Zdjęcie w tle

Społeczność

Rowerowy Równik

115

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

227 735 + 3 + 3 + 42 = 227 783

Miał być objazd jeziora Drużno a wyszedł jeden wielki fuckup xD


Już po 13 kilometrach złapałem kapcia z tyłu. No ale przecież nie ma problemu przecież mam zapas. Szkoda tylko, że po kolejnych 6 kilometrach jego też trafił szlak No ale przecież mam jeszcze łatki, to łatam tę pierwszą dętkę bo mniejsza dziura. Łatka jak to łatka działa średnio. Także podejmujemy decyzję z kumplami o powrocie do miejsca startu. Dało się jechać ale do max 2 kilometrów, po czym musiałem zsiadać i pompować koło i tak przez ponad 20 kilometrów


Żeby było śmieszniej po drodze jednemu z kumpli też poszła dętka z tyłu (inny typ wentyla) i również musiał wymieniać ale u niego załatwiło to sprawę


Jedyny plus wycieczki, że pies który się na nas rzucił po drodze wyrwał z laczka od kumpla prosto w pysk i się uspokoił

#rower r #gravel l

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

11cfcefd-f370-4c2c-be4d-996b6c9154eb

Weź z tym siodłem na jakąś ustawkę jedź to będziesz miał dobrą bekę z ludzi. Ostatnio kumpel pojechał z takimi karboniarzami-spandeksiarzami że na koniec, jak robili zdjęcie, to poprosili go żeby TEN ROWER Z NÓŻKĄ zabrać ze środka kadru XD Nie po to człowiek wydaje 10k+ na rower żeby się później z niego na fejsbuniu śmiali że jeździ z pospólstwem.

@Gilgamesh @wonsz ja będąc w karkonoszach widziałem typka co miał jakiś wykurwisty (a przynajmniej na taki wyglądał) rower i siodełko Brooksa

Ni chuja to nie wyglądało, ale na pewno było wygodne a to chyba najważniejsze

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

227 474 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 45 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 3 + 4 + 7 = 227 603


Początek października bez szaleństw i tylko jedno wyjście na #szosa.


#rowerowyrownik

54c67302-155c-4087-a160-9e123e2781c5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu rozpierdala mnie to, ze trzeba malować symbole rowerów w taki sposób aby sugerować po której stronie masz pedałować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@suseu 3 lata temu kupiony za 5.700 zł i jako jedyny w tej cenie miał hydrauliczne hamulce... Wtedy nie było wyprzedaży tak jak teraz...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

226 996 + 2 + 2 + 33 = 227 033


Zdjęcia nie ma, bo co tu fotografować, gdy na zewnątrz paleta barw atrakcyjna jak szary papier do kibla.


Kupiłem ostatnio nowy, nadgarstkowy czasowskazywacz z funkcjami smart. Póki co jestem zadowolony, lepsza jakość rozmów, o wieeelle płynniejsze działanie, oraz dokładniejsze czujniki. Tętno na przykład, praktycznie pokrywa się ze wskazaniami pasa na klatce.


#rowerowyrownik

a49df469-7f21-49a7-adee-b25af19403d8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Lepiej późno niż później. Swoją drogą, ale Ty masz tam ładnie. Aż chce się jeździć. Ja dzisiaj zobaczyłem mniej kolorów niż pies xD

@Gilgamesh Żal mi dupę ściska, że R10 nie jest w całości przejezdna na szosie.


