2. Wpisać swoją nazwę użytkownika w serwisie last.fm.
3. Następnie wybrać "7 days", gdyż zestawienie będzie z ostatnich 7 dni.
4. Następnie wybrać rozmiar "3x3", co wygeneruje obrazek z 9tką najczęściej słuchanych albumów.
5. Poniżej (lub po kliknięciu na "Advanced Features") można zaznaczyć: "Display album/artist captions" oraz (opcjonalnie) "Display playcount".
6. Kliknąć w guzik "Submit" aby wygenerować grafikę, która zawierać będzie nazwy artystów, tytuły albumów oraz (opcjonalnie) liczbę odsłuchań utworów zawartych na poszczególnych albumach danego artysty.
7. Zapisać obrazek lub skopiować jego adres i dodać poniżej (w komentarzu) jako załączone zdjęcie do komentarza (ikona aparatu fotograficznego).
Uwaga:
aby być na bieżąco z wstawianiem swoich notowań, zapraszam do subskrypcji tagu #sluchamzlastfm
500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok
Sprawa wygląda tak, że na miejscu 110 mamy wersję "Deluxe Edition", a na miejscu 105 "30th Anniversary Edition"....Niewielka różnica, więc później miejsce 105 pominę.
Seria "Stany rozproszenia": Depresja 1/3, Strach 2/3, Samotność 3/3, rozmiar 23x23cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Ostatnio zalewam Was obrazkami, ale skoro tak długo pisałem, że coś robię, to w końcu teraz jest moment, że mogę podzielić się tym. xd Dalsza część kwartalnego rozliczenia. Ryby występujące to kolejno: samogłów, rozdymka i żabnica.
Ramy odrestaurowane z dodatkiem metalowych siatek po zepsutych grzejnikach kwarcowych.
3 ulubione utwory - Innuendo, The Show Must Go On, trzeci wybierzcie sobie sami.
Mam wielki niedosyt po przesłuchaniu tego albumu. Nie jest zły, ale nie jest też dobry. Powiedziałbym, że był dla mnie nijaki. Szczerze mówiąc, kolejne jego odsłuchanie jeszcze bardziej by obniżyło ocenę. Mam spory problem z dobraniem trzeciego utworu, który mi się tutaj bardzo podobał. Co ciekawe, przy pierwszym odsłuchu tego albumu ocena była wyższa o 0.41%.
Album z bardzo mocnym początkiem i zakończeniem, z średnim wszystkim co pomiędzy.
Zdecydowanie nie jest to mój ulubiony album Queen. Mimo to, mam ciągle w głowie to jak źle już było z Freddim podczas nagrywania tego albumu. I chyba głównie to winduje w górę ten album.