#mniesmieszy

0
50

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

aaa co trygryski lubią najbardziej? (ᵔᴥᵔ )


#smiesznekotki #humorobrazkowy #smiesznezwierzaki #nieheheszki #bolijakskurwesyn #komiksy #mniesmieszy

84626fac-7a59-48b8-b605-4306ab9fc652

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wszyscy żyją w magicznej krainie "gdyby tylko" - gdyby tylko mame i tate robili X zamiast Y albo Y zamiast X, wszystko byłoby za⁎⁎⁎⁎ście, pozytywny przekaz leci.

@Sielski_Chlop po wielu latach życia zaczynam dochodzić do wniosku że nie ma normalnych małżeństw, gdzie ludzie się nie kłócą, szanują się, zachowują dojrzałe, rozmawiają, żadna ze stron niczego nie odpierdala. Każdy ma jakiegoś trupa w szafie i dowiadujesz się o takich rzeczach dopiero koło czterdziestki, o parach które zawsze wydawało ci się że są fajne, dobrane, zgrane.

@GazelkaFarelka wuuut xD znam kilka takich mega dobrych malzenstw. Jest to mega rzadkie, ale nie niemozliwe. Tylko obie osoby musza byc dojrzale emocjonalnie zanim wejda w malzenstwo.

@SUQ-MADIQ "Jestem zdania, że powinno się zaniechać prokreacji, jeśli powstałe dziecko będzie miało bardzo ubogiej jakości życie. Sądzę też, że każde życie wpada do tej kategorii."

Zaloguj się aby komentować

Hybrid Air Vehicles Airlander 10, początkowo znany jako HAV 304, to hybrydowy sterowiec stworzony przez brytyjską firmę Hybrid Air Vehicles (HAV). Ten wyjątkowy samolot posiada strukturę sterowca helowego wraz z dodatkowymi elementami skrzydeł i ogona. Do lotu wykorzystuje połączenie aerostatycznej i aerodynamicznej siły nośnej i jest napędzany przez cztery śmigła kanałowe napędzane silnikami wysokoprężnymi.

#dupolot #ciekawostki #aircraftboners #mniesmieszy

bf6537e7-b162-497a-a416-06e960209e7c

Zaloguj się aby komentować

Zabrzmię jak Janusz:


Za moich czasów ludzie mieli wyjebane na wygibasy różnych środowisk, bo ich nie było w przestrzeni publicznej.


Edukacja nie obejmowała inkluzywnych i genderowych kierunków. Było wychowanie seksualne, tłumaczono, że jak śrubka w nakrętkę, to może być z tego gromadka małych śrubek i nakrętek.


Niewiem jak, cudem chyba, ale jakoś udało mi się przeżyć ten opresyjny okres i nie zwariować od niedoboru informacji.


Jakoś się żyło w zgodzie z ludźmi o innych orientacjach i tożsamościach, bo nie forsowali na siłę swoich przekonań, lecz utrzymywali je w prywatnej sferze sacrum jak każdy inny przeciętny człowiek. Zabezpieczało się gdy było trzeba i nie było potrzeby wciskania komukolwiek czegokolwiek.


Dzisiaj parcie 5-10% społeczeństwa lgbt (a nie wszyscy z nich się afiszują) jest tak duże, że mam wrażenie, że co trzeci Polak uciachał sobie pindola, albo co najmniej ma to w planach.


Uważam, że jeśli się kochają, to c⁎⁎j z nimi.


Zastanawiające tylko jest, dlaczego obecnie nasycenie przestrzeni publicznej tym zagadnieniem szkicuje taki nadreprezentatywny obraz. Dziwne to trochę..


Gdy ktoś czuje, że nie ma standardowych preferencji, to sobie znajdzie informacje dla siebie. A gdy ktoś nie ma takiej potrzeby, to nie ma też potrzeby prania mu mózgu, że płci są tysiące i jak jest (w nowomowie) CIS tzn. że jest nieinkluzywny i opresyjny.


Nastała i tak spora zmiana, bo kiedyś ludzi identyfikujących się jako (uwaga, tu hiperbola) np. N. Bonaparte, zamykano w szpitalach psychiatrycznych, a dzisiaj wystarczy rzucić kartą tolerancja i jest się kim tam się chce.


Jak bardzo ktoś by nie gardłował, to i tak cicha większość będzie mieć swoje zdanie, zagłosuje portfelem czy tam przy urnie wyborczej w zgodzie ze swoimi przekonaniami i sumieniem.


Więc całe to kopanie się po kostkach jest takie trochę, niewiem..


