Zdjęcie w tle

Społeczność

Stoicyzm

225

Stoicki punkt widzenia - teoria i praktyka

Jedno ciało jest silniejsze od innego; kilkuosobowa grupa jest silniejsza niż jeden człowiek; złodziej jest silniejszy od tego kto nie jest złodziejem. To właśnie z tego powodu straciłem lampę, ponieważ w kwestii czujności złodziej jest lepszy ode mnie. Ów człowiek zdobył jednak tą lampę, płacąc określoną cenę: stał się dla niej złodziejem, zdradzieckim typem przypominającym dzikie zwierzę. To wydawało mu się atrakcyjnym układem. Niech i tak będzie.


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

2d2bd819-be29-43a9-b784-781d0fe61fcf

Zaloguj się aby komentować

Nic nie wikła nas w większe zło niźli poddawanie się opinii publicznej i uznawanie za najlepsze tego, co spotkało się z wielką aprobatą, niźli wzorowanie się na tak wielu przykładach i życie nie podług zasad rozumu, lecz naśladownictwa.


Seneka, O życiu szczęśliwym

#stoicyzm

f1731d1d-e305-4ec6-b259-ebb1c471d441

Gdy tylu ludzi pochwala to samo, wtedy łatwo jest dojść do wniosku: jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić

Waldemar Łysiak

Zaloguj się aby komentować

Nie marnuj życia, jakie ci pozostało, na rozmyślania o innych, jeżeli nie ma to związku z jakąś sprawą użyteczności publicznej. Bo nie spełniasz w ten sposób innego zadania, jeśli wyobrażasz sobie, co ten czy ów robi, po co to robi, co mówi, co myśli, co knuje, i wszystkie inne sprawy wprawiające cię w wewnętrzny zamęt


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

ae218f41-308c-4dc4-aaef-84acf77404c0

@splash545 i to jest akurat bardzo głupia postawa, bo np. wyklucza myślenie i troskę o bliskich, rodzinę, kochane osoby. Niech mi ktoś wytłumaczy, co w tym dobrego.

@t0mek przecież tu nie ma żadnego zakazu myślenia o tym co dobre dla bliskich i troski o nich. Tu jest napisane, żeby nie wpędzać się w myślenie nadmierne o tym co ktoś robi, co myśli itd. Możesz zadbać o osoby bliskie na tyle na ile możesz, ale później jak już dzieją się rzeczy niezależne od Ciebie to czy to coś da, że będziesz się zamartwiać?

@splash545 NIe?

Nie marnuj życia, jakie ci pozostało, na rozmyślania o innych, jeżeli nie ma to związku z jakąś sprawą użyteczności publicznej.

Zaloguj się aby komentować

Przypuśćmy, że ktoś będzie źle mówił o tobie: pomyśl, czy sam nie robiłeś tego wcześniej, pomyśl, o ilu ludziach ty źle mówisz


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

74cc5225-7f6f-47fe-9a76-9659d9d8873f

Zaloguj się aby komentować

Jak przedstawia się kara dla tych, którzy tego nie akceptują? Jest nią bycie tym, kim są. Ktoś jest niezadowolony z tego, że jest sam? Niechaj więc będzie sam. Ktoś jest niezadowolony ze swoich rodziców? Niech będzie złym synem i lamentuje. Ktoś jest niezadowolony ze swoich dzieci? Niech będzie złym ojcem. Wtrącić go do więzienia. Do jakiego więzienia? Do tego, w którym już przebywa, gdyż znajduje się tam wbrew swej woli, a jeżeli człowiek jest gdzieś wbrew swej woli, takie miejsce jest dla niego więzieniem. 


Epiktet, Diatryby 

#stoicyzm

298dd2d6-5203-4332-99d0-0a1e4a4d4d3e

Ma to sens w przypadku ludzi zdolnych do samokrytyki i analizy własnego życia.


Niemniej jednak naiwnym jest myśleć, że zawsze to będzie dla kogoś więzienie. Ktoś może stać się złym ojcem i będzie się czuł bardzo dobrze z tym.

