami Jedyne, co mnie w tym momencie ogranicza, to ilość wolnego czasu
Namoczone w wodzie, nałożone na odpowiednie miejsca, potraktowane Micro Solem. Jest to preparat, który pomaga kalce przylgnąć mocniej do modelu, szczególnie w miejscach o nierównej powierzchni i kształcie (np linie paneli). Zapobiega również powstawaniu pęcherzyków powietrza pod kalką.
Zostały zakryte bezbarwnym lakierem, który je ochroni przed zwinięciem się, zmianą koloru i odpadnięciem.
Detale potraktuję washem.
Dodaje także zdjęcie sprzed, aby ułatwić porównanie.
Macie jakieś fajne tutki jak zacząć malować figurki? Co prawda nie jest to Warhammer ale mam kilka gier z fajnymi figurkami (Ankh, Descent) i chciałbym je jakoś ładnie ogarnąć, ale nie wiem za co się zabrać. Będę wdzięczny za jakieś wskazówki, rady itp. 😃
Skaczę od projektu do projektu, ale niektóre ciągną się z uwagi na brak wiedzy/umiejętności/oczekiwanie na zamówienia.
Chciałem dostać pozytywnego kopa motywacyjnego i ukończyć jakiś mały model.
Padło na ornitopter rodu Atrydów z Diuny.
Model został wycięty z ramek, części spiłowane.
Przy składaniu starałem się usunąć widoczną linię gdzie stykają się części kadłuba.
Mimo, iż jest bardzo mały, zdecydowałem się malować go w częściach.
Na zdjęciach możecie zobaczyć częściowo złożony model, etap w czarnym podkładzie oraz malowanie.
Kolorami Atrydów była czerń i zieleń. Użyłem czarnego podkładu, by kolory na modelu były głębsze i ciemniejsze.
Zielony kolor wymieszałem w trzech odcieniach. Mieszanki to zielony i feldgrau (xD) z niemieckich mundurów używany do 1945 roku, oraz jasnym szarym (odcień podobny do pojazdów z gwiezdnych wojen), aby uzyskać lekko 'kosmiczny' wygląd.
Nakładałem w gradiencie od najciemniejszego na dole, do delikatnej szarości na górze, starałem się podkreślić i uwypuklić detale na szczytach.
Skrzydła musnąłem mieszanką metalicznego brązu i metalicznego srebrnego. Celem było nadanie im podobieństwa do skrzydeł ważki i odblasku jakby były obsypane unoszącym się w powietrzu piaskiem i melanżem
Następnym krokiem są kalki, złożenie całości oraz podstawka w stylu pustynnym.
Dzisiaj chciałbym Wam pokazać niedawno pomalowane figurki do gry Warhammer 40,000. Mam tu na myśli mrożące krew w żyłach jednostki Necronów: Necron Royal Warden, Necron Warriors oraz Necron Scarab Swarms, których miałem przyjemność pomalować na zlecenie dla jednego z moich Klientów.
Necron Royal Warden
Necron Royal Warden to elitarny dowódca, który zarządza swoimi nieumarłymi wojownikami z niezachwianą precyzją. Jego zbroja lśni chłodnym blaskiem nekrotycznego metalu, a broń energetyczna jest zawsze gotowa do zadawania miażdżących ciosów. Jego obecność na polu bitwy inspiruje strach w sercach wrogów, a nadzieję w szeregach Necronów.
Necron Warriors
Necron Warriors to podstawowe jednostki w armii Necronów, znane ze swojej wytrzymałości i nieustępliwości. Uzbrojeni w potężne Gauss Flayers, są gotowi zniszczyć każdego, kto ośmieli się stanąć im na drodze. Ich mechaniczne ciała i zimne, bezwzględne oblicza są symbolem nieustannej wojny i odwiecznej nienawiści.
Necron Scarab Swarms
Necron Scarab Swarms to małe, ale niebezpieczne jednostki, które potrafią niszczyć wrogów w mgnieniu oka. Te szybkie, wielonożne maszyny z łatwością przemykają się przez linie wroga, siejąc chaos i zniszczenie. Ich metaliczne, błyszczące pancerze są synonimem nienazwanego horroru dla wrogich armii.
