#hejto miało małe turbulencje ale wydaje się że pilotom udało się przeleciec przez tę burzę bezpieczne, więc chciałem tylko napisać małe przypomnienie dla wszystkich którzy przez te tymczasowe problemy, mogli nie zauważyć że Anonimowe Hejto Wyzniania są już z nami!
Proszę również o mała jałmużnę w postaci dla większego zasięgu oraz polecam obserwować tag #anonimowehejtowyznania jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wyznaniach!
Wstyd mi strasznie, ale mam komornika. Spłacam go miesięcznie 2.5k bo mi na pensje wszedł itp. No należało mi się, brak edukacji finansowej, wpływ rodziny itp ale koniec końców na mnie były brane pieniądze, więc wyraziłem jakoś na to zgodę, więc nie ma na co zwalać tka naprawdę, eh. Problem mam w tym, że ja kilkukrotnie zmieniałem miejsce zamieszkania, listy różnie trafiały z sądów i nie wszystkie miałem jak odebrać. Po prostu nie mam do nich dostępu i kurde nie wiem nawet jak sprawdzić ile mam jeszcze do spłacenia ani nie znam numerów spraw czy komorników :( Nie chcę unikać spłaty, ja po prostu chciałbym wiedzieć ile mi jeszcze pozostało. Jest jakiś prosty sposób aby to ogarnąć?
Kiedyś razem z dziewczyną i jej przyjaciółką wzięliśmy u mnie na kwadracie trochę mdma. Jak wiadomo, po tym specyfiku ludzie robią się strasznie mili, otwarci, a stosunki między nimi się zacieśniają. Nawet rozebranie się do samej bielizny przy brzmieniu dobrej muzyki nie jest czymś dziwnym. Tak było właśnie tamtego wieczoru. W pewnym momencie moja dziewczyna będąca w euforycznym stanie bez chwili zawahania zakomunikowała, że ów przyjaciółka może śmiało ze mną spróbować coś ten tego (ekhem), od czasu do czasu przypominając, że śmiało możemy zrzucić z siebie resztę ubrań. Jakieś resztki rozumu, pomimo odmiennego stanu mojej świadomości, przemówiły mi do rozsądku i odmówiłem wszelkim dalszym czynnościom, które mogłyby pikantnie wzniecić atmosferę naszego "spotkania". Już nie jestem z tamtą dziewczyną od 3 lat. I wiecie co? Przypominam sobie o tym od czasu do czasu i k*rwa żałuję, bo miałbym pewnie nieziemski trójkąt z tymi seksownymi dziewczynami. Nie wiem co mi do łba strzeliło, żeby zachować się jak przystało... crying like a simp
Drugi dzień nie można się zalogować na kompie na żadnej przeglądarce. Nie działa większość przycisków, nie można rozwinąć komentarzy, klikać w zdjęcie, profile użytkowników.
Nie pomaga żadne czyszczenie pamieci podręcznej. Na dopiero co zainstalowanej przeglądarce, której nigdy wcześniej nie używałem jest to samo.
Naprawcie to w końcu, minął dzień i dalej nie działa.
I to nie pierwszy raz jak wprowadzacie aktualizacje i nie można się zalogować. Poprzedni problem jednak był naprawiony w kilka godzin.
Od wczoraj do teraz nie mogę się zalogować na Hejto ani z telefonu ani PC. Sprawdzałem na różnych przeglądarkach, na trybie incognito i po usuwaniu ciasteczek. Dalej ten sam problem. Tylko tak mogę dodać wpis bo widziałem że już ktoś tak dodał. @hejto ogarnięcie to proszę.
No elo, nie mogę się zalogować od wczoraj, portal w ogóle nie działa u mnie na żadnej przeglądarce - nie mogę nic kliknąć nawet, komentarze się nie rozwijają, górna belka w ogóle nie działa, co się odwala xD
Czy kupienie grow boxa z grzybami psylocybinowymi może sprowadzić policję na chatę? Wydaje mi się to jeszcze niebezpieczniejsze, niż kupowanie w darknecie, bo w sklepie internetowym trzeba podać swoje dane i zapłacić przez bank lub inną usługę, która ma prawdziwe dane kupującego. Wtedy wystarczy, że policja weźmie dane kupujących od takiego sklepu i po miesiącu jak grzyby wyrosną i grow box "stanie się" nielegalny, zrobi przeszukanie (prawdopodobnie jest to uzasadnione prawem).
