Teraz tak tylko robić to codziennie i może będą efekty
#warszawa #rower

Teraz tak tylko robić to codziennie i może będą efekty
#warszawa #rower

@zomers Na rolkach jest trudniej niż na rowerze jechać po kostce, ale oczywiście się da. Dopiero kocie łby stanowią problem na rolkach.
Pytanie jeszcze w jakim terenie niezabudowanym, bo jakieś drogi na totalnych zadupiach typu 1 samochód na godzinę, jeszcze zrozumiem, natomiast jazda po drodze z normalnych ruchem, to proszenie się o problemy i zwykłe utrudnianie ludziom życia.
@moll problem z tymi elektrykami jest to, że jest taki pojebany limit mocy i tak, wiem, że to brzmi dziwnie, ale 250W to wcale nie jest tak dużo, jak niektórzy próbują to przedstawić. Limit prędkości do 25 na godzinę jest jak najbardziej spoko, więcej w normalnym jeżdżeniu nie jest potrzebne i tak długo jak ten limit jest zachowywany, to nawet mogłaby być ta nieszczęsna manetka, ale z tymi 250W na silniku jest tak, że "maksymalna moc silnika roweru elektrycznego, który jest traktowany jako rower, nie może przekraczać 250W." Maksymalna, a więc i nieprzekraczalna momentaryczna, która jest czasem potrzebna, żeby podjechać po jakąś nierówność. I zaraz ktoś może powiedzieć "ty debilu od tego jest moment obrotowy a nie moc silnika" i tak... ale nie do końca xD bo moc silnika jest iloczynem momentu obrotowego i prędkości obrotowej więc jak chcemy mieć moment obrotowy, żeby rower "uciągnął", to silnik... musi mieć moc
@NiebieskiSzpadelNihilizmu od tej strony się na tym nie znam. W ogóle mi wsio ryba czy rower z silniczkiem czy bez, byle był widoczny i przestrzegał przepisów. Mnie irytuje lekkomyślne zachowanie na drodze, a aktualnie mam więcej zaufania do pieszych niż do rowerzystów lub kierowców hulajnóg (chociaż tych ostatnich jakoś ubywa, spotykam mniej, chyba moda się kończy), którzy wykazują się skrajnym brakiem wyobraźni nawet w zadbaniu o własne bezpieczeństwo
@AdelbertVonBimberstein zauważyłam, że im bardziej "wypasiony" rower i cienka opona, tym trudniej o elementy odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
Ludzie na 40-letnich składakach - lampka z przodu, lampka z tyłu, odblaski w kołach, w 8/10 przypadków jeszcze jadą w kamizelkach odblaskowych
Ludzie na szosach o wartości co najmniej średniej krajowej - brak światełek, sporadycznie odblaski, rower i jeździec najlepiej na czarno, czasami kask w kolorze aluszprych xD
Najgorsi ci co przejeżdżają przez przejścia dla pieszych . Sytuacja jak wracałem z roboty ostatnio zwykłe przejście dla pieszych i ojciec z dzieckiem nie wiem cztery pięć lat. Zwróciłem uwagę że to jest przejście dla pieszych a nie przejazd dla rowerów i jak on uczy dzieci. To się głupio uśmiechnął. I takie dziecko wyrośnie i powie że zawsze jeździło po przejściu dla pieszych przecież ojciec też jeździł - w czym problem?
Zaloguj się aby komentować