Co roku kawalerka? To lepiej nie sprzątać, tylko kupować nowe mieszkania 🤣
Autorka artykułu to idiotka.
Mieszkam sam, mam psa. Jestem introwertykiem, tak mi dobrze (spotykać się z kobietami od czasu do czasu, ale bez dłuższych związków).
Sam sprzątam (w okresie linienia psa nawet kilka razy dziennie odkurzam), piorę, gotuję, sprzątam samochód, dbam o trawnik, szopę w ogródku zrobiłem, w planie miejsce na ognisko, serwisuję rower... A spacery z psem to koszt całkiem spory za godzinę. O czesaniu i całej reszcie nie wspomnę.
Niech ta idiotka mi to wyliczy. A argumentacja? Jako singiel powinienem płacić NIŻSZE podatki bo mój niewidzialny etat spada na mnie
W sumie w UK, w Szkocji mam niższy council tax (podatek od nieruchomości, opłaty za wodę i śmieci), ale i tak jest to 25%, a nie 50%... Tyle z przywilejów.
Bardzo dobry artykuł!
Otwiera oczy!
Przy takich kosztach to już warto poszukać oszczędności lub zlecić komuś optymalizację.
Myślę, że niektóre usługi da się zlecić komuś taniej, lub lepiej przy podobnych kosztach.
Z innych można zrezygnować lub zautonatyzowac.
Rozpisanie wszystkiego w Excelu pozwoli określić, czy przypadkiem nie ponosi g zbyt dużych kosztów w stosunku do korzyści!
;)
Zaloguj się aby komentować