Jaki obwód ma ta figura?
Odpowiedzi dawajcie w komentarzach
PS. Jeśli znacie rozwiązanie nie piszcie w jaki sposób to rozwiązaliście, nie psujcie zabawy innym. Ja dzisiaj wieczorem wstawię


Społeczność
Jaki obwód ma ta figura?
Odpowiedzi dawajcie w komentarzach
PS. Jeśli znacie rozwiązanie nie piszcie w jaki sposób to rozwiązaliście, nie psujcie zabawy innym. Ja dzisiaj wieczorem wstawię

Zaloguj się aby komentować
Czy jeśli obejrzę czyjąś "wizytówkę", czyli highlightsy na instagramie u góry ekranu, to ta osoba dostaje powiadomienie lub widzi, że to obejrzałem?
Zaloguj się aby komentować
Jednym z możliwych dowodów na to, że na Hejto są pełnoletni ludzie jest to, że rzadko kiedy ktokolwiek ma czas na gry w weekend (wiem o tym, bo jestem w społeczności HejtoGierki). Za dzieciaka z braku obowiązków, zajęć po szkole wracało się na chatę i miotało w gierki. Teraz tego czasu mniej z powodu różnych innych zajęć, aktywności na mniej można sobie pozwolić.
Dodatkowym plusem społeczności Hejto jest to, że z większością użytkowników można normalnie dyskutować, a nie jak czasami miałem na Wykopie, że otrzymywałem tak głupie odpowiedzi, że się zastanawiałem czy po drugiej stronie ekranu nie siedzi jakiś dzieciak. Nie ma też tutaj odmóżdżaczy typu famemma czy patostreamy, które są wielbione przez małoletnich jak mało co.
Zaloguj się aby komentować
Nostalgia niedługo podzieli los patosu.
Słyszysz: "patos". Myślisz - no brzydkie rzeczy sobie myślisz. "Patos". "Patetyczny". To słowo nie budzi ani jednego zdrowego, pozytywnego skojarzenia. Patos kojarzy się z nadęciem, ze sztucznością, z przesadą, ze sztampą, patos jest tonem, w który uderza tylko wariat albo idiota. Patos ma budzić "wyższe uczucia", wznosić w górę serca, patos ma nam dać poczucie czegoś wyjątkowego, wyjmującego nas na chwilę z popularnej, płaskiej rzeczywistości - ale coś mu to nie wychodzi i to od dłuższego czasu.
A nie zawsze tak było. Sięgnij po książki sprzed stu, dwustu, trzystu lat. Sięgnij po muzykę klasyczną, posłuchaj takiego Wagnera, symfonii Bacha - autorzy ówczesnych dzieł nie wstydzili się patosu, sięgali po niego, a słuchacze i czytelnicy chłonęli go jak sucha ziemia wodę. Sienkiewicz? Patetyczne "ku pokrzepieniu serc!". "Patetyczne!" nie było zarzutem. "Patetyczne" było pochwałą.
Coś się jednak stało. Coś zaczęło przeszkadzać. Mozart z grymasem rzucił o srających marmurem, proza stawała się coraz bardziej prozaiczna, muzyka coraz bardziej popularna i przyziemna, patos i wyniosłość stały się obciachowe, mimo tego iż stosunkowo niedawno były one wręcz oczekiwane przez publikę.
Patos zabiła przesada. Z klucza do sukcesu stał się wytrychem, używanym za często, używanym bez dobrego powodu, stał się karykaturą samego siebie. To trochę ironiczne, że styl przesady stał się ofiarą przesady właśnie.
I to samo czeka nostalgię. Piękne uczucie, tęsknotę za dawnymi czasami. Powoli będzie tylko odcinaniem kuponów i dojeniem już dawno wydojonej krowy.
Zaloguj się aby komentować
czym będziecie się zawodowo zajmować jak będziecie mieli 50-60 lat?
Zaloguj się aby komentować
U mnie to już prawie trzy lata a nie ma dnia, żebym nie myślał o swoim dobermanie

