Zdjęcie w tle

Społeczność

Filmy

839

Akwarium (1996)


Film zrealizowany na podstawie książki Wiktora Suworowa, byłego oficera radzieckiego wywiadu wojskowego. Opowieść o dziwnej przyjaźni między dwoma oficerami GRU. Ów związek zaczął się na radzieckim poligonie wojskowym, gdzie młody oficer Witek (Yuri Smolsky) brawurową akcją zwrócił na siebie uwagę pułkownika Krawcowa (Janusz Gajos). Dzięki protekcji pułkownika Witek dostaje się do wywiadu. Cena jaką musi zapłacić za tą "przysługę" jest całkowita lojalność wobec swego protektora.

#czytajzhejto #rosja #bezbiletu


https://www.youtube.com/watch?v=6DGj9yxC-U0

Zaloguj się aby komentować

566 + 1 = 567


Tytuł: See How They Run

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Komedia / Kryminał

Reżyseria: Tom George

Czas trwania: 1h 38m

Ocena: 7/10


Mało odkrywcza intryga kryminalna jakich pełno w kinematografii. To co jednak ją wyróżnia spośród masy klonów to sposób jej prowadzenia jak i nietypowo przedstawieni typowi bohaterowie takich opowieści.


Mamy niby zgorzkniałego inspektora po przejściach, oraz świeżą krew w postaci młodej konstabl angielskiej policji, co jak łatwo przewidziec, ma prowadzić od niechęci, poprzez konfilkt, aż do partnerstwa głównych bohaterów. Powiecie ok, kolejny buddy movie.


I tu zaskoczenie. Juz na samym początku ustami Adriena Brodyego dowiadujemy się dokładnie jak rozpocznie i potoczy sie akcja opowieści. Dostajemy więc jasny sygnał, że to nie rozwiązanie zagadki jest motywem przewodnim filmu.


Głównym daniem są wyśmienicie napisane i odegrane postaci, ich nieokiełznana interakcja ze światem jak i samymi widzami. Bohaterowie łamią czwartą ścianę, ale bardzo subtelnie i do pewnego momentu nie zauwazalnie.

Ogromna w tym zasługa wspomnianych aktorów. Sam Rockwell sprawdza się rewelacyjnie w odgrywaniu osoby złamanej przez los, która z czasem osiąga swoje katharsis. Ale nie udawajmy, jesteśmy już przyzwyczajeni do pewnego poziomu rezprezentowanego przez tego pana.


Dużym zaskoczeniem jest natomiast Saoirse Ronan w roli naiwnej i glupiutkiej (żeby nie powiedziec tępej) konstabl. Jej beztroska i impulsywnosc w postrzeganiu otoczenia są zarówno ujmujące jak i rozbrajające. Duże zasłużone brawa dla tej pani.


W nich największa moc obrazu. Oczywiście aktorzy drugoplanowi wogle nie odstają i dokładają ważną cegiełkę to rzeczywistości przedstawionego swiata.


Lekki i pomysłowy humor sytuacyjny oraz przesmiewcze gagi, znane nam z setek obrazu mają w sobie głębię i zaskakującą świeżość,nie jeden raz wywolując niewymuszony uśmiech na naszej twarzy.


Miła dla oka i uczuć zabawa kinem. Film może nie wybitny, ale zdecydowanie bardzo niedoceniony.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter ##filmmeter#ogladajzhejto

1efb383c-23c7-40e2-abe0-9344336e6a8f

Zaloguj się aby komentować

"The Scully Effect"

The character is believed by some to have initiated a phenomenon referred to as "The Scully Effect," as the character's role as a medical doctor and FBI Special Agent inspired many young women to pursue careers in science, medicine, engineering, and law enforcement, and as a result brought a perceptible increase in the number of women in those fields.[68][69] At the 2013 San Diego Comic-Con, Anderson noted that she has long been aware of "The Scully Effect" and stated: "We got a lot of letters all the time, and I was told quite frequently by girls who were going into the medical world or the science world or the FBI world or other worlds that I reigned, that they were pursuing those pursuits because of the character of Scully. And I said, 'Yay!'"[70] Anne Simon, a biology professor and a science adviser for the series recalls: "I asked my Intro Bio class back then how many of them were influenced by the character of Scully on The X-Files to go into science and half of the hands in the room went up. That's huge! That was saying that the show was really having an effect."[71] "The Scully Effect" remains a subject of academic inquiry.[72]


https://en.wikipedia.org/wiki/Dana_Scully#%22The_Scully_Effect%22

@SuperSzturmowiec archiwum jest kultowe i w dzisiejszych realiach dalej trzyma poziom. Jestem w trakcie oglądania od początku całego serialu. Mimo głupoty badany spraw i nadprzyrodzonych otoczek to serial jest na serio 9/10, m.in. przez postacie. A scully jest i napisana i odegrana perfekcyjnie. Twarda baba która czasami pęka i się rozkleja, turbo bystra ale nie nieomylna, czasemkartofel, a czasem d⁎⁎a 11/10... nie można się nudzić.

Zaloguj się aby komentować

Dzień szakala (2024).


Serial "zamknięty" w 3 godzinach.


Tytułowy Szakal (Eddie Redmayne) to bezkonkurencyjny, nieuchwytny i działający w pojedynkę zabójca, który podejmuje się zleceń tylko za najwyższe stawki. W końcu znajduje jednak godną siebie rywalkę. Nieustępliwa agentka brytyjskiego wywiadu (Lashana Lynch) zaczyna ścigać go po całej Europie. Tak rozpoczyna się krwawe polowanie, podczas którego żadna za stron nie cofnie się przed niczym.

#bezbiletu #seriale #szpiegowski


https://www.youtube.com/watch?v=SXj0zsgaDQE

Zaloguj się aby komentować

Hrabia Monte Christo (2002)


Młody Edmont Dantes (James Caviezel) zakochuje sie w pięknej Mercedes (Dagmara Dominczyk). Jego najbliższy przyjaciel Fernand (Guy Pearce), który również kocha Mercedes, chce pozbyć się rywala. Wskutek fałszywego oskarżenia Edmond zostaje skazany na ciężkie więzienie. Jednak udaje mu się stamtąd wydostać i postanawia zemścić się na wszystkich, którzy pomagali Fernandowi w uwięzieniu go. Tworzy sobie nowy życiorys i już jako hrabia Monte Christo wraca do znajomych.

#bezbiletu #przygodowy


https://www.youtube.com/watch?v=0VsecOoHTwo

Zaloguj się aby komentować

565 + 1 = 566


Tytuł: Wichry namiętności

Rok produkcji: 1994

Kategoria: Melodramat

Reżyseria: Edward Zwick

Czas trwania: 2h 13min

Ocena: 8/10


Samuel, najmłodszy syn pułkownika William Ludlowa, wraca ze studiów wraz z piękną narzeczoną, która oczarowuje pozostałych braci. Wkrótce wybucha I wojna światowa.


Początek niezbyt zachęcający ale później tylko coraz lepiej.

Muzyka pierwsza klasa- nic dziwnego że zdobyła nominacje do oscara


Dostępny na CDA

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzss #filmy

067f12c0-fafc-4df3-a691-639fa3680835

Zaloguj się aby komentować

Ja oglądałem i tak... no tak... jest to autentycznie złe. Kupy się nie trzyma, ogląda się kiepsko. I jak już zostało wspomniane - to reklama Amazona. Także, tak... oglądać tylko w stanie upojenia alkoholowego.

Zaloguj się aby komentować

564 + 1 = 565


Tytuł: Lobster

Rok produkcji: 2015

Kategoria: Dramat / Psychologiczny / Sci-Fi

Reżyseria: Yorgos Lantimos

Czas trwania: 1h 58m

Ocena: 8/10


Świat przyszłości, w którym wysyłani pod przymusem do specjalnego hotelu obywatele mają obowiązek znalezienia drugiej połówki pod groźbą transformacji w zwierzę.


