Zdjęcie w tle

Społeczność

Pracbaza

15

czyli co tam w pracy słychać

No i się buduje powoli. Miał być gotowy na wczoraj, na preinstalację ale Otto dał nam też popalić tutaj, w Szlezwiku - Holsztynie (spolszone nazwy niemieckich landów mogę odmieniać?) i ani my, ani dźwigowi, nie daliśmy rady się przygotować.


#wtgjarezza

402447aa-a037-4d4c-b83e-c20b0c928cc6

Zaloguj się aby komentować

W mojej firmie wszyscy serio biorą zakaz rozmów o wynagrodzeniach wiec serio nie mam pojęcia kto ile zarabia xD. Dostałam 7% podwyżki rocznej i zastanawiam się czy to wporzo czy tak meh? Nawet nie ma kogo podpytac xD co sądzicie?


#pracbaza

@Baby nie mówię że to jest źle,ale nie jest też dobrze. Jest średnio.


Spójrz na ceny w sklepach i jeśli dzięki tej podwyżce możesz kupić więcej niż w zeszłym roku albo łatwiej ci kredyt spłacać to powinieneś być zadowolony.

@jedenRabinPowieTakInnyPowieNie ale ja wiem o tym wszystkim doskonale. Zastanawia mnie tylko jak wyglądały średnio podwyżki w korpo i czy gdzieś dawali tyle co inflacja - bo ja nie słyszałam.

Zaloguj się aby komentować

Czy jeżeli kupiłem coś z kodem -30 zł to można z tego normalnie odliczyć VAT?


Na fakturze jest cała kwota bez obniżki, tylko że ja takiej kwoty nie płaciłem w pełni, tylko obniżoną o 30 zł, resztę dopłaciło ceneo.


#pracbaza

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zawsze to wiedziałem, ale dzisiaj pierwszy raz doznałem momentu, że w pracy nie ma kolegów... I nawet luźne żarty jakiś baran może rozgadywać wszędzie.

@razALgul rada jakiegoś trepa który przepracował 20 lat w PRL, kiedy to wszyscy na wszystkich donosili bo każdy kradł, heh, w pracy są koledzy z pracy, jak z kimś się dogadujesz to można wyjść na piwo po pracy, tyle, normalne dzieje, ale jak się słucha rad socjopatów, dewiantów społecznych i intelektualnych z PRL to i ocet słodki.

@Hormon666 W sumie to słaby był ten twój żart jeżeli nic złego się tam nie dzieje w pracy. Taki nie za bardzo śmieszny.

@T1001 ja pracuję w czymś, co można nazwać korporacją. Kilkanaście oddziałów w Polsce i każdy, na każdego donosi. To wszystko zależy od miejsca, gdzie się pracuję. U mnie ta maksyma się sprawdza. Rzeczywiście, brzmi to jak rada od starego trepa z peerelu, a sprzedał mi ją ziomek dwudziestokilkuletni.

Zaloguj się aby komentować

Człowiek poprosił i nie dostał. Człowiek poprosił drugi raz i dostał. Podwyżkę. Co prawda niecałe 5% ale to zawsze jakieś 500EUR w miesiącu więcej ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


#pracbaza

Zaloguj się aby komentować

Jako, że jestem operatorem żurawia wieżowego, mam dosłowny widok z góry na #patodeweloperka w Polsce, na Śląsku. Mam dla Was kilka słów spostrzeżeń od prostego, szarego pracownika budowy, który w przerwie od pracy widzi co się odkur*ia na placu budowy.


Większość z Was wypruwa sobie żyły i zasuwa w pocie czoła, aby dorobić się własnych czterech kątów. Najczęściej wiąże się to z kredytem na wiele wiele lat i masą wyrzeczeń okupionych krwią i łzami. Możecie więc zadawać sobie pytanie: "Czy tak wysoka cena nowych mieszkań od deweloperów adekwatna jest do jakości ich wykonania?" Otóż odpowiedź brzmi: "Nie wiem, ale się domyślam".


Nagminny brak odbiorów czegokolwiek przez inspektorów


Paaaanie, a na co to komu, tu trzeba się spieszyć, terminy gonią, kasę trzeba zarobić, MY MAMY NA PRZERÓB. Dosłownie sytuacja sprzed dwóch dni... Spytawszy się cieśli przez walkie-talkie, czy to zbrojenie, które zamierzamy przymknąć szalunkami i zabetonować, jest odebrane, odparł: "Dawaj dawaj, nie ważne, zamykamy to i lejemy beton, musimy coś zarobić dziś". Kierownik przymyka oko, podwładny mu inżynier, który trzyma pieczę nad tą częścią budynku ma wywalone, a pracownicy się cieszą, bo nikt nie sprawdza czy zbrojenie wykonane przez Saszkę ze wschodu zostało poprawnie skręcone zgodnie z projektem. I podobne temu sytuacje powtarzają się dzień po dniu, a inspektora jak nie ma tak nie było. Wszystko toczy się swoim własnym życiem. Nikt nie sprawuje kontroli.