#polityka #mniesmieszy #edukacja #kiedystobylo

471bf582-0406-430f-98a8-6997a48151d9
spawaczatomowy userbar

@spawaczatomowy właśnie dlatego są potrzebne zmiany w edukacji. Chodzi o to, że ludzie o innych preferencjach seksualnych nie różnią się poza tym niczym od tych heteroseksualnych. Są identyczni. Mają marzenia, potrzebę akceptacji przez innych ludzi, osiągnięcia w różnych dziedzinach. Jednak kiedy się o tym nie mówi i ludzie w koło nie rozumieją tego, to zaczynają się opresje, wytykanie palcami, nagonki. Taka osoba jest wtedy nieszczęśliwa, mimo, że nic złego nie robi i nie ma wpływu na te preferencje tak samo jak osoba hetero nie decyduje, że atrakcyjni są dla niej ludzie przeciwnej płci. Gdy mówimy tu o najbliższej rodzinie osoby homo wtedy przez taki brak zrozumienia zaczynają się prawdziwe tragedie. Znam przypadki wydziedziczania i zrywania kontaktu przez najbliższą rodzinę, np rodziców, których akceptacja jest dla każdego człowieka niesamowicie ważna. Gdy od samego początku wiemy, że tacy ludzie żyją wokół nas, to nie ma tego efektu zdziwienia, niezrozumienia, strachu, czy jakiegoś obrzydzenia. W takich warunkach osoby homo mogą normalnie uczestniczyć w społeczeństwie, bez strachu. Bez strachu, że jak się przed kimkolwiek przypadkiem wygadają, albo ktoś inny się dowie o ich preferencjach inną drogą, to nie muszą się wyprowadzać z domu, bo zaraz rozpocznie się krucjata żeby taką osobę wyalienować. Takich osób jest serio bardzo dużo, zazwyczaj nigdy się o tym nie dowiesz, bo oni się boją komukolwiek o tym powiedzieć. Nie potrzebujemy kolejnych nieszczęśliwych ludzi albo kolejnych aktów samobójstw. Jest 21 wiek i damy radę się akceptować i wykorzystać mocne strony wszystkich w społeczeństwie. Sory, że tak długo

@marianmarcin ja się zgadzam z tym co piszesz, nie uważam też, że długo.


Dodam tylko króciutko:

Edukacja TAK, indoktrynacja NIE


A obecnie granica się zaciera.

@spawaczatomowy możliwe, że to efekt zepsutych mediów, gdzie wszystko musi być jak najbardziej szokujące i wyeksponowane, bo wyścigu o zasięgi nie wygra historia zwykłego człowieka

Wszystko wzięło się z tego, że ludzie o odmiennej orientacji musieli przez całe tysiąclecia ukrywać się przed "normalnymi" w seminariach, klasztorach i piwnicach. W końcu postanowili to zmienić.


Mówienie, że kiedyś to była tolerancja, każdy robił co chciał i nikt nie wchodził nikomu do łóżka to kompletnie nieprawdziwy wyidealizowany obraz. W Polsce jeszcze 30 lat temu większość społeczeństwa uważało homoseksualizm za najobrzydliwszą degenerację na równi z pedofilią, nekrofilią i czarną magią. Był to temat tabu tak wielki, że większość ludzi nawet nie bardzo wierzyła, że wśród nich mogą być jacyś homo. Nazwanie kogoś homoseksualistą było największą obelgą. Ktoś przyłapany na czymś takim w najlepszym razie mógł liczyć na wykluczenie ze społeczności. W wielu krajach zachodnich jeszcze do lat 70 można było iść za to do więzienia. Nic dziwnego, że nikt nigdy się nie przyznawał. Dzięki temu całe pokolenia Januszy i Grażyn żyło w błogim przesiwadczeniu, że geje i lesbijki nie istnieją. Teraz nagle są w szoku i uważają, że świat upada.

@Basement-Chad żyłem 30 lat temu jako nastolatek i miałem już wtedy znajomych o innej orientacji. Jakoś nikt z mojego otoczenia nie dawał o to jebania.


Zrobiliśmy coś źle? Za bardzo progresywni chyba byliśmy, co?

@spawaczatomowy Inaczej wyglądały szalone lata 90 w wielkim mieście, wśród dzieciaków z klasy średniej, a Inaczej na prowincji. Stąd też zresztą wziął się mit, że bycie homo to taka moda która przyszła od znudzonych życiem bogatych mieszczuchów.


Ja też jestem starym prykiem, obracałem się w różnych środowiskach. Z tą tolerancją to nie było wcale tak różowo. Szczególnie wśród starszych pokoleń. Wystarczy mi posłuchać co wygadują niektórzy ludzie z mojej dalszej rodziny.


Zresztą - w Polsce są nawet popularni politycy którzy potrafią otwarcie i bez krępacji mówić publicznie o "batożeniu sodomitów" i zyskują tym ogormny poklask.

@spawaczatomowy byku, nie wiem ile masz lat, ale jakbyś w latach 90 przeszedł z innym typem za rękę (bo chyba to nie jest epatowanie swoimi przekonaniami? Każda para hetero tak robi) przez osiedle w powiatowym, to mógłbyś liczyć na minimum wpierdol, a w najgorszym przypadku odjebanie przez jakiegoś chorego na głowę skina

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować