Khetzal – Corolle
Debiutancki album z 2005 roku, uznawany za perłę w świecie goa trance. Pełen melodyjnych, eterycznych brzmień, bogatych harmonii i mistycznego klimatu. „Corolle” to podróż w stronę klasycznego, kosmicznego goa – lekka, świetlista i zarazem bardzo emocjonalna.
Kultowy album z 2000 roku, który ugruntował pozycję duetu na scenie psytrance. Pełen energii, charakterystycznych melodii i psychodelicznych aranżacji, uchodzi za jeden z najważniejszych krążków gatunku. Intensywny, hipnotyczny i wciąż świeży mimo upływu lat – klasyka, od której wielu zaczyna przygodę z Infected Mushroom.
Dzisiaj pod igłą wylądowała kolejna mistrzowska płyta psybientu:
Desert Dwellers – The Great Mystery
Album to fuzja elektroniki, dubu i world music, pełna organicznych instrumentów i eterycznych wokali. Mistyczny, przestrzenny i transowy – prowadzi słuchacza w podróż od spokojnego ambientu po rytmiczne tribalowe brzmienia.
„Blumenkraft” to debiutancki album Otta z 2003 roku (Twisted Records). Psychodeliczny dub/ambient z głębokimi basami, organicznymi samplami i lekkością charakterystyczną dla jego stylu. Klimatyczny, hipnotyczny i momentami żartobliwy – płyta, która ugruntowała jego pozycję w scenie psybient/dub. Jeśli ktoś szuka muzyki wciągającej, ale zarazem relaksującej, to świetny punkt startowy.
Przyszło mi dzisiaj 21 płyt (a licząc podwójne wydania to 24), wszystkie do mycia. Wczoraj stwierdziłem że nie chce mi się nad tym stać godzinami więc pobawiłem się o 23:20 w #zrobtosam i zrobiłem przedsuszarkę do #winyle xD
Taki zestaw na dzisiejsze powolne "pośniadanie". Harry Belafonte robi sie juz u nas świąteczną tradycją, a Kredensi to wczoraj otrzymany prezent. A Wy co tam dzisiaj kręcicie #winyle ?
kurier właśnie dostarczył świeżutkie wydanie od Suntrip Records także leci prosto pod igłę:
Etnica - 30 Years
Etnica to włoski zespół grający Goa Trance, założony na początku lat 90. Grupa zyskała popularność dzięki charakterystycznemu, kosmicznemu brzmieniu i innowacyjnym produkcjom. Ich debiutancki album The Juggeling Alchemists Under The Black Light z 1995 roku uważany jest za klasykę gatunku. Z czasem Etnica eksperymentowała z różnymi stylami, ale zawsze pozostawała wierna psychodeliczny korzeniom.
Ten album z dotychczas nie wydanymi oficjalnie utworami został wydany aby celebrować 30-lecie istnienia zespołu.
Własnie odebrałem nowe płytki z paczkomatu. Sprzęt audio w koncu rozpakowany po remoncie. Będzie dzisiaj w koncu sluchane po 2 miesiacach postu \m/ juz sie nie mogę doczekac wieczoru, jaram się jak pochodnia #winyle #muzyka
@ostrynacienkim Pantera tym razem na CD. Mam Reinventing The Steel na winylu i moim zdaniem nie daje rady. To nie jest nośnik dla tego typu muzyki. Chociaż myślę, że Cowboys From Hell siedziałoby wyjątkowo dobrze na placku.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta moja ulubiona ich plyta od jakichś 25 lat, od kiedy pierwszy raz ją uslyszalem. Byla to w ogole pierwsza plyta Pantery jaką uslyszalem. Z czasem doroslem tez do kowbojow z piekła, ktorych poczatkowo hejtowalem za heavy metal
A tak w ogóle, to na czym słuchacie? Jaki wzmacniacz? Jaki gramofon? Coś nie coś o nagłośnieniu.
U mnie w systemie gości Musical Fidelity m3si ma wbudowany wzmacniacz gramofonowy. Gramofon to Pioneer PL-50LII z igłą od Shure. Kolumny podstawkowe od DynAudio Audience 52 zamiennie z innymi Duńczykami od Dali Ikon 6 Mk2.
@ruhypnol Można i tak, przecież nie trzeba sprzętów za tysiące, żeby potupać nóżką w robocie czy domu. Ja w pracy tez często gęsto puszczam coś z BT głośniczka.
Fanem #deathmetal to ja nie jestem. A zwłaszcza takiego klasycznego. Uważam go za muzykę pozbawioną duszy i na dłuższą metę, tak po prostu nudną.
Za to lubię te defy, w których słychać choć odrobinę szaleństwa. Gigan, Altarage, Impetuous Ritual czy król ich wszystkich - australijski Portal.
To zdecydowanie taka myzyka, że jak ją odpalisz przy kimś, kto słucha "normalnego rocka i metalu", to on zacznie się zastanawiać, czy ty sobie jaja robisz, czy serio jesteś tak po⁎⁎⁎⁎ny, by słuchać tego z przyjemnością. A ty jeszcze masz całą dyskografię na plackach...
Portal rzadko koncertuje, a już tym bardziej poza Australią. W 2013 byłem jeszcze na tyle młody, że jak widziałem gdzieś w Europie koncert zespołu, na którym jeszcze nie byłem, to kupowałem bilet i później zastanawiałem się, co dalej. Tym sposobem załapałem się na Portal w Sztokholmie, gdzie piwo w barze kosztowało więcej niż CD na merchu, a kanapka na lotnisku chyba nadal jest w top 10 najdroższych posiłków, jakie jadłem. Ale było warto, absolutnie niezapomniany koncert spędzony przy samej scenie
No i jak już pisałem, Portal będzie w tym roku na defowym festiwalu w Kopenhadze. Nie jadę, bo poza Portalem to bym się tam wynudził, ale liczę na jakieś inne koncerty, skoro już przylatują.
A tu próbka z ich najlżejszej płyty, najniższy próg wejścia. Nawet teledysk nakręcili.
W końcu się zawziąłem i po paru miesiącach doprowadziłem adapter/gramofon do stanu bezbolesnego używania dzięki wymianie wkładki XD No nie powiem, Bad to the Bone i Self Control robią teraz robotę ( ͡° ͜ʖ ͡°)(ʘ‿ʘ)
(i w końcu będę mógł Kerbera słuchać bez bania się o porysowanie płyty XDDD)
@bojowonastawionaowca @Byk Hej. Dzięki za pomyślenie, ale nie mam budżetu na razie, wycyckałem się na italo disco ostatnio bo trafiło się na Amazonie z Reichu a mam prime gratis przez 30 dni to musiałem wykorzystać Chociaż tego G.C. to bym przytulił nawet bo ''Nie pytaj o Polskę'' to wspaniały kawałek jest, chociaż obecnie nieco dalej na mojej wantliście niż Iza Trojanowska