@dsol17 W 2004 roku była podobna sytuacja. Reprezentanci Sri Lanki w piłce ręcznej wyjechali na jakiś turniej do Niemiec i zniknęli. Później się okazało, że Sri Lanka nie ma reprezentacji piłki ręcznej, czy nawet drużyn, nawet ichniejsze ministerstwo sportu nie wiedziało o tym że jacyś ludzie wyjechali w ich imieniu na jakiś turniej do Niemiec
druga połowa sierpnia dopiero się zaczyna - tak,to z Georgią jest ważne ale jeszcze nie wiem jakie jest tu drugie dno.
musiałem BARDZO przystopować z netem ostatnio, taka robota - ludzie idą na urlopy ja jestem od tego by zrobić robotę za nich. No i nie mam pewności czy będzie przedłużenie czy trzeba szukać czegoś - półtora miesiaca to nie tak dużo. Nie ja jeden zresztą nie wiem co dalej. Hejto jest odprężające,grzebanie i robienie prawdziwego OSINTu już nie.
Nie,to jeszcze nie jest to. I szczerze mówiąc obawiam się,że przeszarżowałem z oczekiwaniami, wszystko nadal dzieje się zbyt powoli. Może po szczycie BRICS (22.8 ?) coś ruszy bardziej ? Z jednej strony to może i lepiej, jeśli przeciągnie się choć o półtora miesiąca - ok, na hejto się ze mnie pośmiejecie ale przynajmniej kolejna wypłata będzie coś warta i może załapię się tu albo gdzie indziej na kolejną umowę. Z drugiej strony jak tak dalej pójdzie to WHO odpali znowu p(l)andemię albo odpierdoli się coś jeszcze gorszego więc co mi z takiego typu "optymizmu" ?
O, mamy przerąbane. Człowiek-koń Ławrow pozyskał w Afryce kolejnego sojusznika i teraz to nie tylko Ukraina, ale i całe NATO powinno zacząć trząść się i bać. Po pierwszych przemowach czlowiek-koń zarżał: bardzo cenię wyważone stanowisko rządu Burundi w kwestii konfliktu w Ukrainie.
Ja osobiście podejrzewam, że może chodzić o pozyskanie zaawansowanych systemów łączności, prezentowanych na filmie, a z którymi rassyja ma nieustanne kłopoty podczas wojny ukraińsko-kacapskiej.
@Walenciakowa Sie śmiej, ale sprawdź ile Sudańskiego złota wyprała sama tylko Arabia Saudyjska dla Wagnera. Ludzie w Afryce są biedni, często zacofani, ale ziemia u nich bogta.
Co najmniej trzy osoby zmarły w Burundi, po tym, jak zostały zakażone niezidentyfikowanym wirusem. Jak donoszą media, spowodował on krwawienie z nosa u niektórych osób w rejonie miasta Baziro. Urzędznicy wykluczyli już ebolę i marburg po tym, jak resort zdrowia w wydanym oświadczeniu opisał takie objawy u zdiagnozowanych jak krwotoki, bóle głowy, wymioty krwią, wysoka gorączka i ból brzucha. Każdy z nich zmarł w ciągu 24 godzin.
Obszar został poddany kwarantannie, by zapobiec rozprzestrzenianiu się potencjalnej epidemii, a rząd zaapelował do mieszkańców, by myć ręce, unikać kontaktu z potencjalnie zarażonymi, a także nie jeść dzikiej zwierzyny i nie dotykać ciał zmarłych.
Wcześniej w tym miesiącu sąsiednia Tanzania ogłosiła epidemię marburga, po wybuchu której Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan bardzo wysokiego ryzyka dla pobliskich krajów.
@schweppess Pamiętam jak ebolą straszyli, że jest epidemia i ponoć w Łodzi jest osoba podejrzana o bycie zakażoną. Tymczasem epidemie eboli zdarzają się raz po raz. Także bójmy się już, tu i teraz.