Pokrętne studium wpływu środowiska na jednostkę. Film stawia masę pytań o naszą kondycję jako wspolczesnego czlowieka w relacjach miedzy ludzkich, ale nie daje zadnych jasnych odpowiedzi. Kino dla lubiących jeszcze po seansie analizowac niuanse i samodzielnie zinterpretować przesłanie jak i zakonczenie. 

Bardzo dobre zdjęcia, wyśmienita gra aktorów (C.Farrell,R.Weisz), ktorzy musieli zredefiniować sposób odgrywania ról w filmach i niepokojaca muzyka współtworzą dość ciężki obraz, ktory raczej nie chce, byśmy potrafili postawić się na miejscu przedstawionych bohaterow. Początkowo zabawny co wynika z naszego niezrozumienia ichniej rzeczywistości, ale z minuty na minute zabierający uśmiech z twarzy.

Bardzo specyficzne kino, jak wszystko od tego reżysera. 

Większość widzów się odbije.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

1ea97d08-418a-490d-b840-dece07689568

Zaloguj się aby komentować

563 + 1 = 564


Tytuł: Pokémon Ranger and the Prince of the Sea Manaphy

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Anime

Reżyseria: Kunihiko Yuyama

Czas trwania: 1h 45min

Ocena: 7/10


Dostępny na ogladajanime.pl

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #anime #ogladajzss #filmy

11da2399-0254-4b1b-a066-32561f39c055

Zaloguj się aby komentować

A może tak po ludzku - chcecie wiedzieć jak wygląda dzień festiwalowicza Nowe Horyzonty?

#kino #festiwal #nowehoryzonty #filmy #wroclaw


W tym przypadku będzie to mój dzień, choć wiem, że nie każdy "karnetowicz" tak ogarnia festiwal filmowy Nowe Horyzonty we Wrocławiu, uff, poszły dane o festiwalu do wiadomości dla zainteresowanych, więc teraz lecimy z rozkładem dnia!


8.20 - budzik, jazda do toalety, opłukać mordę, szybko wrócić do pokoju bo o 8.30 start rezerwacji dla karnetowiczów!

8.29 - z telefonem przy ryju, trzeba się wklikać na filmy (rezerwacja online dla karnetowiczów), ja jako HARDcore aż na full pakiet, czyli 5 filmów na kolejny dzień (następny - rezerwuje się na dzień kolejny).

8.31 - jęki rozpaczy jeśli nie udało się na coś wklikać (napisałabym, że opcjonalne ale na 25. edycji festiwalu NH było naprawdę sporo ludzi i czasem te środkowe bloki filmowe były wyczyszczone do zera - warto więc zawsze mieć plan B)

8.40 - prysznic, outfit na kolejny dzień kinowego cierpienia

9.00 - kawka i śniadanie

9.30-10 - spacerek do kina (w moim przypadku zawsze mamy hostel wynajęty tak blisko, że samo przejście do kina zajmuje minutę). No chyba, że pierwszy seans w DCFie, to jednak spacerek już zajmuje z kwadrans.

9.45 - 10.15 - pierwszy film tego dnia, na świeżo, moja ulubiona pora do oglądania filmów (nie łażę wieczorami po Arsenałach czy knajpach, choć kładę się późno, ale bez alko żadnego i po porannym rytuale czuję się gotowa na każdy film!)

między 12-13 - albo na kolejny seans, albo na jakieś żarcie, jeśli śniadanie nie siadło

12.45 - 13.15 - drugi film

między 15-16 - obiad must be done! Chyba, że krótka przerwa, to po byle gówno do Żabki, a obiad zostawiam na dłuższą przerwę między seansami

15.45 - 16.15 - trzeci film, tu zaczyna się dramat, szczególnie jeśli wpadł pełnoprawny obiad w przerwie. Oczyska się przymykają, ciężko się siedzi, zaczynają się ciężary psychiczno-fizyczne. Wypracowałam metodę tzw. "marynarskiej drzemki". Najlepiej jak jeszcze akcja filmu się nie rozkręciła - przymknąć oczy i udać się na 2-5 minutową drzemkę. Zazwyczaj po takiej drzemce, po paru minutach od otworzenia oczu, jestem świeża jak na porannym seansie. Ale przyznam się, że raz przespałam cały film! Ale to było dawno i nieprawda I film był swoją drogą - taki sobie.

między 18 - 19 - kawa/ małe piwo/ (najlepiej bezalko)/ inne uzupełnianie napojów, spóźniony obiad, siedzenie ze znajomkami w holu, słuchanie audiobooka w kolejce na oblegany seans.

