#ekologia

5
824

W laboratoriach Akademii Górniczo-Hutniczej powstaje innowacyjna metoda recyklingu paneli fotowoltaicznych.


Panele fotowoltaiczne to coraz bardziej popularna na świecie metoda produkcji energii. Rynek fotowoltaiki w krajach Unii Europejskiej dynamicznie się rozwija. Ale fotowoltaika coraz popularniejsza jest także w naszym kraju. Szacuje się, że w Polsce za cztery lata będziemy mieć zainstalowanych ponad 420 000 ton paneli.


Szacując, że średnia żywotność paneli wynosi 20 - 30 lat, już w najbliższych latach, w samej Polsce, do utylizacji lub recyklingu może trafić ponad 100 ton zużytych instalacji fotowoltaicznych. Już teraz z paneli fotowoltaicznych można odzyskiwać surowce, m.in. aluminium, krzem czy szkło. Na razie są to jednak często metody niekompletne lub mało wydajne i kosztowne.


Dlatego też władze AGH wraz ze spółką technologiczno-badawczą 2loop Tech utworzyły konsorcjum, które ma przeprowadzić badania nad innowacyjną - blisko stuprocentową - metodą recyklingu paneli fotowoltaicznych i zaplanować działania wdrożeniowe. W skład zespołu badawczo-wdrożeniowego wchodzą naukowcy z Polski, Czech i Słowacji.

Więcej informacji w artykule https://www.rmf24.pl/nauka/news-zuzyte-panele-fotowoltaiczne-agh-ma-pomysl-na-innowacyjny-re,nId,5216903

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

2d96c2f6-69cb-4a25-8dd2-af4e489579f7

@kris Tym bardziej, że można sporo odzyskać z takich paneli, a ekologia jest najbardziej popularna wtedy gdy można na niej zarobić

Zaloguj się aby komentować

Tempo, w jakim zużywamy zasoby naturalne, znacznie przekracza możliwości naszej planety do odnawiania biomasy.


Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Sustainability podkreśla coraz pilniejszą potrzebę zrównoważonego sposobu życia. Autorzy pokazują również, jak bogatsze kraje są chronione przed skutkami ograniczeń w zakresie zdolności biologicznych.


Autorzy zauważyli, że jako gatunek wykorzystaliśmy 173% zdolności biologicznej planety w 2017 roku w porównaniu do 119% w 1980 roku. Brak bezpieczeństwa zasobów stanowi rosnące zagrożenie dla wszystkich krajów.


Więcej informacji w artykule https://nauka.rocks/zuzycie-zasobow-ziemi/

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

c4dd198e-9dc3-4c5f-9cf4-efcd8a136926

@kris Nawet w Chinach też się chyba coś zmienia, plan 15 letni partii zakłada zmianę myślenia o ekologii i większy udział w gospodarce zielonych tematów, od ograniczeń emisji po źródła energii - Chiny chcą osiągnąć neutralność klimatyczną do roku 2060.

Są jeszcze inne kwestie- co zrobić z syfem, który już naprodukowaliśmy, dwutlenek węgla w atmosferze sam nie zniknie, plastik sam się nie rozłoży.

Oczywiście ja na to patrzę z baaaardzo umiarkowanym optymizmem, bo słowa i deklaracje to jedno, a rzeczywistość i realne działania to co innego.

No i tempo wprowadzania zmian jest bardzo powolne absolutnie nie wystarczające. Ogólnie to idee zacne, ale póki co nieurzeczywistnione.

Zaloguj się aby komentować

Badania mówią, że stopnienie pokrywy lodowej Antarktydy może podnieść poziom morza wyżej niż sądzono.

Nowe obliczenia pokazują, że wzrost spowodowany ociepleniem będzie o 30% wyższy niż przewidywano.

_______________________________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "Antarctic Ice Sheet melting to lift sea level higher than thought, study says" / Juan Siliezar / 30.04.2021 / https://news.harvard.edu/gazette/story/2021/04/study-says-antarctic-ice-sheet-melt-to-lift-sea-level-higher-than-thought/?utm_medium=Feed&utm_source=Syndication

_______________________________________

Globalny wzrost poziomu morza związany z możliwym załamaniem się pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej został znacznie niedoszacowany we wcześniejszych badaniach, co oznacza, że poziom morza w ocieplającym się świecie będzie wyższy niż przewidywano - wynika z nowego badania naukowców z Harvardu.


Raport, opublikowany w Science Advances, zawiera nowe obliczenia dotyczące tego, co badacze nazywają mechanizmem wypychania wody. Dzieje się tak, gdy lita skała macierzysta, na której spoczywa lądolód Antarktydy Zachodniej, odbija się w górę, gdy lód topnieje i zmniejsza się całkowita masa lądolodu. Skała macierzysta znajduje się poniżej poziomu morza, więc kiedy się podnosi, wypycha wodę z otaczającego ją obszaru do oceanu, przyczyniając się do globalnego wzrostu poziomu morza.


