#jebackonfederacje

2
437

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


Plejstocen - tzw. epoka lodowcowa, trwająca około 2,5 miliona lat. Polska jest pokryta lodowcem i tundrą. Prymitywni ludzie w skórach leczą złamane kończyny korzonkami i tłuszczem refinerów.


Holocen - czyli epoka polodowcowa, zaczęła się 11 700 lat temu. W Polsce robi się coraz cieplej, różnicuje się fauna i flora. Niepiśmienni ludzie w lnianych sukmanach leczą złamane kończyny mniszkiem lekarskim i naparem z cebuli.


Antropocen - epoka rozumu i dominacji człowieka nad przyrodą, zaczęła się wraz z rewolucją przemysłową w XVIII wieku. Powstaje współczesna medycyna, leki uśmierzające ból, szczepionki, odkażacze, penicylina, antybiotyki, terapie genowe, rozruszniki serca, przeszczepy, rezonanse magnetyczne i tomografy. Piśmienni ludzie, z dostępem do niemal całej wiedzy zgromadzonej przez ludzkość, leczą złamane kończyny u profesjonalnych lekarzy, którzy do minimum redukują ryzyko zakażenia, śmierci i kalectwa.


Mentzenocen - epoka zdroworozsądkizmu, religijnego fanatyzmu i deregulacji, zapoczątkowana koalicją Partii i Konfederacji, jesienią 2023 roku. Na poły piśmienni Polacy, których nie stać na sprywatyzowane szkoły i przychodnie, leczą złamane kończyny u szeptuch, które naciskają tu i tam i cyk, przestaje boleć, magia panie, magia, tysionc rubli się należy.


  • A tak na serio: są różne rzeczy, które mnie dziwią w kwestii Konfederosji. Ale najbardziej mnie dziwi chyba to, że jej wyznawcy zdają się wierzyć w "merytoryczność" Gładkiego Sławka. A Sławek na to wychodzi i mówi, że - trzymajta się lekarze i medycy! - jakaś wiejska babinka wyleczyła jego bratu złamaną rękę... po prostu ją naciskając tu i tam. I że to jest "dowód", że leczyć może każdy, a nie jakieś tam lewaki po uniwerkach. No ludzie no.

  • Ja już zostawię na boku, że ledwie tydzień temu Sławek twierdził, że trzeba mieć doktorat z ekonomii, by przeczytać proste wnioski z prostego badania (bo widocznie Sławek nauczył się procentów i średniej arytmetycznej dopiero na przewodzie doktorskim i myśli, że tak mieli wszyscy), a wcześniej jednak twierdził, że byle starowinka ma ręce, które leczą i żadna edukacja nie jest do tego potrzebna - to zostawię na boku, serio.

  • Bardziej interesuje mnie, czy głosujący na konfederosjan naprawdę uważają, że skoro ktoś potrafi na serio promować "leczenie przez dotyk" i odrzucać całą ideę wyższego wykształcenia, to taki ktoś aby na pewno wie co mówi, gdy mówi o jakiejś wielkiej rewolucji gospodarczej, wywróceniu do góry nogami całego systemu finansów, pomocy socjalnej, edukacji, służby zdrowia, bezpieczeństwa itd.

Pytam serio. 


  • Bo skoro Sławek wierzy w czarodziejskie zrastanie się kości i "leczenie dotykiem", to skąd mam wiedzieć, że nie wierzy też w czarodziejskie łatanie dziury budżetowej, która powstanie po obiecanym zlikwidowaniu podatków? Może do NBP też przyjdzie wtedy jakaś szeptucha, zaparzy wywar z końskiego moczu, okadzi komputery naparem z pokrzywy i cyk, tabelki w Excelu wyprostują się same? Czy tak ma powstać ten "impuls rozwojowy", o którym mówi, gdy go już ktoś nieco przyciśnie (czyli rzadko)?

  • Skoro Sławek wierzy w istnienie wiedźm - bo do tego się ta historia sprowadza - to czy w ogóle należy słuchać czegokolwiek, co ten człowiek mówi? I czy może jednak ważniejszym aspektem jego osobowości są te wszystkie średniowieczne barbaryzmy, od zakazu rozwodów, przez promowanie przemocy wobec dzieci, po "rozumiane dosłownie" oddanie się bóstwu, pod czym Sławek podpisał się w tzw. Konfederacji Gietrzwałdzkiej i nigdy się z tego nie wycofał?

