Wymień jedną (dokładnie jedną) potrawę, która przychodzi ci do głowy pod hasłem "ulubione danie z młodości", która kojarzy ci się z mama/babcią/tatą/opiekunem etc.


U mnie od razu materializują się "hot dogi" z kapustą jakie rozbiła mama - chyba nawet kiedyś dałem tu przepis. Bułki poznańskie, odcięta góra, wydrążony miękisz, w środek łyżeczka masła na spód, faszerujemy kapustą podduszoną z cebulą i przecierem pomidorowym, solą i pieprzem, na wierzch sera żółtego ile wlezie. EDIT: Oczywiście wszystko do piekarnika

Robię do dziś i tak samo jak za gówniarza parzę sobie podniebienie.


Miękisz i odcięte kawałki można na bułkę tartą ale ja zazwyczaj te odcięte zapiekam na koniec z serem


#jedzenie #kuchnia #gotowanie #nostalgia #wspomnienia

Komentarze (82)

@cebulaZrosolu jak ja go wtedy nienawidziłem. Dopiero w ub. roku zrobiłem sobie ale z włoskiej prawdziwej - smakowało ale inaczej niż tamte.

@cebulaZrosolu ostatnio na yt widziałem jak typ robił kanapkę z mortadelą ale tak na 5cm tego było pociętych cienkutko plasterków ale to wyglądało petarda

@Klamra to mi się kojarzy z mamą kolegi z klatki. Zaprosili mnie kiedyś i kumpel mówił że lubi, jak jest taka gęsta, że stoi łyżka

@Klamra mój ojciec potrafił taką zrobić, że na drugi dzień pół piętra musiało się ewakuować z piętra w liceum. Takie gazy miałem xD kumple po dziś dzień wypominają jak wypijemy

@Michumi Kulebiak, mama dopóki mogła robiła na święta, i będę go zawsze pamiętać, mimo iż pewnie jakieś 30 lat nie jadłem

@zomers a z czym te kulebiaki były? Moja mama robi ale w innej formie - takiego dużego pieroga zamkniętego ząbkami robionymi widelcem. Nadziewane pieczarkami/grzybami i kapustą jak dobrze pamiętam. A jak wyszukałem jak to wygląda to mi przypomina struclę z pieczarkami którą co jakiś czas robię ;)

@Spider u nas się gotowało normalnie i polewało zasmażaną bułką tartą. Ciekawostką jest, że tak podany kalafior na świecie nazywa się często "kalafior po polsku"

Kotlety z kurczaka od mamy z ogórkami kiszonymi babci

Szarlotka mamy

Pizza na grubym drożdżowym cieście od mamy

Kasza manna z połówką jabłka i dżemem w środku (wulkan) taty

@Piechur "Pizza na grubym drożdżowym cieście od mamy"

jezu to by było ex equo u mnie - ciasto lało się, pod ciężarem pieczarek i sera zapadało. brzegi pozostawały wysokie i w opór chrupiące

ale mi przypomniałeś muszę to odświeżyć a nie te placki teraz co dają wszędzie

@motokate Bardzo prosto: bierzesz pół jabłka obranego ze skórki, wydrążasz środek i ładujesz tam dżem np. truskawkowy. Kładziesz do głębokiego talerza kopułą do góry i zalewasz dookoła kaszą tak, żeby czubek wystawał. Zaczynasz zjadać od jabłka ścinając górę łyżką i uwalniając dżemową magmę do kaszy. jak byłem mały to to uwielbiałem, ale moje dzieci tego nie lubią ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Trudne się wylosowało.

Mam dylemat pomiędzy babcinymi ogórkami kiszonymi (najwspanialszy wynalazek ludzkości), a swojskim zsiadłym mlekiem.

Oba dania miały ogromny wpływ na mój smak i zdrowie.

@WysokiTrzmiel i na perystaltykę jelit

Obie rzeczy mama robi do dziś - w weekend żarłem ogórki właśnie od niej z smażonymi mielonymi w garści jak zwierz.

@Michumi Moja babcia jeszcze żyje, ale nie pozostało już nic z gospodarki. O obu daniach mogę tylko wspominać bo nikt nie robi ich tak dobrych.

Szczególnie ma to znaczenie w przypadku kiszonek. Skład bakteryjno grzybiczy dłoni definiuje jak się uda proces kiszenia. Jak znajdę książkę to wrzucę kiedyś opis eksperymentu, który to udowodnił.

@WysokiTrzmiel podobno nawet burza może spowodować że ogórki źle się ukiszą

zawsze proszę mamę by 1 słoik odstawiła w zimne jak się nie dokisiły/małosolne zrobiły. uwieobiam to

Wpadło mi jeszcze do głowy jedno: lato, 5 rano, lecę z tatą na grzyby, wracamy, tata odpala kuchenkę polową, grzyby myje i kroi, na patelnię łyżka masła i grzyby z cebulą. Świeży chleb z PSS, masło i na to usmażone grzyby

Jprdl

@Michumi o panie, żeś rozdrapał strup pamięci.

Małe kartofelki. Tak nazywaliśmy z matką te danie.

To były pobierane malę kartofelki (takie resztki z wykopków; jak nie było małych, to zwykle pokrojone w drobną kostkę), wpierw podsmażone, a potem pieczone razem z pałkami z kurczaka w majeranku.

Co w tym dobrego? To trzeba spróbować. Woda I tłuszcz z kurczaka dogotowywały ziemniaki, a te jednocześnie wchłaniały cały płyń. Kurczak jak kurczak, ale ziemniaki to był sztos... slone, kleiste, rozpływające się w ustach, z frytkowym posmakiem, bo jednak smażono-pieczone... k⁎⁎wa, muszę spróbować to odtworzyć.

@Michumi Zasmażane buraczki babci, jej ogórki kiszone i gruszki w occie, i jeszcze ciasteczka - jedne z maszynki, a drugie na amoniaku i z lukrem. Pamiętam te smaki jak dziś.


A, jeszcze smażone płotki, karasia i okonie, własnoręcznie tego dnia złowione przeze mnie i dziadka.

@PanNiepoprawny ja robiłem tak: ziemniaki z obiadu prosiłem mamę żeby nie wywalala. Kroilem je w kostkę tym sitkiem do krojenia jaj. Do tego olej żeby lekko zwilzyc, kiełba w kostkę, sól pieprz i dużo sera. Śmietany nie ale mam inną podobna potrawę ze śmietaną i ziemniakami

@Michumi no to tutaj jest nieco inaczej: ziemniaki surowe w cienkie plasterki (najlepiej robotem pokroić). Brytfankę wysmarować tłuszczem, potem ziemniaki, sól, pieprz, kiełbasa (podsmażona wcześniej), śmietana. I tak warstwa za warstwą. Ostatnią warstwę posypać serem. Piekarnik 180 stopni, 1:30h.

@PanNiepoprawny aaa to takie, mordo to wariacja ziemniaków po Nelsonsku

Wspaniałe to jest ale wolę te 'moje' bo łatwiejsze

@Michumi tak, snelka to na suchym chlebie / sucharach. Yacierka natomiast to jajko z dużą ilością mąki - robią się takie kulki kluski i wsypujesz do gotującego się mleka. Kluski się gotują, mąka zagęszcza - z miodem na gorąco

Ziemniaki puree rozsmarowane grubo na cały talerz, na to jajecznica i na górę szczypiorek. Smak obiadu u mojej babci. Teraz mój syn ze mną to wcina co jakiś czas.

@nadziej kurde. To kolejna rzecz taka jak u mnie tylko inaczej

U mnie ziemniaki w garnku gorące gniecione z masłem i mlekiem

Potem jak u ciebie =))

@CarolinReaper jesteś z okolic poznania?

Jak mieszkałem w srodzie wlkp to właśnie to mnie nauczyła koleżanka. Do tego zasmazana czerwona kapusta ze skwarkami na kwaśno

Picrel bo co roku robimy na urodziny córki, ludzie to uwielbiają

c1793407-6530-4211-beca-5d838b99cd70

To ja coś co może ktoś kojarzy z okolic lubelskiego - lemiążka,.albo coś o podobnej nazwie. Smaki nie pamiętam, za to pamiętam jak miałem iść rano w maliny, a babcia przekonywała moich rodziców że jeszcze za wcześnie i żebym poogladal bajki

@Michumi babcia robiła gulasz z cielęciny i nie chciałem tego jeść, bo były "blonki". Siostra to samo. Żeby nie było, do bogoli było nam daleko...

Zaloguj się aby komentować