Zaloguj się aby komentować
dopijam resztki pepsi ze starej partii nie ubogaconej jeszcze w sztuczne słodziki i tak sobie myślę jaki to jest popierdolony system żeby producent do spółki z państwem dyktowali klientowi co, kiedy i w jakiej ilości może kupić. w przypadku coli zadecydowali, że cukier=zło bo fujskie rakotwórcze słodziki lepsze.
cały wieczór chodził za mną hamburger z mcdonalds, przyjeżdżam (okrężną drogą bo jakiś jełop zadecydował o rozkopaniu ulicy akurat na 1 listopada) i co? czynne do 23 zapewne z powodu jutrzejszego święta.
jest sobie klient czyli ja i nie mogę sobie zjeść jak dziś czy np. zrobić zakupów w niedzielę bo ekspedientki spędzają czas z rodziną. moje potrzeby jako konsumenta są nieistotne.
wszystko stoi na głowie w tym je⁎⁎⁎ym antyludzkim państwie.
Zaloguj się aby komentować
ciekawe jaka jest granica wolności wypowiedzi na tym portalu. aktualnie jest taki klimat lizania się po jajcach i bycia na siłę przyjemnym bo właśnie nie wiadomo na co sobie można pozwolić w luźnym zachowaniu. ciekawe kiedy moderacja będzie musiała zacząć banować.
Zaloguj się aby komentować
nie po to uciekłem z pewnego portalu i przeszedłem na inny, żeby na tym innym ciągle czytać o białku, rogalach, rumunie i innych pierdoletach. skończćie już z tym proszę albo wracajcie na wykop
Zaloguj się aby komentować
Nie macie wrażenia, że wymagania w ofertach pracy są mocno przesadzone względem przyszłych obowiązków ?
Jakie macie doświadczenia ?
Zaloguj się aby komentować
Material o windzie kosmicznej przypomniał mi moje rozmyślenia na temat cywilizacji w erze kosmosu. A mianowicie:
Czy możemy dojść do wniosku, że życie na planetach nie jest opłacalne?
Życie na planecie ma swoje plusy ale czy rozwój technologii nie zapewni nam substytutu ziemi w kosmosie który będzie nawet lepszy od oryginału? A z drugiej strony, transport między planetarny na masową skalę miałby poważny problem w postaci ciągłej walki z grawitacją.
Więc może lepiej byłoby rozwijanie kosmicznych metropolii - Kosmopolia (nawet fajnie brzmi), gdzie za sprawą technologii ludzie mieliby odpowiednie warunki do życia. Transport między takimi miastami byłby śmiesznie tani. Wystarczyłoby wprowadzić w ruch taki ładunek i ten bez oporów ruchu dotarłby w wyznaczone miejsce (kwestia czasu i odpowiednich wyliczeń trasy).
A jakby pozyskiwać surowce? Możliwości pewnie jest wiele. Pomijając recykling to można pozyskiwać z asteroid (chyba tak nazywają się kosmiczne kamyki?). Chociaż lepszym rozwiązaniem będzie plądrowanie mniejszych/lżejszych planet lub księżyców a w skrajnych sytuacjach, wysadzać co większe planety i zbierać materiał rozproszonego w przestrzeni.
W większości dzieł Sci-fi które znam, gdy w świecie przedstawionym występowała zaawansowana technologia kosmiczna to zazwyczaj wystartowanie z kosmosu to była pestka i w sumie nie było różnicy w czy jesteś na planecie czy w przestrzeni kosmicznej. Nie spotkałem się z dziełek które przedstawiałoby świat w którym całkowicie zrezygnowano z życia na planetach lub też pokazywałoby separacje społeczeństwa na te z planet i te z kosmosu.
Zaloguj się aby komentować
A to tak z plusów mieszkania nad morzem, skoczyłem se na kawę

Zaloguj się aby komentować
Oszczędzanie pieniędzy przy tak wysokiej inflacji nie ma sensu - mam na myśli konta oszczędnościowe i lokaty.
Zaloguj się aby komentować
czyż oni nie są uroczy?
gdybyśmy sobie tak pięknie patrzyli w oczęta może nasza uyebana po uszy Ojczyzna byłaby do uratowania?

Zaloguj się aby komentować
Jestem złym człowiekiem bo siedząc od kilku lat na emigracji w Niemczech ostatnio mam wielką bekę z p0laków w Polsce i ich postępującego ubóstwa. Nic mi tak nie poprawia humoru jak kolejny News o tym, jak p0lacy są dymani.
Tak, jestem zawistny w opór. Może by tego nie było gdybym przez 10 lat dorosłego życia w Polsce nie wysłuchiwał o tym jak to za mało się staram, za mało nadgodzin robię, jestem za słabo wykształcony i za nisko na drabinie społecznej. Mieszkanie ma być dla mnie luksusem a kredyt sensem życia. Pracować muszę by wyrobić zdolność i odłożyć wkład, potem spłacać to wszystko.
Jestem głuchy, potrzebuję aparatu słuchowego - razu pewnego zepsuł mi się stary i potrzebowałem nowego by móc wogóle pracować. Koszt nowego 11000 zł. W NFZ dali 700zl i powiedzieli żebym się zgłosił do fundacji albo otworzył sobie zbiórkę (w skrócie żebrał aby słyszeć). To był ten moment kiedy spakowałem walizki.
Potem przy każdej wizycie w Polsce razem z różową słyszeliśmy zarzuty jak to uciekliśmy bo sobie nie dawaliśmy rady. A więc gińcie. Wy sobie radę dacie nawet w ciemnej d⁎⁎ie. Ja wolę wygodne Niemcy.
Sorry, musiałem to z siebie wyrzucić.
@Takebushi Typie. Napisałem w tym wątku w zasadzie hejt na samego siebie co widzi każda minimalnie inteligentna osoba. Jednak to nie przeszkodziło ci w tym by wbić tu i cisnąć mnie personalnie jakby to coś miało zmienić. Musiałeś sobie ulżyć bo tak cię to zabolało że ty gnijesz w biedzie a ja prosperuję dobrze w Niemczech? Czujesz że tym wpisem godzę w twoje najwieksze kompleksy?
„Ja wrzucam kotlety a ty jad i hejterstwo XD”
„Jesteś żałosnym zakompleksionym przegrywem”
Zaloguj się aby komentować
ciekawe czy praca u prywaciarza jest faktycznie tak zła jak ludzie o niej mówią

