Wczoraj była 20 rocznica wypuszczenia najważniejszego serialu w historii telewizji
#seriale #lost #netflix #gimbynieznajo

Wczoraj była 20 rocznica wypuszczenia najważniejszego serialu w historii telewizji
#seriale #lost #netflix #gimbynieznajo

@Gustawff Zależy które X-files. Widziałem całą oryginalną serię i dwa filmy. Serial jest dziwny i dzisiaj by nie przeszło dzielenie go na dwie historie.
Raz Mulder rozwiązuje zagadkę człowieka pijawki w ściekach miejskich, potem goni za zaginioną siostrą i Illuminati żeby potem znowu zostawić światowy spisek i uganiać się za 2 metrową ćmą.
Albo zjawiska paranormalne albo kosmici i inwazja.
@smierdakow ten serial to w dużej części była papka bez żadnej treści czy fabuły. Człowiek początkowo oglądał to to przekonany, że ogląda arcydzieło wymyślone przez geniusza przekazującego powoli klucze do jakiejś wielkiej tajemnicy i wszystkie szczegóły mają sens, a tu z każdym sezonem coraz bardziej był generator losowych wątków. Im dalej z fabułą tym mniej miała sensu i tajemniczość zastępował bezsens.
@smierdakow oni ten serial wymyślali w czasie kręcenia. Sami autorzy nie mieli podczas pierwszego sezonu pojęcia co dana postać będzie robiła np. w czwartym. Dlatego oglądasz sobie serial o rozbitkach na wyspie a tu nagle jakiś typo w bunkrze wbija liczby do kąkutera. Wielka tajemnica. Co znaczą te liczby? Co się stanie jak nie wbije na czas? Kto to zbudował? Dowiecie się w następnym sezonie, jak już wymyślimy. A nie, moment, w tym sezonie będą abrakadabra, czary i magia.
@Rimfire
a tu nagle jakiś typo w bunkrze wbija liczby do kąkutera.
Chłopie xD ja wiem, że można narzekać na zrobienie z Sayida zombie czy cały wątek Jacoba jest zbyt ciężki, a tym bardziej alternatywna rzeczywistość, która się wytworzyła przez wybuch jądrowy w czasie podróży w czasie ( ( ͡° ͜ʖ ͡° ))
Ale typ w bunkrze to top tego serialu, to nie było żadne kombinowanie, tam to szło zgodnie z planem
odkrywanie tajemnic bunkra, tajemnic wyspy, historii wyspy i Jacoba, to najlepsze co w tym serialu jest właśnie xd
@smierdakow nie no właśnie w tym kontekście piszę. Ten bunkier to było clue serialu, nagle pojawia się bunkier, jakiś Australijczyk w nim zamknięty i dziwne liczby. Chcesz się dowiedzieć o co chodzi, tysiące spekulacji na forach, oczekiwanie na kolejny sezon i rozwiązanie tych tajemnic. A tu serial z każdym sezonem się napełniał coraz większą sraką aż tak jak się wyczekiwało na nowy odcinek z pindlem w ręku przy pierwszych sezonach, tak gdzieś tam od czwartego ten serial męczył.
@Rimfire a dobra, źle zrozumiałem twój komentarz
Ale według mnie takich momentów jeszcze było dużo później, z pamięci to mi ciężko teraz sobie przypomnieć gdzie co było kiedy, no ale na przykład rozmowa telefoniczna Penny z Desmondem to był chyba 4 sezon, wątek Faradaya też chyba 4
5 i 6 to już rzeczywiście było mniej zwrotów akcji, a wiecej okrywania kolejnych tajemnic, no ale tak jak ja ten świat uwielbiałem, więc to była duża przyjemność
@smierdakow Ogólnie to w tych dużych serialach z kolejnym sezonem skupiali się bardziej na telenoweli wokół postaci a fabuła stawała się z każdym sezonem bardziej abstrakcyjna. Oglądałeś sobie serial o typku co wymyślił plan odbicia bracholka z pierdla, a kilka sezonów później te same postacie co z nim spierdalały nagle są kluczowe w jakimś spisku złej korporacji.
@Gracz_Komputerowy wolałabym płacić X za jedną platformę niż 2,5 lub więcej X, bo filmy i seriale są rozpieprzone po iluś. Czyli tak, jak było kiedyś. Rzecz jasna monopol by spowodował, że to X by też za bardzo urosło.
Ech, gdyby matka znała angielski, to bym te wszystkie abonamenty, które mam wywaliła w pizdu i poszła na szerokie wody. Ale i tak to lepsze, niż kablówka, gdzie reklamy sporadycznie przerywane są przez filmy czy seriale.
@Nebthtet w mojej wypowiedzi chodziło bardziej o to że Netflix nie dowozi żadnej jakości jeżeli chodzi o treści. Owszem zdarzają się fenomeny takie jak dark czy breaking bad, pierwszy i drugi sezon wiedźmina, ale na bazie całości to zaledwie promil. Tam jest morze gówna dosłownie. I to mówię ja - osoba o lewicujących poglądach :)
@Gracz_Komputerowy pierwszy sezon Wiedźmina z dwoma niezłymi odcinkami na początku, który całościowo był 4/10 to rzeczywiście fenomen xD
Piosenka była fajna ale to trochę mało żeby przykryć kiepskie CGI, słaby montaż, słabe kostiumy, słabe dialogi, słabo poprowadzoną fabułę... W ostatnim odcinku pierwszego sezonu dosłownie czary wyglądały tak, że ktoś macha rękoma i ludzie się wywracają, poniżej poziomu Power Rangersów, bo tam to jakieś iskry chociaż dodawali.
Jak ktoś chwali serial Wiedźmina to zawsze jest ta krępująca cisza po pytaniu: a co było tam takiego dobrego oprócz charakteryzacji Cavila?
@Gracz_Komputerowy Wiedźmin Netflixa to gówno, sorry ale to trzeba mieć straszny sentyment by to się podobało.
Jednocześnie z ostatnich lat zapomniałeś o Ozark, Zadzwoń do Saula, Dżentelmeni, Peaky Blinders, 1670 aczkolwiek to średniak, ale dał mi więcej frajdy niż Wiedźmin.
Osobiście wysoko oceniłem Alice in Borderland.
Brooklyn 99, Nocny Agent - nie wybitny, ale dobry. Święci od narkotyków, wszystkie Narcos oraz El Chapo.
Do tego sporo dokumentów.
Osobiście na Netflix mam więcej dobrego niż na Amazon, a Disney mnie w ogóle nie kręci. Bo gwiezdne wojny to meh, nie dla mnie. To co tam jest?
HBO nie mam porównania, w UK nie jest dostępne, tylko w tv Sky w pakiecie, ale prędzej umrę niż kupię tv dekoder czy coś.
Zresztą mój brat ma Maxa i HBO to kilka starszych seriali, a nowych mało i większość taka sobie.
Rodzina Soprano ciut dłużej, już dwudziestopięciolecie było w tym roku.
Gdzie tak bez krzty ironii, to Sopranos w ogóle rozpoczęło trend seriali z porządną, ciągłą fabułą, a nie tak że kazdu odcinek to w zasadzie zamknięta całość także ciężko tutaj nawet porównywać wpływ.
Jakbyś dał "w historii polskiej telewizji" to bym się z postem mógł zgodzić ale tak to nie za bardzo : P
Zaloguj się aby komentować