Piątkowe kręcenie. Na trasach 70km+ boli lewy nadgarstek, muszę sprawdzić skąd to się bierze. Po bike fittingu zmieniła się pozycja i inaczej trzymam kierownicę, może mam jakieś złe nawyki których nie kontroluję jak blokowanie ręki, a może muszę częściej zmieniać chwyt. Od bike fittingu prawie cały czas jeżdżę na górnym chwycie bo zrobiło się wygodnie.
eloszka. mam pytanko do doświadczonych bikerów. mój budżet na rower typu #szosa / #gravel to okolice 2k i jest to nie do przeskoczenia kwota. Moim pierwszym wyborem był triban 100 easy (czyli damski) za 1900zl (taki póki co zaklepałem na deca) w rozmiarze M (przy moim wzroście około 177cm). I tak, nie miałem okazji na nim nawet posiedzieć bo go nigdzie w sklepach nie ma. Sugerowałem się męskim tribanem 100 i tam M jest ok. Wiem ze damski się różni węższą kierownicą, chyba długością mostka i siodełkiem no i ma klamkomanetki na ktorych mi zależy (mniejsze, bo liczone na kobiece dłonie), w teorii sama rama jest taka sama jak w męskim. I tu pojawia się pytanie. Bo na olx w mojej okolicy za około 2k pojawił mi się używany gravel triban 120. niby sprawny, tylko opony do zmiany. Co w takim przypadku by brać z pod tagu #rower wybrała? używkę "level Wyżej" czy nówkę ze sklepu. zaznaczę ze nie znam się na tego typu rowerach i boje się że kupując używkę wpakuję się w koszta, bo bedzie wymagała pełnego serwisu. Więc niby nówka bezpieczniejsza dla nooba, ale znów każdy mówi, dołóż i kup coś lepszego (klasyka). Do czego ma mi służyć taki rower? Do weekendowych przejażdżek po ścieżkach rowerowych i drogach szutrowych. Nic ambitnego.
@LITE a po co mam na płaskim tracić energię na pompowanie jej w amortyzatory? plus rower z nimi jest dużo cięższy a serwis droższy. Dla mnie taki rower jest zbyteczny. Ja szukam prostoty. Na ścieżki rowerowe i szutry nic więcej nie potrzebujesz
@LITE czy ja wiem czy drogie. Grawela kupisz za 1/3 ceny fulla i tylko na komforcie tracisz a dodatkowo nie ma się co tam uszkodzić więc oszczędzasz na przeglądach. Przegląd amorów w moim po sezonie to prawie 1k gdybym nie potrafił robić tego sam.
@Keller ale 520 ma niepotrzebnie 2x10 czy coś w tym stylu. a ja nienawidzę tego przełożenia. zdecydowanie jestem fanem 1x10. Z tego wzgledu jest duże prawdopodobieństwo że zakupie używanego rc120 gravel, bo ma wszystko to czego potrzebuje
Zajebistość tego rozwiązania rozwala mi system i chcę na tym jak najszybciej łapy położyć. A moje ukochane klamki st-m530 by z tym tak dobrze poszły...
Jest trochę chaotycznie, bo tak to u mnie często bywa z podróżami. Nie wiem gdzie jadę, co mnie czeka, gdzie i jak będę spał.
Dajcie znać jak macie jakieś sugestie co poprawić.
Mi osobiście brakuje takiej "ciągłości" i z tego powodu dochodzi do teleportacji.
Z plusów to widzę poprawę z odcinka na odcinek. Z minusów to liczyłem, że szybciej osiągnę zadowalający mnie poziom.
Za tydzień start w Ultra Roztocze, 650km +4500m. Jeśli interesują Cię relacje z zawodów ultra i wypadów bikepacking zapraszam do śledzenia tagu #wagabundowy
@kolasz przecież matematycznie zawsze zaokrąglamy do góry W sensie jak jest ",50" i więcej. Ta precyzyjna strava pewnie nieraz Ci zakręt ścięła i zarazem odjęła metrów, więc następnym razem jak pani od matmy uczyła
Krótki wypad aby sprawdzić ten słynny sklep CentrumRowerowe.pl - faktycznie fajny jest i dobrze zaopatrzony.
Ale mimo wszytsko lokal nie jest przesadnie duży i przez ogromną ilość asortymentu jest tam dość ciasno. A no i masa dzieciaków jeździ po nim na rowerach i trzeba mieć oczy dookoła głowy.
Jak się okazało, przełęcz Croco Domini 1 892 m n.p.m nie jest zamknięta bez powodu xD.
Wjeżdżałem od strony nasłonecznionej i właściwie nie było śniegu. Przeniesienie roweru przez zaporę już było bardzo trudne. Z drugiej strony wyglądało to zgoła inaczej.
Sumując około przez 1km prowadziłem rower w śniegu. Do tego na drodze sporo jeszcze nieuprzątnietych kamieni/kamyków/głazów.
Brak napotkanej żywej duszy przez kilka godzin i zapory na drodze wprowadzały apokaliptyczny klimat. Było cudownie, ale trochę się bałem xd
Zostało mi 90km do lotniska. Wylot o 18:40, więc powinienem zdążyć nawet jeśli pudło na rower zniknęło z krzaków.