Piszę przez Anonimowe bo nie mogę się zalogować na swój oficjalny profil. Trwają małe turbulencje ale wiem że piloci są u sterów i starają się wyrównać pułap.
Niestety dokumentacja Hejto jest trochę niepełna więc kilka kwestii musiałem dopiąć metodą chybił - trafił i większość rzeczy działa jak należy, niestety obrazki które dodajcie wraz z wyznaniem, nie są dołączane. Jak tylko Hejto naprawi problem z logowniem, postaram się naprawić problem! Jeśli w tym czasie chciałbyś coś napisać, to polecam wkleić link do obrazka bezpośrednio w wyznaniu.
Przepraszam za niedogodności i postaram się naprawić problem Jak najszybciej się da.
ŁadnyStarzec: @Zielonypomidor: Nie mam pojęcia co tam się dzieje ale mam cichą nadzieję że pracują nad rozwiązaniem problemu. Dokumentacja niestety trochę leży ale 97% AHW działa lecz brakuje tylko uploadu obrazków. Problem w tym ze dokumentacja nic o tym nie wspomina więc muszę sam znaleźć drogę do rozwiązania problemu. Mi to nie przeszkadza dopóki mam dostęp do portalu i mogę testować na "produkcji", Problem w tym że hejto ma teraz jakiś wewnętrzny problem więc nie jestem w stanie nic przetestować ale mam nadzieję naprawić ten problem tak szybko jak dostanę znów dostęp do portalu. Pozdrawiam 🖖
@anonimowehejto No maja problem czy inwestować czy okienko przeleciało. Nie da się odcinać kuponików na tym co jest. A gdyby uwierzyli w projekt to mieli mega szanse. No a wyszło #przegryw choć tu na poziomie wysokim.
Jest sobie taka sytuacja. Niemal codziennie wyjazd z mojej posesji jest zatarasowany tak zaparkowanym autem. Miejsca parkingowe po prawej stronie od wyjazdu są zazwyczaj zajęte, więc inni kombinują jak mogą i utykają auta gdzie się da. Wkurza mnie to, bo przez takie parkowanie już kilka razy mało brakowało a doszłoby do kolizji, w której pewnie ja byłbym winny jako włączający się do ruchu. Moje pytanie: czy i jakie są podstawy w PORD (albo np. w KW), żeby zgłaszać takie parkowanie? Wydaje mi się, że art 49 PORD, ale czy ma tu miejsce taka sytuacja?
OP: @Lonesome_road: wiem gdzie można to zgłosić. Moje pytanie dotyczyło zasadności zgłoszenia - czy ma ono podstawę w PORD i czy numer artykułu, na który chcę się powołać odpowiada tej sytuacji.
Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Po niedawnym opublikowaniu Developer Hejto pojawiają się pierwsze projekty korzystające z naszego API. Ostatnio pojawił się projekt użytkownika @HannibalLecter - AHW czyli Anonimowe Hejto Wyznania, na który wielu z Was czekało.
Jeśli macie inspirującą historię lub ciekawe wydarzenie, którym chcecie się podzielić jednocześnie dbając o dyskrecję to być może AHW jest dla Was.
Chcemy wspierać takie inicjatywy i zachęcamy do tworzenia aplikacji w oparciu o nasze API.
PS: Naprawiliśmy wylogowywanie, które utrudnialo korzystanie z Hejto.
