Nowy film z kanału Kosmiczne Opowieści
Czy przybycie kosmitów zniszczyłoby religie?

Społeczność
Nowy film z kanału Kosmiczne Opowieści
Czy przybycie kosmitów zniszczyłoby religie?
Zaloguj się aby komentować
Przeglądałem sobie memefolder i znalazłem coś takiego. Nie pamiętam kiedy ostatnio w Polsce jedno zdjęcie potrafiło tak zmienić całą scenę polityczną. Lewa strona wybaczyłaby im romans, prawa wybaczyłaby im olanie protestów, które wówczas marzły na uliach - ale kombinacja obu grzeszków naraz doprowadziła do tego, że .Nowoczesna już na dobre zaczęła się sypać i po niedługim czasie w zasadzie przestała istnieć.
Jedno zdjęcie pstryknięte w samolocie przez jakiegoś randoma. Pozostawiam jako temat do rozmyślań na ten wieczór.

Zaloguj się aby komentować
Duolingo kontra Busuu?
Otóż nie umiem dobrze angielskiego. Powiem, napiszę, ale najwyżej wiadomość e-mail niż książkę.
Nie mam też talentu do języków, czy w ogóle humanistycznych tematów.
Jednak chcę się uczyć hiszpańskiego. Powód jest bardzo prosty - podoba mi się ten język w wymowie i tyle. Nie jaram się kulturą, czy czymkolwiek innym. Jedynie grafiki związane z De Muertos, ale to raczej kwestia stylu graficznego niż kultury i języka.
Co lepsze? Busuu czy Duolingo do tych tematów? Przetestowałem "pierwszy etap" na każdej z tych platform, widać całkowicie inne podejście do nauki.
Oczywiście odpada prawdziwy kurs językowy — nie mam na to czasu ani samozaparcia, a kurs hiszpańskiego chcę sobie potraktować rozwojowo, coś odchodzącego od twardych tematów jak kolejny język programowania, czy innych pierdół, co i tak realizuję w ramach pracy.
Zaloguj się aby komentować
aaaaaa
Zaloguj się aby komentować
Tomki,
Mija miesiąc odkąd zdecydowałem, że rzucę palenie. Napisałem wtedy post o tym, że chcę to zrobić. Bardzo dziękuję tym wszystkim, którzy wtedy udzielili mi rad i po prostu życzyli powodzenia.
Okazało się, że się udało – nie palę. To oczywiście dopiero jeden miesiąc ale zupełnie przestałem odczuwać chęć do palenia. W ciągu tych 4 tygodni miałem wiele okazji do zapalenia i byłem w wielu sytuacjach, w których zwykle sięgnąłbym po papierosa. Jednak nie zrobiłem tego. Najciekawsze jest to, że obyło się bez dramatycznych chwil, a tego się bałem. Myślałem, że rzucanie palenia to jakaś katorga.
@starebabyjebacpradem miałeś stuprocentową rację co do po⁎⁎⁎⁎nych snów. Po pierwszych wysokich dawkach cytyzyny miałem chore jazdy w nocy. Dobrze, że mi o tym powiedziałeś bo bez tej wiedzy pomyślałbym, że mi odwala….
@senpai dzięki za protip z zieloną herbatą, znowu ją polubiłem dzięki Tobie.
