Jedna z moich ulubionych wielokolorowych istot. Gracie mieszanymi kolorami czy tylko mono? Co oznacza cytat? Podobno NIV-MIZZEt to numer 1, ale ja tego nie rozwiązałam, przeczytałam tylko w necie, jak każdy porządny człowiek.
Niv-Mizzet, the Firemind
6 many (w tym 2 x niebieska, 2 x czerwona)
Legendary Creature — Dragon Wizard
Flying
Whenever you draw a card, Niv-Mizzet, the Firemind deals 1 damage to any target.
Wydawnictwo Zysk i S-ka prezentuje kolejny tom Pieśni Lodu i Ognia w nowej szacie graficznej. "Uczta dla wron. Cienie śmierci" George'a R. R. Martina w sprzedaży od 12 grudnia 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 480 stron, w cenie detalicznej 69,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Królewską Przystanią wstrząsa wieść o śmierci Tywina Lannistera. Brienne wciąż wędruje po trakcie w nadziei odnalezienia Sansy Stark. W bibliotece nocnej straży na murze Samwell Turly szuka wskazówki, jak pokonać Innych.
Po stuleciach ciągłych wojen i zdrad siedem osłabionych potęg dzielących władzę nad krainą zawarło ze sobą rozejm. Tak się przynajmniej wydaje. Po śmierci króla potwora, Joffreya, Cersei przejęła władzę w Królewskiej Przystani. Śmierć Robba Starka złamała kręgosłup buntowi północy, a rodzeństwo Młodego Wilka rozproszyło się po całym królestwie. Trwająca tak długo wojna wreszcie się wypaliła.
Jednakże wkrótce zaczynają się zbierać niedobitki, banici, renegaci i padlinożercy, którzy ogryzają kości poległych i łupią tych, którzy wkrótce również rozstaną się z życiem. W Siedmiu Królestwach ludzkie wrony zgromadziły się na bankiet z popiołów...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Za wygodnie to już nie wygląda. Stosy książek nawet na parapetach zaraz się załamią - zdecydowanie czas egzekwować więcej dyscypliny w wymuszaniu kupowania ebooków w domu...
„Nowa Fantastyka” musiała zrobić dodruk najnowszego numeru (pierwszy raz od wielu lat!), a to wszystko dlatego, że opublikowali fragment nowej powieści Sapkowskiego.
I to pomimo tego, że numer wyszedł zaledwie tydzień przed premierą książki.
Po co wydawać pieniądze na marketing, skoro wystarczy samo nazwisko Sapkowskiego? :')
Nie wydaj żadnej dobrej książki przez ostatnie 15 lat, a i tak jak coś wydajesz to się sprzedaje na pniu. Naprawdę niezłą markę sobie Panżej zbudował.
By nie było - jego książki dosłownie i bardzo konkretnie zmieniły moje życie i na pewno jest w czubie moich ulubionych autorów. Ale wciąż mam z tego trochę bekę xD
Z drugiej strony od ostatniej powieści w uniwersum pojawiła się baaardzo popularna gra („Wiedźmin 3”), co przełożyło się na zwiększoną popularność książek (zresztą ja sam przeczytałem książki po premierze pierwszej gry, jeszcze przed zagraniem, żeby wiedzieć, o co chodzi), i wydaje mi się, że także popularny serial od Netfliksa. Drugi sezon spowodował, że w „trójkę” grało kilkadziesiąt tysięcy osób, co fajnie pokazuje, że różne media mogą na siebie oddziaływać.
I co zresztą się dzieje - „Cyberpunk 2077” dostał serial (animację), dostał powieść, regularnie dostaje nowe komiksy.
Wracając: Sapkowski to wciąż głośne, chyba nawet najgłośniejsze nazwisko na polskim poletku fantastycznym.
Wiadomo, że gra mocno nakręciła rynek - ale to bardziej na świecie niż w Polsce - u nas to aż tak nie podkręciło zainteresowania chyba.
Zdecydowanie też AS to jedyny autor fantasy co przebił się do mainstreamu. Wszystkie inne Wegnery, Grzędowicze czy Pilipiuki to wciąż jest nisza, dość szeroka ale nisza.
Niniejszym prezentuję drogą zieloną kartę (9 pkt many!) z piękną grafiką. Choć nie przepadam za tym kolorem, to muszę przyznać, że ilustracje ma odlotowe.
Reshape the Earth
Sorcery
Search your library for up to ten land cards, put them onto the battlefield tapped, then shuffle.
"The land is not dead, merely dormant. It will awaken if you know how to ask." - Gilanra, Caller of Wirewood
@Al-3_x O orkach barbarzyńcach słyszałem już setki razy. O orkach cukiernikach może raz w Legendach i Latte. Pytasz się czy pisarze są kreatywni i tworzą nowe historie przełamujące konwencję. Odpowiedź to tak.
Jedna z lepszych serii high fantasy ostatnich... pewnie kilkunastu lat. Jeśli kogoś ciekawi ten rodzaj literatury i twórczość M. J. Sullivana, to zapraszam do sprawdzenia mojego materiału. 5!