Życie mnie strasznie wymęczyło i mało co mi się udaje przez ostatnie kilka lat, ale największe problemy mam z robotą. Szukanie to jakaś mordęga, nawet jak dobrze pod względem merytorycznym wypadnę na rozmowie kwalifikacyjnej to kończę z decyzją odmowną, często w żaden sposób nieuzasadnioną. Nie wiem czy to kwestia niedostatecznego wykształcenia (licencjat), małego doświadczenia (9 miesięcy) jak na mój wiek (25 lat), osobowości (wycofany i neurotyczny na tyle, że niektórzy ludzie mi poważnie radzili zbadanie się pod kątem autyzmu). Nawet na głupiego fakturzystę się nie mogę załapać i powoli mnie to zaczyna męczyć. Chciałbym tylko sobie w spokoju siedzieć z dokumentami, księgować, wprowadzać dane do systemu i uczyć się fachu, ale mi nie dali. Jak tak dalej pójdzie, to pewnie mnie czeka kolejny staż z urzędu pracy, a chciałbym ruszyć z życiem i zarobić przynajmniej nieco ponad tę minimalną.
@panikaman a ja zrobilem blad i tu zostalem za namowa całej rodziny. Kolega wiekszy przegryw niz ja wyjechal i prace dostal. Zyje na o wiele wyzszym poziomie
OP: @WolnyMirek: Mogę robić certyfikaty SKWP, ale problem jest taki, że pierwszy i drugi stopień w sporej części będą powtórką materiału ze studiów, no i nie zastąpią niestety doświadczenia.
@NamolnyKret: Angielski znam, rozumiem w piśmie i mowie. Jak się przygotuję nieco, to na sporo tematów nawet będę w stanie porozmawiać, ale do pełnej płynności sporo brakuje.
Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Jak poradzić sobie z codziennością jako nowo upieczony ojciec introwertyk? Nie lubię ludzi i mam bardzo wąski krąg znajomych. Kilka tygodni temu zostałem ojecem i na sama myśl o interakcji z innymi ludźmi, sprawia że mam ochotę się spakować i zamieszkać wśród zwierząt gdzieś głęboko w Amazonii. Jakieś urodziny, spotkania w przedszkolu czy wyjście na plac zabaw przyprawia mnie o myśli samodestrukcyjne. Wiem że ktoś powie ze tacy ludzie nie powinni mieć dzieci ale nie jestem osobą patologiczna czy pozbawioną uczuć. Po prostu nie lubię ludzi. 90% osób które spotykam to kompletni idioci. Ktoś miał podobnie i poradził sobie z tym w jakiś sposób czy czeka mnie już tylko terapia wstrząsowa i pobyt w szpitalu na wydziale zamkniętym.
@anonimowehejto jak masz dziecko to jego potrzeby są ważniejsze niż twój komfort. Jeśli dziecko będzie potrzebowało na plac zabaw to pójdziesz z nim na plac zabaw. Jak się zaprzyjaźni i będzie chciało pójść pobawić z przyjacielem to pójdziesz do jego domu na zabawę. Pójdziesz do szkoły, lekarza i wszystko inne.
Jeśli dziecko będzie introwertyczne to masz farta, jeśli ekstrowertyczne i w potrzebie więzi ze wszystkimi, to trochę za późno na rozkminy.
@anonimowehejto mój mąż ma tak samo, na urodzinach i innych spędach on bawi się z dzieckiem albo pilnuje, a ja gadam z mamuśkami dzieci go tak nie wkurwiają jak dorośli. Poza tym wbrew pozorom tych interakcji wcale nie jest tak wiele, ja na macierzyńskim wręcz miałam deficyt rozmów z dorosłymi, na tyle ze zagadywałam sprzedawczynie w spożywczym zależy gdzie mieszkasz, u mnie było osiedle starych ludzi i płace zabaw raczej puste.
@anonimowehejto też tak miałem. To wszystko chwilowe. Po jakiś czasie się przyzwyczaisz. Nastolatek sam się odetnie. Kładź na to laskę. Ja mam ten komfort, że jestem kierowcą tira i 10h dziennie jestem sam ze sobą w ciężarówce i nikt mi d⁎⁎y nie zawraca. Polecam.
Mam komornika. Z każdej pensji zabiera mi połowę (nie jestem alimenciarzem, błędy młodości po prostu. no idiota no :( ) ale bede zmieniać teraz prace. W c⁎⁎j lepiej płatna XD i boje sie, k⁎⁎wa boje sie, że pracodawca mnie zwolni bo mam komornika. Może to być użyte jako argument do zwolnienia?