  • Krótko mówiąc: czy aby na pewno wiesz chłopcze konfederosjaninie, dziewczynko konfederosjanko, że głosując na Sławka, Krzysia, Janusza Krula i Rycerza Grzegorza z Izboru, dostaniesz obiecane niskie podatki? Czy jesteś pewny/a, że ta obiecana rewolucja gospodarcza nadejdzie? Bo może powinnieneś/powinnaś wziąć pod uwagę, że zamiast tego dostaniesz po prostu więcej średniowiecza, teorii spiskowych i antynaukowych bzdur, które będą Ci wciskane w głowę za pomocą państwowej opresji?

  • No tak tylko pytam i sugeruję. Co by nikt potem w listopadzie nie był zdziwiony, że zamiast likwidacji ZUS-u, dostał likwidację regulacji zawodu lekarza i kadzidło z muchomora zamiast aspiryny.

#jebackonfederacje #bekazkonfederacji #bekazmemcena #polityka #putinowskapolska

(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

16130f8c-e30b-44d5-a9db-11f5f4691adc

Zaloguj się aby komentować

Próba odpalenia protokołu 4.76% …z małym zaoraniem tym razem.


Janusz dajesz. Wrzuć coś mocnego tak pod koniec września, wtedy wszyscy w końcu zrozumieją, że jesteś bohaterem narodowym chroniącym Ojczyznę od zła prawicowego zamordyzmu.


#partiamem #jebackonfederacje #bekazkonfederacji #polityka #putinowskapolska

6c63bdf1-ee82-4c7d-8d11-1afe87454021

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szanowne kuce,


jakie jest wasze stanowisko? Można chodzić nago po ulicy? Jeśli tak, to czy powinno się wprowadzić restrykcje zależnie od orientacji?


Co powiedzieć dziecku, jak podczas spaceru zobaczy nagiego Sośnierza? Czy to zgodne z nauczaniem kościoła?


Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na odpowiedz.


#jebackonfederacje #bekazkonfederacji #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska

20accfc8-6e49-4121-af66-56da01465bdb

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


"Chłopcy idą po Polskę"

Autor: Marcin Kącki


Jezu jakie to jest dobre.


  • Oczywiście czekałem na książkę o chłopcach konfederatach, którzy są na fali wznoszącej. Zatem gdy "Chłopcy" tylko wyszli, kupiłem i siadłem do czytania. I niniejszym uprzejmie donoszę, że Marcin Kącki odwalił kawał dobrej dziennikarskiej roboty. Wszedł głęboko w środowisko korwinistyczne, wielokrotnie spotykał się z samym Korwinem, pokazał co nim kieruje, jak żyje, jakie ma relacje z rodziną, jak przez lata zakładał partie, był z nich wyrzucany, sam wyrzucał, zdradzał i był zdradzany i tak dalej i tym podobne.

  • I w którymś momencie zacząłem się zastanawiać, czy czegoś tu nie brakuje. Bo o ile historia Korwina i korwinowego ruchu jest fascynująca, to w dużej mierze dotyczy przeszłości. Już nawet miałem pisać, że za dużo tej przeszłości, za dużo tych historii o jeżach i życiu prywatnym, a za mało teraźniejszości i polityki, gdy autor płynnie zmienił kierunek i dał mi z liścia. Ostatnie rozdziały po kolei przybliżają sylwetki kolejnych dzieci Korwina: Sośnierza, Wiplera, Diambora, Wilkosza i oczywiście Mentzena. Historia o starym szaleńcu znajduje finał w zeszłorocznej konferencji, na której władzę w partii - jak się okazuje: w wyniku kolejnego spisku - przejmuje Gładki Sławek. Czyli młody Korwin, który wizualnie i medialnie jest Korwina właściwego przeciwieństwem, ale merytorycznie jest jak najbardziej jego wychowankiem. Po prostu Korwinem opakowanym w ładne sreberko. I to rokuje bardzo, bardzo źle.