18.45 - 19.15 - czwarty film. Trudności fizyczne wciąż dolegają, najlepszą odrutką na niedole losu ciała festiwalowicza jest dobry film. Więc jeśli film dobry - to focus dobry - nie kręcę się zbolała, nic mnie nie dekoncentruje (ej, typie w 4. rzędzie, po seansie napiszesz do ziomka smsa!).

między 21-22 - może szybkie zakupy we frogu? wizyta w hostelu, piwka i jogurty do lodówki i profilaktycznie siku (kolejki w damskich kiblach w kinie to dla cierpliwych dam, ja jestem cierpliwa, ale czasem serio szybciej wrócić do hostelu załatwić takie rzeczy)

21.45-221.15 - ostatni, piąty seans. Jeśli to akurat dział "nocne szaleństwo" i nie pilnujecie procentów - piwko obowiązkowe (w moim przypadku w tym roku tylko raz wzięłam browca na piąty seans). Ciekawa tradycja, że nawet już nie chodzi o cykl "nocne szaleństwo", ale ogólnie się przyjęło, że na piątym seansie cała widownia otwiera browarsy/cole czy inne i słychać tylko "pssstttt!" i śmiech widzów. Taki zwyczaj, nie ma co się obruszać.

23.30 - po północy - powrót do hostelu, uff jak blisko, no chyba, że popitalasz z DCF to nie tak blisko. Posiadówa z kumpelą, obgadanie filmów, wypicie piwek z lodówczeki, zjaranie blancik.... zwapowanie medicala, dyskusje itp.

2 w nocy - spać, czy się chce czy nie! Druga w nocy to graniczna godzina. Ale z kumpelą akceptujemy taki styl życia na festiwalu.


I tak od nowa, każdy kolejny dzień, aż do końca. Dosłownie KINOKOŁCHOZ - bycie hardkorem na festiwalu to ciężka robota, 5 seansów dziennie. Kiedyś jeszcze odpuszczałam z dwa wieczory w ciągu festiwalu i szłam do znajomych albo na jakiś festiwalowy set/koncert. Teraz jednak jestem "chytra baba" na filmy, i takie rzeczy nie dla mnie. Chwile rozrywki właśnie wypełniają te niecałe dwie godzinki w hostelu z koleżanką, z którą co roku spotykamy się na NH.


W tym roku odpuściłam 3 filmy. Dwa filmy w pierwszy dzień festiwalu, bo zaraz po rozpakowaniu się w hostelu pojechałam do starych znajomych z Wrocka, by się spotkać i pogadać. I jeden film poranny odpuściłam w środku festiwalu, bo chciałam choć jeden raz funkcjonować jak człowiek, pospać te dwie godziny więcej itp. Ale też (szczerze mówiąc jako chytra baba na filmy), odpuściłam bo nic dla mnie nie było akurat w tym porannym bloku interesującego.


Co jeszcze?


Kolejki. Kolejki na najbardziej oblegane seanse. Na festiwalu nie ma miejscówek, więc miejsce w sali zajmujesz sobie sama. Kiedyś psioczyłam na to kolejkowanie, ale ogólnie, co za różnica dla mnie czy czekam te 15 minut przed wpuszczaniem na salę słuchając książki (bo akurat nikogo znajomego nie widzę na piętrze by zagadać) czy siedząc gdzieś obok czy już w kolejce.

