Komentarze (57)

@Opornik myślałem, że w sobotę podjadę po prezent, bo okazja i akurat bedę w mieście rodzinnym, musialem się spinać w piątek po pracy ;D

@festiwal_otwartego_parasola albo mam halucynacje albo rzeczywiście mam zimnioka. Jak mam to się podzielę. Jak to halucynacje to nic się nie wydarzy

Nie czaję, co takiego ważnego ludzie mają do kupienia, że nie mogą 1 dzień bez tego przeżyć. Niedziele niehandlowe j⁎⁎ać prądem, ale bez kitu nie rozumiem, skąd w ludziach taka desperacja.

@madhouze no ja na przykład dzisiaj od 7 do 23 jestem wyjęty z życia i nie mam nawet 15 minut żeby zrobić zakupy. Gdyby nie frisco zamówione wczoraj to bym żarł gruz.

Gdyby nie frisco to bym miał maraton od środy po poniedziałek na jednych zakupach. Dalej nie widzisz problemu?

@madhouze jaka desperacja? Po prostu małe przypomnienie o tym na pewno ułatwi niektórym życie, bo o ile nie mieszkasz w dużym mieście to pewnie może być mały problem z zakupami w dni wolne

@General_Kenobi na wsi jest jeszcze łatwiej, bo sklepy prowadzą właściciele. Myślę, że jednak minimum planowania i nie ma problemu.

@madhouze przykładowo pracujesz 9-17 z 1h dojazdu w jedną stronę co jest dość popularne w default city. Po pracy jesteś zbyt zmęczony by robić zakupy.


No więc nie masz 7 dni na zakupy tylko zostaja ci dwa dni tygodnia - sobota i niedziela. Niedziela dzięki PIS jest popierdolona. Więc masz jeden dzień -sobota w którym najwygodniej ci robić zakupy. Tylko razem z Tobą robi to połowa innych osób. Nie daj boże jedyny sklep w twojej okolicy to ciasna, załadowana paletami z mała iloscia koszyków ale za to z wielką iloscią wielkich wózków jebana biedronka i witamy w piekle Polaka robaka.


Zatem problemem nie są same niedzielę niehandlowe tylko to że w praktyce masz jeden dzień w tygodniu z resztą innych pracujących ludzi.

Najgłupsze w tym wszystkim jest nieustalanie prawa pracy tylko prawa działania sklepu. Możnaby ustalić by pracownicy sklepów nie pracowali w niedzielę, a sklepy mogłyby działac w niedzielę zatrudniając na część etatu na UZ studentów/ dorabiajace matki

@madhouze a ja sobie wyobrażam, że np. kierowca ciężarówki (singiel lub mieszka sam, a dziewczyna jeszcze u rodziców) czy też operator koparki, spawacz, marynarz, inżynier czy przedstawiciel handlowy - są w delegacji i wracają w piątek w nocy. Kurczę, inspektor ITD, mój znajomy jest na Sycylii. Nie pamiętam, czy wraca w weekend. Ale przez tydzień to szynka, ser, warzywa i mleko oraz pieczywo nie przeżyja w lodówce. Więc dobrze, by tacy ludzie się ogarnęli, zamówili zakupy, zrobili dziś nawet na przerwie w pracy, poprosili kogoś. Bo jak nie to zostaje weekend w restauracjach lub głód.

Paru budowlańców, hydraulicy itp też muszą kupić potrzebne rzeczy na robótkę w weekend, niejeden dorabia np. na samochód. A ilu pracuje jak ja? Co prawda ja nie w Polsce, ale rolnictwo w Polsce chyba istnieje? Jeśli w Polsce masz awarię zaworu na kurniku, w oborze, może awaria zapłonu do grzejnika (a wczoraj miałem dostawę kurczaczków i muszą mieć 35 stopni) to weź teraz w weekend kup sobie coś... A choćby i śrubki... Tydzień temu wymieniałem silnik elektryczny z wiatrakiem do grzejnika na farmie - śrubki za krótkie, żadne nie pasowały - i co, jakby nie sklepy w weekend to dupa, mimo ponad 100kg różnych śrubek w magazynie.


Serio nie ogarniasz, że kraj musi funkcjonować i pewne rzeczy się psują, że zawsze kilkanaście tysięcy rodaków jest na urlopie, podróżują, że ktoś pracuje w delegacjach?


Czasami mam wrażenie, że niektórzy wyobrażają sobie, iż świat to tylko pracownicy IT i klepiący cyferki w korpo. Politycy w pandemii też myśleli, że wszystkich można wysłać do domu i będzie cacy.