Nowe prognozy pokazują, że w przypadku całkowitego załamania się pokrywy lodowej, szacunki dotyczące globalnego wzrostu poziomu morza zostały powiększone o dodatkowy metr czyli do około 3 stóp, w ciągu następnego stulecia.


"Wielkość efektu nas zaszokowała", powiedziała Linda Pan, doktorantka nauk o Ziemi i planetach w GSAS, która wraz z koleżanką Evelyn Powell kierowała badaniami. "Poprzednie badania, które brały pod uwagę ten mechanizm, odrzuciły go jako nieistotny".


"Jeśli Arkusz Lodowy Zachodniej Antarktydy załamałby się, najczęściej cytowane szacunki dotyczące wynikającego z tego globalnego średniego wzrostu poziomu morza wynoszą 3,2 metra," powiedziała Powell. "To, co pokazaliśmy, to fakt, że mechanizm wypychania wody doda dodatkowy metr, czyli 30 procent, do całości".


To nie jest historia o wpływie, który będzie odczuwalny za setki lat. Jedna z symulacji, którą przeprowadzili Pan i Powell, wskazywała, że do końca tego stulecia globalny wzrost poziomu morza spowodowany topnieniem lądolodu Antarktydy Zachodniej zwiększy się o 20 procent dzięki mechanizmowi wypychania wody.


"Każda opublikowana prognoza wzrostu poziomu morza z powodu topnienia pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej, która została oparta na modelowaniu klimatu, niezależnie od tego, czy prognoza sięga końca tego stulecia, czy dłuższej przyszłości, będzie musiała zostać skorygowana w górę z powodu ich pracy", powiedział Jerry X. Mitrovica, Frank B. Baird Jr. profesor nauk ścisłych na Wydziale Nauk o Ziemi i Planetarnych i starszy autor pracy "Every single one".


Pan i Powell, obaj badacze w laboratorium Mitrovicy, rozpoczęli te badania podczas pracy nad innym projektem dotyczącym zmian poziomu morza, ale zmienili je, gdy zauważyli większe wydalanie wody z Arkusza Lodowego Zachodniej Antarktyki niż się spodziewali.


Naukowcy chcieli zbadać, jak mechanizm wydalania wpływa na zmianę poziomu morza, jeśli weźmie się pod uwagę niską lepkość, czyli łatwość płynięcia materiału płaszcza Ziemi pod Antarktydą Zachodnią. Kiedy włączyli to do swoich obliczeń, zdali sobie sprawę, że wydalanie wody następuje znacznie szybciej niż przewidywały to poprzednie modele.


"Bez względu na to, jaki scenariusz zastosowaliśmy dla załamania się pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej, zawsze okazywało się, że ten dodatkowy metr globalnego wzrostu poziomu morza miał miejsce" - powiedział Pan.


Badacze mają nadzieję, że ich obliczenia pokazują, że aby dokładnie oszacować globalny wzrost poziomu morza związany z topnieniem pokrywy lodowej, naukowcy muszą uwzględnić zarówno efekt wypychania wody, jak i niską lepkość płaszcza pod Antarktydą.


"Wzrost poziomu morza nie zatrzyma się, gdy lód przestanie się topić" - powiedział Pan. "Szkody, jakie wyrządzamy naszym wybrzeżom, będą trwały przez stulecia".

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

4ea6e6a9-1390-4246-9daa-70bcf74b9279

@siRcatcha Globalny średni wzrost poziomu morza ok. 3 metry.

Co do czasu to dzieje się to już teraz, ale nie jest to proces gwałtowny, z dnia na dzień. Część Wysp Salomona już została zatopiona, a mieszkańcy przesiedleni. Szacuje się że do konca wieku takie miejsca jak Malediwy czy europejska Wenecja znajdą się całkowicie pod wodą. Również część północnej Polski zostanie zalana.

Tempo zależy od dalszego postępowania ludzi i ich destrukcyjnego wpływu na przyrodę.

@arcy 3m w jakim czasie? Nie żeby mnie to specjalnie ruszało (wiem straszny jestem), ale mieliśmy Doggerland kiedyś jak było więcej lodowców, to bedziemy mieć więcej zalanych terenów jak tych lodowców będzie mniej. 3m to niech się Niderlandy boją w PL Żuławy (o ile nie zbuduje się tamki )

32239367-53b9-41a2-88d0-7626451805f4

Zaloguj się aby komentować

Co młodzież mówi o zmianach klimatu?


W ramach ogólnoeuropejskiej kampanii #KlimatNaZmiany opublikowano raport: Co młodzież mówi o zmianach klimatu?


