Schody prawie gotowe #stepujacybudowlaniec


Schody prawie gotowe #stepujacybudowlaniec


I tak i nie. Udostępnia to wszystkim, zwłaszcza fachowcom, to musi liczyć się z opinią fachowców. Robi za swoje pieniądze i dla siebie, spoko, może być nawet z patyków. Ale nie przyjmuje krytyki w żadnym zakresie. To jest źle wykonane jeśli chodzi i sztywność i osadzenie w ścianie. Zawsze jak pokazujemy sobie na budowie różne internetowe kwiatki to lubię wykorzystać OPa bo wzbudza wiele emocji.
I tak trzeba traktować jego dzieło- jako performans a nie element konstrukcji, zgodny z obowiązującą wiedzą techniczną.
Bo jestem doświadczonym zbrojarzem/murarzem z wiedzą teoretyczną i praktyczną, a te schody nie są niebezpieczne- są po prostu śmieszne.
Chociaż życzę opowi, żeby stały i 100 lat. Chociaż fakt jest taki, że zrobienie takich schodów to max 2 tygodnie i to po godzinach.
@AdelbertVonBimberstein wiesz nie zrobił by tych schodów w 2 tygodnie bo musiał przestawić ścianę. Tutaj problem jest to że zabiera się za 100 rzeczy a mało co kończy. Dlatego trzeba go dopingować w tym co robi żeby kończył zadania które zaczyna
@potezny_papiesz Panie Papiesz, chodzi o to, że Pan Majster nie ma bladego pojęcia o tym co robi i z każdym nowym przedsięwzięciem przybliża się do katastrofy budowlanej... Jeżeli schody, przez jakiś czas, utrzymają jego szczupłą sylwetkę, to będziemy mieli relację z "wycinania" stropu pod wylane schody...
@pastowany_tapir op robi to we własnym prywatnym domu, może sobie tam postawić nawet gilotynę i golić tak łoniaki, widzę tutaj enty raz docinki na temat jak bardzo on to robi źle i pytanie teraz czy wszyscy ci komentujący są tacy altruistyczni i się przejmują obcym typem z internetu czy po prostu muszą sobie ego podbudować plując w kogoś jadem? Nie wiem choć się domyślam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@potezny_papiesz nie wiem gdzie robi, nie śledzę historii schodów. Pamiętam, że na wypoku była z tego powodu jakas drama/beka czy cos tam.. Chodzi mi o czas, bo na wypoku postował to samo zdjęcie 300 lat temu. Mojemu majstru też wszystko przeszkadzało, chociaż zarzekał się, że ma urlop i w urlopie to on będzie 27/4 nakurwiał xD A wyszło tak, że musiał robić po 10 godziń dziennie w jakiejś kotłownii w tym samym czasie kupił se nowe auto, bo jak robił u mnie remont to jeździł autobusem i dojazdy mu dożo zajmowały. Tak twierdził xD
@potezny_papiesz tutaj się Pan mylisz, to nie Watykan. Prawo budowlane jasno określa i reguluje roboty budowlane, budowę, remont i przebudowę. Jak sądzisz, czy budowa schodów wspornikowych i wycinanie stropu to czynności, które może wykonać każdy w swoim domu?
Jeżeli o mnie chodzi, to od razu napisałem, że wszystko co zrobił nadaje się do rozbiórki... Poleciłem by skonsultował się z uprawnionym architektem/konstruktorem, zrobił inwentaryzację budynku i odpowiedni projekt. Ba, nawet napisałem, że poniesie surowe konsekwencje jeżeli komuś stanie się krzywda podczas użytkowania jego samowoli...
@bekazhejto No tak, jeżeli Pan inwestor zażyczy sobie przesunięcie ściany nośnej, usunięcie podciągu, budowy komina czy budowy ażurowych schodów wspornikowych i wezwie budowlańca po liceum lub sam złapie za młotek to spoko, przecież to jego dom, jego inwestycja. Możemy działać bez projektu, zezwolenia i nadzoru, przecież to dom inwestora...