Wyznam tu, że największe kolejki są do sali nr 1 na parterze, i jeśli wchodzę do holu, a kolejka już sięga pierwszego piętra, a ja nie chcę siedzieć w dwóch pierwszych rzędach, to się po prostu wpierdalam do kolejki, staję przy losowej personie, i tak wszyscy dookoła gapią się w telefony - protip! najlepiej to robić gdzieś w dziesięć metrów od początku kolejki, bo na początku zawsze cię wyłapie jakiś "strażnik texasu vide pani tu nie stała"). O kolejkach do damskiego kibla nie będę mówić, ale ogólnie coś się ruszyło w tym roku i laski przestały przesiadywać w kiblach by przemyśleć pół życia i idzie to wbrew pozorom całkiem szybko.


Żarcie. W okolicy kina NH miejscówek do żarełka dobrego jest masa. Od siebie polecam knajpę indyjską nieopodal, Pochlebną, Szynkarnię i Woosabi. W samym kinie też można coś zamówić, lub kupić taką większą kanapkę. Koło DCF jest Fala z wrapami, gruzińska piekarnia albo Marche - nakładasz co chcesz i jesz.


Ludzie. Trochę ubolewam, ale w tym roku paradoksalnie na festiwalu było tak dużo ludzi, że nie udało mi się tym razem zaliczyć jakiś ciekawych przypadkowych dyskusji czy spotkać "jednorazowych" przyjaciół. Na szczęście mam swoją stałą ekipę, więc często się spotykaliśmy a to w przed salami, a to na tym samym filmie i można było pogadać.


Co jeszcze? Nie pytaj nigdy hardkorowca co dzisiaj oglądał! On sam tego nie wie Oczywiście szum filmowy jest bardzo intensywny i nawet pytanie "na czym teraz byłaś?" może załamać szare komórki. Ale po krótkim czasie i szoku pamięć wraca.


Znani ludzie filmu. Podejrzewam, że dla wielu taki Radu Jude, który przed seansem zaprasza na swój film to nic nie mówi i nie robi wrażenia. Ale np. rok temu z bliska mijałam Marcina Dorocińskiego, co ciekawe kolejka do zrobienia sobie z nim zdjęcia lub po autograf, była 100 razy mniejsza niż do damskiego kibla!


To tyle. Gdyby ktoś miał pytania, o filmy, o inne aspekty życia festiwalowicza - śmiało, można pytać.

469088e1-03ad-4060-b113-e40670479f5c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

562 + 1 = 563


Tytuł: Noc iguany 

Rok produkcji: 1964

Reżyseria: John Huston

Czas trwania: 2h 5min

Ocena: 8/10

Występują: Richard Burton, Sue Lyon, Ava Gardner, Deborah Kerr


Były duchowny przeprowadza się do Meksyku. Pracując jako przewodnik, wzbudza zainteresowanie trzech kobiet.


Mocno charakterne postacie. Jeden z najlepszych filmów Burtona


Dostępny na CDA


#filmmeter #ogladajzss #filmy

835bd662-4d13-4d3e-836d-c5eba109fcd8

Zaloguj się aby komentować

561 + 1 = 562


Tytuł: Maratończyk

Rok produkcji: 1976

Kategoria: Sensacyjny

Reżyseria: John Schlesinger

Czas trwania: 2h 5m

Ocena: 5/10


Krótki opis: doktorant historii wplątuje się w intrygę kryminalną, kiedy do Nowego Jorku przyjeżdża były nazistowski zbrodniarz chcący odzyskać zrabowany podczas wojny majątek.


Nierówny film. Pierwsza połowa taka 6/10, potem przez kolejną godzinę lawina debilizmów, a finałowa walka z bossem 7/10.


Dostępny na CDA.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

49274669-9c31-4904-9d3c-f825a1a42607

Zaloguj się aby komentować

The Highwaymen (2019)


"The Highwaymen" w reżyserii Johna Lee Hancocka ("Wielki Mike. The Blind Side") to oparta na faktach opowieść o legendarnych detektywach, którzy dopadli Bonnie i Clyde’a. Gdy okazuje się, że funkcjonariusze FBI dysponujący najnowszą technologią kryminalistyczną nie są w stanie schwytać tej sławnej pary złodziei i morderców, do akcji wkracza dwóch byłych strażników Teksasu (Kevin Costner i Woody Harrelson), którzy może są dość staroświeccy w swoich metodach, ale nigdy nie zawodzą.

