Komentarze (32)
@Macer trochę to wynika ze specyfiki jazdy w korku i nie dotyczy tylko Warszawy. Jak wszyscy się turlają kilka km/h to "nikt" się nie zatrzyma na wysokości świateł żeby zobaczyć czy wszyscy przejdą, bo zaraz mu pięć samochodów przed maskę wjedzie. A potem nagle samochód przed nim się zatrzymuje i tak stoją na środku skrzyżowania jak debile.
A policja nie łapie i nie wystawia za to mandatów bo sami tak robią xD
@emdet Dokładnie opisałeś jak wygląda rozumowanie kierowców i dlaczego to przepis którego stosowanie nie zawsze się udaje. Nawet mając dobre intencje, w korku można źle oszacować czy po dojechaniu do końca skrzyżowania będzie za nim miejsce. Przestrzeganie przepisu ułatwiłoby też oznaczanie stref w których nie wolno się zatrzymywać tak jak robi się to np. w Londynie (wykratkowana przestrzeń).
Popatrzcie sobie na skrzyżowanie w Krakowie , przy skręcie w lewo (z III obwodnicy na 29 Listopada w kierunku centrum). Dla mnie jest nieintuicyjne odpowiedzenie na pytanie ile samochodów może wjechać na środek skrzyżowania by go nie zablokować - a zostało ono zaprojektowane tak by lewoskręty wjechały na środek i dopiero tam poczekały na kolejne zielone światło.
Zaloguj się aby komentować