@JakTamCoTam słowa klucze to niezadowolony i lamentuje. Chodzi o to, żeby zaakceptować to co od Ciebie jest niezależne, a nie użalać się nad sobą. Tu to słowo zły było użyte w przenośni właśnie jako, że jesteś zły w sensie niezadowolony albo bardziej, że jak już zaczynasz się użalać nad sobą to i sam odpuszczasz swoje powinności zamiast robić to co do Ciebie należy i z tego czerpać satysfakcję, że zrobiłeś to co trzeba.

Zaloguj się aby komentować

Twierdzę, że bogactwo nie jest dobrem: gdyby nim było, czyniłoby ludzi dobrymi. Ponieważ zaś to, co znajduje się u złych ludzi, nie może być nazwane dobrem, uważam, że nie należy tej nazwy stosować do bogactwa. Przyznaję zresztą, że jest ono godne posiadania, użyteczne, i że zapewnia znaczną wygodę w życiu.


Seneka, O życiu szczęśliwym 

#stoicyzm

377bbcad-959c-4d3c-bde6-ab87bab09ad9

Zaloguj się aby komentować

Gdybyś ofiarował mi wszystkie pieniądze ze wszystkich kopalń, w których gorliwie kujemy, gdybyś postawił mi przed oczyma wszystko, co kryją skarbce – bo chciwość ludzka chowa z powrotem pod ziemię to, co na nieszczęście z niej wydobyła – to cały ten stos bogactw nie byłby moim zdaniem wart, by zmarszczyło się czoło prawdziwego człowieka. Jakże śmieszyć powinny nas rzeczy, które wyciskają nam łzy!


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

013de072-2f04-47d8-883e-b63adca957de

Zaloguj się aby komentować

Czy jest prawdą, że wszystkie konie stają się szybkie, a wszystkie psy świetnie radzą sobie z tropieniem śladów? Czy skoro natura nie obdarzyła mnie szczególnymi darami, mam zrezygnować z wysiłków? Mam nadzieję, że nie. Epiktet nie jest lepszy od Sokratesa, lecz wystarczy mi, jeśli nie jest gorszy. Nie będę nigdy Milo, ale nie zaniedbuję swojego ciała; nie będę też Krezusem, lecz nie mam zamiaru zaniedbywać swojego majątku. Krótko mówiąc, nie powinniśmy rezygnować z dążenia do czegoś tylko dlatego, że straciliśmy nadzieję na osiągnięcie w danej kwestii doskonałości.


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

e173e8ab-e2eb-4868-a542-38d363d9b44d

Krótko mówiąc, nie powinniśmy rezygnować z dążenia do czegoś tylko dlatego, że straciliśmy nadzieję na osiągnięcie w danej kwestii doskonałości.


Poproszę więcej myśli w tym kierunku. Ze dwie chociaż.

@KLH2 Toś mi teraz zadał Żaden konkretny cytat akurat nie przychodzi mi na myśl. Możesz spróbować sobie samemu poszukać, bo trochę tych cytatów wrzuciłem i pewnie znajdzie się jakiś o podobnym wydźwięku.

Wiem, że stoicy mieli takie ćwiczenie, że wyobrażali sobie wzorzec niedoścignionego mistrza i starali się jak najbardziej do niego zbliżyć, choć wiedzieli, że osiągnięcie tego poziomu mistrza jest niemożliwe. Niemniej jednak uważali, że sama próba jest tego warta, bo zbliżenie się do tego wzorca choćby w jakimś stopniu już jest czymś dużo lepszym niż nie zbliżyć się do niego wcale.

Jak przy jakimś stoickim tekście wpadnie myśl, której szukasz postaram się pamiętać, żeby wrzucić i Cię zawołać

@splash545 


Wiem, że stoicy mieli takie ćwiczenie, że wyobrażali sobie wzorzec niedoścignionego mistrza i starali się jak najbardziej do niego zbliżyć, choć wiedzieli, że osiągnięcie tego poziomu mistrza jest niemożliwe. Niemniej jednak uważali, że sama próba jest tego warta, bo zbliżenie się do tego wzorca choćby w jakimś stopniu już jest czymś dużo lepszym niż nie zbliżyć się do niego wcale.