  • Jest to też książka o kolejnych pokoleniach kuców, które próbują coś w ruchu korwinistycznym zdziałać, a samego Korwina "odkorwinić, odoszołomić, odhajlować", a którym nieustająco się to nie udaje, co powoduje u nich szok i przyspieszony kurs dorastania. Te historie trzeba koniecznie pokazywać koledze konfederacie, żeby dotarło do niego, że nie jest pierwszy, tylko n-ty, że Korwin od 30 lat oczarowywał kolejne roczniki 18-20-latków, którzy widzieli w nim "człowieka, który się nie boi", "powiew świeżości" i "zdrowy rozsądek". Zabawne zresztą, jak bardzo te historie są do siebie podobne. Młody chłopak z "konserwatywnego domu", któremu ojciec (zawsze ojciec) podkłada korwinistyczny "Najwyższy Czas", który w liceum trafia na jedną z korwinowych pogadanek i "nagle wszystko układa mu się w głowie", więc zapisuje się do partii, buduje struktury, werbuje ludzi, a już po roku próbuje "odkorwinić..." i gryzie rękaw, że Krul znowu tuż przed wyborami odpalił protokół 1%. Po czym następuje drugie objawienie, że lider nie jest tym, za kogo się podaje. I nagła refleksja, że brało się udział w czymś obrzydliwym. Choć według mnie, to ostatnie nie jest szczególnie szczere i raczej stawiałbym, że stanowi próbę zracjonalizowania sobie swoich głupich decyzji, a mówię to jako dawny (bardzo dawny) korwinista.

  • Mi też "coś się ułożyło w głowie", czytając tę książkę. Mianowicie od kiedy Konfie rośnie (czyli od przejęcia władzy przez Gładkiego Sławka i jego ghostwritera Wiplera), miałem takie niejasne przeczucie, że elektorat korwinistyczny zawsze stanowił te 10% społeczeństwa, tyle że z powodu charakteru Korwina i jego niezrozumienia świata, nigdy nie przekładało się to na poparcie w wyborach. I że korwiniści potrzebowali takiego niekorwinowego Korwina, czyli Sławka, który umie przyjść do telewizji i nie powiedzieć nic o austriackim akwareliście, a sondaże same wystrzelą. Coś takiego ma miejsce od jesieni zeszłego roku. I być może to właśnie to jest motorem napędzającym chłopcom dwucyfrowe wyniki poparcia.

  • Konkluzja jest z tego wyjątkowo ponura. Wychodzi bowiem na to, że korwiniści, czyli trzon Konfederacji, są takimi samymi zamordystami, społecznymi darwinistami i fanatykami jak zawsze, tyle że nauczyli się ładnie przykrywać to populistycznymi okrągłymi zdaniami o niskich podatkach. Jak pisałem niedawno: dwa miliony z nas chce głosować za obniżeniem danin, a zagłosuje za religijnym fanatyzmem spod znaku Konfederacji Gietrzwałdzkiej, brutalizacją życia społecznego, jednoznacznymi powiązaniami z Rosją oraz folwarcznym cwaniactwem.

  • W dodatku Kącki świetnie pokazuje, że ludzie, którzy idą "wywracać stolik" i "naprawiać Polskę", nie są zdolni do panowania nad niewielką przecież partią, że ich zdolności organizacyjne kończą się na zwoływaniu spotkań i robieniu szopki w internecie. Jeśli ktoś wierzy, że tacy artyści dokonają jakiejś wielkiej przebudowy państwa, to ten ktoś powinien zdjąć okulary, bo prędzej czeka nas wielka rozbiórka. To ostatnie pokazuje choćby epilog, w którym opisano (nieznany Wam zapewne) korwinistyczny eksperyment, który na żywym organizmie przeprowadzono w Kamieniu Pomorskim na początku lat 90. Eksperyment zakończył się sukcesem, tylko pacjent zmarł.

  • Dla porządku dodam, że to jest książka o Korwinie i jego ruchu, nie o całej Konfederacji. Braun i Narodowcy są tłem dla chłopców wolnorynkowców i pojawiają się tylko tam, gdzie są potrzebni.

Dobrego dnia i kupcie książkę Kąckiego koledze konfederacie.


#jebackonfederacje #bekazkonfederacji #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska

(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

e511d2ea-5031-49e8-97e7-9f9f9e6d34ef

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


Uprzejmie zawiadamiam, że Ordo Iuris wyeksmitowano z zajmowanej siedziby. Organizacja ta na codzień zajmuje się profesjonalnie zatruwaniem życia polskiemu społeczeństwu na zlecenie Kremla.


Lubię zaczynać dzień od dobrych wiadomości.


Miłego dnia i smacznej kawusi.