Chociaż figurki są pomalowane na Podstawowym poziome wykończenia detali, to starałem się oddać ich bezduszną i bezwzględną potęgę, którą reprezentują na polu bitwy. Każdy detal, od rdzewiejących pancerzy po groźnie wyglądającą broń, został pomalowany z dbałością o autentyczność i wyrazistość.
Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć tych niezwykłych figurek oraz poznać więcej szczegółów na ich temat, serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojej strony:
@noocnikpaints nie mam zamiaru robić Ci konkurencji, produkuję na użytek własny (:v) figurki do D&D i ostatnio zacząłem je malować, ale ze średnim skutkiem - podejrzeawm że to wina podkładu w spray za 20 zeta z leroy merlin i najtańszych farbek akrylowych z pepco - byłbyś w stanie polecić jakieś farbki do malowania na początek? I ew. podkład, jeżeli jest bardzo istotny?
Pierwszy raz od chyba 10 lat miałem pędzel w dłoni, a takiego małego to nigdy
@Oczk Cześć Myślę, że najlepiej rzeczywiście zacząć od farb dedykowanych miniaturom. Zobacz podkłady z katalogu Citadel, Army Painter, Vallejo. Marki farb, które mogę Ci polecić na początek to Vallejo (seria Model Color, Game Color) i Citadel. Wiele osób narzeka na pojemniczki Citadela, ale mi to osobiście nie przeszkadza - używam ich prywatnie i profesjonalnie od ponad 20 lat
Jak się już bardziej wkręcisz zobacz też produkty Army Painter, AK, Tamiya, Green Stuff World, Pro Acryl, Two Thin Coats.
@Oczk Citadel Contrast albo Vallejo Express Color na jasnym podkładzie od Army Paintera albo ww Vallejo i jedziesz z niezłym efektem bezproblemowo.
Kolega @noocnikpaints to profesjonalista, a ja ci radze jako paćkarz, który lubi sobie pograć pomalowanymi figurkami, których nie musze malować gorylion godzin( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj chciałbym Wam pokazać niedawno pomalowane figurki do gry Warhammer 40,000. Mam tu na myśli niezwykle walecznych Blood Angels Assault Primaris Space Marines oraz Primaris Lieutenant, których miałem przyjemność malować na zlecenie dla jednego z moich Klientów.
Blood Angels Assault Primaris Space Marines
Blood Angels Assault Primaris Space Marines to elitarni żołnierze, znani ze swojej odwagi i niezłomności na polu bitwy. Uzbrojeni w potężne boltery i miecze łąńcuchowe oraz plecaki rakietowe, są gotowi stawić czoła każdemu zagrożeniu, atakując z powietrza. Ich obecność na polu bitwy symbolizuje potęgę i nieustępliwość zakonu Blood Angels.
Primaris Lieutenant
Primaris Lieutenant to doświadczony dowódca, którego strategiczne umiejętności i zdolność do inspiracji podwładnych są nieocenione na polu bitwy. Uzbrojony w energetyczny miecz, tarczę i pistolet neo-volkitowy, prowadzi swoich braci do zwycięstwa z niezłomną determinacją. Jego charakterystyczna zbroja dodaje mu majestatu i autorytetu.
Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć tych niezwykłych figurek oraz poznać więcej szczegółów na ich temat, serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojej strony:
@michal-g-1 Pieczęcie zrobiłem fioletowe, bo zapewniają lepszy kontrast wizualny na modelach w ~90% czerwonych Na niebiesko świeci plasma, a na pomarańczowy neo-volkite, co ma za zadanie ułatwić szybką identyfikację broni wystawionych na stole Dzięki Też myślę, że jak na zlecenie w poziomie podstawowego wykończenia detali, modele BA wyszły całkiem zacnie
Mój kolega, kupił sobie terenówkę RC. Jak się dowiedziałem, jest to tak zwany "crawler" Czyli model który wolno jeździ, ale wspina się po górkach jak prawdziwa terenówka. W tym wypadku jest to model Jeepa Wielkiego Szerokiego.
Miałem okazję poobcować z tym modelem i nim pojeździć i jezu... (chociaż Jezus nie ma z tym nic wspólnego) jakie to jest satysfakcjonujące zajęcie. Aż z wrażenia popełniliśmy mały film.
link do mojej chmury, bo nie jest to "produkcja" na yt, ale dla zainteresowanych, można zobaczyć, jak to się zachowuje w akcji
Dlaczego jak zwiększam ilość produktu do zakupu to za każdy kolejny nalicza się kolejna wysyłka. To jest małe i można wysłać w jednej paczce. Ktoś zamawia w aliexpress?