Wolałbym takie ćwiczenie, w którym wyobrażam sobie niedościgniony cel i pozwalam sobie na odpuszczenie. Na dążenie w tym kierunku, ale z poczuciem, że nie muszę tam dojść. I uniknięcie poczucia totalnej porażki i straty sensu życia w momencie, kiedy wiem, że nie dojdę. Zdrowa albo (lepiej) uzdrawiająca postawa


Jak przy jakimś stoickim tekście wpadnie myśl, której szukasz postaram się pamiętać, żeby wrzucić i Cię zawołać 


Będę czekał. Na spokojnie, oczywiście

Zaloguj się aby komentować

Budowanie właściwych alternatyw — wobec wyzwań, wobec życia, wobec problemów małych i dużych.

Co robić, żeby zawsze być w trybie działania?

Jak nie ugrzęznąć we frustracji?

Jak właściwie postawić pytanie albo-albo?


O tym wszystkim dzisiaj! Zapraszam! Piotr Stankiewicz


***


Trochę o tym co stoicy sądzą na temat narzekania

#stoicyzm


https://youtu.be/C0QHLxWd-3g?si=vu2coznoHa8dTisN

Zaloguj się aby komentować

Któż nie wie, że najwięksi głupcy najbardziej korzystają z tych waszych rozkoszy, że nikczemność obfituje w przyjemności i że sama dusza dostarcza sobie wielu rodzajów występnej rozkoszy? Przede wszystkim jest to zarozumiałość, nadmierne poczucie własnej wartości i nadęte wynoszenie się ponad innych, ślepe i bezkrytyczne przywiązanie do własnych rzeczy, rozwiązłe przyjemności i uniesienie z bardzo błahych i dziecinnych powodów, zgryźliwość i arogancja lubująca się w obelgach, próżniactwo i wyuzdanie płynące z leniwego, ospałego umysłu.


Seneka, O życiu szczęśliwym

#stoicyzm

29137e99-a210-4a3d-be6c-764b11898287

Zaloguj się aby komentować

Tak jak Zeus jest z sobą, polega na sobie, rozmyśla o tym, jak zarządza światem, i pogrąża się w godnych siebie myślach, tak samo i my powinniśmy umieć rozmawiać ze sobą, nie potrzebując innych, nie kłopocząc się, czym wypełnić swoje życie: powinniśmy i my zastanawiać się, jak Bóg zarządza światem, zastanawiać się nad naszymi stosunkami z resztą świata, rozważać swoją dotychczasową postawę wobec zdarzeń, jej stan obecny, rzeczy nas trapiące i sposoby zaradzenia im (...).


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

d3818288-84a7-427a-8589-336dab8fd5a7

Zaloguj się aby komentować

Podobnie jak wrastają w nas głęboko wszystkie złe nawyki, jeśli ich nie wykorzenić, kiedy powstają, tak również nasze smutki, żale i samoudręki karmią się w końcu samym utrapieniem, a rozpacz staje się chorobliwą rozkoszą nieszczęśliwej duszy.


Seneka, O pocieszeniu do Marcji

#stoicyzm

38c04085-4296-46c0-9608-e0e71cdd85f4

Zaloguj się aby komentować

A li­ście – jedne – ku ziemi wiatr zmia­ta…


Tak i ród ludzi.


 List­ka­mi są i dzie­ci twe. Li­ść­mi są i ci, któ­rzy z uda­nym prze­ko­na­niem gło­śno cię wiel­bią i sła­wią, albo, prze­ciw­nie, prze­kli­na­ją, albo po cichu ganią i wy­szy­dza­ją. Li­ść­mi są i ci, któ­rzy sławę po­śmiert­ną dalej gło­sić będą. Wszyst­ko to bo­wiem „w porze wio­sen­nej się rodzi”, a potem je wi­cher w dół zmia­ta, a potem las inne w ich miej­sce wy­da­je. Wszyst­ko jest krót­ko­wiecz­ne, a ty uni­kasz i po­żą­dasz wszyst­kie­go, jakby to miało ist­nieć przez wiecz­ność. Wnet i ty oczy za­mkniesz, a wnet kto inny łzy ronić bę­dzie na gro­bie tego, kto cie­bie do grobu od­pro­wa­dził.