@conradowl wiesz, a jakby spadł tak teraz meteoryt... Można sobie wymyślać 1000 różnych scenariuszy, ale tak naprawdę, to wystarczy trochę planowania

@madhouze owszem. Jednakże ludzie codziennie zapominają o limicie prędkości, lekach, gumce (i dzieci z wpadki), zapłaceniu rachunku, psie czy dziecku w samochodzie, przeglądzie samochodu, zatankowaniu, naładowaniu telefonu... Więc zapomnienie o tym, że cały weekend jest niehandlowy bo niedziela plus jakieś święto, o którym pojęcia niewierzący nie ma - to chyba nie jest zbrodnia i zwyczajnie warto o tym przypomnieć? Ja kumplowi co na Sycylii siedzi przypomniałem i podziękował bo by przyleciał do domu bez jedzenia

@madhouze Ty sie pytaj, 22 godzina przed wigilią dzien syfon sie urwał znajomemu, wanna pelna wody a juz zamkniete bylo wszystko, czekaj 3 dni bez wanny z dwojka dzieci. Dobrze ze zorganizowalem od znajomego z garazu bo dzwonił do administracji i powiedzieli ze najeczesniej po swietach moga zajrzec, zeby wanny nie uzywał. Wiec gdyby nie to chłop bylby w dupie

b43b753a-a753-4993-a98e-df71f8062431

@conradowl Przecież ja nie mam nigdzie pretensji o przypomnienie, ani pretensji w ogóle. Po prostu tego nie rozumiem. Ja do sklepów nie chodzę w ogóle, zamawiam zakupu raz tygodniu i jakoś magicznie wszystkie wymienione w wątku problemy, stają się problemami z dupy.

@madhouze a podczas covid mi nikt nie umarł w rodzinie i nikt nie zachorował. Ja też nie. A przynajmniej nie miałem nigdy pozytywnego testu bo raz byłem przeziębiony, ale do pracy jeździłem.


Argument anegdotyczny, pojedynczy przypadek nie oznacza, że problem nie istnieje...

@madhouze czemu? Robie zakupy samodzielnie i nie bede dzwigadz na plecach 10 kg. Nie mam auta, zawsze robie male zakupy, na biezaco.

@madhouze 

Sobota,l? chyba że wpis nawiązuje stricte do jutrzejszego dnia, a nie generalnie do niedzieli handlowej


ty się wymadrzasz, że ludzie planować nie potrafią, a prostego zdania zrozumieć nie umiesz? No tak, ten wpis odnosi się do tego weekendu xD

@madhouze zakaz handlu jest skrojony pod stare baby i związki zawodowe w krajach zachodnich w których ludzie nie muszą/nie chcą pracować całymi dniami i tygodniami żeby się czegoś dorobić. + dla gospodarki kraju rozwijającego się to zdecydowanie gorsze niż lepsze


w skrajnych przypadkach - możesz doskonale planować zakupy, ale zjebie Ci się lodówka czy inny sprzęt do gotowania i jestes przez X dni skazany na restauracje a twoje strategicznie kupione jedzenie jest do wywalenia


Twoje podejście: nie popierasz, ale "można się przyzwyczaić"

428d8e10-c13e-4668-ab41-0a3a8c52f96a

@madhouze dla mnie zawsze niedziela była najodpowiedniejsza żeby porobić coś w domu, w ogrodzie, pomajsterkować. I tak Castoramę odwiedzałem najczęściej właśnie wtedy.

@madhouze nie czaje ze z powodu wizyty 3 króli u Jezuska wszyscy mają wolne a i zakupów nie można zrobić w weekend zapierdalając cały tydzień do huty

@kotos  to bardzo smutne, że nadal mamy w Polsce niewolnictwo i pracę po 24h na dobę. Albo niektórzy po prostu pierdola głupoty bo masa sklepów jest otwarta od 6 do 23 i czasu przed lub po pracy na zakupy jest od pyty.

@Shemsi pownni sobie Jaworowicz wezwać i popłakusiać: “Pani my nie wiedzieli, że w weekendy sklepy zamknięte my chcieli harnasie walić cały weekend, a tu nam weekend niehandlowy zrobili, banda polskich decydentów“

Jeśli ktoś mówi, że nie ma jak zrobić zakupów dzisiaj bo brak czasu, to jest to dla mnie jedynie nieumiejętność jego zarządzaniem. Inna sprawa, że z głodu nie umrze, małe sklepy czy restauracje będą otwarte.

Zaloguj się aby komentować