To samo dotyczy się ścian murowanych. Czy to mróz, czy to deszcz... No właśnie, no bo jak to przestać pracować kiedy warunki atmosferyczne nie pozwalają na pracę. Termometr wskazuje -10 stopni? A gdzie tam, mieszaj tę zaprawę twardą jak kamień, mury mają się piąć do góry! Kierowniku złoty, burza nad głowami, deszcz wypełnia me portki... MIESZAJ MIESZAJ, dzisiaj ta ściana ma być wymurowana, bo chłopaki ze stropem już gonią! Co z tego, że zaprawa zaraz pod wpływem deszczu wycieka spod pustaków, a na drugi dzień mamy piękną falbankę.


Pan inspektor nadzoru pojawia się nagle wówczas, gdy trzeba sprawdzić zazbrojenie większego kawałka stropu zaraz przed betonowaniem, i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pompa do betonu jest już rozłożona i zaczyna wylewać beton! Nie ma czasu na poprawki, lejemy!


Już nie wspominam o niedociągnięciach, które pewnie i ja sam nie jestem świadom, a chłopaki na dole ukrywają, byle nikt nad głową nie pierd*lił.


I to wszystko przy akompaniamencie wszelkiego braku jakiejkolwiek kultury pracy i BHP.


Koniec końców płacimy grubą kasę za swój kąt, który najczęściej wykonany jest na odpierd*l i wprowadzamy się do mieszkania, które być może nie spełnia podstawowych założeń prawa budowlanego.


Nie śmiejmy się, więc z #stepujacybudowlaniec za to co robi, jeśli w większych strukturach organizacyjnych na dużych budowach nie jest ani trochę lepiej.


LECIM Bangladesz tutaj benc. Polska XXI wiek, cywilizowane państwo.


#wpiszdupy


#budownictwo

70b25e92-b700-48cb-9aab-9c2e23d374e1

@projektant_doktorant "Jeszcze nigdy nie słyszałem o tym, aby w przypadku budownictwa indywidualnego ktokolwiek jakichkolwiek tych atestów wymagał"


No to już słyszysz bo ode mnie chcieli atesty na materiały użyte do małego domu budowanego systemem gospodarczym. Pisałem o tym wyżej.

Jednak czy za cenami nie powinna iść jakość wykonania?


@Tabs0n Proszę szanownego kolegi, deweloper chce po prostu zarobić na dziurze w ziemi i ją jak najszybciej sprzedać i oddać w zarząd wspólnocie mieszkaniowej - niech ona się potem wszystkim martwi. Ceny dawno nie są odzwierciedleniem jakości. Jak czytałem komentarz powyżej jak to niby deweloperka nie jest przeszacowana i porównanie współczesnych standardów do komunistycznego budownictwa to jest po prostu dramat i śmiech na sali. Kolega kupił takie cudo - ani to ustawne, ani świetnie wykonane. Na plus lokalizacja i nic więcej. Jak mu chciałem bruzdę wykonać pod nowy kabel, to pół ściany nieomal odpadło - tak znakomite są u niego gipsowe tynki. W zbudowanym przeze mnie domu też mam gipsowe, ale widocznie z lepszego gipsu hue hue hue... Drzwi - najtańsze, niby akustyczne, ale tak obliczone na góra kilka lat. Okna - minimum z wymogów określonych w rozporządzeniu ministra infrastruktury. Podłogi i ściany niby prostsze, ale też do ideału daleko (nie jest to komunistyczna wielka płyta, ale sznurek i tak miejscami odstaje). Protokoły usterek spisane i co, jak likwidować trzeba było własnym sumptem, bo szybko się musieli wprowadzić (na drugie mieszkanie znaleźli dobrego najemcę).

Szwagier kupił od dewelopera segment - tynki są do czyszczenia, bo dali tańsze, nie samoczyszczące się silikonowe, a mineralne. Odkleja się drewnopodobna deska elewacyjna, bo została źle wykonana. Po 5 latach drzwi wejściowe nadają się do wyrzucenia, pękły tynki wewnątrz budynku, bo osiadł (tu akurat sprawa jest losowa), ale deweloper mimo gwarancji wykręca się jak tylko może i nic nie poprawił, podłoga była krzywa, z systemem CO coś pokombinowali tak, że w jednym pokoju nie dało się z gorąca wysiedzieć, a w drugim zimno (jakiś miks podłogówki i grzejników) i wyregulowanie tego jakoś sensownie zajęło szwagrowi 3 lata. Miał być pełnoprawny garaż - "dokupi pan sobie bramę i będzie garaż", a faktycznie było to tylko zadaszone miejsce postojowe... A na koniec obiecywali drogę dojazdową. Oczywiście właścicieli wpisywali na bieżąco jako współwłaścicieli działki drogowej. Najpierw stwierdzili, że jest za dużo budów w okolicy (sami jeszcze prowadzili), potem, że za mało budynków zasiedlonych, by na koniec stwierdzić, że nie są już większościowym właścicielem drogi, więc niech mieszkańcy sobie sami to zrobią (koszt 1 m2 drogi w cenach "miejskich" to kilka tys. PLN), a tych m2 są tam już chyba tysiące.