#jebackonfederacje #jebacpis #polityka #wiadomoscipolska

fd052f4f-1b10-4c93-be35-ef484b62d59f
5d77bbb0-2033-4ef4-ac9c-1f3938b9e7be

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


Tak apropo Kościoła w Polsce:


Nie ma czegoś takiego jak katolicyzm z ludzką twarzą. Katolicyzm to zawsze zamordyzm, kulturowe wykorzenienie i dewastacja duchowa. Katolicyzm to zawsze zmowa milczenia na temat pedofilii księży i postępująca degradacja praw obywatelskich. Poniżanie kobiet, przemoc instytucjonalna wobec kobiet i w końcu zabijanie kobiet w świetle prawa jest immanentną częścią doktryny katolickiej. 


Nie trzeba czytać między wierszami, wystarczy się rozejrzeć. To co obserwujemy to narodziny i rozwój faszyzmu klerykalnego w Polsce, systemu opisywanego -jeszcze nieśmiale- przez politologów i historyków doktryn od lat 80-tych.


Krwawymi przykładami były Portugalia Salazara, Słowacja ks. Tiso, Chile Pinocheta, Argentyna Videli - to systemy opresji oparte na wierze katolickiej. Dziś staje się nim Polska Kaczyńskiego.


W październiku zdecydujemy. Ci bardziej zorientowani w temacie wiedzą jak głosować by nie dopuścić do szariatu w Polsce. Ci mniej - oni żyją złudzeniami, marzeniami o tym jak mogłaby wyglądać Polska.


Tylko polityka tak jak życie - to nie piękny sen na jawie, to sztuka kompromisu.


Miłego dnia.


#jebacpis #jebackonfederacje #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska

a6eba6d6-1118-4961-9ca5-d077c368f695

Zaloguj się aby komentować

Tymczasem na antenie Radia ZET:


Beata Lubecka: Nie przepracował Pan ani jednego dnia w pracy fizycznej?


Krzysio Bosak: To kłamstwo.


Lubecka: To gdzie Pan pracował?


Bosak: Proszę sprawdzić mój biogram i zobaczyć.


Lubecka: Ale chyba może Pan powiedzieć?


Bosak: Odmawiam odpowiedzi.


(minutę później)


Lubecka: Czyli jako instruktor windsurfingu w Chorwacji Pan pracował?


Bosak: No jeszcze na półwyspie Helskim, bądźmy precyzyjni.


I w Tańcu z gwiazdami był. Ale to będzie przecież wielki reformator i zbawca Polski. Co nie kuce?


#bekazkonfederacji #jebackonfederacje #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska

dd2b1613-b4b5-42ac-8a34-e47ff1303ee7

Miałem znajomego konfederate koleś non spot gadał o lewactwie,podatkach,stały repertuar kuca tylko było jedno ale typ był dwa lata bezrobotny i pewnego dnia dzień dziecka skończył i rodzice wysłali go do pracy xd był tym faktem niepocieszony a trafił do prywaciarza to po dwóch tygodniach gadanie się skończyło na dobre xd


Większość młodych kucy jest wieku licealnym i nigdy nie mieli zaszczytu pracy więc bredzą te brednie min.Jeżeli janusz zarabi więcej to mi da więcej zarobić xd

Jest to po prostu myślenie życzeniowe które kończy się w pierwszej pracy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór.


Ola poroniła w domu do toalety, trafiła do szpitala. Tam czekali już na nią policjanci, a w domu prokuratorka, która kazała opróżnić szambo i szukać płodu.


"Byłam wtedy sama w domu z synem, nagle zaczęłam czuć koszmarny ból, nie do opisania. Pobiegłam szybko do łazienki i tam wszystko ze mnie wystrzeliło. Wszędzie tryskała krew, spojrzałam w dół i zobaczyłam zwisającą pępowinę. Nie wiedziałam, jak wstać z toalety, czy mam wyciągać pępowinę z toalety, dziecko dobijało się środka, więc złapałam szybko za nożyczki i odcięłam tę pępowinę”

-relacjonuje Ola. 


Kobieta zadzwoniła szybko do męża i na pogotowie. Dyspozytorowi pogotowia powiedziała: "Poroniłam i bardzo krwawię". Niedługo potem u Oli zjawili się ratownik i ratowniczka, którzy zawieźli ją do szpitala wprost na salę operacyjną, gdzie lekarze przeprowadzili zabieg łyżeczkowania.


