@GazelkaFarelka na zupke idealne, na sosik, ciekaw jestem handmejdowych suszonych pomidorow, biore tego questa i za rok zasadze dwa krzaczki - powiedz mi jak z wydajnością? Mocno krzewy obrodzily?
Jak się nie pomylili na sadowniczym. To właśnie mi przyszła jeżyna odmiany Prime Ark Fredrom oraz malina Delniwa.
Jeżynę Prime Ark Freedom już miałem skąd pochodzą jej zdjęcia ale coś mi jej korzenie zjadło.
A malina Delniwa to ponoć obecnie to najlepsza odmiana malin dostępna w naszym kraju. Owoc wielki jak moneta 5zl, mająca duże cukry i dobrze znosząca transport. Wyhodowana w Brzeżnej koło nowego Sącza.
@Sahelantrop widać taka jest ta odmiana. Ja np mam odmianę ogórków gruntowych, które rosną jak szalone. Mają liście większe i grubsze, niż te pospolite. Zaraz pójdę i pewnie pozbieram kilka.
Właśnie przeżywamy małą inwazję ślimaków i pomyślałem, że skoro znalazłem jakieś informacje, to się podzielę.
Zdjęcie niżej zrobiłem przy małej łące, przy moim miejscu pracy. Nie jestem w stanie sprawdzić jej całej, ale po wstępnych "oględzinach" mówimy o gęstości od 1 do 5 ślimaków na metr kwadratowy na przestrzeni wielkości 2 boisk piłkarskich lub 9877 Taylor Swift w miarach amerykańskich. Nigdy tylu nie widziałem w jednym miejscu, a boję się myśleć, jak wygląda mój ogród, do którego od 2 dni nie zaglądałem.
Moim okiem dyletanta mamy do czynienia z Ślinikiem Luzytańskim, czyli jedną z najniebezpieczniejszych (ale wciąż "normalnych") odmian dla zwierząt domowych i ludzi (pośrednio). Niżej kilka przeklejek z artykułu o nich. Mimo że mieszkam w Niemczech, to w Polsce też stają się one coraz bardziej uciążliwe. Na szczęście mają słabość do PIWA.
Śliniki luzytańskie, pomimo swojej niepozornej natury, mogą stanowić poważne zagrożenie zarówno dla upraw rolnych, jak i dla zdrowia zwierząt, szczególnie psów. Te niezwykle wytrwałe stworzenia nie są wybredne pod względem pokarmowym, preferując zwłaszcza rzepak ozimy, pszenicę ozimą oraz warzywa. Ich apetyt skupia się na kiełkujących roślinach oraz młodych pąkach i liściach, wyrządzając znaczne szkody w uprawie.
Jednak najbardziej niebezpieczną cechą tych ślimaków jest ich zdolność do przenoszenia pasożytniczych nicieni, takich jak Angiostrongylus vasorum. Te pasożyty mogą zagnieżdżać się w tętnicach płucnych i sercach psów, lisów oraz wilków, powodując poważne problemy zdrowotne. Takie jak problemy z oddychaniem czy nawet niewydolność serca.
Niepokój budzi również fakt, że psy, niezależnie od wieku czy rasy, są podatne na angiostrongylozę, chorobę wywoływaną przez te pasożyty. Nieleczona angiostrongyloza może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych i nawet śmierci zwierzęcia. Dlatego też weterynarze zalecają szczególną ostrożność oraz regularne kontrolowanie zwierząt pod kątem obecności tych pasożytów, zwłaszcza gdy obserwuje się niepokojące objawy, takie jak uporczywy kaszel czy szybkie męczenie się pupila.
Ślinik luzytański znalazł się na liście 100 najbardziej inwazyjnych gatunków w Unii Europejskiej. Jego obecność poza obszarem rodzimym stanowi poważne zagrożenie dla lokalnych ekosystemów oraz gospodarki. Gwałtowny wzrost populacji oraz zdolność do szybkiego rozprzestrzeniania sprawiają, że ślimak ten stał się przedmiotem szczególnej uwagi ze strony naukowców i instytucji zajmujących się ochroną środowiska. Jego skutki dla środowiska naturalnego oraz dla ludzkiego gospodarstwa są znaczące.
Jak uchronić się przed ślinikiem luzytańskim?
Śliniki luzytańskie są wyjątkowo trudne do wyeliminowania i mogą pojawić się praktycznie wszędzie – w parkach, na łąkach, a nawet w ogrodach czy piwnicach. Istnieje jednak kilka skutecznych sposobów, które mogą pomóc w ochronie roślinności przed ich szkodliwym wpływem.
Po pierwsze, warto rozważyć sadzenie roślin odstraszających te ślimaki. Rośliny takie jak majeranek, piołun, mydlnica lekarska, macierzanka, orlica pospolita, gorczyca, rumianek, szałwia, cebula, czosnek, tymianek czy krwawnik mogą odstraszać śliniki luzytańskie swoim zapachem lub smakiem, co może zmniejszyć ryzyko ich pojawienia się w ogrodzie.
Dodatkowo, można zastosować pułapki, np. napełniając płaskie naczynie piwem, które przyciągnie ślimaki.
Pułapki z piwem zabijają też inne zwierzęta, które są pożyteczne. Np. Ślimaki winniczki zjadają młode luzytanskie i do tego są pod ochroną. Czytałem że najlepszy sposób to zabijanie je po prostu poprzez przecinanie sekatorem. Albo zbieranie do wiadra i zalewanie wrzącą wodą, co usmierca je niby najbardziej humanitarnie. Pod żadnym pozorem nie wolno ich wyrzucać żywych gdzieś w dzikiej przyrodzie, żeby się jeszcze bardziej nie rozlazły.
Osobiscie nie mogę się przemóc, żeby je zabijać. Liczę na przymrozki, które je dobiją zimą.
Czy ktoś ma i poleca akumulatorowe nożyce do ciecia żywopłotu? Mam system dewalta ale trochę szkoda mi kasy na przycinanie bluszczu. Uzywacie tańszych urządzeń niż DeWalt, makita do grodowych urządzeń? Jak się spisują?
@rogi_szatana w ogrodowych to chyba ryobi ma najwieksZa ofertę. Może nie jest to jakość dewalta ale mam nożyce właśnie i są ok. Mam też podkasZarke i jej slabosc jest zaletą bo trawę zetnie a krzewów nie uszkodzi, można sobie po butach przejechać i prawie śladu nie ma 😁
Nożyce są w zestawie takie podłuzne i poprzeczne, nie wiem jak to się nazywa.
Obiecałem sobie regularnie wchodzić do tunelu by przerywać odrosty i chwasty... Trzeci raz dwa południa spędzone i całe taczki chwastów i liści poszło na kompost. Jutro dojdzie prawdopodobnie oprysk nawozem dolistnym, wapń, potas i wieloskładnikowy z miedzianem.
@winiucho u mnie w tym roku borówka i agrest owocuje wyjątkowo ładnie, po wiosennych przymrozkach niewiele owoców zostało więc obawiałem się że i borówce się dostało a tu wielkie smaczne kulki mocy
Taki mały patent na glony w zbiorniku na deszczówkę. Zostało mi trochę włókniny do truskawek która koniec końców okazała się niewypałem bo przerastała trawą ale tu z racji na swoją gęstość utkania blokuje dostęp do światła.
@starebabyjebacpradem ale to mi teraz wytłumacz, bo też mam taki zbiornik. Czy jeśli owinę go czarną agrowłuknią, to przecież temperatura wody się podniesie i zaczną tworzyć się bakterie...
To u mnie już że czwarty będzie...taka micha co dwa-trzy dni a jeszcze 3 krzaki zostały ale mnie już plecy napierdalają. Jeszcze agrest z 4 krzaków, no i ogóreczki do mizerii wjechały...
Słuchajcie, mam taki problem - koszę z koszem dołączonym do kosiarki, ale jak jest dużo, to zawsze gdzieś trochę na boki poleci. Potem muszę łazić z grabkami i zbierać, bo jak tego nie wybiorę, to gnije i się takie łyse placki robią.
Mam przez to 2 razy więcej roboty.
Są jacyś doświadczeni kosiarze umysłów na sali?
Może muszę po prostu inną kosiarkę kupić? Albo inny gatunek trawy (zwykła "mieszanka" z marketu, nie znam siem).
@Opornik Do sprawdzenia, noże pod kątem ostrości oraz zużycia, zwłaszcza łopaty wentylującej, która zagarnia trawę,
Czystość spodu kosiarki jak będzie przyklejona stara trawa, to może zostawiać trawę pod kosiarką. Dodatkowo można delikatnie zwiększyć obroty samej kosiarki. Możesz też sprawdzić od spodu czy nigdzie trawa nie zahaczy się o jakieś wystające elementy samej kosiarki.