Opiera się on na wynikach badania przeprowadzonego przez Ipsos między 29 października a 19 listopada 2020 roku wśród młodych ludzi (w wieku od 15 do 35 lat) w 23 krajach europejskich, w tym w Polsce.


Młodzież była pytana o swoją wiedzę, opinie i odczucia związane ze zmianami klimatu i migracjami klimatycznymi. Raport zawiera podsumowanie sondażu ogólnoeuropejskiego i na tym tle bardziej szczegółowo przedstawia wyniki badań wśród polskiej młodzieży.


83% młodych Europejczyków uważa, że zmiany klimatu są powodowane działalnością człowieka.

Ponadto 65% europejskiej młodzieży uważa także, że zmiany klimatu wpłyną też na nich osobiście. Młodzież wyraźnie domaga się działań ze strony rządów.

70–75% młodych Europejczyków (74% w Polsce) uważa, że jeśli plany rządu nie obejmują przeciwdziałania zmianom klimatycznym, wpływa to negatywnie na gospodarkę.

Aż 76% młodych ludzi w Polsce twierdzi, że głosowało lub głosowałoby na polityków, którzy traktują te problemy priorytetowo. Młodzi Polacy wydają się też być krytycznie nastawieni do obecnego modelu ekonomicznego: 80% łączy zachowania konsumpcyjne z degradacją środowiska, a 65% zgadza się ze stwierdzeniem, że model ekonomiczny faworyzuje osoby bogate i wpływowe.

Znaczna część młodych ludzi w Europie uważa, że największą odpowiedzialność za walkę ze zmianami klimatu ponoszą biznes i przemysł (52%) oraz rządy krajów (49%). Jednocześnie młodzi Europejczycy (w tym Polacy) czują się osobiście odpowiedzialni: 34% z nich twierdzi, że główną odpowiedzialność za zwalczanie tych zmian ponoszą oni sami.

Trzy czwarte (77%) zgadza się, że nasze społeczeństwo nie może trwać przy swoich nawykach konsumpcyjnych, jeśli chcemy chronić środowisko naturalne.


Podsumowanie raportu na stronie https://www.ekonsument.pl/a67243_co_mlodziez_mowi_o_zmianach_klimatu.html

Raport można pobrać tutaj https://www.ekonsument.pl/materialy/pobierz/688

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

ed8ea619-d12c-4ce6-9320-0992520fe1f0

Zaloguj się aby komentować

Naukowcy po raz pierwszy potwierdzili, że lodowiec Pine Island Glacier na Zachodniej Antarktydzie może przekroczyć punkt krytyczny, prowadząc do szybkiego i nieodwracalnego cofania się, co miałoby znaczące konsekwencje dla globalnego poziomu morza.

__________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "Evidence of Antarctic glacier’s tipping point confirmed for first time" / https://www.northumbria.ac.uk/about-us/news-events/news/antarctic-tipping-point/

__________________


Lodowiec Pine Island jest regionem szybko płynącego lodu osuszającego obszar Zachodniej Antarktydy o powierzchni około dwóch trzecich wielkości Wielkiej Brytanii. Lodowiec ten jest szczególnym powodem do niepokoju, ponieważ traci więcej lodu niż jakikolwiek inny lodowiec na Antarktydzie.

Obecnie lodowiec Pine Island wraz z sąsiadującym z nim lodowcem Thwaites są odpowiedzialne za około 10% trwającego wzrostu globalnego poziomu morza.


Naukowcy od pewnego czasu twierdzą, że ten region Antarktydy może osiągnąć punkt krytyczny i ulec nieodwracalnemu cofaniu się, z którego nie będzie można się już podnieść. Takie cofanie się, raz rozpoczęte, mogłoby doprowadzić do załamania się całego lądolodu Zachodniej Antarktydy, który zawiera wystarczającą ilość lodu, aby podnieść globalny poziom morza o ponad trzy metry.


Podczas gdy ogólna możliwość wystąpienia takiego punktu krytycznego w obrębie lądolodów była już wcześniej podnoszona, wykazanie, że lodowiec Pine Island Glacier ma potencjał do rozpoczęcia niestabilnego cofania się, jest zupełnie inną kwestią.


Teraz naukowcy z Uniwersytetu Northumbria po raz pierwszy wykazali, że tak właśnie jest. Ich wyniki zostały opublikowane w wiodącym czasopiśmie The Cryosphere.

Wykorzystując najnowocześniejszy model przepływu lodu opracowany przez grupę badawczą glacjologii Northumbrii, zespół opracował metody, które pozwalają na identyfikację punktów krytycznych w obrębie lądolodów.