Podsumowując ten miesiąc mogę Wam powiedzieć, że czuję się lepiej. Lepiej śpię. Przestałem mieć bóle głowy i przestałem odczuwać suchość w gardle. Nie mam też tego nieprzyjemnego uczucia suchości w ustach i okropnego zapachu po przebudzeniu. Czuje obrzydzenie kiedy sobie to przypominam. Moim zdaniem poprawiła mi się odrobinę kondycja. Nie męczę się tak szybko. @rith zasugerował żebym pomyślał o diecie bo mogę przytyć. Na szczęście moja waga się nie zmieniła. Jednak mam wrażenie, że miałem, szczególnie na początku, większą ochotę na małe przekąski.
Jak mi się udało? Kupiłem tabletki z cytyzyną i dodatkowo zmotywowałem się dwiema rzeczami. Po pierwsze napisałem o tym na hejto, co spowodowało, że trochę się przed Wami zobowiązałem. Po drugie po poradach @Papini i @mejwen poczytałem trochę o Allenie Carr i jego metodzie na rzucenie palenia.
Postanowiłem podejść do palenia racjonalnie. Jak każdy palacz wiedziałem, że palenie jest bardzo niezdrowe, że przez papierosy śmierdzę i po prostu marnuję pieniądze i czas. Ale mimo to paliłem bo uważałem przede wszystkim, że palenie mnie odpręża i sprawia, że mogę zrobić sobie przerwę od pracy i poprawić koncentrację na kolejnych zadaniach. Byłem też przekonany, że redukuje mój stres, zabija nudę i powoduje, że socjalizuję się z większością palących kolegów. Byłem pewny, że będzie mi bardzo ciężko zrezygnować z tego wszystkiego. Tak naprawdę okazuje się, że palenie nie odpręża tylko wzmaga stres i złe samopoczucie. Dodatkowo palenie nie poprawia koncentracji tyko zaćmiewa, dużo lepiej przewietrzyć się i odrobinę przejść żeby poprawić koncentrację, a nie „zadymiać” się. Co ciekawe kontakt z palącymi kolegami nie pogorszył się, a wręcz przeciwnie. Spotykamy się np. na kawie przy ekspresie i tam możemy porozmawiać. Zaskakujące jest też to, że palący współpracownicy zaczęli wręcz mnie podziwiać. Tak naprawdę każdy palacz chce rzucić choć często próbuje się usprawiedliwiać i racjonalizować zasadność palenia.
Dzięki pozbyciu się obciążenia paleniem czuję, że mam większą kontrolę nad sobą i swoim życiem. Motywuje mnie to do kolejnych pozytywnych zmian.
Jeśli ktoś dotarłeś do końca wpisu i masz jakikolwiek wątpliwości co do podjęcia decyzji o rzuceniu palenia to zapewniam Cię, że warto to zrobić. Nie będziesz żałować! Obiecuję, a musisz wiedzieć, że nie jestem osobą, która łatwo składa obietnice.
Zaloguj się aby komentować
No i w końcu nadszedł on - weekend! Po ciężkiej harówce zapuszczam sobie właśnie Chór Aleksandrowa na pełen regulator. Uwielbiam ich, przypominają mi moja podróż do Sankt Petersburga wiele lat temu. Mam nadzieje ze w przyszłym roku również uda mi się odwiedzić to piękne miasto. Miłego weekendu!
Zaloguj się aby komentować
Jaki obwód ma ta figura?
Odpowiedzi dawajcie w komentarzach
PS. Jeśli znacie rozwiązanie nie piszcie w jaki sposób to rozwiązaliście, nie psujcie zabawy innym. Ja dzisiaj wieczorem wstawię