Zaraz po zabiegu Ola zadzwoniła do męża:

„Chciałam mu powiedzieć, że już ze mną dobrze, że nic mi nie grozi, ale wtedy mąż powiedział mi, że stoi pod domem z policją”


Ola podejrzewa, że to ratowniczka medyczna, która przyjechała na wezwanie do Oli, powiadomiła potem policję, że Ola "dokonała aborcji i utopiła w toalecie dziecko".


„Leżałam na szpitalnym łóżku po kolejnym poronieniu, po zabiegu, po tym, jak walczyłam o to, żeby synek nie widział, że dzieje się coś złego, a policjant wziął słuchawkę od męża i przepraszając, tłumaczył, że musi mi zadać kilka pytań, bo takie jest polecenie pani prokurator”

-wspomina Ola.


Na rozmowie telefonicznej jednak się nie skończyło. Policja przyjechała do szpitala i chciała wejść do sali, w której leżała Ola. Lekarze, jak wspomina Ola, protestowali, tłumacząc, że jest słaba, po zabiegu. Stali więc pod salą i powtarzali, że taką decyzję wydała prokuratorka.


„Chciałam jak najszybciej znaleźć się w domu, bo atmosfera była straszna. Policja chodziła za mną krok w krok, jak cienie, nawet do windy weszli ze mną i mężem. Powtarzali, że potrzebują krew do badań, że wszystko odbywa się pod kątem dzieciobójstwa. Bałam się, że zostanę aresztowana. Już pod szpitalem zapytałam policjanta, co się stanie, jeśli nie zgodzę się na pobranie krwi. Usłyszałam, że prokuratorka kazała mi pobrać krew na siłę”

-wspomina Ola.


W domu Oli jako dowód rzeczowy zabezpieczono m.in. nożyczki, którymi odcięła pępowinę, legginsy, które tego dnia miała na sobie, krew z podłogi, a także podpaski "ze śladami brunatnej substancji". Przez kilka godzin wezwana ekipa wypompowywała szambo, wkładano pręty w rury, aby sprawdzić jak najmniejsze elementy, które mogły gdzieś utknąć. Po kilku godzinach, gdy nic nie znaleziono, prokuratorka miała zapytać szambiarzy, czy mogą zbiornik wypompować jeszcze raz, przez sitko. Odmówili. 


Jako dowód zabezpieczono też łożysko i materiał biologiczny do badań, aby ustalić, czy "do poronienia nie doszło na skutek przestępczych działań osób trzecich".


Prokuratura rejonowa Praga Południe w Warszawie wszczęła bowiem postępowanie z art. 152 par. 2 kodeksu karnego, czyli o pomocnictwo w aborcji, który mówi, że "Kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".


Takie oto życie zgotowaliście nam wy partyjne gnidy. I zapłacicie za to w ten czy inny sposób.


A Wam kochani życzę dobrej nocy.


#jebacpis #jebackonfederacje #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska

69812c9b-0c1c-4187-b1c1-d3c3c070bc05

Od początku mówiono, że zaostrzenie zakazu aborcji spowoduje prześladowania kobiet które poroniły. I wtedy prawaki twierdziły, że nie, że przecież nikt nie zakazuje poronień, co ta głupia lewica znowu wymyśla, etc.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


Wielu wyznawców Konfederosji miało mi w przeróżnych wątkach za złe, dlaczego nazywam ich partię faszystami. Otóż śpieszę z wyjaśnieniami.


Pierwszy przyklad z brzegu. Otóż tak się złożyło, że „jedynką” z listy kRosji w Częstochowie będzie niejaki Tomasz Grzegorz Stala, właściciel wydawnictwa posiadającego w swej ofercie publikacje z kręgu prawicowej ekstremy. Przy obecnym poparciu owe miejsce zapewnia mu mandat poselski.


„Zawsze mówiłem, że Żydzi są najgłupszym diabłem, ale on istnieje. (...) Są kłamcami, fałszerzami, oszustami. (...) Gdyby Żyd nie został umyty przez Aryjczyka, to od tego całego gówna na oczy by nie widział”

–to jedna z „mądrości” Adolfa Hitlera, która trafiła do książki „Rozmowy przy stole”, wydanej przez Stalę. Książka stanowi zapis monologów głoszonych przez Führera do najbliższego otoczenia.


Jakby tego było mało, wydawcę Hitlera broni sam Janusz Korwin-Mikke:


„Ludzie muszą mieć różnorodność. Sam w stanie wojennym wydałem w podziemiu „Mein Kampf” Hitlera”.