Bądź poleci ktoś inna stronę gdzie tanio mogę kupić właśnie taką gablotę z takimi wymiarami?
Wrzucam fantastyczną galerię zdjęć złożonych modeli czeskiej firmy Special Hobby. Każdy fan modelarstwa i historii znajdzie tam coś dla siebie. Zdjęć jest kilkaset, a modele są piękne. Miłego przeglądania i smacznej kawusi.
@Budo Ogromna galeria. Widzę, że oprócz najpopularniejszych modeli, są też niezwykle rzadkie tematy. Takie, które nie miałby szansy u Revella lub Tamiyi.
Chciałbym przedstawić galerię końcową mojego najnowszego projektu - śmigłowca Mi-2 od Hobby Boss. Zmagania z tym modelem można było śledzić na hejto pod tagiem #modelarskarzeznia
Największą bolączką tego modelu okazała się przednia szyba, co jest efektem zniszczenia fabrycznego oszklenia. Na żywo nie rzuca się to tak bardzo w oczy, ale tryb makro bezlitośnie ujawnia wszelkie niedociągnięcia.
Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim za kibicowanie. Wasze wsparcie było nieocenione!
Model Mi-2 to pierwszy, jaki dostałem w życiu 😉 mój był taki prosty, bez klejenia, ale i tak go uwielbiałem. Niestety przez to też nie dotrwał do dziś - dało się nim bawić, z czego też chętnie korzystałem 😁
To mógł być jakiś 1994, może 1995 rok. Więc za cholerę firmy sobie nie przypomnę, ale na 100% nie był klejony, bo pamiętam, że zarówno koła, jak i śmigła (czy tam rotory, nie znam się na terminologii) były ruchome. No i pamiętam, że w moim wypadał element z tymi dwoma okrągłymi wlotami powietrza (?) nad kabiną, więc też pewny jestem, że to był Mi-2 😁
Cześć miłośnicy kulania kostkami i szermierki pędzlami!
Dzisiaj chciałbym Wam pokazać niedawno pomalowane figurki do gry Middle-Earth Strategy Battle Game. Mam tu na myśli niezwykle walecznych Guards of the Fountain Court, których miałem przyjemność malować na zlecenie dla jednego z moich Klientów.
Guards of the Fountain Court
Strażnicy Dziedzińca Fontanny to elitarne jednostki Gondoru, znane ze swojej odwagi i niezłomności. Uzbrojeni w potężne włócznie i chronieni ciężkimi zbrojami, są gotowi stawić czoła każdemu zagrożeniu, broniąc Białego Miasta do ostatniego tchu. Ich obecność na polu bitwy symbolizuje honor i niezłomność Gondoru.
Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć tych niezwykłych figurek oraz poznać więcej szczegółów na ich temat, serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojej strony:
Coś tam sobie ostatnio podłubałem w plastikowych czołgach. Mam poklejonego ferdynanda, na który miałem pomysł, ale niespecjalnie chęci do jego realizacji, aż w weekend wziąłem się za niego. Wizja była taka, że ma być turbopordzewiały, jakby stał pod chmurką ostatnie 50 lat, z mnóstwem rdzy, schodzącej farby i zacieków. Podobają mi się takie klimaty, a do tego sprawę ułatwia książka The Modeling Guide for Rust and Oxidation którą kiedyś kupiłem z mnóstwem technik i ich opisów (aczkolwiek ok, większość tych technik sprowadza się do użycia chipping fluidu + farb olejnych). Po cichu liczę na to, że entuzjazmu starczy mi też na wykonanie jakiejś małej podstawki.
Jeżeli chodzi o etapy poniżej:
Poklejony
Farba bazowa - ciemny brązowy jako rdza plus gdzieniegdzie jaśniejszy brązowy na cieńsze blachy
Położony chipping fluid i na to właściwy kolor - rozjaśniony żółty
Powycierany z prześwitującą rdzą
Kolejne etapy to lakier bezbarwny i zabawa farbami olejnymi w celu dorobienia zacieków. A potem się jeszcze zobaczy. Ogółem jak na prawie cztery lata przerwy nie jest dobrze, ale nie jest też źle - czyli super.