Jak masz komornika, to masz delikatnie mówiąc, przerypane. Pracowałem w kilku bankach i znam to z doświadczenia zawodowego. Pracodawca może o tym wiedzieć. Negocjuj, ale uprzedzam , łatwo nie będzie.
@anonimowehejto sam to przerabiałem. Negocjuj. Skoro zmieniasz peace na lepiej płatną, to powiedz o tym komornikowi, przedstaw umowę jako dowód i zobowiązań się spłacać określoną sumę, aż do spłacenia długu.
Ja sam tak miałem. Dogadałem się na telefon, wysłałem skan UoP i bez zajęcia się obeszło. Też błędy młodości tyle że suma zamknęła się na 6 czy 8k z odsetkami. Co ważne jak się dogadasz na raty, to komornik nie nalicza odsetek i kosztów egzekucji.
Co do pracodawcy - raz dyrektorka finansów napisała mi maila co to jest i czy to o mnie chodzi bo przyszedł nakaz egzekucji na 150 czy 200zl bo zapomniałem podatku od nieruchomości opłacić.
Jeśli pracodawca jest normalny to nie powinno go obchodzić co się dzieje z twoja wypłatą. Z drugiej strony czysto po ludzku, komornik u nowego pracownika może jakieś wątpliwości wzbudzić. Czy będzie solidnie pracować, czy nie będzie oszukiwał skoro nie spłaca długów i ściga go komornik.
Komornik to nie podstawa do zwolnienia, chyba że idziesz do jakiegoś gówno januszexa, ale to wtedy masz przerąbane bardziej niż myślisz. Nie jestem komornikiem, ale znam bardzo dobrze tą branżę i nie ma firmy (10osob +) w której nie byłoby dłużnika z zajęciem komorniczym na wypłacie. Rady powyżej są spoko ale nie do końca reprezentatywne. Komornik to narzędzie w rękach wierzyciela i to z nim powinieneś podjąć ewentualne rozmowy. Komornik sam z siebie nie ma prawa zdjąć zajęcia wynagrodzenia lub zrezygnować znaliczania kosztów lub odsetek.
@MESSIAH Jak ktoś ma depresję to raczej nie ma ochoty na aktywność fizyczną ani wychodzenie ze strefy komfortu. Organizm jest słaby, apatyczny i działa inaczej niż u zdrowego człowieka. Podobnie ludzie piszą coby to nie robili jakby dowiedzieli się że im zostało kilka tygodni/miesięcy życia czyli podróże, dziwki, kasyna. A prawda jest taka że w takiej sytuacji człowieka wgniata w łóżko i nawet mu się nie chce pójść do kuchni czy łazienki. Odpowiedzialne są za to reakcje chemiczne w mózgu których zdrowy człowiek nie rozumie.
@Enzo siedzac w okopie gdy wrog naciera to i depresja mija bo wlacza sie system checi przezycia. Jakos nigdy nie natrafilem na filmiki gdzie ktos z karabinem siedzi w okopie obsrany i placze ze zaraz zginie.
@MESSIAH No ale żeby znaleźć się w tym okopie to trzeba wykonać najpierw masę czynności. Wyjechać, wcielić się do wojska, przejść trening a do tego potrzebna jest motywacja.
Pozatym filmiki które widzisz to nawet nie jest promil tego co się dzieje.
tldr: Czy powinienem czuć wstyd wiedząc że ktoś ze znajomych/rodziny mógłby się dowiedzieć że korzystam z usług prostytutki będąc rozwodnikiem mającym dzieci?
A dla wszystkich innych zainteresowanych moją historią, zapraszam niżej.
