Jak do tego doszlo nie wiem, ale przegapilem dwutygodniowe podsumowanie biegania, dlatego znowu daje zbiorczo caly miesiac, sorry za spam:/
Generalnie wyszlo 85,5km myslalemz ze będzie lepiej, no ale sierpien to urlop, wiec trzeba było odpoczac, do tego temperatury nie zachecaly do biegania:)
#bieganie #biegajzhejto #sztafeta
P.S. na screenie nie ma jeszcze 2 biegów po 5 km z 2 i 3 sierpnia.
Pogoda się popsuła... To dobrze! Można było papaja z butelki wypuścić bez zalewania się potem (nie no zlany potem byłem totalnie XD). Do tego kilka zaległych krótszych tuptajek.
ale fart, trafiłem idealnie w okienko pogodowe patrząc gdzie poleci chmurka. Wybiegłem zaraz po pierwszej burzy, a wyrobiłem się 10 minut przed drugą nawałnicą z gradem xD Po pierwszej burzy fajnie spadła temp i nareszcie dało się oddychać, bieg wycyrklowany idealnie, tak trzeba żyć!
Dziś po dłuższej przerwie kolejna jedenastka. Bardzo gorąco na trasie, pomimo lekkiego wiatru. Pierwsza połowa dość mocno zacząłem, co potem nie pozwoliło na szybsze bieganie w kolejnej części. Śmiesznie, bo na trasie w parku obok mnie przez chwilę w bliskiej odległości biegła sobie wiewiórka, a potem dwa razy alejkę przeciął mi kruk oraz mysz 😉 ścięgna Achillesa nie bolą tak bardzo, jednak rolowanie tego miejsca pomaga. Na ostatnim kółku jakiś starszy gościu na lawce mi chyba zazdrościł, bo 3 mijaniu go pytał o godzinę 😁 #wtf #sztafeta #biegajzhejto #hejtokoksy #biegambolubie #trening
I nadszedł dzień, kiedy pogoda mnie pokonała W sobotę po pracy planowałem półmaraton, ale ponad 30 stopni i nieprzespana noc dały się we znaki i przetelepałem ledwie 14... Dałoby radę więcej, ale chciałem zostawić trochę energii na festiwal Jabłonki Swawole - opłaciło się:) W niedzielę przerwa operacyjna na regenerację.
Panie, wczoraj tak słońce grzało, zaplanowałem sobie trasę 80 km na rowerze a zrobiłem mierne około 60, bo po prostu za duży ogień, rano patrzę na wadze i dobry strzał bo odwodnienie nadal i woda poszła strasznie, trzeba uważać w te upały, rób swoje, nie przejmuj się
1km rozruchu + 8km w tempie 5:09 + spokojny do końca.
Zrobiłem sobie nową traskę na garminie niesprawdzonymi ścieżkami. Finalnie 95% trasy idealny szuterek i ścieżki leśne, ale w pewnym momencie skierowało mnie na drogę z trawą po kolana xD Wisienką na torcie były na niej powalone drzewa co parę metrów, przez co czułem się jak na biegu przeszkodowym ze skokami przez płotki Takie biegi z przygodami są najlepsze
W takiej saunie jak dziś jeszcze w tym roku nie biegałem, więc wleciał fest easy bieg co by nie wykitować
Chyba trzeba będzie się zaopatrzyć w drugi softflask bo po 10km zaczynało brakować wody. Pół litra na takie upały to do mnie trochę za mało. A wy jak radzicie sobie z nawadnianiem w upały? Nosicie bukłaki?
Powyżej 10 borę 2 softy po 0,3 każdy do pasa. Powyżej 15 tak planuję trasę, żeby softy uzupełnić - w parku albo w wodociągach są w Raciborzu dozowniki z wodą ew. na stacji benzynowej
@duk Zależy od dystansu, ale jak jest duży upał to nawet poniżej 10 km biorę softflask w łapę. Jeżeli większy dystans jest w planach to pas i tam dwa pakuję
Dzisiaj już wstając z łóżka czułem, że mam nieco kamienne nogi ale takie dni tez się zdarzają, więc mówię sobie stick to the plan, idziemy biegać leniuszku
W czasie biegu od razu wleciały słuchaweczki i szukałem czegoś żeby wpaść w stan FLOW i nieco odwrócić uwagę od nóg, które niechętnie chciały się ruszać i udało się, z pomocą przybył ODESZA
W sumie to bardzo szybko zapomniałem o wszystkich problemach i biegło się rewelacyjnie, nim się zorientowałem na zegarku wybiło już 5km, zaraz 10km i szło dalej
Finalne siadło 1.50 km rozruchu, 5x1.50km w tempie 5:08 na przerwie 120s easy biegu i spokojny do końca.
Trochę #chwalesie bo poprawiłem swój poprzedni best 5k (24:57) o prawie minutę .... I do tego żyje i oddycham o własnych siłach
Dla tych co biegają szybciej gratulacje i dzięki za dodawanie wpisów bo motywują, a dla tych biegających wolniej nie poddawajcie się! Rok z haczykiem temu 5k wykręcałem w 35+min
W końcu udało mi się wygrać trochę czasu i napisać, a i poczytać sztafetę - urlop! Dziewczyny poszły na szoping, a ja siedzę w knajpie przy piwku z 5 EUR i uzupełniam biegi :) Trochę się nazbierało - błądzimy po Grecji i było gdzie potuptać.