O poglądach Stali nie świadczą tylko wydane książki, ale też publiczne wypowiedzi.


Np. we wrześniu 2022 r. na antenie telewizji internetowej wRealu24 powiedział, że jest „dużo znaków zapytania i wątpliwości” odnośnie do komór gazowych w obozach zagłady, co niewątpliwie można uznać za podważanie prawdy na temat Holokaustu.


Oni chcą tylko obniżać podatki. Trust me bro.


Miłego dnia i smacznej kawusi.


#jebackonfederacje #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska #partiamem

e5fad307-dc65-4a3f-975d-c87c134fd33b

Zaloguj się aby komentować

@Wyrocznia 

Panie Januszu, a ma pan źródło?

Ponadto super wywód.


>U kobiety X wywołuje Y. Ale przy okazji Z. No to i Z powoduje, że A, bo mężczyzna nie ma X.

No k⁎⁎wa, bardziej tego pogmatwać nie idzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


Kochani, poznajcie kolejną osobistość z Ligi Niskich Podatków Konfederosji ogłoszoną jako kolejna kandydatka do sejmu.


Moje podatki drżą ze strachu.


#partiamem #jebackonfederacje #bekazkonfederacji #polityka #putinowskapolska

c0e1aaba-bb8a-482b-8e8b-f58d5f2d52cc
5b7d99eb-f020-4d39-baf5-96b0dce875b1
7e826822-90b9-40c0-a1b4-e1a4b4cdfaac
003aab46-4ee0-4d21-8573-7eff7ed46cac
e1a72769-74ae-4c98-b33e-fc20cae34381

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kiedy po kolejnej wyjaśniającej wszystko kompromitacji, kolejny raz kuce bronią Konfederosji jak Jasnej Góry, zapierając się, że to jedyna i prawdziwa opozycja, kiedy w rzeczywistości to jest partia-córka, twój „sprytny ku*wa plan” na podebranie głosów młodych i głupich opozycji.


Głupszych o wiele bardziej niż przypuszczałeś.


#jebacpis #jebackonfederacje #polityka #putinowskapolska #wiadomoscipolska

d792dcc0-b29e-4e0c-a258-735a0a001d87

@Wyrocznia może zdeklarujesz się co zrobisz jeśli konta po wyborach jakimś cudem nie wejdzie w koalicję z pissem? Jakiś mały zakład ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


Posłanka Siarkowska przeszła iście wyboistą i krętą drogę by dołączyć do Konfederosji: 


Z Młodzieży Wszechpolskiej do LPR, 

z LPR do Kukiz'15, 

od Kukiz'15 do Partii Republikańskiej, 

z Partii Republikańskiej do PiS, 

z PiS do Polska Jest Jedna, 

z Polska Jest Jedna do Suwerennej Polski, z Suwerennej Polski do Konfederosji…


…ale teraz to już tak na bank zostanie.


Smaczku sytuacji dodaje fakt, że wszystkie szkalujące kRosję wpisy na jej profilach zniknęły w magiczny sposób pod osłoną nocy a sama Siarkowska zaprzecza by kiedykolwiek istniały.


Krzysiu Bosak, jeden z wodzów kRosji natomiast podkreślił, że od lat znał i współpracował z Siarkowską, z którą podzielają wspólne wartości.


„Oni są jedyną, prawdziwą opozycją a PiSPO to jedna rodzina. Oni idą wywrócić stolik i obniżyć podatki, rozumiesz lewaku!?”


Miłego dnia i smacznej kawusi.


#jebacpis #jebackonfederacje #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska

58dbf6b9-8e9a-4467-85d8-698e8e471cc5

@Wyrocznia komfederacja przejmuje pisowców żeby było ich mniej ale lewactwo jak zwykle jest za głupie żeby to zrozumieć. Poza tym bosak pedzioł że NIE PLANUJOM a nie że NIE ZROBIOM

Jedyna niewiadoma w tej szaradzie, to to czy pani posłanka wróci do ZP od razu po wyborach, czy po tych dwóch-trzech tygodniach, kiedy PiS hurtowo rozmontuje Konfederację.

To będzie przekręt tej dekady. Nie ma większych konformistów i cyników jak konfederacja. Wydamaja swoj elektorat ze im kukle to wyparuja

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować