Komentarze (42)

Weź nie przypominaj bleh, nie rozumiem jak można czuć nostalgię do czasów szkoły, przecież to było absolutne że zwierzęcenie, zawsze równanie w dół (jak policzysz/zrobisz coś szybciej to zrób kolejne zadania) możesz dostawać 5 a i tak musisz siedzieć na d⁎⁎ie i się nudzić, przechowalnia dzieci i zadeptywak ambicji

@mtriciak33 Oj Tak, z tym zadeptywaniem ambicji to prawda. Zamiast dać jakieś inne, lepsze książki lepszym uczniom, siąść Z nimi na dupie I rozwinąć. Strata młodych talentów tak bardzo.

@mtriciak33 ja np tęsknię za czasami, kiedy o 13-14 już miałam fajrant, wracałam sobie do domu, pół godziny poświęcałam na odrobienie lekcji (czytaj: przepisanie treści z podręcznika do zeszytu ćwiczeń i przepisanie wypracowania na polski z opracowania Grega), a potem mogłam robić co chcę. Nie trzeba było wyrabiać dupogodzin w robocie do 16, nie trzeba było jechać po robocie coś tam załatwić albo kupić, nie trzeba było sprawdzać, czy rachunki opłacone w terminie...

@AndzelaBomba Ja też z nostalgią wspominam czasy dzieciństwa. Szkoła była OK, ale jeden aspekt (poza kasą) dorosłości doceniam: jasną granicę między pracą a życiem po pracy. W szkole to był zatarte, bo zawsze są jakieś prace domowe albo sprawdziany do nauczenia. No i też mam wspomnienie, że nauczyciele mają tendencję do "równania w dół".

Zaloguj się aby komentować