W przypadku lodowca Pine Island, ich badania wykazały, że lodowiec ma co najmniej trzy odrębne punkty krytyczne. Trzecie i ostatnie wydarzenie, wywołane przez wzrost temperatury oceanu o 1,2C, prowadzi do nieodwracalnego cofnięcia się całego lodowca.


Naukowcy twierdzą, że długotrwałe ocieplenie i tendencje do tworzenia się mielizn w głębinach okołobiegunowych, w połączeniu ze zmieniającymi się wzorcami wiatrów na Morzu Amundsena, mogą wystawić szelf lodowy lodowca Pine Island na działanie cieplejszych wód przez dłuższe okresy czasu, co sprawia, że zmiany temperatury o takiej skali stają się coraz bardziej prawdopodobne.


Główny autor badania to dr Sebastian Rosier, Vice-Chancellor's Research Fellow w Northumbria's Department of Geography and Environmental Sciences. Specjalizuje się on w modelowaniu procesów kontrolujących przepływ lodu na Antarktydzie, a jego celem jest zrozumienie, w jaki sposób kontynent ten przyczyni się do podniesienia poziomu morza w przyszłości.

Dr Rosier jest członkiem uniwersyteckiej grupy badawczej zajmującej się glacjologią, kierowanej przez profesora Hilmara Gudmundssona, która obecnie pracuje nad dużym projektem wartym 4 miliony funtów, mającym na celu zbadanie, czy zmiany klimatyczne doprowadzą pokrywę lodową Antarktydy do punktu krytycznego.

Dr Rosier wyjaśnił: "Potencjał tego regionu do przekroczenia punktu krytycznego został podniesiony w przeszłości, ale nasze badanie jest pierwszym, które potwierdza, że Pine Island Glacier rzeczywiście przekracza te krytyczne progi.


"Wiele różnych symulacji komputerowych na całym świecie próbuje określić, w jaki sposób zmieniający się klimat może wpłynąć na lądolód Antarktydy Zachodniej, ale określenie, czy okres cofania się w tych modelach jest punktem krytycznym, stanowi wyzwanie.

"Jest to jednak kluczowe pytanie, a metodologia, którą stosujemy w tym nowym badaniu, znacznie ułatwia identyfikację potencjalnych przyszłych punktów krytycznych".

Hilmar Gudmundsson, profesor Glacjologii i Ekstremalnych Środowisk pracował z dr Rosier nad badaniem. Dodał: "Możliwość wejścia lodowca Pine Island Glacier w niestabilne cofanie się była podnoszona już wcześniej, ale po raz pierwszy możliwość ta jest rygorystycznie ustalona i określona ilościowo.

"Jest to duży krok naprzód w naszym rozumieniu dynamiki tego obszaru i jestem zachwycony, że udało nam się wreszcie udzielić odpowiedzi na to ważne pytanie.

"Ale wyniki tego badania również mnie niepokoją. Gdyby lodowiec rozpoczął niestabilne, nieodwracalne cofanie się, wpływ na poziom morza mógłby być mierzony w metrach, a jak pokazuje to badanie, gdy cofanie się rozpocznie, może być niemożliwe do zatrzymania."


Praca, The tipping points and early warning indicators for Pine island Glacier, West Antarctica, jest już dostępna do wglądu w The Cryosphere.


Northumbria szybko staje się wiodącym brytyjskim uniwersytetem w zakresie badań nad Antarktydą i środowiskami ekstremalnymi. Oprócz wartych 4 miliony funtów badań nad punktami krytycznymi, znanych jako TiPPACCs, Northumbria jest również jedynym brytyjskim uniwersytetem, który bierze udział w dwóch projektach w ramach wartego 20 milionów funtów International Thwaites Glacier Collaboration - największego wspólnego projektu realizowanego przez Wielką Brytanię i USA na Antarktydzie od ponad 70 lat. Northumbria prowadzi projekty PROPHET i GHC w ramach badań Thwaites. To konkretne badanie było finansowane zarówno przez TiPPACCs jak i PROPHET.

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

f3caa13c-6b44-46fe-a557-49b79b24232c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nowy rodzaj tworzywa sztucznego, które przy umiarkowanym cieple i w obecności wody ulega degradacji w ciągu zaledwie tygodnia opracowali naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.


W swoich pracach zespół wykazał, że zaprojektowane osłony dla enzymów nie zmieniły charakteru tworzywa sztucznego, a do rozpoczęcia procesu degradacji wystarczyło dodać nieco wody i nieznacznie podnieść temperaturę.