Miałem wcześniej opisać swoją historię na wykopie ale anonimowe przestały działać i dziś zauważyłem że ktoś stworzył to samo tylko na Hejto więc skoro mogę pozostać anonimowy to oto moja historia i pytanie:
Jestem rozwodnikiem z rocznym stażem mającym więcej niż jedno dziecko (obydwoje dobijają już do pełnoletności). Jestem osobą która w większym stopniu układa swoje życie wokół pracy, czyli jestem pracoholikiem. Po rozwodzie (który swoją drogą, był za porozumieniem stron), przeżywałem dość mroczne i smutne chwilę w samotności. Żeby wypełnić tą pustkę, zacząłem uprawiać różne sporty i inne tego typu sprawy. Życie w małżeństwie, które przez większość czasu było dość udane, jest trochę jak uzależnienie od alkoholu. Kiedy idziesz na odwyk, musisz jak najmniej czasu spędzać w samotności, bo te "przyzwyczajenie" będzie starało znaleźć sobie drogę byś znów sięgnął po alkohol. Co mam przez to na myśli to to że będąc ponad 16 lat w małżeństwie, i nagle zostając samemu, człowiek czuję straszna pustkę i potrzebę wypełnienia jej czymś innym. Jestem człowiekiem lubiącym bliskość drugiej osoby więc po czasie, zajmowanie się swoim hobby i spędzając długie dni/noce w pracy, przestały wystarczać. Próbowałem kilku portali randkowych i nawet byłem na kilku spotkaniach ale za każdym razem kończyły się one kompletna klapą. Niestety większość kobiet które spotykałem, miało inny pogląd na świat niż ja i kompletne inne oczekiwania co do partnera. Może po prostu jestem zbyt nudnym człowiekiem i ze względu na mój wiek, już nie takim przebojowym.
Mężczyźni pewnie zrozumieją że masturbacja jest fajna ale do pewnego momentu. Pewnej ponurej sobotniej nocy właśnie nadszedł ten moment. Leżąc i myśląc zaczynałem się zastanawiać czy możne nie skorzystać z usług Pani do wynajęcia. Najpierw wydawało mi się to głupim pomysłem, tym bardziej będąc już nie tak młodym mężczyzną, więc wybiłem sobie ten pomysł z głowy. Tak mijały kolejne dni aż w końcu zdecydowałem że skoro i tak już jestem sam, to czemu by nie spróbować. Nikogo przecież do niczego nie zmuszam ani tym nie krzywdzę. Tym bardziej że jest to usługa jak każda inna za która się płaci. No więc skorzystałem z tej popularnej strony i zaprosiłem do siebie Panią która wydawała mi się atrakcyjną kobietą (jak na moje standardy, które swoją drogą za wysoki nie są). Pierwsze minuty były dość dziwne (lekko mówiąc). Czułem się dość skrępowany i raczej trochę nie odnajdujący się w zaistniałej sytuacji. Niby człowiek wiedział czego się spodziewać, ale jak to w życiu bywa - gdy już dochodzi do takiej sytuacji, to nie wiesz za bardzo gdzie ręce włożyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
No więc godzina i po wszystkim. I mogę szczerze powiedzieć że to było przeżycie jak skok że spadochronu. Miałem wspaniałą żonę ale rozwód to kumulacja wszystkich negatywnych przeżyć, rozmów itd. a to nie trwa 2 miesiące a nawet kilka lat więc po tak długim czasie, ten sex był jak pierwszy zastrzyk heroiny. Było świetnie! No więc czas leci a ja zacząłem regularnie korzystać z tych usług. Przez regularnie mam na myśli raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie.
Nie będę pisał tutaj książki więc pytanie dla was - co byście zrobili gdybyście się dowiedzieli że jeden z waszych bliskich ma takie "hobby"? Oczywiście znając jego historię i to jakim jest człowiekiem. Czy patrzylibyście na niego "inaczej"? Możliwe że ja przesadzam ale chciałem zobaczyć jak inni by zareagowali gdyby np. był to wasz brat lub kuzyn czy nawet jakiś bliższy znajomy.
@Wyrocznia Ciężko odróżnić bajty od prawdziwych wyznań. Wygląda mi to na bajt ale różne historie jak i różni ludzie więc dlatego mamy wolność słowa by móc się wypowiedzieć. Dopóki coś nie jest typowym bajtem lub obrazliwym wpisem czy cokolwiek, to nie mam powodu tego blokować
nie za bardzo się przejmujesz zdaniem innych? Normalni ludzie mają gdzieś, czy walisz konia i czy płacisz za seks. Nienormalnych interesuje pewnie wszystko, łącznie z kolorem ręcznika, którym podcierasz sobie tyłek po kąpieli. Poważnie zamierzasz przejmować się opinią tych nienormalnych?