#muzyka #tworczoscwlasna
Malutki disclaimer: to, co robię, jest czysto amatorskie, bez znajomości zasad, którymi kierują się profesjonaliści, a utwór został stworzony w wolnych chwilach, w całości przy użyciu smartfona.
W końcu mogę pochwalić się nową pracą. Oto "Rezonans", rozmiar 27x39cm, standardowo wytłaczanka na aluminium, ale pierwszy raz w metalowej ramce. Chciałbym częściej takie przygotowywać. Jest ze starej patery. Tak jak w "Prymitywie" i tu zastosowałem trik z nakropieniem kleju na puszki w celu otrzymania stałego efektu wilgoci.
Twoja twórczość bardzo mi się podoba. Sprzedajesz może swoje dzieła? Ile chciałbyś za takie cudo? Czy może takie mniejsze masz na sprzedaż? Może coś bym kupił
@adamszuba Dziękuję! Na razie szykuję się na prawdopodobną wystawę w czerwcu. Od lipca będę chciał sprzedawać wszystkie swoje rzeczy. Powoli zaczyna mi brakować miejsca w domu. xD Ciężko powiedzieć jeszcze jakie ceny, gdyż musiałbym to policzyć i dotyczy to wszystkich najnowszych rzeczy. Obróbka drewna i metalu, farby, łączenia puszek oraz narzędzia do nich, ramki, drobne elementy metalowe... Same materiały kosztowały tyle, że dawno przestałem liczyć.
@WujekAlien Dzięki, no właśnie z dużymi formatami bywa różnie. Akurat ta praca mogłaby być jeszcze ciut przeskalowana, ale eksperyment związany z nurkiem 2x1,5m pokazał, że nie zawsze większy znaczy wciąż odpowiedni. Te linie i szczegóły szybko rozmywają się wraz z oddalaniem się. Na odbiór kluczowy wpływ ma też sposób padania światła, gdyż są to cienie wynikające z wypukłości, a nie nasprejowane. Obecnie kończę płachtę z wieloma szczegółami do ramy o wewnętrznym rozmiarze 48x68cm. Wciąż obawiam się co z tego ostatecznie będzie.
Tyle piszę o zbieraniu puszek, a co z nich powstaje? No właśnie, oto mój ostatni projekt: "Belona gordyjska", 62x80cm. Rama również jest znaleźna i odnowiona. Niestety tych znajduję "nieco" mniej, więc już kupiłem coś taniego na olxie do odrestaurowania.
@Wrzoo @Yes_Man Dziękuję bardzo. Chciałbym sobie dorobić, ale teraz planem najważniejszym na luty jest w końcu wystawa, o której myślę już od zeszłego roku. Po niej zrobię coś też z wielką ośmiornicą. Powoli nie mam miejsca w mieszkaniu na to wszystko, a stres przez nabyty minimalizm wobec posiadania rzeczy staje się coraz bardziej odczuwalny. XD
@RIK Fajny oldschool Zanim spojrzałem na tagi, myślałem że ktoś odkopał jakiś niszowy zespół z lat '80. Fajnie że ktoś jeszcze nagrywa w tym stylu dzisiaj.
@lukmar Tak! I warsztat jeszcze pozostawia wiele do życzenia, ale myślę ze z kawałka na kawałek będzie coraz lepiej. Niezmiernie nam miło, że jeszcze komuś odpowiada takie granie. Pozdrawiam RK
Zabawa w muzyczkowanie trwa tak samo nieprzerwanie jak życiowa podróż oraz jej rozterki. Znowu o miłości, ale co zrobić gdy stanowi ona tak ważną część życia... (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
Do wideo wykorzystałem lampę z mojego innego wpisu.
Zapraszam Tomków i Kasie do odsłuchu utworu i dziękuję.
Poczyniłem ostatnio serię 25 gatunków ryb wód polskich i paru zagranicznych świrusów (dziękuję @Apaturia za inspiracje), które wkrótce pojawią się na mieście. Wykonane tak, by dało się je łatwo zdjąć i wyrzucić gdyby ktoś miał taką potrzebę.
To nie będzie zabawa w numerowane pocztówki, gdyż będę jeszcze powielać je w wolnych chwilach na mniej użytecznych, malutkich puszkach 0,33L (przez co mają też mocno zaburzone proporcje xD). Większe opakowania zbieram na inny projekt.
Zdjęć jest masa, a wszystkie dostępne są w galerii na Instagramie. Tutaj pozwolę sobie wrzucić tylko parę z nich przez mały limit. Zapraszam do wypatrywania we #wroclaw i dziękuję.