W temperaturze pokojowej 80 proc. zmodyfikowanych włókien PLA uległo całkowitej degradacji w ciągu tygodnia. W wyższych temperaturach degradacja przebiegała szybciej. W warunkach kompostowania przemysłowego zmodyfikowany PLA rozkładał się w ciągu niecałych sześciu dni w temperaturze 50 stopni Celsjusza. W przypadku zmodyfikowanych włókien PCL proces ten przebiegał znacznie szybciej. Materiał ulegał degradacji w ciągu dwóch dni w warunkach kompostowania przemysłowego w temperaturze 40 stopni Celsjusza.


Więcej informacji w artykule: https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/opracowano-tworzywo-sztuczne-ktore-latwo-rozklada-sie-pod-wplywem-ciepla-i-wody

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

7dd69b01-5880-4ab2-84a4-d197c47b9499

Zaloguj się aby komentować

Mniej niż na początku przypuszczano ucierpiała przyroda w pożarze, do którego doszło przed rokiem w Biebrzańskim Parku Narodowym - ocenia dyrektor tego parku Artur Wiatr. Zaznaczył, że dopiero za kilka lat będzie można mówić o tym dokładniej, bo trwają badania naukowe.


Pożar bagiennych łąk i lasu w tzw. basenie środkowym Biebrzańskiego PN trwał od 19-26 kwietnia 2020 r. Był to największy pożar w historii tego największego polskiego parku narodowego. Ogniem było objętych ok. 5,5 tys. ha parku i otuliny.


W akcji gaśniczej wzięło udział ok. 1,5 tys. strażaków zawodowych i ochotników, pomagali żołnierze WOT, służby parku, leśne, okoliczni mieszkańcy. Do gaszenia używano samolotów i śmigłowców Lasów Państwowych, policji i Straży Granicznej.


Więcej informacji i wniosków wyciągniętych po tamtych wydarzeniach znajdziecie w artykule - https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87401%2Cdyrektor-biebrzanskiego-pn-rok-po-pozarze-parku-przyroda-ucierpiala-mniej

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

6b4eea82-3181-4112-bceb-b427cc8384d5

@Bipalium_kewense Takie komentarze wygłaszają ignoranci, którzy nawet nie przeczytają dokładnie treści artykułu, który komentują. Niestety w dobie pandemii zauważam duży przyrost takich ludzi. Jeden z członków mojej rodziny twierdził, że w pobliżu masztów 5G jajka gotują się na twardo, a gdy spytałem skad taka wiedza, to odpowiedział (bez jakiegokolwiek zażenowania) że widział taką grafikę na Facebooku. Straszne to jest

Zaloguj się aby komentować

Mikroplastik w powietrzu.

Tysiące ton maleńkich kawałków tworzyw sztucznych krąży po całej planecie.


Mikroplasik jest wszechobecny. Jak wynika z nowych badań, drobiny tworzyw sztucznych krążą w atmosferze po całej planecie i w ten sposób docierają do najbardziej odludnych miejsc na Ziemi. Naukowcy podkreślają, że maleńkie kawałeczki plastiku stają się jednym z najbardziej palących problemów środowiskowych i mogą mieć poważny wpływ na zdrowie ludzi.


Mikroplastik jest wykrywany niemal wszędzie. Drobinki tworzyw sztucznych był znajdywane już w żywności, w wodzie morskiej, wodzie pitnej, a nawet w organizmach zwierząt i ludzi. Jednak nie do końca wiadomo, jaki ma wpływ na środowisko i zdrowie ludzi. A sprawa wydaje się coraz bardziej istotna, bo okazuje się, że malutkie kawałeczki plastiku przedostają się do atmosfery i podróżują po całym świecie, docierając w ten sposób do najbardziej odludnych miejsc na Ziemi.


Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z Cornell University i Utah State University, których wyniki ukazały się na łamach pisma „Proceedings of the National Academy of Science” wykazały, że w atmosferze znajdują się tysiące ton mikroplastików. W publikacji uczeni opisali, w jakiś sposób powstają drobinki tworzyw sztucznych i jak są transportowane na duże odległości, pokazując, że każde miejsce na Ziemi może zostać zanieczyszczone mikroplastikiem.


Więcej informacji na temat tych badań i zagrożeń związanych z mikroplastikiem znajdziesz w artykule https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/mikroplastik-w-powietrzu-tysiace-ton-malenkich-kawalkow-tworzyw-sztucznych-krazy-po-calej-planecie

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

f2d786ce-973f-4681-b58a-b6ec9596cdf7

@kris A kogo obchodzi środowisko, hajs się musi zgadzać:

Przykład coli, która jest największym producentem plastikowych opakowań na świecie.


"Koncern Coca-Cola nie zrezygnuje ze sprzedaży napojów w plastikowych opakowaniach, bo konsumenci wciąż chcą ich używać - powiedziała Beatriz “Bea” Perez, wiceprezeska firmy odpowiedzialna za zrównoważony rozwój i public affairs.