Zmienił się narrator - tym razem kroniki spisuje Murgen, dotychczasowy chorąży Czarnej Kompanii. Od razu wspomnę o tym, że w drugiej powieści narrator słowami Konowała skrytykował twórczość Murgena, twierdząc, że zbyt wiele miejsca poświęca swoim sprawom i przemyśleniom, a zbyt mało pisze o innych członkach Kompanii. I rzeczywiście, widać zmianę stylu narracji, co z jednej strony jest na plus, ponieważ autor mógł poczuć się zmęczony, podobnie jak czytelnik, z drugiej strony może przeszkadzać odbiorcom przyzwyczajonym do dotychczasowego stylu. Narracja jest mniej usystematyzowana, bardziej poszarpana.
Jako że Kompania się rozrosła i teatr wojny poszerzył, autor postanowił wprowadzić nowe rozwiązanie pozwalające Murgenowi na uczestniczenie w ważnych wydarzeniach. To mi się podobało w pierwszej powieści cyklu, że o wszystkim dowiadujemy się albo z pierwszej ręki dzięki Konowało, albo od uczestników, którzy opowiedzieli o tym kronikarzowi, a ten zapisał ich relacje. Później Cook od tego odszedł na rzecz opisywania wydarzeń także z trzeciej osoby, ale w „Ponurych latach” wydaje się, że trochę pojechał po bandzie.
Murgen został nauczony korzystania z ciała/ducha pogrążonego w śpiączce czarodzieja w celu astralnych wędrówek, dzięki czemu może podglądać i podsłuchiwać towarzyszy oraz wrogów, a także cofać się w czasie. Niby są jakieś ograniczenia, ponieważ czarodziej jest lękliwy i nie chce zobaczyć niektórych rzeczy czy osób, ale zdecydowanie zwiększa szanse Kompanii na zwycięstwo.
Niestety, sprawia to też, że nie ma zbyt wielu elementów zaskoczenia. Kompania zwycięża praktycznie w każdej sytuacji, nawet jeśli na początku nic na to nie wskazuje. Konował potrafi przewidzieć każdy możliwy scenariusz i opracować plan awaryjny, gdyby coś poszło nie tak, oczywiście wszystko zgodnie z jego planem. Mimo braku przejmowania się losami bohaterów - tego mi często brakuje; główni bohaterowie najczęściej są nietykalni - jednak coś jest wyjątkowego w twórczości Cooka. Tym bardziej, że Czarna Kompania jest coraz bliżej swojego celu.
Oczywiście wciąż występuje recykling przeciwników, którzy wydają się pokonani, ale jednak w jakiś sposób udaje im się powrócić/przechytrzyć Kompanię. Ale to już urok tego cyklu.
A, jeszcze jedna kwestia, o której ciągle zapominam wspomnieć. Czasem autor używa słów, które nie powinny występować w takich powieściach, czy to nowoczesnych czy na przykład „spartańskie warunki”, mimo że Spartanie w tym uniwersum nigdy nie istnieli. :')
Pięćset lat temu wybuchła wyniszczająca wojna między ludźmi, a zastępami czarownic pragnącymi pogrążyć Ziemię w chaosie. Dzięki męstwu i poświęceniu łowców czarownic udało się ochronić świat przed zagładą. Jeden z nich - Kaulder (Vin Diesel) uśmiercił ich Królową, która umierając rzuciła na niego klątwę nieśmiertelności.
Ja lubię grać niebieskim, bo mam wrażenie, że tutaj wchodzi najwyższy poziom skilla, który trzeba mieć. Teraz cisnę Azorius Enchantments, gdzie korzystam tylko z counter spelli, ale chcę złożyć deck na Oculusach po nowym roku
@Gustawff Ten konkretny papier ozdobny był opisany jako "smok"... ale jak się przyjrzeć bliżej, faktycznie przypomina trochę dinozaura. W sumie legwan też wygląda całkiem podobnie
No nic, przynajmniej od wewnątrz widać wyraźnie, że smok i kropka
„Rozdroże kruków” - oto tytuł nowej powieści Andrzeja Sapkowskiego.
Premiera papierowej wersji 29 listopada.
Premiera e-booka 1 grudnia.
Okładkę książki można zobaczyć dzięki czasopismu „Nowa Fantastyka”. Ponadto w grudniowym numerze, którego premiera jest jutro, będzie można przeczytać fragment powieści.
Musowo błąd w matriksie, ponieważ przed wrzuceniem posta sprawdziłem, czy nikt przypadkiem już nie opublikował informacji o tym. Nie widziałem Twojego wpisu.
Dziś biała karta z zestawu o tematyce okołopotterowej, czyli Strixhaven. Learn to prosta mechanika, która pozwala ujawnić kartę typu "Lesson" z side decka i dodać ją na rękę.
Professor of Symbology
Creature — Kor Cleric
When Professor of Symbology enters the battlefield, learn.
"A language isn't dead until we stop learning from it."
Od jakiegoś czasu Wizards of the Coast w ramach serii Universes Beyond w Mt:G wypuszcza zestawy osadzone w różnych światach znanych z popkultury. Nawet Tolkien nie był bezpieczny. Z drugiej strony dostaliśmy mnóstwo pięknych grafik. Ten Legolas nie skacze akurat w górę po spadających głazach wbrew grawitacji, ale też jest całkiem niezły.
Legolas, Master Archer
Legendary Creature — Elf Archer
Reach
Whenever you cast a spell that targets Legolas, Master Archer, put a +1/+1 counter on Legolas.
Whenever you cast a spell that targets a creature you don't control, Legolas deals damage equal to its power to up to one target creature.