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

36c67e29-aa95-4072-99b3-480812ab2fb7

Zaloguj się aby komentować

Poznaj, w jaki sposób namiętności powstają, wzrastają i przybierają nadmierne rozmiary. Oto pierwsze ich poruszenie nie jest dobrowolne, jest jak gdyby wylęgiwaniem się namiętności i pewnego rodzaju groźbą. Drugie następuje za zgodą woli, jeszcze nie zaciętej w uporze: trzeba by, żebym się zemścił, skoro doznałem obrazy (...). Trzecie poruszenie już nie daje się pohamować, już nie tylko pragnie się zemścić, gdy trzeba, lecz przede wszystkim opanowuje rozum. Pierwszego odruchu nie jesteśmy w stanie uniknąć za pomocą rozumu, podobnie jak objawów występujących w ciałach (...) jak na przykład (...) ziewania (...). Takim odruchom rozum nie może zapobiec, a przyzwyczajenie i pilna uwaga osłabiają poniekąd wrażliwość. To drugie jednak poruszanie, które z rozmysłu się rodzi, rozmysłem bywa tłumione.


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

048c7256-0cc4-4d31-92b8-9dcd3e5318b6

Wnet bę­dziesz nikim ni­gdzie – a tak samo bę­dzie z tym, co teraz wi­dzisz, i z ludź­mi, któ­rzy teraz żyją. Wszyst­ko bo­wiem rodzi się dla zmia­ny, prze­mia­ny i znisz­cze­nia, aby co in­ne­go w to miej­sce mogło po­wstać.


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

bf3ae86e-e6c2-497e-bc11-ed147b88f6f3

Zaloguj się aby komentować

Dbajmy o spokój ducha, ustawicznie rozważając zbawienne nauki, czyniąc dobrze i myśli kierując wyłącznie ku pożądaniu tego co szlachetne. Kierujmy się jedynie sumieniem, nie róbmy niczego dla ludzkiej opinii. Niechże o nas będzie i zła, bylebyśmy zasługiwali na dobrą.


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

659596f7-41a0-4a6f-b3a2-99d4945af3dd

Z doświadczenia powiem, że nie da się mieć do końca spokoju ducha jednocześnie majac swiadomosc że inni mają o nas złą opinię, nawet jak wiemy że czynimy dobrze i w zgodzie z własnym sumieniem. Ale zgadzam się że trzeba tak robić.

@bizonsky stoicy twierdzą, że poprzez ćwiczenia można dojść do tego, żeby być całkowicie obojętnym na opinie innych. Taki typowy stoicki podział na rzeczy zależne i niezależne - traktowanie rzeczy niezależnych od nas jako obojętne np. opinii innych ludzi.

Na pewno nie jest to łatwe, żeby całkowicie się odciąć od opini innych jednak byli tacy, którym się to udało czy to wśród stoików, czy np. buddystów.

To też moim zdaniem nie jest słuszne, bo można wtedy popaść w przeświadczenie o swojej nieomylności. Trzeba brać pod uwagę zdanie innych nawet jak jest sprzeczne z w naszym przekonaniu szlachetnym myśleniem

Zaloguj się aby komentować

Przeszłość minęła, jest zamknięta i nieodwołalnie niedostępna. Martwić się o nią jest dla stoika rzeczą jeszcze bardziej nierozsądną niż kłopotanie się plamami na Słońcu.(...)