Kupno nieruchomości od dewelopera to taki mc donalds - zapłać i spierdalaj. Przyłożenie się do wykonania to niestety koszty materiałów i robocizny, a cenę m2 podają i czasem ew. poddają ją lekkiej negocjacji. Czego nie włożą w solidne wykonanie - zostaje na leasingi mercedesa dla prezesa i żony spółki deweloperskiej... Takie życie, niestety...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z ciekawości sprawdziłem jak kształtowały się moje zarobki na przestrzeni lat.


I co? i gówno. Człowiek zarabia więcej, a zostaje mu mniej i to dopiero początek tego co nam #jebacpis zafundował...


#pracbaza #gorzkiezale

88af105b-1022-4def-9d1d-9d3becf7bcfe

@JeanValjean byłem #zagranico trochę więc niepełny rok przepracowałem, A pit znalazłem tylko z 2015 jeszcze z poprzedniej pracy xD

Zaloguj się aby komentować

Wiecie kogo trzeba unikać w życiu? Tych wszystkich hochsztaplerów


prawników, agentów ubezpieczeniowych, agentów nieruchomości, agentów od fotowolotaiki, sędziów, banksterów


to są gady nie ludzie, oni żyją z ludzkiego nieszczęścia, oni nawet jak mówią dzień dobry to już wtedy kłamią bo oni wcale nie chcą byś miał dobry dzień, pluje na nich


#prawo #ubezpieczenia #fotowoltaika #pracbaza /tag/pracbaza

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Jira wszystko zależy od czasu, sytuacji i osoby na jaką trafisz w trakcie tego oceniania. Zupełnie nie zależy to od umiejętności i włożonej pracy. Tego się nauczyłem w życiu.

@edmund-kwas Myślę że bash i joemonster głównie, później demotywatory i komixxy, chyba wiocha.pl była jeszcze popularna. Ja pamiętam że przed erą powszechnego internetu to śmieszne filmiki miało się od kolegów na płytach, np. filmik dzieci neostrady, albo ten typek co śpiewa do dragostea din tei

wszystko zależy od czasu, sytuacji i osoby na jaką trafisz w trakcie tego oceniania. Zupełnie nie zależy to od umiejętności i włożonej pracy. Tego się nauczyłem w życiu.


@DexterFromLab biorąc pod uwagę wszystkich moich dotychczasowych przełożonych to zgodziłbym się i przybiłbym piątkę, ale teraz moim bezpośrednim szefem jest gość który totalnie rzetelnie do tego podchodzi i z dumą mogę nazywać go mentorem. W zasadzie stanowi on połowę zalet w mojej obecnej pracy

Zaloguj się aby komentować

Siedzę w pracy radyjko leci


Zauważyłem że puszczają praktycznie tylko może z 5 utworów całymi dniami to samo


ktoś dziś jeszcze słucha radia na głowę można dostać

Albo radio albo cisza, jak jest kilka osob w jednym pomieszczeniu to spotifaja nie puscisz ze swoja ulubiona muzyka, bo bedzie zaraz obraza ze eee dlaczego death metal, wiec radio zet leci w tle. Idzie dostac pierdolca od tych samych piosenek fakt, ale lepsze to niz nic

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnia łopata jedzie do góry. Jeszcze z 1h do zamontowania. APS hałasuje jak głupi. Nadgodziny lubią to.


#pracbaza #wtgjarezza

d11da41d-d07a-4a09-9ac2-7a4afd09a068

Zaloguj się aby komentować

Hej, szukam karteczek samoprzylepnych które mają rzeczywiście mocny klej. Wszystkie jakie do tej pory kupowałem odpadają od lustra po max. dwóch dniach. Ktoś poleci jakąś aukcję albo sklep?


#pracbaza #praca #produktywnosc #pytanie

@QuentinDamianino cały pic w karteczkach to własnie słabo trzymający klej, wynalazca chciał stworzyć superklej, a wyszła kaszana, a na kaszanie jak widać też można zarobić

@QuentinDamianino ja miałem takie świetne różowe. I też szukam jaka to była firma

Idealne, trzymają w nieskończoność.

Jeszcze raz poszukam a jak będę wiedział to dam znać

Zaloguj się aby komentować

@bernanio jestem u podwykonawcy i nie widziałem harmonogramu producenta. Na moje powinna gdzieś w drugiej połowie marca być wpięta w grid.

Zaloguj się aby komentować