Zaloguj się aby komentować
Tomki, jakiś czas temu postanowiłem zmienić coś w życiu bo najzwyczajniej w świecie moje zdrowie zaczęło szwankować. Na początek zdecydowałem, że rzucę palenie. Dzisiaj pierwszy dzień jestem na cytyzynie. Kiepsko się czuję, samopoczucie mam nienajlepsze ale cheć na papierosy spadła drastycznie. Zgodnie z zaleceniami do piątku muszę całkowicie przestać palić. Dzisiaj wypaliłem tylko 2, a to znacznie mniej niż zwykle. Czuję się zdeterminowany żeby rzucić i mam plan na to. Piszę o tym tutaj bo dzięki temu czuje się zobowiązany przed Wami. Trzymajcie kciuki!
@Modnar każdy palacz ma właśnie takie rutynowe czynności kojarzone z fajką, że potem nadchodził relaks po fajce i w ogóle. Kwestia taka, że ten relaks to było nakarmienie raczyska i danie chwili wytchnienia od nałogu. Jak się od tego odetniesz, to zapomnisz o tym strachu. Wiele osób mi mówiło, tak jak ja teraz Tobie piszę, że życie bez fajka jest dużo przyjemniejsze, nie wierzyłem, nie rozumiałem dopóki sam nie rzuciłem. Sam się też o tym przekonasz, mam nadzieję
Życzę powodzenia.
Moi rodzice, którzy palili 'od zawsze' rzucili palenie z dnia na dzień. Próbowali wcześniej jakieś ograniczanie powolne, jakieś dziekie sposoby, ale zawsze wracali do nałogu.
Tato rzucił z 10 lat temu - pewnej nocy taki kaszel go złapał, że przez całą noc kaszlał i myślał, że się udusi. Rano powiedział, że już nigdy nie chce tego przeżywać i od tamtego czasu ani jednego nie wypalił.
Mama dalej paliła, ale jak wylądowała w szpitalu (nic związanego z paleniem) i tam była przez prawie miesiąc, to po wyjściu też już ani jednego nie zapaliła. Cukierki z sokiem za to wcina
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hej, czy są tu ludzie z lub po depresją?
Mam pytanie jak na początku u was to wyglądało? I w jakiś sposób się leczycie?
Pytam poważnie bo mam podejrzenia, że też zaczyna mnie dopadać jakaś podobna choroba.
Zaloguj się aby komentować
Czy kciuk u lewej dłoni jest lewym kciukiem (bo od lewej dłoni) czy prawym kciukiem (bo jest z prawej strony dłoni)?
Lewe oko, lewe ucho, lewa nerka, lewa ręka są lewe bo są z lewej, ale czy kciuk dziedziczy ustawienia od elementu nadrzędnego czy ma własne parametry?
@jbc_wszystko ale jak ktoś mówi "wąż ugryzł mnie w kciuk" to nie wiadomo, w który z dwóch kciuków. Skoro mamy dwa, a dualne narządy naszego ciała określamy zazwyczaj jako "lewy" i "prawy" -- to kciuki też są lewe i prawe. Absolutnie się nie mogę zgodzić z twierdzeniem, że kciuki to kciuki i nie posiadają rozróżnienia na lewy i prawy.
Jak wyłupią komuś oko to też wyłupią prawe albo lewe a on sobie może krzyczeć, że wyłupili mu środkowe -- to się nie przełoży na rzeczywistość, w której nie stracił środkowego oka, tylko lewe albo prawe. ¯\_(ツ)_/¯
Zaloguj się aby komentować