@Half_NEET_Half_Amazing a z diamentow lat '70 i '80 polecam gorąco Renatę Lewandowską i plytę "Dotyk" wydaną na podstawie nagran z archiwum Polskiego Radia
Bylem strasznym fanboyem The Very Polish Cut Outs, od nich tez duzo dobra plynie
Powiedzcie mi gdzie idzie dorwać taką kurtke jeansową (a może to nie jeans? ) jak miał Lemmy, bo szukam na necie ale wszędzie są takie gdzie widoczne jest szycie na barkach i wszystkie mają też widoczne "dwa paski" szycia idące w dół od kieszeni, a ja szukam takiej lub bardzo podobnej bez mocno widocznych szyć jak na fotografii
Jak coś to mały update - dzisiaj kupiłem granatową dżinówe z BIG STARA za 4 stówy, to bedzie może lekki battle jacket niedługo także a main battle jacket to bedzie jasno niebieska kamza + czarna koszula pod nią brak , szkła vintage są , dżiny levisy 527 czarne są , brakuje jeszcze tylko odpowiedniego zarostu
@Half_NEET_Half_Amazing kiedyś męczyłem na vinylu, ale szybko się znudził. Do tego stopnia że aktualnie nie mam vinyla. Tak się kończy przedawkowanie xD Niemniej kawał dobrej Muzyki
W ramach mojej pokoncertowej obsesji na punkcie Black Sabbath przesłuchuję sobie ich mniej znane albumy.
Na pierwszy ogień poszło Technical Ecstasy . Siódmy album, przedostatni nagrany w oryginalnym składzie.
Jest ciekawie. Zdecydowanie bardziej rockowo, niż metalowo, szczególnie za sprawą obecności klawiszy nagranych przez Jezza Woodroffe'a. Zaskoczył mnie wokal Billa Warda na It's Alright. Bardzo delikatny, czysty, bardziej w stylu Queen czy Beatelsów, niż starszego Black Sabbath.
Niemniej w całej płycie czuć ducha Sabbath. Słychać że na basie jest Butler, a riffy pisze Iommi. Gdyby nie wokal Ozzy'ego (chociaż też grzeczniejszy niż zwykle) powiedziałbym że to jakiś współczesny zespół grający oldschoolowego rocka. I piszę to jako komplement.