Zaloguj się aby komentować
Czy jeśli obejrzę czyjąś "wizytówkę", czyli highlightsy na instagramie u góry ekranu, to ta osoba dostaje powiadomienie lub widzi, że to obejrzałem?
Zaloguj się aby komentować
Jednym z możliwych dowodów na to, że na Hejto są pełnoletni ludzie jest to, że rzadko kiedy ktokolwiek ma czas na gry w weekend (wiem o tym, bo jestem w społeczności HejtoGierki). Za dzieciaka z braku obowiązków, zajęć po szkole wracało się na chatę i miotało w gierki. Teraz tego czasu mniej z powodu różnych innych zajęć, aktywności na mniej można sobie pozwolić.
Dodatkowym plusem społeczności Hejto jest to, że z większością użytkowników można normalnie dyskutować, a nie jak czasami miałem na Wykopie, że otrzymywałem tak głupie odpowiedzi, że się zastanawiałem czy po drugiej stronie ekranu nie siedzi jakiś dzieciak. Nie ma też tutaj odmóżdżaczy typu famemma czy patostreamy, które są wielbione przez małoletnich jak mało co.
@Mikry_Mike Ile masz kolego lat? Skopiowanie jakiegos filmu i wrzucenie do niego napisow ktore sa zmyslone uznajesz jako parodia?
@MESSIAH Jeśli masz jakiś artystyczny sposób na przedstawienie rzeczywistości wykopowej, to serio chętnie byśmy wszyscy to zobaczyli
@MESSIAH całujesz mamę tymi samymi ustami?
Zaloguj się aby komentować
Nostalgia niedługo podzieli los patosu.
Słyszysz: "patos". Myślisz - no brzydkie rzeczy sobie myślisz. "Patos". "Patetyczny". To słowo nie budzi ani jednego zdrowego, pozytywnego skojarzenia. Patos kojarzy się z nadęciem, ze sztucznością, z przesadą, ze sztampą, patos jest tonem, w który uderza tylko wariat albo idiota. Patos ma budzić "wyższe uczucia", wznosić w górę serca, patos ma nam dać poczucie czegoś wyjątkowego, wyjmującego nas na chwilę z popularnej, płaskiej rzeczywistości - ale coś mu to nie wychodzi i to od dłuższego czasu.
A nie zawsze tak było. Sięgnij po książki sprzed stu, dwustu, trzystu lat. Sięgnij po muzykę klasyczną, posłuchaj takiego Wagnera, symfonii Bacha - autorzy ówczesnych dzieł nie wstydzili się patosu, sięgali po niego, a słuchacze i czytelnicy chłonęli go jak sucha ziemia wodę. Sienkiewicz? Patetyczne "ku pokrzepieniu serc!". "Patetyczne!" nie było zarzutem. "Patetyczne" było pochwałą.
Coś się jednak stało. Coś zaczęło przeszkadzać. Mozart z grymasem rzucił o srających marmurem, proza stawała się coraz bardziej prozaiczna, muzyka coraz bardziej popularna i przyziemna, patos i wyniosłość stały się obciachowe, mimo tego iż stosunkowo niedawno były one wręcz oczekiwane przez publikę.
Patos zabiła przesada. Z klucza do sukcesu stał się wytrychem, używanym za często, używanym bez dobrego powodu, stał się karykaturą samego siebie. To trochę ironiczne, że styl przesady stał się ofiarą przesady właśnie.
I to samo czeka nostalgię. Piękne uczucie, tęsknotę za dawnymi czasami. Powoli będzie tylko odcinaniem kuponów i dojeniem już dawno wydojonej krowy.
Zaloguj się aby komentować
czym będziecie się zawodowo zajmować jak będziecie mieli 50-60 lat?
@libertarianin no wlsanie ja emerytury i tak nie bede mieć nawet jak jakimś cudem zus bedzie miał na wypłacanie bo nie bede miał składek. chcialbym sie jakos przygotować a srednio mi idzie xd
@panikaman mam taki zawód który mogę wykonywać do końca życia i żyć lepiej niż na emeryturze xd najwyżej sobie kiedyś kupię jakieś mieszkania pod wynajem.
@panikaman programista here, no jest rozkmina. Na zachodzie jest coś takiego jak "ageism" gdzie ludzie z masą doświadczenia nie są zatrudniani bo pracodawca woli zatrudnić kogoś lvl 25-30. Do tego dochodzi stała nauka rzeczy które tak naprawdę już istnieją tylko ktoś wymyślił że ma być inaczej. Przykładem mogą być wszystkie JavaScriptowe frameworki gdzie próg wejścia jest dużo wyższy niż choćby 10 lat temu a koniec końców i tak wychodzi na to że wyświetlasz mniej-więcej to samo co 10 lat temu tylko jakimś cudem działa to dużo gorzej niż wtedy. Albo dychotomia SQL/noSQL gdzie to pierwsze zazwyczaj wystarcza do 99% zastosowań ale ktoś wymyślił że to drugie fajniejsze bo nowe. Nie wiem jak długo jeszcze będę w stanie nadążać za takimi rzeczami.
Zaloguj się aby komentować
U mnie to już prawie trzy lata a nie ma dnia, żebym nie myślał o swoim dobermanie