@the_voice_of_my_soul dzień dobry panie Darku. Pan się rozgości. I proszę powiedzieć, jak się gra na iPadzie (Light of hope) Nie jestem muzykiem, widzę kółka, jakby zaznaczało możliwe akordy i tyle rozumiem.
odp: Zdecydowanie inaczej, niż na fizycznej klawiaturze syntezatora. Dźwięki w oktawie te same, ale inne rozmieszczenie ich na ekranie tabletu trochę utrudnia granie. Jednak jako główny instrument wolę syntezatory
Dużo czasu prywatnego mogę przeznaczyć ostatnio na sprawy nieco inne, więc i trochę wolniej posuwałem się z pracami artowymi na przód, a jednocześnie zacząłem robić ich kilka jednocześnie, co sprawiło że czułem już lekką frustrację z biegiem czasu. xD Na moje wielkie szczęście nie napotykam na poważne trudności i mogłem wreszcie skończyć kilka z tych rzeczy w niewielkim odstępie czasu od siebie, co dodało mi teraz dużo energii. Na ten moment została do robienia już tylko blaszana firanka z ostatniego wpisu, na której obecnie odrysowuję pomocnicze linie markerem.
Skończyłem numerek na drzwi tudzież więcej kotów-pocztówek. Najważniejsza była jednak mechaniczna ozdoba na ścianę, którą nazwałem "Niezbadane". Jest to prezent dla znajomych, wkrótce nowożeńców. Instalacja została wykonana przede wszystkim z ćwiczebnego talerza perkusyjnego, druta aluminiowego, kształtek metalowych, łożyska w obudowie, dwóch żarówek i znowu silnika od mikrofalówki, który o dziwo dzielnie kręci tym talerzem. Dużo ryzykowałem robiąc to w ciemno, nie wiedząc czy ten silnik poradzi sobie z takim ciężarem. Z dołu wystają dwa włączniki łańcuszkowe, które odpowiadają oddzielnie za sterowanie oświetleniem i obrotami.
Tak przed następnym, poważniejszym już projektem i ciszą radiową (czytaj: wypłatą w przyszłym tygodniu, bo to będzie prezent dla kogoś i ciężko też o akurat potrzebne śmieci) dokończyłem rozgwiazdy. Jedna pojawiła się już w okolicy odbywającego się wówczas Beer Geek Madness xD
@cebulaZrosolu Niezmiennie. Ostatnio była jakaś spora imprezka nad bagnem w okolicy i tylko tam zebrałem przedwczoraj kilkanaście romperków wyrzuconych w trzcinę.
Z formą tego wokalu dało się zrobić wszystko, a wyszła dziwna wypadkowa zdarzeń. "Prymityw".
Dobre rano,
Chciałbym przedstawić projekt, który zrodził się przede wszystkim z drewnianego kija znalezionego przy śmietniku i fazy na zbieranie śmieci. Puszki nie są łatwe do okiełznania, ale ich wnętrze skrywa przyciągający wzrok efekt, a zszywanie w większe arkusze daje ciekawe możliwości. Dodatkowo z pomocą pewnej sztuczki udało mi się otrzymać jakby zatrzymane w czasie, spływające po powierzchni krople wody.
Ostatecznie skończyło się na wykorzystaniu tylko tego co działało w eksperymentach i na szczycie kija znajduje się prosty projektor rzucający obraz przesypujących się, kolorowych kamyczków. Do obrotu tuby posłużyły zębatki z kasety rowerowej i silnik z mikrofalówki. Większość nowych, metalowych elementów pochodzi jeszcze z resztek po poprzednim projekcie, więc najwięcej kosztów pożarła walka z dopasowaniem żarówki oraz inne elektryczne elementy. Istnieje możliwość zamontowania ściemnialnej żarówki, da się zmienić kierunek obrotu tuby, można kierować strumieniem światła i zostawić tylko świecenie bez obracania.
Do przedstawienia postaci prymitywnej posłużył mi jeden z gatunków ryb głębinowych (ang. dragonfish), które powszechnie raczej nie cieszą się sympatią ludzi, a okazjonalnie ich zdjęcia z dopiskiem "straszna" zasypują portale z ciekawostkami.
Rozmiar całości to około 220x60x53cm, waga 10 kg.
Zapraszam do obejrzenia wideo przedstawiającego jej działanie wraz z autorską oprawą audio.
@Szuuz_Ekleer Niesamowicie Ci wyszła ta instalacja artystyczna Widać ogrom pracy i przede wszystkim wizję. Fajnie! A wokal jest całkiem ok, ewentualnie kilka surowych żółtek przed nagraniem i będzie git
Wymieniłem bobra, i ten ma mniej kształtów do animowania, ale i tak animowanie SVG to ja pi⁎⁎⁎⁎lę. W ogóle SVG nie ogarnia zmiany z-indexów trzeba fizycznie rotować w nim elementami. I jak się ma nowy kształt to on ma sobie zaszyty viewBox i trzeba tak eksportować żeby był w tym samym miejscu.
Figma straszna jak czytać dane jako developer to spoko, ale rysowanie kształtów to ja j⁎⁎ie, punk na krzywej 4x4 piksele i jak się w niego nie trafi toolem to rusza cały shape i zmienia tool.