Za kilka dni na kanale yt pojawi się relacja video z tej mikroprzygody, zapraszam do subskrybowania.
@Wagabundowy niebywale. Miejsce zamknięte ale nie dla Polaka. Cyk rower i jeszcze w relacji napisze że zapory i brak żywej duszy. To jest kwintesencja polactwa dlatego u nas jest jak jest.
W sumie zacząłem trasę zmieniać w trakcie dnia, skończyło się to nocnym podjazdem +700m na jakąś przełęcz(~1300m.) i noclegiem w namiocie przy drodze na wysokości 900m. Za ciepło to nie było xd
Improwizacja trwa dalej i właśnie robię podjazd +1650m na przełęcz Croce Domini(1892m) Po zrobieniu +600m czekał mnie znak, że przełęcz jest zamknięta xD
W google info, ze zamknięta od listopada do maja. Zatrzymałem zjeżdżającego motocyklistę i powiedział, że na wysokości 1800m jest metrowa blokada, ale może dam rade rower przerzucić a śniegu jest mało.
No to oczywiście nie zawróciłem i jadę w górę. Jeszcze 7.2km +524m.
Już odechciało mi się MTB na ~23kg gravelu z torbami i odpuszczam dwa jeszcze większe podjazdy które miałem zaplanowane na kolejne dni xd. Trasa przypominała trochę Palenica Białczańska->Dolina Pięciu Stawów.
Jestem bardzo zadowolony jak mało rower wypychałem. Właściwie niewiele więcej to rower sprowadzałem, bo było tak stromo/takie gruzy, że nie byłem w stanie zjechać.
Po tym podjeździe ze zdjęcia, było ~4km płasko/w dół i podjazd na kolejny wierzchołek +300m w 5km.
@austrionauta na początku po zmroku jak przyleciałem schowałem pod mostem, ale było to ruchliwe miejsce. Rano wróciłem owinalem folią stretch i leży na widoku przy innych śmieciach.
@Wagabundowy no to mnie zaintrygowałeś, o ile sobie nie żartujesz. ja bym tam nie ufał aż tak bardzo włoskiemu bałaganowi. to jestem ciekaw dalszych operacji logistycznych:)
Po weekendzie z dziećmi wreszcie trochę kręcenia samemu. Uff, normalne ludzkie tempo, ulica i nokautujący #wmordewind. Żeby nie było zbyt nudno złapała mnie ulewa ale równie szybko jak zmokłem tak i potem wyschnąłem
@tufro A jak już pałacyk w Okuniewie zaliczyłeś, to może następnym razem poligon też? Polecam "mostek" na rzece Długiej w Mostach Kalińskich, urokliwe miejsce
Za 7 godzin samolot do Bergamo. Pierwszy nocleg pod dachem, bo zanim złożę rower i schowam pudło to już będzie ciemno i nieprzyjemnie będzie szukać miejsca na rozbicie namiotu.
Wytyczyłem sobie trasę ~400km wokół jeziora Como odbijająca w góry na trasy MTB, trzy absurdalne podjazdy +-1200m w ~20km. Bardzo możliwe, że się wycofam i pojadę płaskimi terenami przy jeziorze.
Bardzo fajne pudło na rower dorwałem, bo jest tak szerokie, że nawet nie musiałem pedałów demontować.
Postanowiłem wypróbować aplikację Komoot do wyznaczania trasy i ogólnie wyszło elegancko - zwłaszcza w mieście, gdzie uwzględnia po której stronie jezdni jest ścieżka rowerowa. Niestety w lesie już gorzej, bo nie bierze pod uwagę większości leśnych dróżek. Ale mimo to odkryłem kilka fajnych miejscówek, więc polecam
Siemka rowerowe świry. Przymierzam się do kupna swojego pierwszego roweru typu szosa/gravel z znanego sklepu o nazwie decathlon. Z racji iż ma być to tani, nie do zajechania sprzęt, na okazjonalne wypady na ścieżki rowerowe po mieście i okolicznych wioskach, to mój wybór padł na tribana rc100 ale w wersji damskiej, czyli easy. Czy wersja damska różni się czymś jeszcze od męskiej, niż szerokością kierownicy i siodełkiem? Wydaje mi się ze tak to, to jest oto ta sama geometria. Na plus w damskim ze są klamkomanetki i dodatkowe klamki hamulca na kierownicy. Pytam, bo w sklepie przemiałem się do męskiej M, a chce taki rozmiar damski i zastanawiam się czy można zamawiać w ciemno.
nie, nie chce używki za te pieniądze i nie chce dokładać do „lepszego” wyboru
Tez mam rc120 i Ci powiem, że porównywałem miesiącami, szukałem. Sam chciałem pierwotnie rc100 ale jeżeli będziesz nim jeździć by wykręcać kilometry a nie tylko do pracy czy po ziemniaki na ryneczek lidla to brałbym rc120 jak możesz dorzucić kasę. Pomiędzy nimi jest przepaść jakość=komfort.
@Michcic panie, żadne kilometry. Mam inny rower do zabaw, który pochłania mój czas. Ten to ma służy do przejechania się z dziewczyna po okolicy rowerem, z mega powolnym tempem, na zasadzie zwiedzania okolicy a nie walki o czasy