Nie znaczy to oczywiście, że o przeszłości nie powinniśmy myśleć w ogóle, że nie powinniśmy wspominać i myśleć o tym, co było, i że nie powinniśmy analizować naszych błędów. (...) Konstruktywna i pouczająca analiza minionych zdarzeń, rozważanie przyczyn własnych błędów - to wszystko może stać się materiałem, z którego zbudujemy lepsze dziś. Tego rodzaju myśleniu o przeszłości stoicy się oczywiście nie przeciwstawiają. Sprzeciwiają się tylko używaniu jej jako wymówki, by nie żyć dniem dzisiejszym.


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików

#stoicyzm

755f59da-63b6-4aad-bee4-721f108ec147

Zaloguj się aby komentować

Już niedługo wyzioniemy ducha. Tymczasem jednak, dopóki oddychamy, dopóki jesteśmy wśród ludzi, postępujmy po ludzku. Nie bądźmy dla nikogo postrachem ani zagrożeniem, gardźmy stratami, krzywdami, obelgami, kpinami i znośmy wielkodusznie te przelotne niedogodności. Ani się obejrzysz, jak mówią, ani obrócisz, a już nadchodzi śmierć.


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

26845e19-5445-40df-b904-2cbdd545d2ab

@moll Tu akurat jest takie stoickie napomnienie o śmierci, bo jak to mówią nigdy nie wiadomo komu z brzegu

I taka jest prawda, to, że ktoś ma 70 lat nie znaczy, że szybciej umrze niż ktoś kto ma 30. Zawsze może się zdarzyć jakiś wypadek bądź choroba.

I w sumie stoicy też lubili patrzeć na życie ludzkie w szerszej perspektywie czasowej. Z perspektywy dziejów rodów czy z tej słynnej perspektywy kosmicznej przy której jesteśmy na tym świecie tylko na chwilkę.

Oczywiście nie chodzi tu o to, żeby myśleć o życiu w ten sposób, że jest bez sensu, bo jesteśmy na chwilę, bo śmierć może na nas czekać w każdej chwili. Chodzi o coś wręcz przeciwnego o to, żebyśmy nie przejmowali się zbytnio jakimiś codziennymi problemami, troskami oraz cieszyli się z życia tyle ile się da mając na uwadze, że nie wiadomo kiedy się skończy. A może się skończyć w każdej chwili i nie warto tej chwili przeznaczać na zamartwianie się.

@splash545 chodziło mi o coś innego xD


Dla dzieciaka śmierć jest abstrakcją. Ma przed sobą tyle życia, że wizja jego zakończenia w głowie się nie mieści.

Jesteś w wieku produkcyjnym, czas zapitala nie wiadomo kiedy, ludzie padają na zwały, wiesz że emerytura kiedyś i czujesz, że ta śmierć staje się realna.

Dobijasz do późnej starości, a ta śmierć nie nadchodzi. Dni się wleką, cieło niedomaga, a ona nie chce nadejść. Chociaż nie chcesz, uparcie trzymasz się życia.


Chodziło mi o to, że "ani się obejrzysz" to takie średnio prawdziwe bywa. I będzie coraz mniej, jeśli długość życia będzoe rosła i tylko ona

Zaloguj się aby komentować

Szanowni Państwo,


dzisiaj walentynki — więc parę słów o miłości. Niektórzy bowiem mówią, że stoicyzm nie dopuszcza emocji i uczuć, czy że z nimi wojuje. Nic dalszego od prawdy: to nie byłoby ani możliwe, ani sensowne. Jest raczej przeciwnie: stoicyzm pozwala w maksymalnie sensowny, twórczy sposób wykorzystać tę żywotną siłę, jaką uczucia dają.


Czasownik, czyn, działanie


Że ta siła jest, to jest niezmienny parametr życia ludzkiego. O tym, jak jest wielka, nie trzeba przekonywać młodych zakochanych, czy matek, które kołyszą dzieci. Pytanie oczywiście, co z tymi uczuciami zrobimy, jak je wykorzystamy i do czego spożytkujemy.


Na wskroś stoickie jest to stare powiedzenie, że miłość nie jest wcale rzeczownikiem, ale czasownikiem. Kiedyś udzieliłem wywiadu, w którym to rozbudowałem do ładnej trójcy, którą chcę dzisiaj przypomnieć: miłość jest czasownikiem, przedsięwzięciem, aktem. Źle brzmi? Właśnie dobrze brzmi!