Tak jest, a architekt/konstruktor z uprawnieniami to nieuk po studiach i nie wiadomo za co piniendze biere. Budowlańcy to patałachy pijący małpki z rana, kierownik budowy pojawia się, dwa razy, na budowie przypierdalając się o wszystko i wyciąga dodatkową kasę a nadzór budowlany jedzie po wszystkich z góry na dół licząc na konkrente piniendze do koperty...
Prawo budowlane ble ble ble
Robisz to źle ble ble ble
To nie tak ma być ble ble ble
Dobra fachowcy, to jak to jest, że powszechnie nowe budownictwo ma rysy, szpary, dziury?
Jak to jest, że tu źle, a jak się nie pilnuje budowy to kurła puszki, kanapki, butelki w betonie?
Jak to jest, że zamiast zbrojenia X jest jakieś tańsze U bo chłop hehe zapłacił, a zaoszczędzić na małpkę trzeba?
Setki jak nie tysiące budów w Polsce - prowizorka, kradzież i śmieci. Tu gość sobie robi dla siebie, po swojemu i udostępnia - każdy fachowiec.
To gdzie wy panowie jesteście jak człowiek szuka ekipy do remontu? Was tu kilku, a jak co do czego przyjdzie - panie, ten robi źle, tamten też.
OP jest śmieszny, ale też komentarze fachowych znawców także - jakbyśmy nie wiedzieli wszyscy, jak wygląda standard budowlany w Polsce. Wystarczy pochodzić po tych waszych blokowiskach i poszukać mieszkania do kupna projektowanego przez fachowców i wybudowanego po kontroli inżynierów. Kurła nie ma osiedla bez fuszery w Polsce
@conradowl OP marnuje pieniądze, swój czas i ewidentnie kroczy ścieżką stworzenia katastrofy budowlanej.
Co do firm budowlanych, deweloperzy krzaki, czyli sp. z o.o. na jedną inwestycję z kapitałem 5.000zł, starają się wypracować jak największe zyski w jak najkrótszym czasie. Zatem organizują konkurs ofert, gdzie głównym kryterium oceny oferty jest cena. Wykonawca oferujący najniższą cenę wykonania usługi "bierze zlecenie" i do roboty... Znam przypadek, gdzie w firmie wykonawcy "zbrojarze" nie potrafili odczytać układu zbrojenia wieńców z projektu stropu Terivy. Znam przypadek układania płytek w holu przez dwie Panie nauczycielki z Ukrainy po 50 roku życia wraz z jednym facetem i nie wyglądało to najlepiej. Znam przypadek wymurowania ścianek działowych z silki na zaprawie zrobionej chyba z samego piasku i wody... Przekoszone murłaty, krzywe krokwie... etc. W większości byli to partacze niemający pojęcia o robocie, najczęściej jdg i ekipy jdg ludzi po przebranżowieniu. Tacy, którzy myśleli, że na boomie budowlanym zbiją kokosy...
Miałem okazję spotkać firmy, które przy całkowicie nowych projektach domów jednorodzinnych konsultowały zmiany projektowe z architektem celem modyfikacji/usprawnienia budowy konstrukcji na etapie budowy. Najczęściej były to niewielkie zmiany w układzie zbrojenia/ścian/technologii wykonania. Miałem okazję poznać firmy, na które miło było popatrzeć podczas pracy. Poznałem ekipy, które pracowały jak szwajcarski zegarek, rzetelnie wykonując swoją pracę. Problem jest taki, że część z nich aktualnie pracuje w Niemczech, Holandii, Norwegii, a te, które są w Polsce, wysoko cenią swoje usługi. Inną kwestią jest to, że Polski rynek budowlany jest zderegulowany a przez to zepsuty... No i "truskawką" na torcie są prywatni inwestorzy, którzy z jednej strony są dociskani przez inflację, a co za tym idzie wyższe ceny towarów i usług a z drugiej przez wysokie stopy procentowe i rosnące raty kredytu. Zatem szukają wykonawców po "łebkach"...
Zaloguj się aby komentować