@robertx trzymaj się tam

@robertx coś w tym jest, że człowiek wspomina swoich braci mniejszych, których przygarnął pod swój dach. Gdy miałem trzy lata, moi rodzice wzięli rasowego kota perskiego. Kotka była z nami piętnaście lat, a nadal potrafimy ją wspominać. Pod koniec życia oślepła, ale padła od niewydolności nerek. Obecnie w domu rodzinnym jest pies, beagle. Ma już swoje sędziwe czternaście lat, widać u niego proces starzenia się, ale ciężko jest mi wyobrazić sobie życie bez takiego brata mniejszego.
@robertx
jestem ateistą, ale tak bardzo chciałbym aby było życie po śmierci i abym mógł spotkać się z moimi zwierzakami 🥹

Zaloguj się aby komentować
dopijam resztki pepsi ze starej partii nie ubogaconej jeszcze w sztuczne słodziki i tak sobie myślę jaki to jest popierdolony system żeby producent do spółki z państwem dyktowali klientowi co, kiedy i w jakiej ilości może kupić. w przypadku coli zadecydowali, że cukier=zło bo fujskie rakotwórcze słodziki lepsze.
cały wieczór chodził za mną hamburger z mcdonalds, przyjeżdżam (okrężną drogą bo jakiś jełop zadecydował o rozkopaniu ulicy akurat na 1 listopada) i co? czynne do 23 zapewne z powodu jutrzejszego święta.
jest sobie klient czyli ja i nie mogę sobie zjeść jak dziś czy np. zrobić zakupów w niedzielę bo ekspedientki spędzają czas z rodziną. moje potrzeby jako konsumenta są nieistotne.
wszystko stoi na głowie w tym je⁎⁎⁎ym antyludzkim państwie.
@Sam_w_domu kiedyś pamiętam, że piło się tymbarki na weselu z przyjemnością, szczególnie lubiłem brzoskwinia-pomarańcza, ale inne też były bardzo dobre, a teraz w ogóle nie smakują. pewnie jest mniej soków, a więcej tego co ma je imitować żeby hajs się zgadzał i cena nie była zbyt wysoka. to wszystko wina tych co psują walutę.
@Quake potwierdzam wała z Pepsi. Żona wyłapała od razu jak zmienili skład, bo nie znosi smaku słodzików.
@sobear @quake teraz jakby wracała już normalna, to był chyba chwilowy zabieg wywołany pisowskim rozpierdolem na rynku cukru
Zaloguj się aby komentować
ciekawe jaka jest granica wolności wypowiedzi na tym portalu. aktualnie jest taki klimat lizania się po jajcach i bycia na siłę przyjemnym bo właśnie nie wiadomo na co sobie można pozwolić w luźnym zachowaniu. ciekawe kiedy moderacja będzie musiała zacząć banować.
@panikaman czemu twierdzisz że na siłę jestesmy przyjemni? po prostu nie ma aż tyle toksycznych ludzi tutaj
@panikaman od poczatku nie jestem na siłę przyjemny a jeszcze bana nie mam. I mam nadzieję że tak zostanie.
Ej, ale wiesz że można być uprzejmym czy miłym tak o, bez wymuszania tego czy na sztuczno?
Zaloguj się aby komentować
nie po to uciekłem z pewnego portalu i przeszedłem na inny, żeby na tym innym ciągle czytać o białku, rogalach, rumunie i innych pierdoletach. skończćie już z tym proszę albo wracajcie na wykop
Zaloguj się aby komentować
Nie macie wrażenia, że wymagania w ofertach pracy są mocno przesadzone względem przyszłych obowiązków ?
Jakie macie doświadczenia ?
Zaloguj się aby komentować
Material o windzie kosmicznej przypomniał mi moje rozmyślenia na temat cywilizacji w erze kosmosu. A mianowicie:
Czy możemy dojść do wniosku, że życie na planetach nie jest opłacalne?
Życie na planecie ma swoje plusy ale czy rozwój technologii nie zapewni nam substytutu ziemi w kosmosie który będzie nawet lepszy od oryginału? A z drugiej strony, transport między planetarny na masową skalę miałby poważny problem w postaci ciągłej walki z grawitacją.
Więc może lepiej byłoby rozwijanie kosmicznych metropolii - Kosmopolia (nawet fajnie brzmi), gdzie za sprawą technologii ludzie mieliby odpowiednie warunki do życia. Transport między takimi miastami byłby śmiesznie tani. Wystarczyłoby wprowadzić w ruch taki ładunek i ten bez oporów ruchu dotarłby w wyznaczone miejsce (kwestia czasu i odpowiednich wyliczeń trasy).
A jakby pozyskiwać surowce? Możliwości pewnie jest wiele. Pomijając recykling to można pozyskiwać z asteroid (chyba tak nazywają się kosmiczne kamyki?). Chociaż lepszym rozwiązaniem będzie plądrowanie mniejszych/lżejszych planet lub księżyców a w skrajnych sytuacjach, wysadzać co większe planety i zbierać materiał rozproszonego w przestrzeni.
W większości dzieł Sci-fi które znam, gdy w świecie przedstawionym występowała zaawansowana technologia kosmiczna to zazwyczaj wystartowanie z kosmosu to była pestka i w sumie nie było różnicy w czy jesteś na planecie czy w przestrzeni kosmicznej. Nie spotkałem się z dziełek które przedstawiałoby świat w którym całkowicie zrezygnowano z życia na planetach lub też pokazywałoby separacje społeczeństwa na te z planet i te z kosmosu.
Zaloguj się aby komentować
A to tak z plusów mieszkania nad morzem, skoczyłem se na kawę

Zaloguj się aby komentować
Oszczędzanie pieniędzy przy tak wysokiej inflacji nie ma sensu - mam na myśli konta oszczędnościowe i lokaty.
Zaloguj się aby komentować
czyż oni nie są uroczy?
gdybyśmy sobie tak pięknie patrzyli w oczęta może nasza uyebana po uszy Ojczyzna byłaby do uratowania?

Zaloguj się aby komentować