Już dziś około godz. 22.30 rozpocznie się finał turnieju WTA Finals - turnieju, w którym gra 8 najlepszych zawodniczek sezonu. W tegorocznym finale spotkają się dwie tenisistki, które nie straciły seta przez cały turniej - Iga Świątek oraz Jessica Pegula.
Iga Świątek w półfinale zmierzyła się z aktualnym numerem 1 rankingu WTA - Aryną Sabalenką i wygrała z nią w świetnym stylu
Jeśli Iga wygra dziś w finale to tym samym na koniec sezonu przegoni punktowo Sabalenkę i ponownie obejmie tron liderki.
Transmisja: od 21 studio w Canal + Sport, o 22.30 początek meczu finałowego Świątek - Pegula.
Iga wygrała, Magda Fręch również, późnym wieczorem trzymamy kciuki za Magdę Linette i będzie dobra pierwsza runda US Open, jutro swój marsz (oby jak najdłuższy) zaczyna Hubert
Tymczasem dla nostalgii foteczki z okolic nowojorskiego turnieju sprzed 8 lat:
@Loczek18 po malu sie staje ale sukcesy odnosimy w rozgrywkach singlowych i na tym skupia się cały hype wokół tenisa. Na osobistościach. Mistrzostwa świata są raczej tylko jakimś tam dodatkiem. A po 2 przecież w takich miedzy krajowych rozgrywakach nie mamy jakiś super sukcesów
Cos musialo mnie ominac (nie mowie o wojnie :P) ale dlaczego BBC nie pokazuje flagi ruska? Nikogo nie bronie, po prostu nie rozumiem tej cenzury, skoro dopuscili ruska do gry to po kiego usuneli flage?
22-letnia Iga Świątek jest najmłodszą zawodniczką, która zdobyła cztery tytuły wielkoszlemowe w singlu kobiet od czasów Sereny Williams (US Open 1999, Roland Garros 2002, Wimbledon 2002 i US Open 2002).
Dziwny to był mecz tzn ta Czeszka grała strasznie ryzykownie w każdej sytuacji co wprowadzało sporo chaosu od 2 seta bo się jej udawało lub nie ( mnóstwo przełamań)
Symtpomatyczne było też zakończenie niewymuszonym bledem
Po pierwszym secie widać było że jak zagra na spokojnie to z Iga nie miała szans
Strasznie smutny ten wczorajszy mecz między Djokovicem a Alcarazem.
Pierwsze dwa sety - coś wspaniałego, mistrzostwo. Efektowne dropshoty, świetne zagrania. Mecz zapowiadał się naprawdę świetnie. Comeback Alcaraza w 2 secie. No cud, miód.
Tym bardziej szkoda tej kontuzji (?), która pojawiła się w 3 secie. Tak nieruchomego Alcaraza nie widziałem od dawna.
Szkoda, po prostu szkoda bo mogło to być naprawdę wspaniałe widowisko.
Swoja droga ciekawe by byly mecze lasek do 3 wygranych... Mysle, ze gruba wiekszosc by kondycyjnie nie uciagnela takich meczy i Iga by wyrosla na jeszcze wieksza legende z jej kondycja
@onlystat A bardzo dobre. Rozstrzał skilla był od "pierwszy raz" do "mniej więcej piąty raz" więc poziom był dość wyrównany (wyrównanie niski xd). Niemniej, idzie stosunkowo szybko załapać i wydaje mi się że wszyscy się dobrze bawili. Pod koniec było poczucie że już faktycznie gramy, a nie próbujemy się nauczyć jak to działa.