Przypominam, że CAŁY ten weekend jest niedzielą niehandlową, trzeba kupić zapasy.
#wiadomoscipolska
Przypominam, że CAŁY ten weekend jest niedzielą niehandlową, trzeba kupić zapasy.
#wiadomoscipolska
@madhouze przykładowo pracujesz 9-17 z 1h dojazdu w jedną stronę co jest dość popularne w default city. Po pracy jesteś zbyt zmęczony by robić zakupy.
No więc nie masz 7 dni na zakupy tylko zostaja ci dwa dni tygodnia - sobota i niedziela. Niedziela dzięki PIS jest popierdolona. Więc masz jeden dzień -sobota w którym najwygodniej ci robić zakupy. Tylko razem z Tobą robi to połowa innych osób. Nie daj boże jedyny sklep w twojej okolicy to ciasna, załadowana paletami z mała iloscia koszyków ale za to z wielką iloscią wielkich wózków jebana biedronka i witamy w piekle Polaka robaka.
Zatem problemem nie są same niedzielę niehandlowe tylko to że w praktyce masz jeden dzień w tygodniu z resztą innych pracujących ludzi.
Najgłupsze w tym wszystkim jest nieustalanie prawa pracy tylko prawa działania sklepu. Możnaby ustalić by pracownicy sklepów nie pracowali w niedzielę, a sklepy mogłyby działac w niedzielę zatrudniając na część etatu na UZ studentów/ dorabiajace matki
@madhouze a ja sobie wyobrażam, że np. kierowca ciężarówki (singiel lub mieszka sam, a dziewczyna jeszcze u rodziców) czy też operator koparki, spawacz, marynarz, inżynier czy przedstawiciel handlowy - są w delegacji i wracają w piątek w nocy. Kurczę, inspektor ITD, mój znajomy jest na Sycylii. Nie pamiętam, czy wraca w weekend. Ale przez tydzień to szynka, ser, warzywa i mleko oraz pieczywo nie przeżyja w lodówce. Więc dobrze, by tacy ludzie się ogarnęli, zamówili zakupy, zrobili dziś nawet na przerwie w pracy, poprosili kogoś. Bo jak nie to zostaje weekend w restauracjach lub głód.
Paru budowlańców, hydraulicy itp też muszą kupić potrzebne rzeczy na robótkę w weekend, niejeden dorabia np. na samochód. A ilu pracuje jak ja? Co prawda ja nie w Polsce, ale rolnictwo w Polsce chyba istnieje? Jeśli w Polsce masz awarię zaworu na kurniku, w oborze, może awaria zapłonu do grzejnika (a wczoraj miałem dostawę kurczaczków i muszą mieć 35 stopni) to weź teraz w weekend kup sobie coś... A choćby i śrubki... Tydzień temu wymieniałem silnik elektryczny z wiatrakiem do grzejnika na farmie - śrubki za krótkie, żadne nie pasowały - i co, jakby nie sklepy w weekend to dupa, mimo ponad 100kg różnych śrubek w magazynie.
Serio nie ogarniasz, że kraj musi funkcjonować i pewne rzeczy się psują, że zawsze kilkanaście tysięcy rodaków jest na urlopie, podróżują, że ktoś pracuje w delegacjach?
Czasami mam wrażenie, że niektórzy wyobrażają sobie, iż świat to tylko pracownicy IT i klepiący cyferki w korpo. Politycy w pandemii też myśleli, że wszystkich można wysłać do domu i będzie cacy.
@madhouze owszem. Jednakże ludzie codziennie zapominają o limicie prędkości, lekach, gumce (i dzieci z wpadki), zapłaceniu rachunku, psie czy dziecku w samochodzie, przeglądzie samochodu, zatankowaniu, naładowaniu telefonu... Więc zapomnienie o tym, że cały weekend jest niehandlowy bo niedziela plus jakieś święto, o którym pojęcia niewierzący nie ma - to chyba nie jest zbrodnia i zwyczajnie warto o tym przypomnieć? Ja kumplowi co na Sycylii siedzi przypomniałem i podziękował bo by przyleciał do domu bez jedzenia
@madhouze Ty sie pytaj, 22 godzina przed wigilią dzien syfon sie urwał znajomemu, wanna pelna wody a juz zamkniete bylo wszystko, czekaj 3 dni bez wanny z dwojka dzieci. Dobrze ze zorganizowalem od znajomego z garazu bo dzwonił do administracji i powiedzieli ze najeczesniej po swietach moga zajrzec, zeby wanny nie uzywał. Wiec gdyby nie to chłop bylby w dupie

@madhouze zakaz handlu jest skrojony pod stare baby i związki zawodowe w krajach zachodnich w których ludzie nie muszą/nie chcą pracować całymi dniami i tygodniami żeby się czegoś dorobić. + dla gospodarki kraju rozwijającego się to zdecydowanie gorsze niż lepsze
w skrajnych przypadkach - możesz doskonale planować zakupy, ale zjebie Ci się lodówka czy inny sprzęt do gotowania i jestes przez X dni skazany na restauracje a twoje strategicznie kupione jedzenie jest do wywalenia
Twoje podejście: nie popierasz, ale "można się przyzwyczaić"

Zaloguj się aby komentować