Jednak Perez uważa, że nie firma nie może porzucić tworzyw sztucznych natychmiast, jak chciałyby środowiska aktywistów czy ekologów. To może zrazić klientów i uderzyć w sprzedaż firmy - stwierdziła wiceprezeska Coca-Coli."


Źródło: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/coca-cola-nie-wycofa-calkowicie-plastiku-oczekiwania-konsumentow-sa-inne-wywiad-perez

Żeby było jasne: uważam, że koncern, który zarabia miliardy dolarów rocznie od dziesięcioleci mógłby, gdyby chciał, w szybkim czasie wynaleźć zamiennik plastiku i całkowicie go zastąpić. Ale do tego trzeba by wydać trochę pieniędzy, a tego nie chcą ani władze firmy ani akcjonariusze, bo po co skoro mamy plastik.

Obarczanie winą klientów jest moim zdaniem skrajnym chamstem, bo klient nie ma wyboru. Pamiętam jeszcze za dzieciaka była cola w szklanych opakowaniach, nawet duża. Dziś tylko małe buteleczki, a i to nie wszedzie.

@arcy akurat argument z klientami po części rozumiem - na pewno jest wiele nieświadomych problemu osób, które wolą kupić w plastiku, wyrzucić i mieć z głowy. Kupowanie w szklanych butelkach będzie mniej wygodne, butelki będą cięższe, będą zajmowały więcej miejsca. Do wygody jaką jest plastik łatwiej się przyzwyczaić, najgorsze jest to, że ludzie nie myślą albo może wcale nie zdają sobie sprawy z tego co robią teraz i jakie to będzie miało skutki za X lat

Zaloguj się aby komentować

@ultimusinterpares W niemczech masz tzw. pfand, na każdej butelce plastikowej, puszcze masz nadrukowany kod, a w każdym większym markecie stoi maszyna, w którą wkładasz tak oznaczony pojemnik i wydaje Ci, już nie pamiętam, ale właśnie chyba kod do zrealizowania w kasie, który obniża Ci kwotę rachunku. Wołam @adrian-wieczorek bo on się zna na germańcach.

Zaloguj się aby komentować

Ludzie od 12 000 lat kształtują Ziemię. Zagrożeniem nie jest obecność człowieka, a nadmierna eksploatacja.


W celu ochrony bioróżnorodności od kilkudziesięciu lat stosuje się metodę polegającą na ochronie ważnych regionów przez wpływem człowieka. Jednak nowe analizy obejmujące 12 000 lat wstecz wskazują, że jeszcze w czasach, gdy po Ziemi chodziły mamuty tylko 27% powierzchni planety było wolne od obecności człowieka.

Obecnie jest to 19%. Jako że niektóre z zamieszkanych przez ludzi terenów to obecnie najbardziej bioróżnorodne obszary planety, ludzie prawdopodobnie pomagali w utrzymaniu, a nawet zwiększaniu bioróżnorodności, stwierdzają autorzy najnowszych badań.


Cały artykuł znajdziesz na - https://kopalniawiedzy.pl/ludzie-bioroznorodnosc-eksploatacja-obecnosc,33628

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

Zaloguj się aby komentować

Przetestowałem TakeCup - system kubków do kawy na kaucję


Ostatnim razem wybrałem się do lokalnej kawiarni po kubek TakeCup. Przy zakupie kawy w kubku TakeCup na sumaryczną cenę składa się:


obniżona cena za kawę + kaucja 5 zł


Kubek TakeCup jest wielorazowy zatem, gdy najdzie was ochota na oddanie kubka przychodzicie do partnerskiego punktu i oddajecie kubek.


Warto wspomnieć o tym, że jeśli chcemy mieć pokrywkę, to należy za nią oddzielnie zapłacić 5 zł. Jest ona wielorazowa, więc nie powinna się za szybko zużyć. Przy zamówieniu mogłem zadecydować czy chce bez pokrywki, z darmową jednorazową pokrywką czy wielorazową pokrywką TakeCup.


Pokrywki oddać nie można ze względu na to, że przy pilotażowych testach klienci brzydzili się korzystaniem z pokrywek po innych klientach (no z kubków nikt się nie brzydzi? xD W każdym razem ciekawa kwestia).


Sprawdziłem, że sytuacja z pokrywkami w Niemczech u jednego z producentów wygląda podobnie. Może @adrian-wieczorek zna szczegóły?


https://cupforcup.de/index-en.php#the_good_cup

275d8d3b-1498-4b74-bd0d-189cc06ed842

@mejwen często dostajesz od różnych producentów jednorazowe, wydaje mi się ze możesz je normalnie tam oddać i będzie tak samo jak jest z butelkami szklanymi tam tez nie ma srania o ponownym użytku xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ścieki z Fukushimy zostaną wypuszczone do oceanu - twierdzi Japonia.