#bezbiletu #kryminal


https://www.youtube.com/watch?v=GsJv4rIxIgM

Zaloguj się aby komentować

Jak ktoś przeoczył, to we wrześniu będzie premiera der Tiger. Wątpie, czy pojąwi się w polskich kinach, ale pewnie potem będzie można to obejrzeć na Prime, bo studio jest Amazonu.


Zapowiada się tak se, bo nie wiem, czy robienie niemieckiej wersji Szeregowca Ryana, gdzie zamiast Rangerów, masz czołg ciężki robiący za taksówkę to dobry pomysł, więc pewnie to będzie taka germańska Furia(chociaż ja tam lubie Furię, pomimo, że jest głupia).


https://www.youtube.com/watch?v=4uZWlKGRZis


#filmy #amazon #dws #tiger #drugawojnaswiatowa

@Opornik Smutni Niemcy smutno jadą przez smutny rosyjski krajobraz, po drodze spotykając rasę nazistów i robią się jeszcze bardziej smutni

@zjadacz_cebuli Raczej nie będzie za dobrze, chociaż niemieckie kino potrafi zrobić dobre filmy wojenne, oprócz tytułów, które wymieniłeś, dobre jest jeszcze Na Zachodzie bez Zmian, starusieńki Most, a także zrobiony w kooperacji z Brytyjczykami Żelazny Krzyż.

Der Tiger zapowiada się na generyczną budżetówke.

@sawa12721 A w pierwszej scenie dzielni czołgiści bronią radiostacji w Gliwicach przed atakiem polskich faszystów przebranych za harcerzy

@bori Nieee, aż tak to nie będzie, bo poza śmieciami z AFD, to Niemcy doskonale wiedzą, kto zaczął, ale film będzie przede wszystkim o tych dobrych. Furia przynajmniej potrafiła pokazać, że nawet z "dobrych" wojna może zrobić bydlaków, zobaczymy jak będzie w tym filmie. Obstawiam, że jeden z załogi będzie fanatycznym nazistą.

@sawa12721 Obstawiam bardziej portret bohaterskich "zwykłych Niemców" zmuszonych przez zbrodniczych Nazistów do walki wbrew swej woli.

Zaloguj się aby komentować

5 sierpnia 1984r zmarł Richard Burton – walijski aktor filmowy, teatralny i telewizyjny, jeden z gwiazdorów światowego kina powojennego. Był sześciokrotnie nominowany do Oscara.


Wybrane filmy dostępne online:

1984 https://www.cda.pl/video/21104739f6

Rozgrzeszenie https://www.cda.pl/video/18168782f3

Dzikie gęsi https://www.cda.pl/video/1457506307

Dotknięcie Meduzy https://www.cda.pl/video/159594074f

Egzorcysta II: Heretyk https://www.cda.pl/video/1442989390

Człowiek klanu https://www.cda.pl/video/2136357685

Powstrzymać Rommla https://www.cda.pl/video/15872252bf

Anna tysiąca dni https://www.cda.pl/video/1963664249

Tylko dla orłów https://www.cda.pl/video/149657942d

Poskromienie złośnicy https://www.cda.pl/video/2125489846

Kto się boi Virginii Woolf? https://www.cda.pl/video/16132202fb

Szpieg, który przyszedł z zimnej strefy https://www.cda.pl/video/3819991ca

Co słychać, koteczku? https://www.cda.pl/video/1544475315

Noc iguany https://www.cda.pl/video/163127424c

Becket https://www.cda.pl/video/1571515759

Kleopatra https://www.cda.pl/video/167929127a

Najdłuższy dzień https://www.cda.pl/video/150993591b

Aleksander Wielki https://www.cda.pl/video/15722432f4

#filmy

1976a838-b05d-4b3d-8c5d-ef65b9f41483

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować