Uwielbiam zapisy na godzinę na wizyty. One są chyba tylko po to, żeby ocenić jak bardzo w d⁎⁎ie jest człowiek i docenić ilość marnowanego czasu.
Jest 11:15, a weszła osoba z 9:45 xD
#sluzbazdrowia #opadajareceinogi
Uwielbiam zapisy na godzinę na wizyty. One są chyba tylko po to, żeby ocenić jak bardzo w d⁎⁎ie jest człowiek i docenić ilość marnowanego czasu.
Jest 11:15, a weszła osoba z 9:45 xD
#sluzbazdrowia #opadajareceinogi
@moll dlatego wolę płacić za prywatną opiekę i za te kilka stów miesięcznie na całą rodzinę mam szacunek do klienta że strony lekarza, a i badania normalnie realizowane w ciągu dni, a nie miesięcy.
Już pomijam tak oczywisty fakt, że jak chce wizytę u ortopedy czy alergologa to idę bezpośrednio do nich, a nie przez rodzinnego.
@moll nie dziwię się już bo byłem ostatnio u lekarza i pewnie miałem tam być max 30min i następny pacjent, ale jednak lekarz profesjonalnie podszedł do tematu i widać że chciał pomóc więc prawie 50min u niego siedziałem. Więc kolejka się opóźniła, a jeszcze pielęgniarka wpadła i czy można kogoś jeszcze dopisać na dziś.
@Rmbajlo ale to było z rana xD poprzednim razem, po południu to już było ponad 2h w plecy.
Poczekalnia pełna niepełnosprawnych dzieci - przeważnie małych. Jedne piszczące i nadpobudliwe, drugie fiksujące od przebodźcowania dźwiękami tamtych i zagęszczeniem ludzi. Długie czekanie w takich warunkach to wielka przyjemność dla wszystkich
Dostałam kiedyś skierowanie z dzieckiem do przychodni do szpitala. Umówiona godzina to 9. Na miejscu okazało się, że o 9 to dostanę, ale numerek w kolejce. Prawie 2h czekania w ciemnym i dusznym korytarzu z dzieckiem mającym mniej niż 2 lata...rodzice jak i młodsze właśnie dzieci dostawały już fiksacji,bo o ile takiego 5 latka mogę zająć książka, zabawką czy nawet w desperacji telefonem to z 1.5 rocznym dzieckiem jest gorzej.
Na wizytę kontrolną poszłam już prywatnie, gdzie weszłam nawet kilka minut przed czasem i mogłam swobodnie porozmawiać z lekarką o problemie, ewentualnym leczeniu itd.
@moll Ciesz się że orientacyjnie na godzinę chociaż jest, a nie pani przyjedzie i dowie się ile osób już siedzi w kolejce. Przyjeżdżasz o 8 a tam już 16 osób siedzi i dowiadujesz się że będziesz tam kwitnąć co najmniej do 14.00, a jeszcze okaże się na koniec że lekarz się spóźnił i jest jeszcze większy poślizg więc już cię dzisiaj nie przyjmie bo musi lecieć do kolejnej przychodni
Zaloguj się aby komentować