Rząd twierdzi, że plan jest najlepszym sposobem na pozbycie się wody używanej do zapobiegania topnieniu uszkodzonych rdzeni reaktorów w zrujnowanej elektrowni atomowej.


Japonia poinformowała we wtorek, że podjęła decyzję o stopniowym uwalnianiu ton oczyszczonych ścieków ze zrujnowanej elektrowni atomowej Fukushima Daiichi do oceanu, określając to jako najlepszą opcję usuwania odpadów, pomimo ostrego sprzeciwu załóg rybackich w kraju i obaw rządów za granicą.


Plan rozpoczęcia uwalniania wody w ciągu dwóch lat został zatwierdzony podczas spotkania ministrów gabinetu we wtorek.


Utylizacja ścieków była długo opóźniana przez opór społeczny i obawy o bezpieczeństwo. Jednak przestrzeń używana do przechowywania wody ma się wyczerpać w przyszłym roku, a premier Yoshihide Suga powiedział podczas wtorkowego posiedzenia gabinetu, że pozbycie się ścieków z zakładu jest "problemem, którego nie można uniknąć."


Rząd "podejmie wszelkie środki, aby absolutnie zagwarantować bezpieczeństwo oczyszczonej wody i zająć się dezinformacją", powiedział, zauważając, że gabinet spotka się ponownie w ciągu tygodnia, aby zdecydować o szczegółach dotyczących realizacji planu.


Niektórzy aktywiści odrzucili zapewnienia rządu. Japoński Greenpeace potępił decyzję, mówiąc w oświadczeniu, że "ignoruje ona prawa człowieka i międzynarodowe prawo morskie". Kazue Suzuki, działaczka organizacji na rzecz klimatu i energii, powiedziała, że japoński rząd "zdyskontował ryzyko związane z promieniowaniem".


"Zamiast użyć najlepszej dostępnej technologii, aby zminimalizować zagrożenia związane z promieniowaniem poprzez przechowywanie i przetwarzanie wody w długim okresie czasu" - dodano w oświadczeniu - "wybrali najtańszą opcję, zrzucając wodę do Oceanu Spokojnego".


Kryzys w Fukushimie został zapoczątkowany w marcu 2011 roku przez ogromne trzęsienie ziemi i tsunami, które rozerwało północno-wschodnią Japonię i zabiło ponad 19 000 osób. Późniejsze stopienie się trzech z sześciu reaktorów elektrowni było najgorszą katastrofą nuklearną od czasów Czarnobyla. Dziesiątki tysięcy ludzi uciekło z okolic elektrowni lub zostało ewakuowanych, w wielu przypadkach nigdy już nie wracając.


Dziesięć lat później prace porządkowe w wyłączonej elektrowni, zarządzanej przez Tokyo Electric Power Company, są dalekie od zakończenia. Aby zapobiec stopieniu się trzech uszkodzonych rdzeni reaktorów, woda chłodząca jest przez nie stale pompowana. Woda ta jest następnie przesyłana przez potężny system filtracji, który jest w stanie usunąć cały materiał radioaktywny z wyjątkiem trytu, izotopu wodoru, który według ekspertów nie jest szkodliwy dla zdrowia ludzkiego w małych dawkach.


Obecnie na terenie elektrowni znajduje się około 1,25 miliona ton ścieków zgromadzonych w ponad 1000 zbiorników. Woda nadal gromadzi się w tempie około 170 ton dziennie, a uwolnienie jej całej ma zająć dziesięciolecia.


W 2019 roku japońskie Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu zaproponowało pozbycie się ścieków poprzez stopniowe wypuszczanie ich do oceanu lub pozwolenie na ich odparowanie. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej stwierdziła w zeszłym roku, że obie opcje są "technicznie wykonalne". Elektrownie jądrowe na całym świecie rutynowo wypuszczają do morza oczyszczone ścieki zawierające tryt.


Jednak plan japońskiego rządu spotyka się z silnym sprzeciwem lokalnych urzędników i załóg rybackich, które twierdzą, że zwiększyłoby to obawy konsumentów o bezpieczeństwo owoców morza z Fukushimy. Poziom połowów w tym rejonie już teraz stanowi niewielki ułamek tego, co było przed katastrofą.


Po spotkaniu z panem Suga w zeszłym tygodniu, Hiroshi Kishi, szef Narodowej Federacji Rybołówstwa, powiedział dziennikarzom, że jego grupa nadal sprzeciwia się uwolnieniu oceanu. Kraje sąsiednie, w tym Chiny i Korea Południowa, również wyraziły zaniepokojenie.


Odpowiadając na decyzję Japonii, Departament Stanu USA powiedział w oświadczeniu: "W tej wyjątkowej i trudnej sytuacji Japonia rozważyła opcje i skutki, była przejrzysta w swojej decyzji i wydaje się, że przyjęła podejście zgodne z globalnie przyjętymi standardami bezpieczeństwa jądrowego."