A ten ziomek obok Twojego roweru, to chyba musi poszukać czegoś na większej ramie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

226 694 + 6 + 27 + 6 + 27 + 6 + 8 + 72 = 226 846


Ostatni zryw słońca po weekendowym sztormie. Zimno, mokro, niniejszym zamykam już chyba swój sezon na #rower w #norwegia ( ͠° ͟ʖ ͡°)


Tym razem postanowiłem objechać wszystkie znane mi zapory wodne w okolicy, myślalem, że jest ich 6 ale w miarę jak jechałem przypominałem sobie o kolejnych. W sumie znalazłem 9 i wyszła z tego nawet fajna traska, oczywiście po #gravel. Wstawię Wam zdjęcia ich wszystkich bo takie w pytę zapory wodne zaslugują na uwiecznienie na serwerach hejto xD


Niestety kiedy słońce już zaczęło zachodzić to momentalnie zrobiło się zimno, 30km od ostatniej tamy wróciłem już bez czucia w stopach, w dodatku gdzieś na wertepach zgubiłem moją nową, magnetycznie montowaną lampkę (1/10 nie polecam).


Wracając do pierwszego akapitu to sezon podsumowałbym na ch⁎⁎⁎wy z plusem, nie jeździlem tyle ile chciałem, nie zrobiłem też żadnej z planowanych tras w górach. Obwiniam głównie pracę, zjebaną pogodę i ze 2-3 razy swoje lenistwo. Łącznie wkoło domu wpadło 980km i 19800m przewyższeń. Słabo.


I tym rozczarowaniem dziękuję za uwagę i widzimy się (prawdopodobnie) na wiosnę.


#rowerowyrownik

c2d1c240-edcf-4d64-8c90-0ca77456c981
0c6e48ab-cb04-46cb-9302-a378713ae16c
d3c96e93-f678-497f-bd72-0783608ecc11

@ColonelWalterKurtz

Grizl 7 AL?

Yep.

Jak się sprawuje?

Poza tym, że ma prawdopodobnie krzywo nawierconą mufę i wleciał już 4 suport przez 2,2k km to spoko

@Stashqo poluję na tem model - jakąś fajną używkę lub promocję na stronie canyona. Z tym suportem to brzmi jak mocna podstawa do reklamacji i wymiany! Ja mam obecnie grawela cube i suport nowy wjechał po ok 15k km

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

226 486 + 100 = 226 586


Furto 1:0 prokrastynacja

Tak mogę rozpocząć opis dzisiejszej jazdy, gdyż chciałem pojechać na rower, ale nie chciało mi się za bardzo wychodzić na takie warunki na zewnątrz.

Wietrznie, możliwe że deszczowo, na szczęście względnie słonecznie i ciepło, jak na tegoroczny piździernik. Koniec końców, przekonałem sam siebie i ruszyłem, jak na mnie bardzo "romantycznie". Otóż nie miałem rozrysowanej trasy oraz planu ile przejadę, zalałem bidony, wziąłem kilka żeli i wyjechałem, wiedząc tylko że jadę w stronę wiatru, aby móc wracać razem z nim.

Od początku widok granatowych chmur mnie lekko niepokoił, jednak udało mi się przejechać niemal perfekcyjnie. Dosłownie na 3 minuty złapała mnie olbrzymia ulewa, ale udało mi się ukryć na przystanku, a po wyjeździe słońce trochę mnie wysuszyło.

Cała podróż odbyła się ogólnie w niezłym komforcie cieplnym, dzięki długiej potówce i zimowym skarpetom. Te ostatnie w zestawieniu z ochraniaczami na buty okazały się strzałem w 10., bo mokry asfalt ubrudził praktycznie wszystko co poniżej ramion.

Ostatnie kilometry upłynęły pod znakiem nieco szybszego kręcenia, ponieważ tylna lampka wskazywała mniej niż 10% naładowania.


#rowerowyrownik #szosa

4c1612df-a504-452b-b6d3-82973befff31
fe0f04dc-9e03-4058-8f98-1fcb8b88edbe
ef36bf9e-5822-4568-b019-c7e110a11b88
b2fb42e3-69f7-4cd4-8c7f-e969f56ee26e
a4b05b9f-0523-400f-beff-20ca211463e5

@MrMarecki Ja i tak zaokrąglam matematycznie Ale mam w tym sezonie jedną jazdę, gdzie zrobiłem 99 km. Nie mniej, silna psycha każdego ma swój limit, 499 km już bym nie zapisał

Zaloguj się aby komentować