Chciałoby się prowokująco powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak „miłość”, jest tylko „kochać”. Nie wolno myśleć o miłości jako o czymś statycznym i statecznym, ustalonym i nieruchawym. Miłość jest działaniem, jest robieniem rzeczy. Miłość nie jest ideą, ale gotowością do czynu.


Rachunki wzajemnie otwarte


W miłości — jak zawsze i wszędzie w życiu — wszystko zależy od naszej postawy, od sposobu działania, który przyjęliśmy i który uczyniliśmy "naszym". Miłość nie jest dogmatem, nie jest zasadą, ani odgórnym przykazaniem, które należy spełniać. W miłości nie oceniamy też po konsekwencjach, a już na pewno nie liczymy na nie. Prawdziwa miłość musi być w jakimś stopniu bezinteresowna, musi wychodzić poza kalkulacje typu „a co ja będę z tego miał?” Musi być w niej chęć, żeby zrobić „więcej” i „bardziej” niż by w danej sytuacji wypadało, czy się opłacało.


To jest zresztą sekret każdego udanego związku, ba, każdej udanej relacji międzyludzkiej. Chodzi właśnie o to, żeby umieć wyjść poza kalkulację kto, co, ile i komu. Udana relacja jest jak wzajemny open bar, w którym nigdy nie podliczamy sobie rachunku.


Wzajemność zależy od nich


I oczywiście, to się zawsze wiąże z ryzykiem. To już Seneka powiedział: si vis amari, ama. Po polsku: jeśli chcesz być kochanym, to kochaj. Jest to zarówno streszczenie miłości w ogóle (miłość to gotowość do dawania, a nie oczekiwanie, że coś dostaniemy), ale i bardzo praktyczna, trzeźwa wskazówka. Nie możemy oczekiwać, że zostaniemy pokochani, jeśli sami nie pokochamy pierwsi.


Tylko że tu nigdy nie będzie gwarancji. Jeśli daję coś od siebie, to może mnie spotkać wzajemność, ale może też nie spotkać. I to jest fundamentalnie stoickie. Od nas zależy czy chcemy kochać i dać coś od siebie, ale jest niezależne od nas, czy zostaniemy pokochani.


Miłość nigdy nie jest gwarancją na wzajemność. To jest to odwieczne ryzyko. To jest źródło słodko-gorzkiego tragizmu relacji międzyludzkich, ale i inspiracja bezmiaru piosenek i powieści o nieszczęśliwej miłości, pisanych odkąd świat światem.


A na koniec podkreślę tylko raz jeszcze, że to wszystko nie dotyczy bynajmniej tylko miłości „romantycznej” (nawiasem: to brzydki anglicyzm i nieudane pojęcie w ogóle!). Ta dynamika jest zawsze bardzo podobna, czy to w miłości rodzicielskiej, rodzinnej, w przyjaźni, czy w relacjach z osobami trzecimi, czy ze społeczeństwem w ogóle. Ale to już historia nie tylko na walentynki.


ze stoickim pozdrowieniem!


dr Piotr Stankiewicz - newsletter

#stoicyzm

@splash545 

Prawdziwa miłość musi być w jakimś stopniu bezinteresowna, musi wychodzić poza kalkulacje typu „a co ja będę z tego miał?” Musi być w niej chęć, żeby zrobić „więcej” i „bardziej” niż by w danej sytuacji wypadało, czy się opłacało.


Z tym się zgadzam, ja to nazywam "miłość jako dar serca" - nic od ciebie nie chcę, nie żądam, ale daję ci bo to jest mój wybór i nie oczekuję niczego w zamian. To jest piękna definicja, jednak żeby móc ją wdrożyć trzeba najpierw pokochać siebie i w sobie odnaleźć wszelkie braki, typu poczucie bezpieczeństwa, odwagę, przynależność, żeby nie być zależnym od drugiej osoby.

Zaloguj się aby komentować