Wpis jest tłumaczeniem artykułu New York Times / Jennifer Jett i Ben Dooley / 12-04-2021 / https://www.nytimes.com/2021/04/13/world/asia/japan-fukushima-wastewater-ocean.html

___________________

Lubisz naukę i szukasz więcej ciekawostek? Dodaj @arcy do obserwowanych!


Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj wartościowe tagi: #qualitycontent #nauka

Zaloguj się aby komentować

Prąd coraz droższy? Dopłaty to kłamstwo? A masz w domu parkiet? No to chodząc po nim możesz produkować prąd!


Szwajcarscy naukowcy zauważyli, że w drewnie zainfekowanym rozkładającymi je grzybami dochodzi do 55-krotnego zwiększenia produkcji energii. Po 10 tygodniach od zainfekowania drewno wytwarzało tyle energii, że wystarczało to do zasilenia LED-ów. Uczeni twierdzą, że podłoga z drewna potraktowanego grzybem mogłaby wytwarzać odnawialną energię elektryczną, która powstawałaby wskutek chodzenia ludzi po takiej podłodze.


Więcej szczegółów jak zasilić dom chodząc po nim - https://kopalniawiedzy.pl/efekt-piezoelektryczny-energia-drewno-grzyb,33585

Czy wkrótce jedzenie owadów będzie równie popularne co schabowy? Czy nawóz po hodowli owadów można wykorzystać w rolnictwie?


Eksperci oceniają, że do 2050 r. rolnictwo będzie musiało zaspokoić potrzeby żywieniowe niemal 10 mld ludzi. Biorąc pod uwagę dewastację gruntów rolnych i światowe niedobory wody, jednym z rozwiązań mogą być takie trendy, jak zero waste czy alternatywne źródła białka, które pozwolą zaspokoić rosnące zapotrzebowanie - bez niszczenia środowiska naturalnego.


Ciekawy artykuł dotyczący przyszłości wykorzystywania owadów w rolnictwie.


https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87269%2Cnawoz-z-hodowli-owadow-naukowcy-oceniaja-czy-i-jak-mozna-go-wykorzystac-w

@lubieplackijohn

Szaszłyki z szarańczą, drewnojadem i larwą jedwabnika, prażone larwy mącznika na jadalnym talerzu z prasowanych otrębów czy ser camembert z larwami mącznika (jeśli klient sobie życzy - żywymi), podany na owocach duszonych w winie - takie niezwykłe "przysmaki" można jeść w jedynej w Polsce restauracji, serwującej dania z owadów - "Co To To Je" w Warszawie


Ale pewien radrakan postanowił pozamykać wszystko więc raczej nie spróbujesz Hm... radrakan... teraz to ma sens, on chce ratować swoich braci i siostry! Ale przy okazji nie pozwala zjeść schabowego... Czyli nadal to nie ma sensu


Odradzam próbowanie upichcenia czegoś z owadów w domu - te jadalne są specjalnie hodowane i w tym przypadku z wolnego wybiegu nie oznacza zdrowszego jedzenia

Zaloguj się aby komentować

Izera znalazła partnera biznesowego. Budowę fabryki sfinansuje każdy z nas.


Skarb państwa planuje przejęcie spółki ElectroMobility Poland, odpowiedzialnej za budowę polskiego samochodu elektrycznego Izera. Transakcję przygotowuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska.


Minister klimatu Michał Kurtyka podkreślił, że jest to projekt o dużym znaczeniu, dlatego powinien być wspierany z pieniędzy publicznych.

ab11a947-d4de-4add-8f73-4ca69da7ad4f

@pescyn skoro Skarb Państwa chce to przejąć to na pewno będzie wyjdzie z tego coś za⁎⁎⁎⁎⁎tego! Już nieraz przekonaliśmy się, że jak Państwo do czegoś się zabiera to powstają wspaniałe rzeczy

Zaloguj się aby komentować

Bitcoin mining emissions in China will hit 130 million tonnes by 2024


The carbon emissions associated with mining bitcoin have accelerated rapidly in China, and they will soon outstrip the total annual emissions of mid-sized European countries.


Analysis by Guan Dabo at Tsinghua University in Beijing, China, and his colleagues suggests that the total carbon footprint of bitcoin mining in China will peak in 2024, releasing around 130 million metric tonnes of carbon.


This figure exceeds the annual carbon emissions of countries including Italy and the Czech Republic.


Więcej na ten temat: https://www.newscientist.com/article/2273672-bitcoin-mining-emissions-in-china-will-hit-130-million-tonnes-by-2024/

Zaloguj się aby komentować